Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 03/17/22 in all areas
-
Jesteśmy po wizycie. Chwilowo nie ma mowy o sterydach. Ponieważ Ares zawalczył - znów dostał zastrzyki (tym razem 4) i leki do poniedziałku. Wtedy kolejna wizyta. Kiedy wyszedł z samochodu - ruszył w swoje trasy spacerowe. Słoneczko pięknie świeci i chłopak ani myśli wracać do domu. Dziś zapłaciłam 69,00zł. Paragon wstawię jutro. Najważniejsze, że jest lepiej. Wczoraj przez godzinę łaził sobie po podwórku i udawał, że nie słyszy mojego wołania. Kotom schodzi z drogi, kur nie zauważa. Chłopak - ideał.3 points
-
Jestem kochane dziewczyny ❤❤❤ Żyjemy, czekamy na wiosnę i ciepło. Ostatnie miesiące dość trudne dla mnie, bo moje zwierzaki to już geriatria, najstarsze kotełki odeszły za TM, ciężko było. Psiaczki też nie najmłodsze, bo Yoshi 14 a Psotka 13, najmłodsza Mimi, chyba szósty rok jej idzie, szalona dalej, kombinatorka i strachulec. Mam nadzieję że niedługo się zazieleni, słońce zacznie przygrzewać i będziemy całymi dniami na ogrodzie. Pozdrawiam Was serdecznie i kwiatuszki zostawiam, postaram się na dniach pstryknąć Mimi jakieś fotki.2 points
-
Jo37 - bardzo dziękuję za wizytę Dziewczyny sympatyczne, ciepłe, jedna z nich pochodzi z Zamościa. Jestem pewna, że w tym domu miłość znajdzie inny, inny mały piesek. Dzisiaj rozmawiałam z jedną z pań - wybierają się do schroniska w okolicach Warszawy, wypatrzyły tam jakiegoś malucha z długim schroniskowym stażem.2 points
-
Dwa telefony, oba "rokujące". Czekamy na rozwój wydarzeń. I telefon w sprawie Kawki - tu zachowuję ostrożność, bo pani sympatyczna, ale ma przekonać męża i syna.2 points
-
2 points
-
Tolu, pod koniec miesiąca mogę wpłacić 300 zł na hotelowanie szczeniorki przez miesiąc. Tyle na dziś mogę zadeklarować. Może znajdzie dom w miarę szybko?1 point
-
Eliczku , kochana jesteś, jak zawsze nie odmówisz w potrzebie , za co dziękuję i mam wielką nadzieję ,że Odiś znajdzie "Swój" domek , teraz tylko trzeba mu w tym pomóc! bo pani oszukała, nie wiem kogo bardziej? jego , nas czy siebie? Nasza kochana Tysia obiecała ogłoszenia ,tylko muszę przesłać dane! dzisiaj już mi się nie uda , jutro spróbuję ,jeszcze raz zadzwonić do pani ,żeby dopytać o szczegóły i może uda mi się umówić , żeby zrobić parę zdjęć , zobaczymy czy mi się uda porozmawiać , muszę jakoś zorganizować komunikację między nami bo inaczej nie będzie nic z tej pomocy???1 point
-
Psinko kochana.. (*) Murko dziękujemy za opiekę1 point
-
Szczepić można, mój wet tylko radził. żeby między szczepieniem zakaźnych a przeciw wściekliźnie stosować dwutygodniowy odstęp choć wielu szczepi jednocześnie ale to podobno osłabia działanie obu szczepień.1 point
-
Bardzo się cieszę że u Aresa lepiej, bądź zawsze zdrowy chłopaku1 point
-
Takie info dostałam od p. Agnieszki: Zastanawialiśmy się, kiedy wziąć do nas Maxa na parę godzin, czy jakoś wieczorem na tygodniu czy w weekend. Jeszcze nie pisałam do pani Violi, bo musimy się upewnić, że ten dzień mamy wolny, ale planujemy, że w sobotę byśmy pojechali po niego około 11 czy 12, zabrali go na długi spacer do lasu w tę część, gdzie jest mniej spacerowiczów, potem przez resztę dnia posiedziałby u nas i byśmy porobili jakieś zwykłe rzeczy w domu, żeby koty zobaczyły, że nie odwiedza nas tylko od święta, tylko staje się częścią naszej codzienności i wieczorem byśmy go odwieźli. Jeśli zmieścimy się obok niego na kanapie, to wyślemy wspólne zdjęcie, a jeśli nie, to zdjęcie samego Maxa1 point
-
1 point
-
Nutka skończyła dzisiaj leczenie na giardię, była też u weterynarza. Sunia waży 7 kg, ma około 2 lata. Uszka zdrowe, rana po sterylizacji ładnie się zagoiła, sierść zdrowa i błyszcząca. Nutka jest bardzo grzeczna, usłuchana, wesoła i ruchliwa, a przy tym delikatna. Toleruje psy i koty. Ładnie chodzi na smyczy, utrzymuje 100 % czystość. Nie wyje, nie niszczy, nie jest szczekliwa.1 point
-
Dziś na razie brak jakichkolwiek nowych wieści o kocurku. Doktor do tej pory nieobecny, jakaś sprawa rodzinna, nie wiadomo czy zdążył się skonsultować z wetem z Lublina. Gdyby się pojawił ma oddzwonić, jak nie to jutro. Kocurek kochany, miziasty, apetyt dopisuje, ma zrobione opatrunki na łapki żeby schodziła martwica i został umyty oraz opatrzony na obszarze podbrzusza i zatyla.1 point
-
1 point
-
Taka kwota pozostała na moim koncie do dyspozycji piesków uratowanych przez Basię, szkoda żeby leżała skoro piesio traci dom ... Tak dużą kwotę uzbieraliśmy dzięki hojności wielu darczyńców, więc proszę o opinię, o sugestie, propozycje .... :-)1 point
-
Jest to wspaniała propozycja. Odiś to Basi podopieczny, musimy zadbać o niego. Oczywiście nie może trafić do schronu.1 point
-
1 point
-
Gajka radzi sobie doskonale. Od czwartku do niedzieli byłam poza domem, więc wróciłam „na gotowe”. I tak: z kilkunastu metalowych zszywek na ranie zostało kilka, okazało się też, że leki podawane są strzykawą w gardło zamiast z pycha karmą. Swoją drogą może warto wypróbować ten bestialski sposób na Pańciu:D Zabrałam Gajkę na wszelki wypadek do weta, bo pomimo strat w zszywkach rana wygląda bardzo ładnie, zrosła się, ale to raptem 6 dni od zabiegu. Lekarz pochwaliła kunszt Gajulki w bezkrwawym ściąganiu szwów, zdjęła 2 pozostałe, których obecność nie miała sensu. I wzięłam większy kołnierz, by malutka nie kombinowała więcej. W środę 23/03 wizyta kontrolna i dodatkowo ostrzykiwanie stawu, bo był w fatalnym stanie. Zołzulka świetnie sobie radzi, korzysta już z nowej nogi i nie pozwala wnosić się po schodach. Ale za to, jak ją ładnie poprosić, to pozwala się znieść. Kciuki miłe widziane, ale nie naróbcie sobie odcisków:)1 point