Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 03/04/20 in Posts

  1. Niestety mało jest organizacji, które powstały z potrzeby serca, z potrzeby chęci niesienia pomocy potrzebującym zwierzętom. Rzadko która jest zainteresowana losem wiejskich burków, czy kalekich kundli. No chyba, że sprawa jest medialna, albo, gdy wyjątkowo drastyczna, tak, że można ściągnąć sporo kasy, wtedy prężą się i robią wszystko, żeby zaistnieć. Przykre to, ale niestetytaka jest rzeczywistość :(
    3 points
  2. Kiedyś było więcej DT za darmoszkę, zwłaszcza dla małych suczek. Umieszczanie psów w hotelach było rzadkością. Były darmowe transporty. Wszystko się zmieniło, strefa usługowa dla bezdomnych zwierząt się rozrosła. Mamy wielką, dobrze funkcjonującą machinę, która przynosi korzyść przede wszystkim ludziom. Owszem, korzysta też część zwierząt - wybrańców, ale to niestety, kropla w morzu.
    3 points
  3. 15 psiaków + dwa koty ,) w tym 4 psy i 2 koty są nasze Dianka i Julka ... dwie wielguski Pikusia ( z niedowładem kończyn tylnych ) Pusia ( starsza pani z niewydolnością krążenia ) Szagi ( staruszek z bardzo rozległymi zmianami zwyrodnieniowymi ) Miś ( niewidomy staruszek po wypadku samochodowym z krótszą łapką ) Promyczek ( niewidomy staruszek z niedoczynnością tarczycy ) Roxi ( starsza panienka z "uśpionymi" tłuszczakami ) Gucio (młody około 2 lat, zdrowy adopcyjny piesek) Rudzia ( młoda około 2 lat...przed sterylką..., adopcyjna panienka ) Stefka ( około 9 / 10 letnia sunia ) Remik ( staruszek około 14 lat w typie jamnika ) Agusia ( około 10 / 11 letnia panienka ) Łatka ( 12 letnia panienka ) Flapi ( 10 letnia panienka )
    2 points
  4. Nowinki od Pana Przemka : "Dzień dobry, przed chwilą Maniek sam przyszedł i się podstawiał do głaskania a nawet zaczepiał łapą. Robi się z niego przylepa :) Po spacerze spróbowałem powycierać mu brzuch i łapy. Trochę nie wiedział jak się zachować ale nie robił problemu - dał się powycierać. Coraz lepiej też idzie mu z komendą "siad". Pozdrawiamy"
    2 points
  5. Dostrzegłam ją na wątku maleństw. Zahipnotyzowały mnie jej piękne, smutne bursztynowe oczka. Maleńka przestraszona schroniskiem, oczy prosiły o pomoc. Trudno było im odmówić. Udało się znaleźć jej miejsce u Anecik no i wczoraj przyjechała do hoteliku. Na początek została odizolowana od innych psiaków w domu. Jeśli wyniki kału będę ok. zostanie wprowadzona do stada. najbardziej boimi się lamblii. Jest spokojna, nawet nieźle chodzi na smyczy. Troszkę jeszcze przestraszona. Po drodze wymiotowała - możliwe, że nie jeździła nigdy samochodem, a może też ze stresu. Z wiadomości wcześniejszych wiemy, że ma ok. 1,5 roku i waży 7-8 kg. Anecik mówi, że waży więcej, pewnie ok. 10 kg, ale to sprawdzimy u weta niebawem. Nie jest wysterylizowana. jeśli dostarczymy fakturę dostaniemy 100 zł dopłaty do sterylki ze schroniska. Dostała też tabletki na odrobaczanie - takie standardowe. Anecik już je podała Fionce. Trudno w tej chwili dowiedzieć się, jak się pojawiła w schronisku, ale możliwe, że została odłowiona razem z czterema 5-miesięcznymi szczeniakami, z których jeden umarł. Pozostałe trafiły i od razu do DT dla szczeniąt z parwo i mają już domy. Pozostała tylko mamusia. Maleńka nie ma w tej chwili nic. Pomoc dla niej zadeklarowała Poker i Elik. Poker dofinansuje małą, Elik zrobi dla niej bazarek. Bardzo Wam za to dziękuję! Będę wdzięczna za jakąkolwiek pomoc i za odwiedziny u suni. Ja na dobry początek wpłacam dla suni 100 zł jednorazowo. Ellig, z którą od lat pomagam psiakom jest chora i nie ma możliwości czynnego wspierania Fionki. Pozostaje jednak moim dobrym Duszkiem, który jest mi bardzo potrzebny. Wysłałam Eluni zdjęcia Fionki i będę z nią konsultowała decyzje. Tak wyglądała w schronisku:
