Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 09/11/21 in all areas

  1. Przepraszam za opóźnienia w relacjowaniu, ale dopiero zeszłam ze szlaku. Finka przypadła do gustu psiemu koledze, który też niedawno przeszedł długą drogę zaufania ludziom. :) Po spacerze z Martą Finka oficjalnie stała się członkiem Rodziny wspaniałych Państwa i pojechała z nimi do swojego domu. Teraz będą kluczowe pierwsze dni, ale jesteśmy z Martą bardzo dobrej myśli.
    7 points
  2. Jutro wielki dzień dla Mysiaka :) spakuję jej dobytek: posłanie, kocyk, miseczki. Pani Kasia mówila, że kupiła zabawki i smaczki oraz karmę. Może podpowiem, żeby jeszcze krzyżówki kupiła?.....
    3 points
  3. Niestety nie udało mi się do Ady dodzwonić,wysyłałam sms-y z prosbą o kontakt,nagrałam się,otrzymałam sms-a,żeby dzwonić od 9tej do 17tej,w czwartek dzwoniłam praktycznie co godzine niestety nie udało mi się dodzwonic ala123 poprosiła osobę,która załatwiła miejsce dla Farcika,żeby zadzwoniła i zapytała o niego prawdopodobnie wszystko jest w porządku,będą szukać Farcikowi domu,który będzie sprawdzony przez wolontariusza cały czas mam nadzieję,że wszystko dobrze się skończy
    3 points
  4. Na stronie naszej lecznicy pojawiły się ładniejsze zdjęcia Sucharka, przekleję może przydadzą się do ogłoszeń :) śliczna, wesoła psina
    3 points
  5. znajdzie na pewno szybko bo jest przeurocza. Dzisaj wycięłam jej prawie cała sierść, miała gigantyczne gredy- za uszami, przy tyłku, pozlepiane, ogromne dredy, chyba nawet nie mogła sobie umyć miejsc intymnych :( ogon ten praktycznie cały musiałam wyciąć. WYgląda koszmarnie :D ale sądze że czuje się o niebo lepiej, od razu wydrapałam ja za uszkami, była bardzo zadowlona. Ma wilczy apetyt. Waży pewnie niecałe 5 kg, a zjada teraz ok. 500 gr mokrej karmy i jeszcze jej zostawiam suchą....Potrafi grzecznie chodzić na smyczy...Fakty przemawiają jednak za tym, że faktycznie żyła na łańcuchu. Zgłosił ją jakiś mocno starszy Pan, że niby znalazł i ktoś do drzewa łańcuchem przypiął....ale to trochę nie pasuje..takie dredy robiły sie latami.....musiała na tym łańcuchu trochę wisieć. Dziś do adopcji pojechał Reksio. Nie spodziewałam się, że to będzie tak ciężka adopcja. Reksio uciekał, wyrywał się, bał się panicznie, nie chciał w ogóle do ludzi podejść...godzine chodziliśmy a on tylko mnie widział :( Pani widziałam że miała doła, nawet mówiła że chyba go nie wezmą, bo on tak za mną...tłumaczyłam, ale w końcu trochę minerwy puściły i powiedziała, że może niech faktycznie go nie biora- nic na siłe przecież, ale mąz Pani juz się zdąży w Reksiu zakochać i nie pozwolił odpuścić. WPakowałam więc im Rexa do auta i 2 h później był juz w swoim nowym domu i ogrodzie :) U Pedra też wszystko dobrze się układa w Rudzie Śląskiej. Pani nauczyła go chodzić dobrze na smyczy- już nie ciągnie :D wystarczył tydzień w normalnym życiu, przy regularnych długich spacerach... Tu oba słodziaki śpią na swoim :)
    2 points
  6. Farcik jest w tej chwili pod opieką Fundacji Ada. Dzwoniłam do wielu fundacji opisujac historię psiaka i prosząć o pomoc,ale wiadomo fundacje przepełnione,zakocone,zapsione,nikt nie mógł pomóc. Miejsce w Adzie załatwiła znajoma Krystyny Pomarańskiej,jest z nimi w stałym kontakcie,kilka razy jej pomogli,ale trzeba było go zawieżć teraz,pózniej mogłoby nie byc miejsca dla niego. Murka wczoraj go zawiozła. Farcik mając praktycznie zero na koncie ,tylko dwie stałe deklaracje nie mógł pojechać do żadnego innego hoteliku,bo tylko Murka zawsze czeka na pieniądze,w innym hoteliku by tak nie było,no i koszty byłyby dużo wyższe,nie 450zł za miesiąc,ale 25 zł doba. Będę w kontakcie z Adą,i napiszę co sie z nim dzieje. Powiedzieli,że Farcik będzie na ich stronie i każdy będzie mógł obserować jego pobyt.
