Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 12/24/19 in Posts
-
Zdecydowanie to sprawa jej psychiki. Na wsi przecież nikt jej nie bił, ani tym bardziej u nas. Do tego nawet tu wstawiałam zdjecia, jak szalała z siostrą i stadem. Była uległa Ryjkowi, ale nie wykazywała takich zachowań. Była radosna, lubiła się stale bawić, tylko wpatrzona w siostrę i nic nie robiła z własnej inicjatywy. Wczoraj od Toli dostałam zdjecia z domu Ryjka :) Bardzo się cieszę. Ta mała cwaniara przeżyła adopcję zupełnie inaczej, niż siostra. Niestety, nie potrafię wstawić fotek, więc musimy poczekac, aż Tola to zrobi. Bardzo cieszę się, że cała piątka dziewczyn już jest w swoich domach.3 points
-
Wszystkim bardzo dziękuję za ciepłe słowa. Jestem Wam za nie bardzo wdzięczna. To bardzo trudny dla mnie czas i bardzo smutne święta. Jednak bardzo bym chciała, aby Wam wszystkim odwiedzającym wątek moich psinek upłynął on w zdrowiu, szczęściu i miłej , świątecznej atmosferze. Zdrowych i radosnych Świąt kochani.2 points
-
I ja też jestem. Takich psiaków jak Gucio czy Pelikanek nie sposób zapomnieć.2 points
-
W tym roku nie dałam rady napisać do wszystkich domów adopcyjnych. Skontaktowałam się tylko z tymi od których dawno nie miałam wieści. I tak- DIXI- to jej pierwsze zdjęcia z domu :D :) naprawde pierwsze jakie wysłała nam Pani, wstawiam też dla Was :) Dixi- teraz Zuzia2 points
-
Pan Bartek napisał kilka zdań: "Eska rośnie jak na drożdżach i czuje się u nas świetnie. Dzisiaj była na sterylizacji, wszystko przebiegło bez komplikacji i już wraca do formy. Przesyłam parę zdjęć." Biedactwo Nic nie napisał o psiaku, muszę dopytać, czy może do Esuni dołączył psi towarzysz?2 points
-
2 points
-
Kochane Cudne Haniutki Najpieknieszego Wam Cudownego Czasu Swiateczkowego Zdrowka Zdrowka Stokroc Zdrowka Niechaj Pierwsza Gwiazdka Spelni Wszytkie Zyczenia2 points
-
Gucio jest w naszych myślach i sercach.1 point
-
1 point
-
Kochane Ciocie! Spokojnych i udanych Świąt! U nas wszystko dobrze. Tylko nie dało się wrzucać zdjęć na dogomanie:(1 point
-
Zaglądam do kochanych dziadeczków w ten świąteczny czas. Dobrych i spokojnych Świąt zaglądającym.1 point
-
Odwiedzam Gucia w tym wyjątkowym dniu. Dobrych i spokojnych Świąt.1 point
-
Radosnych, pogodnych i spokojnych Świąt Bożego Narodzenia oraz pomyślności w Nowym Roku życzy andegawenka :)1 point
-
Radosnego Świętowania ! Ten w czerwonym szaliczku to chyba Szaguś :)1 point
-
1 point
-
Niektórzy się krzątają, robią zakupy, przygotowują potrawy, a Gajka spędziła większą część dnia tak:1 point
-
Bardzo, bardzo dziękuję za wymianę zdań :) Bardzo mi pomaga, naprawdę. Jedno jest pewne, Mimi za bardzo stoi w miejscu i moim zdaniem należałoby ruszyć coś dalej. Czas naprawdę działa na niekorzyść. Pomyślałam więc, aby jednak powrócić do myślenia o farmakoterapii... I żeby była jasność, nie chodzi mi o psychotropy ani otumaniacze! Są leki, które wspomagają psiaki lękowe, pozwalają dostrzegać świat mniej strasznym niż im się wydaje. Pies w tak chronicznym stresie nie będzie robił postępów, bo się zamknie w swoim świecie, dlatego czasem stosuje się leki... ale to, co napisała hop! : to to samo powiedziała mi też Pani Milena, że ona na tym etapie nie inwestowałaby w farmakologię, chyba że za tym szłaby praca, zmiana miejsca - ale i to najpierw zaczęłaby od tego drugiego. Z lekami jest mniej więcej tak, jak z każdym narzędziem szkoleniowym, pomocą szkoleniową: kliker nie czyni psa nagle zmotywowanego, a kolczatka nie oducza psa złych nawyków. Leki mają tylko pomóc psu wyjść do świata zewnętrznego (nawet człowiek jak się panicznie boi to nie umie analizować i skutecznie się uczyć, np. w/w autyści czasem muszą mieć odpowiednią dietę + wspomaganie lekami), a rolą przewodnika jest pokazanie psa jak sobie radzić ze stresem i trudnymi sytuacjami. Mimi nie jest psem strachliwym, z tego co zdołałam połatać jest psem głęboko lękliwym, straumatyzowanym, p. Milena użyła w jednej z rozmów określenia: "wydelikaconej życiowo" (przypomnę, że behawiorystka chełmska oceniła Mimi jako dzikiego, niereformalnego psa; jednak oba hoteliki temu zaprzeczyły, bo Mimi w miarę szybko przystosowała się