Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 02/20/22 in Posts

  1. Często rozmawiam z p. Jolą o Runo. Są chwile, gdy Runo sam przychodzi do pokoju, do p. Joli i siada na kanapie. Cały czas obserwuje. Przez te wichury jest troszkę lękliwy i szybko chce wracać do domku. Runo jest bardzo łasy na smaczki, daje się przekupić. Runo bardzo boi się aparatu (o tym też mówiła Dexterka). Ustaliłam z p. Jolą, że nie będziemy go stresować fotografując czy robiąc filmiki. On musi się porządnie zaaklimatyzować. W kontakcie jesteśmy stałym. Tutaj Runo przywołany przez p. Jolę przychodzi, ale zobaczył aparat i w nogi...
    5 points
  2. Odnosze wrazenie ze jest zdecydowana poprawa, tzn Michu szedl na spacerze jakby bardziej dynamicznie, bylismy tez troszke dalej - niestety problem z Michem na spacerach jest taki ze on sie boi nadmiernego ruchu przechodniow, boi sie samochodów, a juz na widok dostawczaka to wpada w panike, o ciezarowce czy autobusie nie mowie, za duzy zgielk go peszy i przeraza, dlatego nie chodze z nim dalej na ląki, bo tam musimy przejsc czteropasmowke i tory tramwajowe, przystanek na ktorym jest zawsze sporo ludzi - wiec nie chce go stresowac. Raniutko przeszlismy dosc spory odcinek i Michu nie robil takich przerw jak dotychczas na ogladanie krzewow. Poobserwuje go w najblizszych dniach i zdam relacje bardziej rzetelną:))
    3 points
  3. Dajmy spokój, proszę. Tyle złego wokół się dzieje, że żyć się odechciewa, bądźmy chociaż my tutaj razem i wspólnie działajmy. Nie znamy realiów życia wszystkich nas, nie znamy dokładnie sytuacji. Nie dowalajmy jedynej osobie, która tam pomaga zwierzętom. Bo jak jej nie będzie, to ... Pomyślmy jak pomóc realnie. Czy Diego już jedzie? Cieszę się, że nastaje koniec jego męki w przechowalni.
    3 points
  4. Poproszę o wpisanie kolejnych deklaracji, bardzo dziekuję Iwona z Sosnowca - 20 zł malti - 20 zł
    3 points
  5. Nie chciałabym być Martą Alicją nawet przez tydzień. Napisalam jej, że Melci przydałyby się feromony, a ona sama je od razu do nas zamówiła. Sama Meli szukała transportu, ogarniała zbiórki na platny transport, na spłatę długu w poprzednim miejscu, pisze prośby o deklaracje na jej utrzymanie, a to tylko jeden pies. Takich psów i kotów wkolo jest tam sporo. Akurat na jej i na biłgorajskim profilu są ciągle udostępnienie, prośby o DT czy pomoc w transporcie. I jakos to wszystko ogarnia. Uważam, że ma ogromne serce, bo wielu odpusciloby sobie , kiedy wszyscy wkoło mają zwierzęta gdzieś i tylko jej jednej nadal zależy. Co do czekania ze zlamaniem, to mnie przy otwartym złamaniu (!) u starego psa ortopeda wyznaczyl termin operacji za 2 tyg. i uważał, że nic psu sie nie stanie, mimo że kość mu wystawała z łapy. To oczywiście było nie do przejścia. Pies ( moze ktoś jeszcze pamieta dogomaniackiego onka Oskara) został zoperowany gdzie indziej od razu. Jednak jeśli złamanie jest stare, to rzeczywiście kilka dni niewiele zmieni, a poważną opercje lepiej robić w miejscu, gdzie pies zostanie porządnie zabezpieczony i będzie pod stała domową opieką.
    3 points
  6. Życzę, aby ktoś na poważnie zainteresował się Bonuskiem. Służę pomocą, gdyby potrzebna była wizyta PA.