    2 points
  7. Dzisiaj Finka ma gości. Mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze. To bardzo zamknięta, skrzywdzona sunia - więc i trudna adopcja, zwłaszcza bezpośrednio z przechowalni. Najważniejsze, żeby zaakceptowała psiaka rezydenta. Proszę o ciepłe myśli i kciuki.
    2 points
  8. Chciałam Wam jeszcze tylko napisać o Hebanie. Jeśli są osoby, które czytaja ten mój wątek i śledzą losy psów. Heban jest u nas gdzies ok. 3 tygodnie, z początku w ogóle nie znał smyczy, był mega pobudzony, wręcz nie do ogarnięcia. Nawet sobie nie możecie wyobrazić, jakie zrobił postępy...a przeciez nie pracuje z nim ani behawiorysta ani szkoleniowiec, wszystko co dla niego robimy to jeden pół godzinny spacer na dzień...I TO WYSTARCZY. Heban się wyciszył, bardzo dobrze zachowuje się na smyczy, nauczył się super reagował na opiekuna, potrafi sie skupić, nie ciągnie juz tak na smyczy. Uwielbia węszyć. A jeszcze bardziej uwielbia WODE. Zobaczcie- to pole zalane jakiś czas temu ok. 20 cm wody....o dziwo nadal stoi tam i Heban zawsze się tam kąpie :D ma wielką frajde. To cudny pies. Powtarzam więc-SPACER daje więcej niż można sądzić. To taka rada dla hotelików w których psy maja tylko wybieg i na tej podstawie ocenia się je np jako nadpobudliwe itd.
    1 point
  9. ostatecznie odmówiłam Pani Tatianie....za dużo wahań, jakis niewiadomych...teraz okazało sie, że mąż tez za bardzo nie wie czy chce psa.. Wasza Norka Ukraińska jednak zdaniem Kasi nie pasowała tam, bo mogłaby łapać koty, a moja była zdaniem syna za stara...Może się to wydać błahy powód, ale w moim odczuciu, gdyby syn przestał pzryprowadzać wnuczkę do babci z powodu Norki...to sunia znów by mi wróciła...nie mam na to zdrowia. Podziękowałam im ostatecznie
    1 point
  10. Jeżeli będzie dobrze u suni to będę chciała założyć wątek terrierkowi do uśpienia i już pytam, czy możecie przenieść swoje deklaracje na niego, i mogę szukać dla niego płatnego miejsca.
    1 point
  11. Stresuję się :) Czy Pani Kasia kupiła taką samą karmę, jaką je Myszka? Jak nie, to czy możesz jej odsypać porcję tak na 3-4 dni, aby nie miała rewolucji żołądkowych? Mówiłam też Pani o adresatce, smyczy zwykłej parcianej i zakupie szelek (te jak przyjedzie Mysia, aby dobrać), aby wyprowadzać sunię na razie na podwójnym zabezpieczeniu. Jak możesz to jutro Jej o tym przypomnij. Trzymam kciuki, będę czekać na wieści :) Po adopcji będzie trzeba zarejestrować chip Mysi na Panią Kasię.
    1 point
  12. Jagódce też porobię fotki. Humor jej dopisuje i korzysta z byle okazji żeby zrobić sobie giganta na dom. Ciężko ją utrzymać w łazience, ale nie ma się co dziwić. Jest bardzo ciekawska i energia ją roznosi. Zgłosił się dla niej dom, ale dopiero za trzy tygodnie kotka może tam pojechać.
