Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 08/25/20 in all areas

  1. Jeśli coś zostanie i jeśli deklarowicze się zgodzą chciałabym bardzo pomóc biednemu psiakowi o imieniu Dunaj. Dunaj cierpi na jakąś chorobę autoimmunologiczna ktora spowodowała deformacje uniemożliwiające samodzielne jedzenie. Dunaj całe życie spędził na łańcuchu. To niesamowicie proludzki i uroczy psiak. Dziewczyny na niego zbierają ale potrzebne są ogromne pieniądze. Dunaj teraz jest w lecznicy w Wieliczce ale co dalej....
    3 points
  2. Dziś miałam Gościa :) u siebie,..wygłaskałam,wyprzytulałam maluszka.I zrobiliśmy niespodziankę p.Irence ,połączyliśmy się wideo i na żywo Promysia mogła zobaczyć, wzruszyła się ogromnie,ucieszyła.
    2 points
  3. Napiszę troszkę, bo wiem że Marta ledwo żywa. Wszystkie szczeniaki mają silną anemię - wstawię wynik badania krwi jednego dla orientacji - pozostałe maja p[rawie identyczne. W domach tymczasowych obecnie 4 maluszki; Sunia Denerys - dostawała surowicę dłużej, bo od początku była w złym stanie i miała test dodatni - ma się lepiej. nadal słabiutka ale trzyma się dzielnie. Piesek Tywin - z białą głową - dzisiaj trzeci dzień na kroplówce, walczy, ale są momenty lepsze i gorsze - tyle że do kliniki nie wróci. Piesek trikolorek Eddard - miał jeden dzień kryzysowy, ale convalescent i siemię lniane oraz karmienie strzykawką po troszeczku. kroplówka - i żeby nie zapeszyć - od wczoraj lepiej. Biało- czarny puchatek Jon Snow - od wczoraj spory kryzys - na kroplówkach. Bardzo mnie martwi. W klinice: 2 maluszki na razie bez objawów, odsadzone. 2 kolejne, w tym Joofrey, który wrócił z tymczasu - kupy pozostawiają sporo do życzenia. Ale walczą. Jeden maluszek - puste wymioty i biegunka - o niego się martwię bardzo. Słabiutki jest. Na zdjęciach te z kliniki - podłączony do kroplówki to ten najsłabszy. Ja już powoli przestaję spać, bo na każdy telefon z kliniki reaguję paniką. Ale walczymy, nie odpuszczę. Musi być dobrze. Dzisiaj poleciłam wykonanie badania kału w kierunku pasożytów w klinice oraz Tywinowi na tymczasie. Zostały odrobaczone Drontalem - moje doświadczenie mówi że to silny lek bardzo i przy anemicznych, chorych maluszkach - mógł niestety narobić szkód. Na razie psiaki zostają w klinice - nie każdy tymczas jest taki zaangażowany jak p. Michalina i nasza Izka. Te walczą jak lwice. Proszę trzymajcie kciuki. Miały GRAĆ O TRON - a grają o życie! wyniki ciapek (chyba Tywin).pdf
    2 points
  4. Powieję trochę lepszą atmosferą: to zamojska Frajda adoptowana od nas 9 lat temu, jak widać nadal ma się świetnie:)
    2 points
  5. Kolejny krok do przodu. Wczoraj pokazał brzuszek do głaskania podnosząc dwie łapki.
    1 point
  6. Pysio troszkę starszy, ale kochany jak dawniej. Frajda to ta suczka, którą pierwszy DS wywiozł poza Lublin i zgłosił nam, że sunia uciekła. Szukaliśmy ją 2 tyg. była nawet wyznaczona nagroda; to było w lecie, bo pamiętam te letnie burze i ze tak bardzo martwiliśmy się o sunię... Ile to już lat, chyba 9... Cieszę się, że ten kolejny dom okazał się już taki na zawsze.
    1 point
  7. Nadszedł czas, by napisać co u naszych chłopców. A więc Zgredek/Shadow powoli przełamuje swoje lęki i powoli daje się wyprowadzać na spacery (oczywiście za pomocą Meadowa). Ale radzi sobie całkiem nieźle. Na spacerach ogon trzyma w górze i jak się okazało- całkiem szybko biega. Meadow natomiast był w niedzielę w Centrum Rzeźby Polskiej w Orońsku, gdzie rozglądał się za cudownym domkiem. Z domku nici, ale dzięki Marlenie z Szydłowca zyskał nowe ładne zdjęcia do ogłoszeń. No i przy okazji była możliwość powęszenia nowych zapachów i przeżycia nowych doświadczeń. Wśród ludzi zachowuje się już dobrze, boi się jeszcze gwałtownych ruchów. Także idzie ku lepszemu. Miejmy nadzieję, że wkrótce znajdą się jakieś cudowne domki dla nich i będą w pełni szczęśliwe. W sumie to najlepiej by było jakby się znalazł jeden domek dla nich obydwu, bo bardzo się kochają. Meadow jest dla Shadowa przewodnikiem i obrońcą.
