Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 09/22/20 in all areas
-
Tak :) Miałam dzisiaj telefon o Kacperka. Właściwie to ten pan dzwoni już 2 raz. Za pierwszym razem powiedziałam, że ogłoszenie już nieaktualne., ale zobaczył, że jest wyróżnione i zadzwonił dzisiaj z zapytaniem co jest, bo mówiłam, że ogłoszenie już nieaktualne, a zostało wyróżnione :) Pan mieszka koło Wieliczki, czyli niedaleko Krakowa. Piękny dom (przysłał MMS-a, na huśtawce na tarasie wyleguje się owczarkowata sunia) duży ogrodzony teren wokół domu. Głos w słuchawce brzmiał ciepło, spokojnie. Na moją obawę, jak sunia przyjęłaby Kacperka, powiedział, że mogą zrobić sobie wycieczkę w Bieszczady, żeby psiaki się poznały i żeby zobaczyć jak na siebie zareagują. Wydaje mi się, że byłby to dobry dom dla Kacperka. Z dala od miejskiego zgiełku, dom z dużym terenem ogrodzonym, pan młody, spokojny. Oczywiście wizyta PA konieczna. Pan przyjechałby po mnie i potem odwiózł. Problem z czasem. Państwo jutro jadą na Śląsk, a ja we czwartek rano chciałabym wrócić na działkę. Jakoś to będę musiała ogarnąć. Może to ten dom???5 points
-
To ja byłam przy tej akcji z kotami. Podziękowania należą się też dwóm młodym chłopakom na rowerach. Często chodzę na spacery nad rzekę, tak było też tej soboty. To było na tej nowej ścieżce rowerowo-pieszej, za tym hotelem. Słyszałam za sobą dziwne głosy, byłam pewna, ze to jakieś kaczki, czy inne, ale usłyszałam, jak ci dwaj chłopcy coś do niego mówią do tego gościa. Odwróciłam się, podeszłam gostek twierdził, że kupił kota. Kota w reklamówce? Wzbraniał się przed pokazaniem, ale wtedy nadszedł ten pan, który okazał się być policjantem. Zabrał mu reklamówkę, podał mnie. Tych dwóch młodych chłopaków pomogło mi otworzyć tę pończochę, rozwiązać, bo mnie się ręce trzęsły. 5 malutkich kuleczek, małe kocięta... . Żyły. Ten pan z policji wezwał patrol, szybko przyjechali. Zabrali gostka, kocięta ponoć trafiły do klinki dr. Kulika. Mam nadzieję, że żyją. Dobrze, że ten pan z policji był, bo nie wiem, czy dalibyśmy sobie radę. Ktoś z działkowców próbował go bronić, że on pewnie na zlecenie. Także ogromne podziękowania także dla tych dwóch młodych chłopaków, jak dla mnie w wieku szkoły średniej. Dla mnie szok, nigdy nie widziałam czegoś takiego, nigdy osobiście nie byłam świadkiem przemocy wobec zwierząt, choć wiem, że niestety, wciąż ta przemoc jest.5 points
-
Gabi jeszcze bardzo ostrożne, jeszcze z dystansem..3 points
-
Dziś jego mordka wygląda zdecydowanie lepiej, nic nie wyłazi ze szwów, trochę przyschło. Pytałam wczoraj czy trzeba to czymś przemywać ale nie, ma zaschnąć samo. W nocy buszował po całym mieszkaniu, teraz w końcu przyszedł i położył się na posłaniu (Lali!), najmniejszym ze wszystkich! Ale spokojnie przysypia. Lala z kolei bardzo upodobała sobie właśnie jego posłanie! Dla mnie niezrozumiałe kontrasty ale widać psy rozumują inaczej. Neska położyła się obok niej, ale już na dywanie.3 points
-
