Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 02/22/22 in all areas

  1. O Bregusia "dobija się " pani z Krakowa. Państwo mieszkają w domku jednorodzinnym, w cichej okolicy, niedaleko las. Mają w domu 14 letnią suczkę i kota, wszystko przygarnięte. Pani poprosiła o podanie wymiarów Brego, ponieważ chce wiedzieć, czy zmieści się w takim specjalnym przejściu dla psów. Państwu lada chwila urodzi się wnuczątko. Córka pani ma adoptowanego ze schroniska psiaka w typie owczarka australijskieo, bardzo przyjaznego. Też mieszkają w domku rodzinnym i tam właśnie jest to przejście specjalnie zrobione dla psa, aby sobie wchodził i wychodził na posesję, kiedy chce. Pani często jeździ do córki. Pani już dwa razy pytała o wymiary, poprosiłam o chwilkę cierpliwości. Opowiedziałam, jak na ten moment zachowuje się Brego, że jest szczekliwy, trochę lękowy..Panią to nie zraziło.. Zobaczymy co z tego wyniknie.
    4 points
  2. Lucuś mnie cały czas prowadzi na spacerkach raz na Plac/mam dalej klucze/gdzie Ją odłowiliśmy ,a potem na Ogródki Działkowe ,gdzie Ją karmiliśmy ! Każdorazowo zatrzymuje się przed furtkami,czeka aż je otworzę i leci szukać Lusi.A ja dzisiaj zawiozłem Lusieńce do Schroniska całą torbę dobrej jakości mięsnych puszek z zastrzeżeniem ,że to oczywiście dla wszystkich przebywających tam bidulków.Lusia czuje się dobrze -wg.Pań miała swój dom,bo bardzo ładnie chodzi na smyczy,przyjmuje pieszczoty oraz głaski,rozdaje buziaczki.Jednocześnie trzeba bardzo uważać bo pozostał u Niej narazie "syndrom sylwestrowy"-wpada w panikę na silniejsze odgłosy,ale to powinno Jej minąć jak będzie miała swój nowy dom. W czasie kwarantanny zostanie wysterylizowana,w boksie zachowuje czystość i bawi się czarną pluszową małpką.Najpierw mnie oszczekała ,zanim usłyszała mój głos-potem już było normalnie i przyjażnie.Poinformowałem ludzi z Ogródków Działkowych o sytuacji Lusi ,gdyby się ktoś o Nią dopytywał lub Jej poszukiwał !Ciężko mi było z Nią się żegnać ,ale za często nie mogę być przy Niej by tego nie przeżywała .Po operacji-sterylizacji to na pewno będę przy Niej by miała przy sobie bratnią duszę.Schronisko jest bardzo dobrze utrzymane,wyposażone i nie ma za dużo piesków jak pamiętam z dawnych lat.Poza tym jest znowu akcja w Sky Tower-wystawa fotografii z opisem piesków wrocławskich do adopcji- na pewno wiele znajdzie domek. W ubiegłym tygodniu była akcja sprzedaży Ciast i różności z przeznaczeniem dla Pensjonariuszy Schroniska.Akurat jak byłem to dotarły 2 rodziny z Dziećmi z torbami pożywienia i smaczków dla tych bidulków !To dobry przykład empatycznego wychowania.Tyle wieści Wrocławskich-Lucuś po obiadku śpi obok mnie i ja też teraz będę wypoczywał.Może jutro podjadę z Nim na kontrolę,bo pomimo specjalnej karmy ma punktowe wyłysienia po smarowaniu emulsją na wyporyski skórne.Nie drapie się wogóle,a pomimo tego coś w organiżmie się dzieje,ale i tak jest najcudowniejszy i najkochańszy piesio świata !