    1 point
  8. Hi hi hi dobre pytanie :) urwis jak zacznie ślizgiem pomykać to bez butów antypoślizgowych nie wyrobię :D Zna komendy - stój, do mnie, skręcaj, cofnij... (ćwiczymy non stop)
    1 point
  9. Tyś(ka) zdecydowałam się..., Gucio zostaje..., nie oddam kochanego Guciołka ! :)
    1 point
  10. I jeszcze jedno, na Lublin: https://www.olx.pl/oferta/pies-ktory-kocha-zbyt-mocno-cudowny-pelny-milosci-forest-CID103-IDGfmqU.html Niestety, nie wiem jakie ogłoszenia ma Forest. Łatwiej byłoby panować nad tym, gdyby linki do ogłoszeń były zebrane w jeden post (regularnie aktualizowany). Znalazłam tylko ogłoszenie na Wrocław i Janów Lubelski.
    1 point
  11. To obopólna korzyść - Ptyś na czysty pyszczek, a Nesia dodatkowe smaczne kąski :)
    1 point
  12. I na Opole: https://www.olx.pl/oferta/do-serca-przytul-psa-przyjaciel-dla-calej-rodziny-CID103-IDGfk6t.html
    1 point
  13. Dziękuję :) Na próbę ogłosiłam Foresta na Warszawę: https://www.olx.pl/oferta/szczescie-jest-w-zasiegu-reki-do-serca-przytul-rodzinnego-psa-CID103-IDGfhkO.html
    1 point
  14. U mnie Tobiaszek też jest widoczny, znowu dostałam zapytanie o psiaka, choć tym razem ktoś chciał tylko popisać ;) Na Poznań wisi od niedawna (od 17.08) i tutaj zdecydowanie mniejsza liczba wyświetleń niż we Wrocławiu :( 244 wyświetlenia, 19 pobrań nr telefonu i 11 obserwujących. Wyróżnienie jest do 5.09
    1 point
  15. Aż za dobrze, po jedzeniu potrafi nawet czasem oblizać mu pysk.
    1 point
  16. Ja też zaglądam i z obawą i z nadzieją.
    1 point
  17. 50 % dochodu z tego bazarku jest na maluchy https://www.dogomania.com/forum/topic/352282-ciuuuuszki-do-2908-g-22/
    1 point
  18. Dostałam nowe zdjęcia z domu Freyi. Jest szczęśliwa, wszystko u niej dobrze. Chyba nawet trochę za bardzo, bo widać po zdjeciu, ze utraciła swoją wilczakowatą smukłość i nabrała fałdek ;)
    1 point
  19. Na to wygląda,że dwa odeszły za TM [*] :( Marta jest na wsi i nie ma normalnego dostępu do neta.Ja wstawiłam wiadomości,które ostatnio mi przesłała.Niestety jak widać są złe :( Miejmy nadzieję,że maluszki,które walczą dadzą radę w walce z tą straszną chorobą...Martunia wykończona psychicznie więc trzymajmy kciuki i za maluszki i naszą dzielną Tolę i całą ekipę walczącą o ich życie.
    1 point
  20. No i bardzo dobrze. Zawsze co cztery ręce, to nie dwie :)
    1 point
  21. Tola prosiła o zmierzenie suni w kłębie: wychodzi, że jest to ok. 35 cm. Zrobiłam też trochę fotek z kotem, żeby było odniesienie co do wielkości suni. Co prawda kot co nieco gruby (waga 5 kg), także trzeba wziąć poprawkę:)
    1 point
  22. Rozumiem cię doskonale, ja przez ponad 53 lata też straciłam wiele swoich ukochanych przyjaciół i do dzisiaj je wszystkie pamiętam i wspominam.
    1 point
  23. Zamiast trawy zdecydowanie wolą taki "wygon". https://images89.fotosik.pl/409/f4c060e350640758gen.jpg https://images92.fotosik.pl/408/9cb5424bd792e867gen.jpg https://images91.fotosik.pl/408/862518cf892daf3cgen.jpg
    1 point
  24. https://images91.fotosik.pl/407/65e10a2b25920a13gen.jpg
    1 point
×
×
  • Create New...