Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 09/29/21 in all areas

  1. Są, są! Są wieści od Pimpulka! :D Pytałam jak pierwsze dni płyną i jak z jego zdrowiem i kondycją po ostatnim ataku. I oto: "Dobry wieczor! Bardzo dobrze, staje sie bardzo zywiolowy i chce chodzic na coraz dluzsze spacery, wiec chodzimy czasem nawet i po pol godziny. Na poczatku owszem, byl spokojny, ale teraz to wulkan energii i bardzo sie cieszymy, ze wlasnie tak sie dzieje. Zatacza sie jeszcze, ale jest coraz lepiej. Wlasnie przed chwila samodzielnie pierwszy raz wszedl po schodach (na dol i tak zawsze go znosimy) i dostal za to nagrode w postaci smaczka, zeby wiedzial, ze jestesmy z niego bardzo dumne. Ostatnio tez zostal pierwszy raz w domu na nieco dluzej sam i byl taki grzeczny, ze ja nie wierze, ze taki cudowny piesek mi sie trafil. " ♡♡♡♡♡
    5 points
  2. Ano on ci to jest !!!! <3 Łapska mu urosły, pani mówi, że tymczasowe imię Łobuz zostaje, bo pasuje idealnie :) łobuziak, ale bardzo kochany, cała rodzina oszalała na jego punkcie.... i dobrze! :) A to słodziak, który ani na sekundę łobuzem nie jest, choć młody. Śliczny i grzeczny.... dzisiaj na olx miałam pytanie, czy wciąż szuka domu, oby to był TEN domek, bo cudowna psina z niego, jeszcze trochę posiedzi i nie oddam....
    3 points
  3. Słuchajcie, a może wszyscy, którzy pamiętają o Feniksie złóżmy się ile kto może i uratujmy jakiegoś psiaka z długim stażem w schronisku? Na pewno Feniks by tego chciał. Ja finansowo ostatnio mam pod górkę, ale deklaruję 15 zł miesięcznie.
    2 points
  4. Ja myślę że to kwestia ludzi - którzy robią te zdjęcia i którzy mieszkają w tym domu. Oni dają ciepło i klimat. Te niby drobiazgi - wazony z kwiatami, piękne filiżanki na stole, figurki na parapecie, piękne, drewniane okna, wszędzie kwiaty .... w tym domu jest dusza, dlatego zdjęcia przyrody wokół tego domu są takie - jak napisałeś - inne , lepsze.... Czuje się panujący tam spokój i harmonię. I miłość - do zwierząt i natury, do świata ....
    2 points
  5. Lonia ma ok. 8 mies. i na przyjazd do Polski czekała prawie 3 miesiące. Po raz pierwszy Jaaga pokazała ją w lipcu i już wtedy wiedziałam, że będzie kolejnym ukraińskim psiakiem, któremu zechcę pomóc. Wtedy w lipcu była większą wersją ukraińskiego Wicusia, a ten już od lipca jest szczęśliwy w swoim wrocławskim domu. Loni w sierpniu nie udało się dotrzeć do Polski, wraz z innymi psami została zawrócona z granicy i musiała znowu wrócić do schroniska. Wtedy myślałam, że już jej nie zobaczę, ale starania wielu osób przyniosły efekty i kolejna grupa zwierzaków z Dniepropiertowska przyjechała do Jagny. Myślałam, że będę ją pokazywać na wątku ogólnym szczeniaków z Ukrainy, bo wtedy j i mnie i Jagnie byłoby łatwiej, ale Lonia nie byłaby wtedy tak widoczna i wciąż nie miałaby nic swojego. Niech ten wątek będzie więc zaczątkiem jej przyszłego polskiego domu. Lonia jest już wysterylizowana, zaczipowana. Koszt pobytu u Jagny to - Lonia zaraz po przyjeździe u Jaaga Tutaj z kolegą Oplem ( od Poker)
    1 point
  6. W końcu piesek dotarł do hoteliku Jaagna. Po drodze było wiele perturbacji, nawet wracał z polskiej granicy na Ukrainę. Czekałam na niego ok. 2 miesięcy. Chłopak po drodze urósł. Ma dopiero ok. 5 miesięcy , ale został wykastrowany, bo podobno kopulował na innych szczeniakach. Test wykonany przez Jaaga wykazał , że ma lamblie i dostaje kurację. Jest bojowy i wystartował do psów z warkotem i zębami. Mam nadzieję, że się ogarnie jak zobaczy, że nie ma zagrożenia. Tak wyglądał jeszcze w lipcu A tak wygląda teraz . Prawda, że cudny, terierkowaty łobuz? Kochana Tola podratowała nas i zafundowała chłopakowi podkłady , test na lamblie i lek przeciw nim. Natomiast ja zapłaciłam 250 euro za jego transport. Teraz muszę uzbierać 300 zł na pobyt w hoteliku u Jaagna.