    1 point
  6. Po zimowe "kluseczki" wraz z rodziną pozdrawiają:) Wszyscy czekają na normalną aurę pogodową i normalne spacery...:)
    1 point
  7. Dzisiaj otrzymałam od szafirki zdjęcia z zabaw Gabi ze sznaucerkiem.
    1 point
  8. o matunku co ja widze co ja czytam.... alez sie usmialam prosim utulinkac lapenki oczenki wszytkie wujciu
    1 point
  9. To nie tylko dobra, to super dobra wiadomość :)
    1 point
  10. Czyli Amelka zamieszka (poniekąd) u swoich pierwszych ratowników. Widać, tak chciał Los :)
    1 point
  11. Pani Ewa to była narzeczona pana Tomasza, który znalazł Amelkę :). Ma już jedną suczkę, też znalezioną, i dwa koty. Mieszka na Ochocie. A pan Tomasz dzwonił dwa dni temu, dowiedzieć się co u suczki, i polecić dom pani Ewy jako odpowiedni dla Amelki.
    1 point
  12. Jak bez problemu znajdziesz dobry dom stały dla Ogórka, to uznam Cię za szczęściarę. :-)
    1 point
  13. Wiecie, jak widzę psiuka na podusiach, legowiskach, trawniku, grzebo-ziemi, przy człowieku, wśród stada... I porównam to ze zdjęciami z boksu schroniskowego to... wraca mi wiara, że warto, zawsze warto! Nie ważne, czy do hotelu, czy DTu, czy płatnego, czy za darmoszkę. To naprawdę traci na znaczeniu, jeśli chodzi o ratowanie psiego istnienia i wiary zwierzaka w człowieka.
    1 point
  14. Pisalam Wam tu kiedys o kotach ktorym chcialam pomoc byly cztery male i dwie kocice matka malych i jej corka z poprzedniego roku. Matka jest taka poldzika udalo sie zlapac jedynie dwa ppdrosniete poldzikie male dwa niestety zaginely:( w jesieni udalo sie do lapki zlapac ta dorosla corke - dzikus totalny ona uciekala jak sie na nia popatrzylo... Po sterylce poszla prosto na ulice bo podobno tak szalala ze sie bali ze sobie cos zrobi. Wszystko z nia ok ale o czym chce napisac... Znalazla sie starsza Pani ktora teraz regularnie ich dokarmia i co ta dzika kotka chyba po tej sterylce tak sie zmienila bo chodzi miedzy nogami tej Pani (dotknac sie nie da) i tak zlagodniala nawet obcym da sie sobie poprzygladac :) ja sie kompletnie na kotach nie znam ale jak taki dzik sie zmienil na ulicy.. to moze i dla kotki zamojskiej jest nadzieja :) p.s.a na druga kotke urzadzamy polowanie niedlugo ale ciezki temat :(
    1 point
  15. Rudzia dostała 100,- od Aska7. Dziękuję.
    1 point
  16. Dotarło. Niedługo minie 30 dni hotelowania to zrobię rozliczenie. Ogólnie Mittsu robi postępy w zachowywaniu czystości oraz chodzeniu na smyczy. Ostatnio pojawił się problem: totalnie zwariowała na punkcie kur, które łażą dookoła naszej posesji. Nie reagowała na żadne wołania, szarpania smyczą, smaczki. Co ją odciągałam, to znów biegła do płotu. Żeby się załatwiła musiałam ją odciągać w miejsce, skąd nic nie widziała co się dzieje za ogrodzeniem. Wówczas się uspokajała i robiła co trzeba. Wieczorami (kiedy kur nie było) nie ten pies - spokojny, przyjemny spacerek. Ale już jest lepiej, zaczęła reagować na wołanie i przybiega do mnie. Widać niestety, że zainteresowanie kurami jest u niej bardzo silne.
    1 point
  17. 28.02 Pola i Bolek pojechały do DS w Krakowie. Dziękujemy Baltimoore za organizację i opłacenie transportu, Isabel za wizytę PA i dalszy kontakt z DS :) Zdjęcia:
    1 point
  18. 1 point
  19. Rozmawiałam dzisiaj z DT Karmelka; we wtorek odeszła Jej starsza koteczka:( Stało się to w czasie, kiedy zwierzaki były same w domu i chyba wszystkie bardzo to przeżyły, Tania również:(. Do soboty znowu nie wychodziła z tego pokoju, w którym przebywała przez pierwsze dni, znowu załatwiała się w domu. Teraz jest już lepiej, wszystko wróciło do normy.