    2 points
  7. A z innej beczki - wczoraj rozmawiałam z Gosią o (M)Uffince. Koteczka miewa się doskonale, jest wesoła, rezolutna, wszędobylska, mocno zachęca wszystkich do zabawy i zajmowania się nią. Prawdziwa rozpieszczona kocica Pajda pilnuje jej bardzo, na każde miauknięcie przybiega i sprawdza czy się krzywda nie dzieje jej małej siostrze ze stada Fajnie.
    2 points
  8. Sara pojechała Państwo fajni, Sara najpierw nie chciała wejść do auta, ale potem do pani merdala ogonkiem.
    2 points
  9. 2 points
  10. Po ukraińskiej szczeniorce Norci, która nie miała wątku na dogo, zostały pieniądze wpłacane przez helli. Za zgodą helli deklaruję z tych pieniędzy 30 zł miesięcznie dla sunieczki przez rok.
    2 points
  11. Bonus jest pokazywany na profilu Zea, dzisiaj chyba ta sama p. Agnieszka pisała też do mnie, pytała o Bonusa i dlaczego jest polecany do adopcji jako jedynak. Nie wiem, które ogłoszenie widziała. Pani wraz z mężem pomagają niepełnosprawnym psom, mają w domu 4 niewidome psiaki.
    1 point
  12. Porposze o nr konta. Jeśli okaże się że konto Suvi[*] jest uregulowane przenoszę deklaracje na Tuptusia
    1 point
  13. MIałam wrzucić fotki ale zapomniałam Miałam okazję spotkać Puchatka osobiście spacerując z moim Tobim
    1 point
  14. Kudłaty Dingo z łańcuchowej przechowalni dwoma łapkami już w nowym domu. Dzisiaj odbyła się wizyta, psiak może może pakować, zamieszka pod Warszawą. I dobrze, że tak sprawnie poszło, bo dzisiaj Marta ratowała go z opresji - zaplątał się na łańcuchu I tak tkwił. Marta znalazła też dziewczynę, która go ostrzyże, nasza cudowna p. Marzenka ma go parę dni przetrzymać u siebie po spa (aby nie wracał na łańcuch). Ludzie się o Dingo bili, niestety nikt nie byl zainteresowany innym psem. Chcieli tylko Dingo. Oczywiscie potrzebne kciuki, aby Państwo nie zrezygnowali i psiak był tam tak szczęśliwy, jak się zapowiada, że będzie. Poker, dziękuję za ogłoszenie. Możesz je zdjąć.
    1 point
  15. Nie zaglądam tu codziennie. U Tobiego bez zmian. Przez ostatnie pogody ciężej mu się chodzi. Dostał leki na stawy jako wsparcie i otrzymuje leki na tarczycę. Jak dostanę się do komputera wrzucę filmik.
    1 point
  16. Pani pytała jeszcze czy Bonus ogłaszany jest przez jakąś organizację, odpisałam, że nie, że przez Wolontariuszkę. Pani na OLX nazywa się Agnieszka. https://www.olx.pl/d/oferta/niewidomy-bonus-czeka-na-kochajacy-dom-CID103-IDKb7ef.html
    1 point
  17. Dzisiaj jest zapytanie o Bonuska, poprosiłam o kontakt telefoniczny. cyt. Dzień dobry, czy mogłabym dowiedzieć się czegoś więcej o Bonusie ? Czy wcześniej miał dom ? Jak reaguje na inne zwierzęta ? Czy był kontrolowany okulistycznie ? Czy ktoś z Krakowa mógłby adoptować psiaka ? Wiem, że to daleko a Państwo chcą się spotkać w domu także wole zapytać pozdrawiam.
    1 point
  18. Trudno powiedzieć. Lilek patrzy z pobłażaniem na te "głupie suki", jak się bawią. Czasami zaś Ada potrafi pogonić z posłanka któreś z nich.
    1 point
  19. I dowiedzialam się przy okazji,że zobaczę Bolą.Pani bardzo podobało się na Roztoczu.Zarezewowala już kwaterę i w kwietniu mają przyjechać!!!!
    1 point
  20. Ten tekst jest mega złośliwy i wredny.Na przyszłość po prostu nie będę czytała twoich postów.A Ty już tak swoim dobrym sercem i wrażliwościa nie epatuj.Kto ma empatię , nie pisze takich postów.