do trybu życia hotelów). Strachliwość jest pomocna i umożliwia niejednokrotnie przetrwanie, ale lękliwość jest już patologią. Warto jakoś Mimi pomóc. Obawiam się jednak, że dwa tygodnie kolonii nie będą dobrym miejscem na diagnozowanie Mimi przez dr Iracką - ale może się mylę. Dzięki rozmowie tej tutaj już wiem, że po świętach zadzwonię do dr Irackiej, przedstawię jej Mimi i zapytam o poradę. Może stwierdzi, że konsultacja telefoniczna na ten moment wystarczy, może kogoś poleci... a może uda się zebrać pieniądze na przyjazd dr Irackiej (być może będzie miała w niedługim czasie jakąś konferencję w okolicach i mogłaby podjechać do Mimi), a może... stwierdzi, że te kolonie wystarczą, aby podjechać i zdiagnozować. Jak zadzwonię to się dowiem i myślę, że rozmowa z dr Iracką jakoś naświetli plan. Dziękuję. Nie chciałam tego pisać też głośno, ale moja psia znajoma, kompetentna osoba, ale i Dom Tymczasowy lękliwych i dzikich psów zapisała Mimi na swoją listę psiaków na DT. Co prawda nie daje to na razie nic, bo przed Mimi są trzy inne dzikie psy w kolejce, które ma przygotować do adopcji (+ jeden obecny, na bieżąco jestem z filmami z pracy i postępami psiaka), a to może potrwać, ale znajoma powiedziała, że jak jakimś cudem uda jej się wyprowadzić do adopcji te psiaki przed adopcją Mimi to rudaska może pakować się i przyjechać do niej na BDT, oczywiście domowy, bezklatkowy. Oczywiście to brzmi bardzo pięknie i dość.... odlegle, ale podniosło mnie na duchu, że ktoś w ogóle dobrowolnie chce Mimi (ja jedynie jej opowiedziałam historię Mimi, a ona - mimo, że suczek nie bierze raczej na DT, woli samce... powiedziała "wiesz co? jeśli chcesz zapiszę ją na listę psów, którym chcę pomóc jako DT"), od razu dostałam skrzydeł do szukania jakiś możliwości zwiększania szansy adopcji dla Mimisi. Wasza dyskusja na wątku też mi bardzo pomaga. Od dawna nie ukrywam, że Mimi jest psem, który mnie przerósł i bardzo uczy pokory, więcej nie wiem niż wiem, więc każda taka wymiana zdań jakoś pozwala mi poukładać, żeby nie zmarnować czasu, który Mimi ma. Przepraszam, że odpisuję dopiero teraz, ale u mnie święta to bardzo gorący czas, możliwość zobaczenia się z tymi, z którymi widuję się zaledwie dwa-trzy razy do roku... A te święta są szczególne, bo ostatni raz w tym gronie... Korzystając z okazji chciałabym wszystkim złożyć najserdeczniejsze życzenia. Spędźcie święta tak, jak lubicie, z tymi których kochacie, odpocznijcie, podładujcie akumulatory :) A dobro, które przez cały rok dajecie stało się namacalne i w Waszym życiu. Wszystkiego najlepszego dla Was.1 point
-
Już po wizycie u wetki. Doktor Lenkiewicz bardzo dokładnie, bez pośpiechu obejrzała chłopczyk. Wykonała 2 RTG kończyn. Na prawej tylnej łapce zrost / narośl w stawie łokciowym ( stary uraz ). Łapka w tym miejscu jest grubsza, przy ucisku boli... jest zanik mięśni. W lewej tylnej mięśnie odbudowują się, nie boli, nie ma obrzęku, nie ma zmian w stawie. Przechylenie główki do dołu i w bok, bolesność przy ucisku, wcześniejszy wyciek - wskazuje na zapalenie ucha wewnętrznego i środkowego. Osłuchowo płuca , serce OK. Serce pracuje bardzo dobrze. Na kłach u nasady trochę kamienia (ściera/czyści żując gryzaki i twarde psie ciasteczka). Wiek trudny do określenia ... 10 + Szagi dostał antybiotyk na 8 dni, tablety przeciwbólowe. Koszt wizyty - zostałam rozliczona jak fundacja. Ślicznie dziękuję :) Wizyta, badania - 2 RTG i leki to mój prezent dla Szagiego. Po przyjeździe do domu - wyjście z koleżeństwem do ogrodu..., szamanko i lulu :) Wszystkie zdjęcia RTG mam na płytkach... zmiany widoczne nawet dla laików. Postaram się dotrzeć do kogoś kto wstawi na dogo.1 point
-
1 point
-
Patrzy z góry na ten pokręcony świat z politowaniem. A może z tęsknotą?1 point
-
1 point
-
Nie potrafię dobrze oddać swoich myśli słowami. Wiedz, że jest mi bardzo przykro z powodu brata. Przesyłam moc ciepłych myśli.1 point
-
Współczuję bardzo, to bardzo trudny czas, czas smutku, przemyśleń i łez. I jest to naturalne, bo każdy, kto kocha, tak to przeżywa. Jednak czas płynie i rana się zabliźnia, ale pamięć i ciepłe myśli o tym, co odszedł zostają.1 point
-
1 point
-
1 point