Też oglądałam ten film. Straszny. To chyba było w cyklu Ewa Ewart poleca. Tam widać całe okrucieństwo uboju rytualnego. I w dodatku, poprzedzone koszmarem transportu do śmierci. Dlatego kolejnym krokiem, i to nie tylko w Polsce, ale we wszystkich państwach Unii, powinien być zakaz transportu żywych zwierząt. Wszystkich i wszędzie. Jedyna droga dla tych zwierząt to droga do najbliższej krajowej rzeźni. I tak będzie, dopóki ludzie będą jedli mięso. Nie możemy popierać zła tłumacząc, że robimy to żeby zapobiec innemu złu i w dodatku, biorąc za to krwawe pieniądze.3 points
-
Hopi wygląda świetnie, trafiła d super domku:) Jej córcia Holka rośnie w DS w Warszawie, ale jednak będzie mniejsza, niż wydawało się na początku, czyli jednak coś z mamusi ma;). Stała się śmielsza, uwielbia zabawy z innymi psami, spacery. Jeszcze boi się aut, ale powolutku i to pięknie ośmiela, mieszkanie w Warszawie zobowiązuje;)3 points
-
Jasna sprawa :) Tak jak rozmawiałyśmy, poprowadzę dalej finanse Ptysia.2 points
-
Tak, Fibi ma bardzo dobry kontakt z córką, ale powoli ośmiela się już w obecności pani Aldony. W niedzielę spędziły sporo czasu poza miastem, dzisiaj Fibi była tylko z p. Aldoną na 2 godzinnym spacerze pod lasem i było podobno wspaniale:). Fibi utrzymuje czystość, przeypia całą noc; potrafi sygnalizować potrzebę wyjścia. 'W domu jest grzeczna, a co najważniejsze - królica o imieniu Kózia już nie fuczy w jej towarzystwie i nawet leżały już obok siebie:) Myślę, że kciuki nadal potrzebne, ale jest coraz lepiej, a na pewno lepiej, niż przypuszczałyśmy:). Imię zostaje, Fibi pięknie na nie reaguje:). Niedzielny spacer z młodszą pańcią2 points
-
Niedawno oglądałam makabryczny reportaż o transporcie krów do Turcji.Samochód stał kilka dni na parkingach,na granicy w upale,te biedne zwierzęta lizały ramy samochodu poszukując kropli wody.Owce transportowane statkami ileś tygodni bez karmienia i pojenia,w trakcie przewozu wyrzucane do oceanu,morza.Biedne krowy transportowane statkiem następnie wyladowywane na samochody uwiązane za jedną tylną nogę liną.Na miejscu zabijane w męczarniach przez spuszczenie krwi do tego bite i dzieci przyglądające się temu rytuałowi.Nie wiem czy to nie jest lepszy tu na miejscu ubój i wysyłanie mięsa.Przynajmniej by mniej cierpiały.Ogólnie najlepiej aby był zakaz ale to jest raczej niemożliwe bo przecież jest korzystne dla gospodarki.2 points
-
Sukcesik! Rano założyłam Arii obrożę :) jak zapinałam na szyi zatrzask, cofnęła się, ale nie na tyle, by mi wyrwać obrożę z ręki. Ale uciekła do budy i przyjęła pozycję "nie ma mnie, tylko ogon widać". Teraz zaniosłam jej smaczek, przez kraty bardzo radosnie mnie powitała :)2 points
-
Wiem. Emotkę próbowałam jeszcze raz. No przepraszam za bałagan, rozbawił mnie ten Twój toczeń :D1 point
-
Dziękuję za wklejenie zdjęć. Toczka jest urocza, wygląda na napakowaną dziewczynę, która potrafiłaby dać w zęby jakby była ludziem. Ale wiem ,że jest łagodną , wielka pieszczochą.1 point
-
1 point
-
1 point
-
Jeśli pies nie toleruje kotów do tego stopnia, że jest w stanie zabić to moim zdaniem absolutnie nie powinien zamieszkać w domu w którym są koty. Dobro psa jest ważne, ale w takim samym stopniu ważne jest dobro kota, nigdy, przenigdy nie powinno się pomagać jednemu życiu kosztem drugiego, czy to kota czy innego stworzenia. W sumie to trochę dziwi mnie, że wiedząc, że pies zabił kota i prawdopodobnie w sprzyjających okolicznościach jest w stanie zrobić to drugi raz, bierzecie pod uwagę umieszczenie go w domu z kotami...1 point
