Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 02/11/21 in all areas

  1. Info z domu Quatro: Noc minęła w miarę spokojnie. Po powrocie z wieczornego spaceru, na którym załatwił wszystkie potrzeby, zjadł kolację. Trochę się kręcił, popiskiwał, chciał wejść do państwa do łóżka . Państwo przynieśli mu legowisko do sypialni, ułożył się i spał do rana. Rano spacer, na którym znowu toaleta:-)). Czystość w domu zachowana! Państwo bardzo podekscytowani. Quatro spał a pan czuwał :-)))Tym sposobem pies wyspany i radosny a pan z podkrążonymi oczami :-)))) Pan mi napisał, że nie może się na niego napatrzeć, jaki to piękny pies:-)))
    5 points
  2. 4 points
  3. udało się zrobić jedno zdjęcie :) on leży i odpoczywa sobie na kanapie, ale każdy mój ruch w jego kierunku powoduje natychmiastowy "start". Bardzo spragniony głaskania, przytulania.
    3 points
  4. Prześliczny. Prawie identyczny jak Pikuś, tylko ma bardziej jedwabistą, miękką sierść. Na powitanie koopa na podwórku....z członami tasiemca :( :( do tego bardzo luźna, na granicy biegunki, futerko przybrudzone. Przed chwilą dostał tabletkę na robale, przez trzy dni będzie dostawał. Sprawdziłam "klejnoty" i szok - jest wnętrem chyba, a jedno jądro, które ma jest w kształcie jakby śliwki węgierki, ostro zakończone...co to? Niepokoi mnie wylizywanie tego miejsca. Nie chcę go już dzisiaj stresować wizytą w gabinecie, jutro go zapiszę na oględziny, na razie niech ochłonie po wrażeniach. Jakby go też ucho bolało, tak czasem trzepie głową i drapie lewe uszko. Na imię chyba dostanie Tuliś, nawet zdjęcia mu zrobić nie można, wystarczy na niego spojrzeć i już dosłownie "włazi" w człowieka, tuli się i domaga głaskania. Muszę pisać jedną ręką, bo jak przestaję, to na klawiaturę włazi przednimi łapkami. Staram się to ignorować i głaskać, jak stoi na 4 łapach, ale nie da się :) Spragniony miłości psiaczek jest :) Na razie jest sam w moim pokoju, widzi psiaki, słyszy, ale boję się, żeby czegoś nie "przekazał" starowinkom. Jest tak podobny do Pikusia, że mąż, który przed chwilą wszedł do pokoju zdębiał na jego widok- mina bezcenna :) ;)
    3 points
  5. Timuś całą drogę przespał. Pewnie już dawno, albo wcale nie miał tak komfortowych warunków do spania - cieplutko, mięciutko i żaden psiak nie szczeka za uszami.
    3 points
  6. Oby,oby jak najszybciej się przełamała...czas mnie tym razem goni:( Tej delikatnej suni naprawdę należy się normalne życie...nie w budzie:( Bardzo wierzę w masaże Ttouch,..u Moriska zdziałały cuda,może i Bonie pomogą. Czytałam gdzieś,że na farmach krów włączają muzykę klasyczną krowom, relaksują się przy muzyce i dają więcej mleka:)...prawda czy fejk z tymi krowami nie wiem, ludziom pomaga i pomyślałam,że Bonie będę serwować muzykę:):) Chwytam się wszystkiego i cudujemy trochę:), Wczorajsza płyta chyba bardziej Moriskowi się podobała :) ,bo przy dzisiejszej nawet nie widziałam,że on tak na wisząco podsypiał :)
    2 points
  7. Rabarbarku zdrowiej słoneczko. A ludzie...wcale tacy źli nie są (a nawet troskliwi), a juz prawie zostali ukamienowani na wątku......
    2 points
  8. Dzięki za przypomnienie bo nie byłam pewna kto to powiedział więc nie chciałam się wyglupiać ale mam prawo nie pamiętać bo mam juz 80 lat. Dzisiaj są okropne mrozy w nocy, całe szczęście, że sunie już w ciepłym bo w tych budach mogłyby zamarznąć.
