Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 03/21/22 in all areas
-
Ten tez mi w głowie siedzi. Może i jego ktoś zechce zabrać? Czasem cuda sie zdarzają. Wczoraj np pojechal do domu nasz hotelowy ukrainski Maxim. 10 lat, czarny, ok.30 kg, bez łapy. Nie liczylam na jego adopcję, a już na pewno nie na to, ze znajdzie dom szybciej niż Laima, z którą przyjechał. A jednak6 points
-
Kciuki pomogły i wczoraj Mysię zabrali państwo do domku, pod Kraków. Pani raniutko wsiadła w pociąg do Warszawy, tu Jej brat zabrał ją z dworca prosto do nas, i już kilka minut po 9.00 rano byli w Krasnosielcu. Mysia nieśmiała do ludzi, bała się odrobinkę. Dałam drugą obróżkę i smycz, podpisałyśmy umowę adopcyjną, wzięłam Mysię na ręce i podałam pani Edycie do samochodu. Wracali prosto do do domu. Dużo niepewności - jak Mysia zachowa się w samochodzie, jak w domu, jak zapoznanie z rezydentką jamniczką?... Ale pani ogromnie empatyczna, ciepła, więc i rokowania były dobre I na razie wiesci z domu cudne!5 points
-
4 points
-
Bardzo bym chciała. On taki w moim typie: stary, czarny, bez szans... Gdyby nie to, że sama mieszkam dokładnie na przeciwległym końcu Polski to bym pomyślała o PDT dla niego... W każdym razie jak ktoś dałby mu szansę dam stałą i zrobię bazar tylko na niego ...2 points
-
Pocieszcie oczy tak jak ja https://youtu.be/BNWxJs8TmvA2 points
-
Nie wiem ile brakuje, bo nie miałam możliwości podsumować deklaracji, ale pobyt z jedzeniem wyniesie ok 500 zl, bo to duży pies. Może Aska7 podsumowała deklaracje? Chyba łatwiej będzie, jak rudy będzie mieć swój wątek. Wyobrażam sobie i podziwiam zaparcie Wiele wiekszych psów, które często nigdy nie mieszkaly w domu ma na początku problem z pokonaniem choćby jednego piętra i ogólnie z używaniem schodów. Mysle, że w zależności od jego wielkosci 450-500 zl z jedzeniem.1 point
-
1 point
-
Dziękujemy bardzo. Akurat Ares i Fuks przyjechali 20, więc miesięcznice mają wspólne. Jesteśmy już po wizycie u weterynarza. Znów 3 zastrzyki i tym razem tabletki na 10 dni. Potem kolejna kontrola. O sterydach teraz nie ma mowy.1 point
-
1 point
-
1 point
-
Hurra! Mysia ma dom! Bardzo bardzo się cieszę!1 point
-
1 point
-
1 point
-
Powoli wraca do poprzedniego stanu. Dni są słoneczne, spaceruje na podwórku bardzo, bardzo z siebie zadowolony. Dziś znów jedziemy na kontrolę. Zobaczymy co dalej. Wczoraj minął 11 miesiąc naszego wspólnego życia.1 point
-
O Boże ... doczekałam tej chwili ... Kochany1 point
-
Info z pobytu Maxa w domku adopcyjnym oraz z zapoznania z kotami: Pierwsze zdjęcia są z długiego spaceru po lesie. Max zachowywał się tam bardzo dobrze, było sporo spacerowiczów, na których reagował tylko zaciekawieniem, a na psy nawet nie szczekał, tylko też był bardzo ciekawski i chciał do nich ich. Trochę rwał do przodu, ale się słuchał i większość drogi ładnie przeszedł Podczas jazdy samochodem się przytulał i zachowywał wzorowo. Jak przyjechaliśmy do domu, to najpierw siedliśmy z nim w kuchni i daliśmy jeść, położyłam Salema (czarnego kota) na parapecie nad nim, bo to on jeszcze nie jest przekonany, ale poza tym, że trochę powarczał, to później już tylko cały czas go obserwował. Mia (drugi kot) sama podchodziła trochę bliżej jak widziała, że Max śpi, a tak to obserwowała z odległości. Max trochę unikał Salema wzrokiem, ale czasem też na niego patrzył (chociaż głównie na Mię) i machał ogonem chcąc się bawić Potem Max trochę spał na kanapie, a kiedy nie spał, to sam się dopominał pieszczot. Zaczęłam go uczyć komendy siad Jedyne co, to jak wychodziliśmy, to nasikał na kuwetę kotów, ale to zrozumiałe, bo czuł tam intensywny zapach. Ale ogólnie jest o wiele lepiej, niż myśleliśmy Jedyna kwestia jest taka, żeby Salem się do niego przyzwyczaił, bo Mia już jest na drodze do zaakceptowania go. Więc myślę, że to tylko kwestia czasu, aż Max u nas zostanie na stałe1 point
-
Przepraszam ze tak przepadlam ale czas jakos dziwnie ucieka.. Dokladnie tak jak elik juz napisala - dzisiaj zawiozlam Micha na podanie zastrzyku - drugiej dawki librelli, i przy okazji Micha zwazylam, na tej samej wadze co zawsze, Michu wazy 41,9 kg, czyli znow urosl o kolejne 2 kg:)), wyglada juz calkiem przyzwoicie i humor mu tez dopisuje. Hot spot zaleczony i zarasta futerkiem. Michu jest wesoly, zarłoczny i zabawowy. Z moimi psami relacje ze strony Micha ocenilabym naprawde jako wzorowe - nie zdarzylo sie zeby Michu okazal niezadowolenie, o agresji nie wspominajac. Zabawki nie sa koscia niezgody, nie ma zadnych awantur o miske, smaczki, nawet moja uwagę. Michu okazal sie bardzo ustępliwym psem, nie prowokuje napięc i nie szuka zaczepki, wiecej nawet- unika konfliktow, nawet obszczekany odwraca glowe i odchodzi. Ogolnie wieksza przyjazn jest z Karatem, ale to raczej ze wzgledu na zabawowe usposobienie Karata; z Keria tez bardzo sie lubia, tyle ze Keria ma swoje humorki i nie zawsze pragnie towarzystwa:D. Z Potrkiem moim tez juz bardzo do przodu- generalnie przebywa w kagancu glownie na prosbe Piotrka niz ze wzgledu na swoje zachowanie.. Natomiast poniewaz Michu czuje sie juz silniejszy, zaopiekowany i wzmocniony, ma tez znacznie wiecej energii wiec zabawy trwaja na calego. Lubi tez oczywiście spacerki, niestety nadal widze u niego duzy dyskomfort gdy na osiedlu wzmaga sie ruch- szczegolnie gdy jedzie za nami jakis samochod to Michu nerwowo sie oglada, tuli uszy i przyspiesza:(. A ze samochodow u nas sporo wiec takie malo relaksujace te spacery i widac ze Michu pedzi do domu, gdzie czuje sie bezpiecznie. Ogolnie to przekochany psiak jest , widac ze sie otworzyl, mimo ze jest tu dopiero dwa miesiace, a proces adaptacji bedzie na pewno trwac nadal i za kilka miesiecy to bedzie zupelnue inny pies:D1 point
-
1 point
-
Gajulka coraz lepiej daje sobie radę z łapką. Dzisiaj z rana wyciągnęła mnie na naprawdę długi spacer. Zresztą spójrzcie tylko na zadowolony pycholek.1 point
-
1 point