    1 point
  21. Elu, zgodnie z tym co ustaliłyśmy wcześniej, gdy dopiero rozważałaś adopcję Soni, a także w czasie nasze ostatniej rozmowy zapłacę za usg. Pamiętam jak Basia bardzo się wtedy cieszyła, gdy podjęłaś decyzję że dasz suni dom :-))
    1 point
  22. Niedzielne DZIEŃ DOBRY od Fuksia.Chłopak już najedzony, wyszedł na dwór (trochę uspokoił się, na szczęście, wiatr). Muszę poinformować, że Fuks zaczyna zostawiać suchą karmę, nawet w nocy nie dokończył. I dziś za nami pól roku razem!
    1 point
  23. 1 point
  24. Mamy gości weekendowych i z Ady dzikus wyszedł,że hej ! Lilek przy niej to szczyt odwagi.
    1 point
  25. Dopiero teraz widzę, ze powyższe wieści Jurek przysłał wczoraj. Zatem teraz wstawię te dzisiejsze. Mam same wspaniałe wiadomości o Suni ! Nie wiem czy jest to zasługa mojej byłej pozycji społecznej,czy materialnej czy 30 lat wspólpracy ze Schroniskiem we Wrocławiu /czytaj stałego konkretnego dofinansowywania /,ale fakt faktem ,że sunieczka jest tam traktowana priorytetowo jak Księżniczka ! Jak przyjechałem to była pod opieką Pani Małgosi Dobrowolskiej,przy Jej biurku,w towarzystwie 3-miesięcznego wesolutkiego pieska,w towarzystwie Pani behawiorystki i spokojna czekała chyba na mnie.Od razu się z Nią przywitałem,przytuliłem Ją ,wycałowałem a Ona zaczęła mnie lizać po twarzy i rękach-moje ukochane czarne Maleństwo-nawet teraz na samo wspomnienie nie mogę powstrzymać łez,ale się tego nie wstydzę ! !Zero agresji z Jej strony-widocznie uwierzyła we wszystko co do Niej mówiłem ,że teraz już będzie wszystko dobrze !Jest zdrowa,była zbadana ,ma ok 2- 2,5 roku,przyjęła pierwsze szczepienia i do 11 marca pozostanie na kwarantannie-zostanie też wysterylizowana-już opłaciłem Jej sterylizację z czego Pani się ucieszyła.Z racji mojego zaangażowania w Jej życie otrzymałem przywilej nadania Jej Imienia-ze względu na pamięć mojej suni ,która zmarła 10 miesięcy temu/pochodziła ze schronu z Warszawy z Palucha/ nadałem Jej imię LUSIA ! Ma nie tylko obecnie nr.schroniskowy 97/22 ale i cudowne Imię.Po tym czasie jest przewidziana do adopcji i wg.Pań nie powinna długo zagrzać miejsca w schronie !Teraz na kwarantannie i potem nie będzie oddana do boksu . Wg, zasad obecnie stosowanych w Schronisku,ze wzglęu na swój młody wiek i perspektywę jeszcze ok 15 letniego życia nie zostanie przekazana do adopcji osobom starszym powyżej 70 roku życia.Pomimo,że ta zasada mnie też dotyczy i bardzo uczuciowo się z Lusią związałem to uważam ,że jest bardzo słuszna ! Dzisiaj zawiozłem Jej ulubione puszeczki z cielęciną,z czego Lusia będzie zadowolona ,bo na działkach i Placu wszystko zjadała .Potuliłem Ją i wycałowałem na odchodne i przyszłym tygodniu kę pozłacany zegarek .Jeszcze na kopercie wygrawerują mi Jej Imię ! Dzisiaj już spokojnie zasnę ,bo 48 godzin prawie bez snu dla takiego Dziadka jak ja to wystarczy ! Przekaż wiadomości Kochanym Paniom z Dogomanni - Ich Empatia i Dobra Energia na pewno pomogły kolejnej bidulce wyjść na prostą-pozdrawiam serdecznie - Jurek Lucuś na spacerku dalej mnie prowadzi na Ogródki Działkowe,ale Mu tłumaczę,że Sunia już bezpieczna.Ja co popatrzę na zegarek na ręku to od razu myślami jestem przy Niej .Jak jutro przyjedzie Mateusz to wczyta mi zdjęcia z akcji łapania Suni z klatką,to póżniej moja żona wyśle Ci mailowo,byś mogła ucieszyć forum Dogomanii.