    1 point
  13. Nie ma lepszych zdjęć, ani nawet nie nadałam mu imienia... podmienię wyróżnione ogłoszenia Kapsla na tego bidaka, z tymi 3 zdjęciami co mam. W wolnej chwili, czyli pewnie w poniedziałek, zrobimy psu sesję zdjęciową. Jutro będę miała dom pełen gości, taki mini zjazd ludzi z naszej grupy studenckiej, w niedzielę zaś od 10.00 czekam na panią Kasię i Jej córkę... Myszka, pakuj walizki! Moja Ania, jak wychodziła z całym stadem do ogrodu (w tym zawsze nasza Szara Kota) mówiła: wychodzę z psami, kotami i myszką :)
    1 point
  14. Już raz zebrałam opr za wypowiadanie się na wątku niezbyt łatwego zwierzątka - starczy mi na jakiś czas. Co do Oreo - sądząc z opisu, potrzebny jest trener z doświadczeniem w prowadzeniu trudnych psów i z wiedzą behawiorysty na dodatek. Świeżo upieczony behawiorysta, taki który nie wyszkolił samodzielnie żadnego psa, a nauczył się jedynie korespondencyjnie jak unikać konfliktów, nie pomoże moim zdaniem..
    1 point
  15. Bardzo, bardzo się cieszę, hura! O wyborze pani zdecydowało podobieństwo jej psa do Kapsla, i rzeczywiście, to "podobna rasa" :) W kojcu został drugi pies, nie taki adopcyjny, bo zwykły, starszy i do tego ze starym złamaniem nadgarstka :( Zrobił się staw rzekomy, pies kuleje na tę łapkę, prawie na niej nie staje. Zdjęcia z dzisiejszej "imprezy zapoznawczej": pies pani Dominiki i pani Dominika z Kpslem: <a href=https://naforum.zapodaj.net/e779bfa2572d.jpg.html><img src=https://naforum.zapodaj.net/thumbs/e779bfa2572d.jpg alt=hosting zdjęć zapodaj.net /></a>
    1 point
  16. Tysiaku kochany, i cudne Osoby wspierające Kapsla i mnie ! Hura, juhu i co tam jeszcze - Kapsel pojechał do Warszawy, na Mokotów! Pani Dominika przyjechał z psem, umówiłyśmy się pod kościołem, niedaleko kojca. Ona, jej pies i ja poszłyśmy powoli nad rzekę, na dużą łąkę, a Tomek wziął Klapsa na smycz i szedł za nami. Nad rzeką psy się powąchały, pies Dominiki absolutnie obojętnie chodził sobie po łące, skubał trawkę i się z przyjemnością tarzał, Kapsel nie mógł się nacieszyć wolnością. Wypadło to wszystko nad podziw dobrze. Spisałyśmy mowę (podpisaną przez wójta), dołączyliśmy zaświadczenie szczepienia na wściekliznę, pies sam wskoczył do samochodu z tyłu, pies Dominiki zajął swoje stałe miejsce na tylnej kanapie, i pojechali... Pies ma 7 lat, zabrany z hoteliku za Radomiem, tak był wykastrowany ( i odchorował to niestety, paprało się dość długo). Kapsla też czeka kastracja, ale u dobrego weta. Zamieszkał na Mokotowie, przy parku Morskie Oko. Teraz też miałam telefon w sprawie Kapsla, a przecież miałam drugi chętny dom - pani miała przyjechać w niedzielę, jak dzisiejsze zapoznanie psów by wypadło niepomyślnie. Takie to powodzenie ma nasz piękniś :) Tysiaku, podmień, jeśli mozesz, ogłoszenia na innego psiaka, ok?
    1 point
  17. Tylko czy Basia się na to zgodzi? I kogo przyśle na wizytę PA? Ale wet Alfika określił Suzi na 4-6 lat.
    1 point
  18. 6.09. na konto Ajuni wpłynęła kwota 60,00 zł od Figunia deklaracja VII-IX. Bardzo serdecznie dziękujemy
    1 point
  19. Weekend tradycyjnie Gajka spędziła na działce. Udało się nawet wziąć małą mordkę do lasu Weekendowe wrażenia spowodowały, że Gajulka po powrocie do domu zaległa, teraz śpi i chrapie
    1 point
  20. 1 point
  21. No, kolorowy chłopak jest. I do tego (mimo, że nie widzi na jedno oko) bardzo sprawny. Wesolutki jak szczygiełek i spragniony bliskości człowieka.
    1 point
×
×
  • Create New...