    2 points
  9. Witam Was cieplutko u suczek, zostańcie na dłużej, one na pewno nigdy nie miały tyle dobrych ludzi wokół siebie:). Dzwoniłam dzisiaj do Murki zapytać o pierwszy poranek w nowym miejscu no i okazało się, ze jest bardzo dobrze! Suczki utrzymują czystość, przywitały Kasię machaniem ogonków i dobrym humorem, ani śladu tęsknoty czy smutku za poprzednim miejscem.
    2 points
  10. mały pozdrawia i dziękuje za ratunek !!!
    2 points
  11. Myślę, że bardziej zmęczony, niż smutny. Widzieliśmy się przy przekazaniu rudzielca, przywitałam się z nim, podniósł głowę, bardzo spokojny i bardzo zmęczony, znękany życiem... ale u kikou odzyska siły i radość zycia.
    2 points
  12. Super,że Wam się udało! Wiem,co czujesz po wyprowadzeniu Ineczki. A moja wetka po dzień dzisiejszy wspomina i zalewa ze śmiechu z trzech smyczy... na których przyprowadziłam pierwszy raz Moriska do lecznicy:):) Znaczy wtedy nie śmiała się,tylko później:) Mówiła,jak żyję takiej komedii nie widziałam:):)...pies na trzech smyczach:) Smycze ogólnie były dwie,a trzecia to linka zabezpieczająca,którą wręczyłam mężowi :):) i nas z tyłu asekurował:)... takie też były pierwsze nasze wyjścia na podwórko...ktoś mi tam a zabezpieczeniu jak na lwa przygadywał, ale na tamten czas mnie nie interesowało co kto myśli :) Teraz i mnie ta sytuacja śmieszy,ale wtedy do śmiechu nie było.....był u mnie od początku i widziałam Morisa w niejednej "akcji" i uważałam,że tak muszę .
    2 points
  13. Takie sprawiał wrażenie na tym zdjęciu. Taki spokojny... Zmieni się na pewno. Dostanie dobrą karmę, leki i odżyje. Jak dobrze, że jest już bezpieczny u Kasi...
    2 points
  14. Kasia napisała, że Timuś szczęśliwie dojechał, jest już w hoteliku. Rozgląda się, poznaje kąty i kolegów :) Kochany staruszeczek. Mam nadzieję, że szybko zmieni się wyraz jego kochanego pyszczka :)
    2 points
  15. Okropne imiona, okropne warunki i, jak dla mnie "właścicielka" też okropna ( możecie się wkurzać, ale tak to widzę). Dobrze, że ta kobieta chciała się ich pozbyć, przynajmniej ślicznotki poznają teraz, co to znaczy szczęście i właściwa opieka. Kibicuję im z całych sił
    2 points
  16. Jemu imię niepotrzebne, wystarczy spojrzenie i już jest, skacze, obejmuje łapkami, podstawia głowę. Dawno temu koleżanka opowiadała mi, jak z klasą Liceum Pedagogicznego była w Domu Dziecka, jak te dzieci podbiegały, obejmowały rączkami i pytały błagalnie: będziesz moją mamusią? Swoim zachowaniem ten spragniony miłości dzieciak przypomniał mi o tamtym opowiadaniu, aż łzy mi poleciały. Pod puszystą sierścią kosteczki na wierzchu - chudzinka z niego. Ma niestety paskudną biegunkę ( staruszek Timuś też), dostał tabletki, mam nadzieję, że pomogą szybko. Po dłuższym spacerze zaczął kuleć na lewą tylną łapkę, jakby udo, biodro... To ewidentnie domowy psiak, wie co to kanapa, ładnie idzie na smyczy. Trochę bał się schodów, powoli, po jednym schodku wszedł i już z każdym spacerem jest lepiej. Bardzo przyjaźnie merda do moich psiaków, ale na razie go w oddzielnym pokoju zakwaterowałam, już się rozgościł :) I właśnie się zastanawiam, gdzie ja będę spała? Chyba na jego posłanku ;) ;)
    1 point
  17. Dziękuję ślicznie Tolu. Jutro rozpisze w rozliczeniu Dziś dzwonił o Jasminka prawdziwie miły Pan, rozmowa długa, rzeczowa, tak jak powinno być. Wydaje mi się że nic z tego nie będzie, że jednak się nie zdecydują, ale kto wie.. Fajnie że ktoś rozsądny zadzwonił.