    1 point
  20. Dzisiaj rozmawiałam z Panem Brunusia/Mańka. Jest nim zachwycony :) Wczoraj Brunuś podszedł i wtulił się w Pana, łepek wsadził mu pod pachę. Bruno jest niezwykle pojętny, nie boi się domowych odgłosów - pralki , zmywarki, suszarki. Niechętnie wchodzi do kuchni. Z rezerwą podchodzi do aut. Poza tym nic mu nie przeszkadza - psy, koty, dzieci, biegacze, rowerzyści i tak mogłabym wymieniać ;) Pan był pełen podziwu dla Dexterki i jej męża za ogrom pracy, który włożyli aby Mańka doprowadzić do ładu pod względem fizycznym i psychicznym. Pan obiecał również nowinki i fotki na bieżąco. Zostaliśmy zaproszeni do Państwa Maniusia :)
    1 point
  21. Tajrunia kochana i reszta bidoczków - tyle szczęścia w tym nieszczęściu, że udało im się doczekać cudu... A my pokażemy się nudno :) , czyli jak zwykle przyklejoną do kanapy Kuleczkę :)
    1 point
  22. Pytałam Dexterkę o klatkę. Odpisała mi: "Jeśli martwisz się, że będą nadużywać kennela, zamykać w nim Bruna to naprawdę nie musisz. Ich pies owczarek kupiony w normalnej legalnej hodowli od małego chorował - miał niedźwiedzią łapę oraz ciężką dysplazję. Miał operacje, po których musiał mieć ograniczony ruch stąd też na okres pooperacyjny pojawiła się u nich klatka. Jak już wydobrzał to okazało się, że tak polubił swoją klatkę, że tylko tam chciał spać i tak już zostało. Klatka nie była nigdy zamykana. Oni ją bardziej traktują jako domek/budkę niż miejsce w którym z jakichś względów trzeba zamknąć psa. To ludzie kochający zwierzęta i na pewno nie adoptowali Bruna po to by teraz przetrzymywać go w klatce" Pani wizytatorka również powiedziała, że bardzo dobre wrażenie wywarł na niej ten pan przez telefon i że bardzo chętnie wybierze się za jakiś czas na wizytę poadopcyjną.
    1 point
  23. 1 point
  24. Kiedyś trafiła mi się jedna tymczasowiczka, która niszczyła kiedy wychodziłam z pracy. Na początku były to jakieś drobne przedmioty ale jak wygryzła mi wielką dziurę w narożniku to zmuszona byłam kupić kennel bo nie mogłam sobie pozwolić aż na taką dewastację mieszkania. Kiedy przychodziłam z pracy i otwierałam kennel to tymczasowiczka wyskakiwała a moja rezydentka Sarunia (*) natychmiast anektowała ten kennel i tam sobie leżała i odpoczywała. Sara w ogóle kennela nie znała wcześniej, przynajmniej odkąd była u mnie od czasu adopcji ale widać było że bardzo lubiła tam odpoczywać i wylegiwać się pomimo że u mnie psy mogą się wylegiwać gdzie tylko chcą-w legowisku, w łóżku, w pościeli to ona bardzo lubiła ten kennel.
    1 point
  25. Ja też nie lubię klatki kenelowej ale jakoś nie widzę na tym zdjęciu psa na siłę uwiezionego Teraz niestety prawie każdy ma w domu kenel bo tak doradzają w telewizji czy internecie. Faktem jest że często psy same kenel wybieraja- zobaczcie np.ns wątku Pieguska od agat Nie wiem czy jest sens robić sensacje z jednego zdjęcia!? Może to dobrze że pies jest od razu prxyuczany? Gdyby nie daj Boże pojawił się lek separacyjny to i tak każdy doradzilby kenel a tu od razu będzie rozwiazanie
    1 point
  26. Jeżeli klatka jest otwartą "budką" i w domu panuje zasada, że to jest "święte miejsce" psa i nie wolno mu przeszkadzać kiedy tam się oddali, to jestem całkowicie za obecnością kennela w domu.
    1 point
  27. Diadzio musiał być w lecznicy bo widać było że go boli oczko i okazało się że ma zapalenie spojówek. Na szczęście daje sobie wmasowywać lek w oko 5 razy dziennie. A to że był u lekarza dał znać na całą lecznicę ;). Wyniki krwi super! Usg także. Koszt wszystkie 65zł, które przelałam od razu z czynszem. W styczniu był na szczepieniu i badaniach corocznych, wszystko ok - ale koszt dt wziął na siebie za co dziękuję. Sensem życia Misia to wyrko i jedzenie ;) Pupka jak bombka już ;)
    1 point
×
×
  • Create New...