    1 point
  26. "Dobry wieczór, już w domku , była już na spacerku, teraz odpoczywa po podróży."
    1 point
  27. Zapytam dla spokoju sumienia: Figuniu, Pokerku, czy Wasze wpłaty moge tak rozdysponować, czy na jakiś inny cel przeznaczyc? Pan Rafał mnie zaskoczył, bo już o 6.30 stał pod bramą Tomek dotrzymywał panu towarzystwa przy śniadaniu, a ja biegałam z miskami, karmiłam, oporządzałam, wyprowadzałam - czyli jak zwykle "poranna godzinka dla zwierząt". Gobi ładnie zrobiła co trzeba wypuszczona z kojca, teraz czeka na jazdę po lepsze życie. Pan Rafał musi odpocząć i na godzinę udostępniałam pokój gościnny na drzemkę (ale to brzmi: udostępniam pokoje na godziny!...) Na konto Fundacji Warta Goldena przelałam 250 zł jako dokładka do transportu. Spakowałam Gobince zaświadczenie o szczepieniu na wściekliznę, o odrobaczeniu i Fiprexie oraz puszki od Agat21. A ten Royal już daję Kamie, bardzo jej smakuje, dziś rano kupa ładna
    1 point
  28. Zaczynamy wiosenne ciachanie (cały czas cośtam się ciacha, ale teraz będzie seria), w kolejce ~10 kotek i ze dwa kocurki. Na razie próbujemy na gminę, a te trudniejsze przypadki pojadą na kilka dni do Izbicy. U Piotrka jest kotka dzikuska, którą rok temu próbowaliśmy łapać, ciężka sprawa, bo przychodzi niezbyt często, do klatki wejść nie chciała... trzeba będzie znów próbować, ale mam czarne myśli Kotka przyprowadziła 5 kociaków, które Piotrek przygarnął, oswoił i tam są 4 kotki i kocurek (a może 6 kociaków... widziałam dzisiaj stadko, ale trochę tego biegało i głowy nie dam, w każdym razie on rozpoznaje i będzie się po kolei kastrować). Jest też sunia i to o nią głównie się rozchodzi, podrzucona, taka o Jakoś mniej więcej do kolana, łagodna, taka trochę nieśmiała, dała się pogłaskać, posłuszna i lubi koty
    1 point
  29. Juz dostałam pierwsze wieści, ze przespal cala drogę. No i foteczka z nowego domu.
    1 point
  30. Mam od 9 lat Morelkę, która podobnie jak Pikselek nie nadaje się do adopcji z powodu lęku przed obcymi, u niej jest to podłoże neurologiczne i psychiczne, prawdopodobnie pourazowe, ma między innymi nadwrażliwość na dotyk. Akceptuje mnie i moją Kasieńkę tylko, ma lepsze i gorsze dni. Tak pomyślałam, że może lęk Pikselka też wiąże się z jakimś problemem zdrowotnym....choć weterynarz by to zauważył raczej. Stwierdzenie, że nie zawsze akceptuje Szafirkę skojarzyło mi się po prostu z zachowaniem Morelki.
    1 point
  31. 1 point
  32. tak, tak..wolontariuszka oczywiście nie winna...ale serca jej pozazdroszcze, ja to bym w nocy zasnąć nie mogła i pewnie w pracy wzięła UŻ i gnała z biednym psem gdzie trzeba...no ale- jak się ma miękkie serce to trzeba mieć też t... d.. Musze od koleżanki brać przykład. Mam nadzieje, że psiak dojechał, przeżył i nie straci łapy ... a gmina- hmm- MOnde Cano bierze się za takie gminy i to z przytupem, więc może powinnyscie przemyśleć.
    -1 points
×
×
  • Create New...