    3 points
  3. Dzisiejsze wiadomości o Sarze:) Dzień dobry. Drugi dzień jeszcze lepszy :). Sara aklimatyzuje się zauważalnie. Ma nas na " oku " i jest jeszcze czujna. Zaczyna się przeciągać i stawiać z zainteresowaniem uszy. Wczoraj chyba nieco tęskniła, bo ledwo jadła, ale za to dzisiaj nadrabia. Nie chce suchej karmy to małżonka robi gotowana. Zdobywa natychmiast serca osób odwiedzających dostojnością i skromnością. Do kota skomli i lada dzień damy im się zwąchać. Zakładam, że jej uczłowieczenie, a nasze upsienie przebiegnie harmonijnie :). Robię zdjęcia i postaram się je przesłać mailem w sobotę w komplecie. Pozdrawiam Darek R.
    3 points
  4. sunieczka zabrana, strasznie boi się człowieka:( to jeszcze dziecko, przerażone psie dziecko w samochodzie wtuliła się we mnie tak mocno, że bark bolał.... teraz schowała się w łazience pod wanną zamówiłam dla niej u wetki Adaptil, oby biedusia przełamała strach.
    3 points
  5. Zdjęć nie mam, ale jest taka wiadomość: Wszystko bardzo dobrze Sunia jak pies pasterski pilnuje nas i chyba nieustannie liczy. Spacer poranny był krotki, bo po załatwieniu potrzeb od razu był zwrot do domu. Chyba się obawia, żeby znowu ktoś ją z domu nie wywiózl. A noc upłynela spokojnie. Jesteśmy zachwyceni. Jeżeli chodzi o kota, to wczoraj daliśmy Sarze wąchać jego spanie i pomerdala ogonem. Jest dobrze :))))) bardzo dobrze:)
    3 points
  6. Wstawiłam Misia od malagos. https://www.olx.pl/d/oferta/piekny-i-dostojny-misio-szuka-domu-CID103-IDNmEtT.html?bs=olx_pro_listing
    2 points
  7. Całe życie miałam duże psy, uwielbiam je, dopiero na starość przestawiłam się na średniaki ale tęsknię za dużymi tylko rozsądek mnie przed nimi powstrzymuje bo am juz 81 lat więc muszę myśleć logicznie bo nawet te średniaki mają dużo siły. A koszty są nieważne, teraz wydałam ponad 4 tysiące na ratowanie mojej suczki i nie żałuję bo żyje i jest zdrowa.
    2 points
  8. 1 point
  9. Bardzo, bardzo dziękuję, że jesteście i wspieracie TUPTUSIA
    1 point
  10. Rozumiem, myślę że nie zmarnowali leku, ale to sprawa drugorzędna. Najważniejsze że Michowi lepiej
    1 point
  11. Dla mnie nie ma nic ważniejszegoi niż bezpieczeństwo i zdrowie moich psow mimo, że jestem emerytkas. Ale strojenie psów w idiotyczne ubranka jest głupie, pieniądze lepiej wydać na dobra karme a nie męczyć biedne psiaki. To nie lalki tylko żywe stworzenia.
    1 point
  12. Jaka mordka, rzeczywiście dzieciak jeszcze .... Ona się w Ciebie praktycznie wkleiła, widać od razu uznała, że Twoje ramiona to takie bezpieczne miejsce....
    1 point
  13. O mateńko... Pani Marzenka jest wyjątkowa:) Podziękuję.
    1 point
  14. Dziękuję Podmieniłam na owczarka niemieckiego, który od paru miesięcy tkwi w niedużym gminnym kojcu. Spacery ma raz w tygodniu, dzięki uprzejmości jednego pracownika. Pies powinien wyjechać już do Zamościa, ale na razie udało się i jest w gminnym kojcu. Nie wiadomo jednak jak długo jeszcze mu się upiecze. To typowo domowy owczarek, ktoś o niego musiał dbać zanim na starość wylądował na ulicy - bardzo rozpacza za człowiekiem . https://www.olx.pl/d/oferta/owczarek-niemiecki-ares-pies-idealny-CID103-IDNebxD.html
    1 point
  15. Bardzo sie cieszę z domu szczeniorki:). Podczytywałam;)
    1 point
  16. Brego to naprawdę fajny psiur. Przekochany. Fajnie byłoby gdyby znalazł dla siebie pewną przystań, tego potrzebuje - stabilizacji.