    1 point
  7. To rzuć okiem na mój tekst.... Mela to przecudnej urody, nieduża sunia. Ma ok. 3 lata, waży 6 kg. To inteligentna i pojętna sunia, chętnie się uczy i współpracuje z opiekunem. Wymaga jednak zrównoważonego i konsekwentnego przewodnika, który potrafi wyznaczyć jasne zasady i granice i tym samym zapewnić suni poczucie bezpieczeństwa. Najlepiej odnalazłby się u aktywnych opiekunów nastawionych na pracę z psem. Mela potrafi chodzić na smyczy, pozostawiona sama w domu nie niszczy. Ma aktualną profilaktykę, książeczkę zdrowia, jest wysterylizowana i zachipowana. Mela czeka na odpowiedzialnych opiekunów w Hotelu dla zwierząt PsiArek w Górze siewierskiej (woj.śląskie), gdzie można ją odwiedzić i poznać. Warunkiem adopcji jest zgoda na wizytę przed adopcyjną i podpisanie umowy adopcyjnej. Jeśli jesteś poważnie zainteresowany adopcją tej suni i chcesz uzyskać więcej wyczerpujących informacji, zadzwoń pod podany numer telefonu.
    1 point
  8. To dla jej dobra, więc wszystko wyjdzie pomyślnie. Głowa do góry!
    1 point
  9. Ewuniu poslalam z zakonczonego bazarku na trzy serducka 28 zl Dla Fidunia
    1 point
  10. Śliczny pysio i cała reszta Do zakochania jeden krok...
    1 point
  11. Jeżynka otwiera się małymi kroczkami idzie do przodu i to jest najważniejsze.Wierzę,że zaufa człowiekowi.Jej ciekawość przezwycięży nieufność, strach. Przy dobrym żywieniu brązowa sierść na grzbiecie powinna zniknąć.Tak było u moich tymczasików,przeważnie przyjeżdżały właśnie z zaniedbaną sierścią w wyniku złego żywienia,braku witamin.
    1 point
  12. Siadujemy z "zapomnianą" działką..., zarośnięta a przy samym ogrodzeniu zbiornik na deszczówkę - folia przeżyła już ponad 20lat :( Wylęgarnia komarów
    1 point
  13. Proponowałabym zmianę weta i porządną diagnostykę - badania krwi,usg jamy brzusznej. Jeśli te dolegliwości przejdą w stam chroniczny,pies bedzie miał problem z pęcherzem i nerkami do konca życia. Podawaj psu 2 tabletki VitC dziennie,rano i wieczorem po jednej.
    1 point
  14. Też nie ma za co :-)) Mam nadzieję, że Czakuś zje nie tylko ten worek, ale jeszcze wiele następnych ..... jak będzie się kończył daj znać :-))
    1 point
  15. Wizyta PA dla Fridy i Płomyczka (od Kasi) wypadła pomyślnie, jutro wizyta w sprawie Jagódki (jest u Murki) Z maluchów, zostały jeszcze dwie burasie i dwa czarne kocurki (u Kasi), mały burasek u Sue i podrzucony wczoraj Groszek.
    1 point
  16. Jazda bez trzymanki...czyli wymiana ogrodzenia działki ..., podcinanie / wycinanie żywopłotu Dwa boku już "rozebrane" Psy wyprowadzane na smyczy. Małpiszony zadowolone z kilku spacerków dziennie. My wieczorem padamy na nos :(
    1 point
  17. Razem z Miłeczkiem dziękujemy pięknie i obiecujemy, że będziemy się ze wszystkich sił starać przywitać w Nowym Roku.
    1 point
  18. I konczymy ten rok ostatnia wplata kwartalna dla Mileczka, trzymaj sie do nastepnego roku !
    1 point
  19. Zapraszam na bazarek dla kotów za Szczebrzeszyna i u guccio.
    1 point
  20. zgodnie z zapowiedzia zaczynam placic po 50 miesiecznie na potrzeby Rudaska, poszla "dola" na kwartal plus male conieco
    1 point
  21. Zagladam z mnostwem kciukow ale najabrdziej pozdrowien pozdrowien i modlitwa za domki dla psinuniow Olenko rozliczam kramik jeszcze dla serduszeczek
    1 point
  22. Hmmmm możliwe, że to inny szczęściarz, bo tamten maluch chyba nie mógł tak bardzo urosnąć. No chyba, żeby
    1 point
  23. 1 point
  24. Czy to może ten źrebak który tak się tulił na pożegnanie do mari23 ? Urosło mu się :-))
    1 point
  25. Kochani, udostępniajcie zbiórkę Rodzinki... podkłady będą iść w ilościach hurtowych, karma podejrzewam, że też:( https://www.ratujemyzwierzaki.pl/dianaszczeniaki Na razie marnie z wpłatami oraz udostępnianiem. Ja mam trudny tydzień w pracy, dzisiaj od 6 do 20 byłam poza domem, jutro podobnie... udostępniać będę na grupach psich na fb, ale bez Was nie dam rady porozgłaszać zbiórki.
    1 point
×
×
  • Create New...