    1 point
  18. No to też trzymam kciuki, żeby było tylko coraz lepiej.
    1 point
  19. Kasia obiecała, ze postara się niedługo zrobić pierwsze zdjęcia, spróbujemy pokazać chociaż młodsza sunię. Starsza niestety będzie musiała trochę poczekać, cieczka opóźni zabieg sterylizacji. U nas dzisiaj bardzo złe warunki pogodowe, suczki miały szczęście, my też! Dzisiaj nie dotarlibyśmy na tą wieś.
    1 point
  20. Ja też ciesze się, że psy szczęśliwie dojechały; Tim odpocznie i zupełnie inaczej odbierze zmianę. U nas dzisiaj warunki na drogach bardzo ciężkie; wczoraj zabieraliśmy z TZ dwie suczki ze wsi z łańcucha i to był bardzo dobry wybór, bo dzisiaj byśmy już tam nie dojechali.
    1 point
  21. Julce przydałby się taki Pan jak Amika. Trzymam kciuki mocno, choć Julka to faktycznie twardy orzech do zgryzienia.
    1 point
  22. Przepiękny!!! Długo u Ciebie nie posiedzi :)) Trzymam kciuki za zapoznanie ze stadem i szybki uporanie się z robalami. I za samochód, dobrze ze miał kto po Ciebie przyjechać.
    1 point
  23. Nioc to :) Domyśliłam się przeca, że to o mi chodzi :)
    1 point
  24. Nigdy nie zrozumiem jak kobieta choć trudno tę babę tak nazwać może tak nie mieć serca. To po cholerę tacy ludzie biorą psy,zeby się bezkarnie mieć nad kim znęcać. Mial rację ten co powiedział, że im bardziej poznaje ludzi tym bardziej kocha zwierzęta bo niektórych ludzi nie można tak nazywać.
    1 point
  25. Ciociu Elu poslalam teraz 61 zl dla cudnego Rudunia Lemonka z zakonczonego kramku na trzy biedunie
    1 point
  26. No właśnie, ale chyba trzeba odczekać, jeśli sterylka aborcyjna Nie wyglądają na zabiedzone, ja łagodniej oceniam właścicielkę, bywa gorzej, one były jakiś czas pod dachem, w stodole, może jakoś nimi się zajmowała, nie widać kołtunów.
    1 point
  27. Mam info z domku Quatro!!! "Nie ochłonęliśmy jeszcze, radości nie ma końca! Quatro spaceruje po całym mieszkaniu wącha i poznaje. Jest piękny!!!Zjadł kolację. Sam podaje łapę, jest cudowny!! Po pieska był z nami syn, jesteśmy wszyscy tacy szczęśliwi!"
    1 point
  28. Serdecznie Wam dziękuję za wsparcie. Dzisiaj dostałam wiadomość z ds, że Rabarbarek ma się w miarę dobrze, zjadł śniadanko, zrobił siku. Teraz oby rana jak najszybciej się zagoiła i Rabcio wrócił do zdrowia.
    1 point
  29. Jesteście wspaaniałe, śliczne suczki skazane na takie okropne życie. Teraz będzie już tylko lepiej. Postaram się dorzucić parę groszy jednorazowo, poproszę o konto.
    1 point
  30. Dzwoniła dzisiaj pani z Krakowa w zainteresowana którymś z kocurkow.Po 11 latach pobytu u niej odszedł białaczkowy kotek, też z adopcji.Okna,balkon-osiatkowane. W sprawie wizyty PA ma umawiać się z Isabel. Proszę o kciuki.
    1 point
×
×
  • Create New...