    1 point
  17. Maryniu jak dobrze ze maja Ciebie jak dobrze ze maluneczka juz u Was w Marysienkowie niezwyklym
    1 point
  18. Figunia wpłaciła na konto fundacji 200 zł, pięknie dziękuję Przeznaczam je w całości na diagnostykę suni.
    1 point
  19. Mam zdjęcia Suni oraz nadzieję, ze uda mi sie je wstawić. Ale najpierw Jurkowe wiesci. Wczoraj dopiero zobaczyłem jak po akcji z Lusią w tych krzewach dzikiej róży, dzikich akacji z ostrymi kolcami zostałem poraniony na nogach/pomimo sztruksowych spodni/ oraz rękach-pozaklejany jestem plastrami nasmarowany maściami bo w dwóch palcach wdała się infekcja,a z jednego dalej leci mi krew/to przez tabletki rozrzedzające krew /Mam przez tą zakrzepicę bardzo słabą i delikatną skórę-jak papier- każdy uraz kończy się pęknięciem skóry. Ale do wesela się zagoi !Wczoraj jak zasnąłem ok.22-giej to obudziłem się o 6-tej rano !Popatrzyłem na zegarek i od razu myślami byłem przy Lusiu-padał deszcz i było 2 stopnie,a ja byłem zadowolony ,że Lusieńka śpi spokojnie w ciepełku i nikt Jej nie przegania.Jedna Pani przyniosła mi do domu puszki mięsne dla Lusi i była zdziwiona ,że już Jej nie ma .Zapewniłem Ją,że wybieram się do schroniska z puszkami więc i te przekaże !Nawet Sąsiadka z naprzeciwka wczoraj zadzwoniła ,że postawi mi na schodach torbę z puszkami dla schronu.Jak wyczytałem na drzwiach schroniska to oni przyjmują tylko dobrą wartościową karmę-żadnego "badziewia" za 2 złote z Supermarketów,bo stworzenia od tego chorują.Czytałem wpisy Pań z Dogomanii-wszyscy szczęśliwi,że kolejna bidulka wyjdzie na prostą i będzie kochana i szanowana ! Otrzymałem wiele podziękowań ale zawsze będę uważał,że Normalność postępowania w życiu zawsze jest najważniejsza i skutkuje pozytywnym odzewem ! A przy tym to miłe !
    1 point
  20. Ojjj, to za duże słowa. Nie jestem czarodziejką, to kwestia szczęścia, że z mojego ogłoszenia Adzie szykuje się domek :) Cieszę się, że mogłam tak pomóc. Trzymam kciuki za adopcję, oby się nie rozmyślili. Daj znać kiedy ściągnąć ogłoszenie.
    1 point
  21. Popłakałam się przy tym filmiku z Lumi - widziałam jak sunia spaceruje, ale taką gonitwę w jej wykonaniu to widzę po raz pierwszy. Wspaniale się ogląda taką szczęście Lumi; po tylu latach w niewoli w zamkniętym w boksie, taka wolna, radosna! Niech biega jak najwięcej i jak najdłużej, za siebie i za Suvi - drugą weterankę z zamojskiego schroniska, której już nie ma.
    1 point
  22. Przybłąkała się kilka dni temu do wsi na obrzeżach naszej gminy i siedzi przy dwóch psach pani, która do mnie dzwoniła. Nr telefonu pani oczywiście z naszego urzędu dostała, więc wszelkie koszty z sunią związane pokryje gmina, nie będzie potrzebna pomoc finansowa. Jeszcze jej nie widziałam, pani pracuje po południu, ja - rano, więc umówiłyśmy się na sobotę rano, zanim pani do pracy pojedzie. Sunia się boi, nie daje się głaskać, może do soboty się trochę oswoi. Ogłosiłam ją na Fb, mam nadzieję, że znajdzie się właściciel.
    1 point
  23. I jeszcze prezencik dla zaglądających. Ten znikający biały punkt, to Lumi Czy ktoś podejrzewał ją o taki sprint? Jak widać Lumi jest duszą towarzystwa
    1 point
×
×
  • Create New...