-
1 point
-
To te pieniazki 60 zlockow z kramku dla Borysia ktore sa juz u skarbniczkowej elikowej pozdrawiamy brzusienki pozdrawiamy1 point
-
Dzięki Dzwoniła Anecik z informacją , że Toczka jest cuuuudna. Będzie płacz przy oddawaniu. Czekam na zdjęcia i trzeba będzie małą ogłaszać.1 point
-
Mój Aruś jest na diecie trzustkowej.1 point
-
Na razie Aria robi unik, jak dotykam obroży, ale czasem da się pogłaskać po łopatkach i grzebiecie. Ma apetyt, jest wesoła, kupy w normie - to najważniejsze.1 point
-
najlepiej nie eksportowac nigdzie...w zwyklym prywatnym miesnym-wolowiny nie uswuiadczysz,a w molochach masz nafaszerowane jakies z importu, pozostalo by to miesko wkraju dla nas, napewno zdrowsze a tak to idzie gdzie indziej no i zaoszczedzilo by to niewatpliwie okrucienstwu przewozu zywych zwierzat...taka gospodarka w te i we wte,ech...1 point
-
1 point
-
Krótki dzień i chłodne poranki na działce mają swoje wady. Na przykład nie można z rana posiedzieć na powietrzu bo trawa mokra. Za to jest więcej czasu na poleżenie w poduszkach:)1 point
-
No i jesteśmy po wizycie. Gazik wyciągnięty, wenflon również. Przed ostatnim trochę się broni≤ ale jakoś poszło. Ogólnie nie było źle. Trochę gorzej z jazdą samochodem, bez brata miałabym poważne problemy. Zdjęcie szwów za tydzień. Z kastracją trzeba poczekać aż się wzmocni - co najmniej do końca października. Wszystko będzie zależało jak chłopak szybko zregeneruje siły. Wizyta bez żadnych opłat.1 point
-
Tu nie chodzi o zwierzęta futerkowe, bo futrzarze, to nie rolnicy, no i margines w gospodarce ( zarówno jako dochód dla państwa, jak i zatrudnienie, chociaż wykorzystanie jako karmy odpadów poubojowych, powoduje niższe koszty własne hodowców innych zwierząt rzeźnych), ale o ubój rytualny ( wołowiny, baraniny i drobiu) na eksport. Bo na tym hodowcy rolnicy dużo zarabiają i jest to korzystne ekonomicznie dla gospodarki. Ale, czy pieniądze równoważą okrucieństwo zabijania ssaków i ptaków bez ogłuszenia? I wykrwawianie ich poniekąd na żywca? Ja, jako omc wege, zdecydowanie jestem za zakazem takiego uboju. A co będzie dalej, to zobaczymy.1 point
-
1 point
-
Transporterek faktycznie bajerny, ale czy bezpieczny? W razie ostrego hamowania dziewczynka może wypaść z niego, chyba, że jest przypięta pasami, ale tu tego nie widać.1 point
-
1 point
-
Kasia zrobiła też piękną sesje dla Mani :) za co baardzo dziękuje SUnia uśmiechnięta, widać, że sie nie boi. Kasia już może ją posmyrać pod bródką. Mania się bardzo na widok Kasi, merda ogonkiem jak szalona, uśmiecha się. Kasia też bardzo ciepło o Mani mówi- to śliczna, mądra i w sumie zupełnie bezproblemowa sunia. Jedyne co to nie pójdzie na razie na spacer i nie da się jej przytulić, ale poza tym, ona naprawde wchodzi z ludźmi w interakcje, robi postępy, w swoim tempie, ale otwiera. Naprawde mogłaby miec DOM...eh...usiąde i muszę troszke przeredagować ogłoszenia, podmienić zdjęcia. Oby ktoś dał jej szanse1 point
-
1 point