Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 03/11/19 in all areas
-
Nie będzie Wam się podobało to, co napiszę. Nie wyobrażam sobie mieć w domu własnego psa, który ostrzega mnie o swoich złych humorach i gotów jest, w obronie tych humorów, wystartować do mnie z zębami. Miałam niejednego psa na przechowaniu - gdy serdecznie ze mną zaprzyjaźniony bul. czekając na skrajnie zdenerwowaną właścicielkę, która przed chwilą wyszła i zostawiła psa u mnie, położył się sztywno w przedpokoju, mogłam to uszanować. Bo pies był spięty na skutek takich a nie innych emocji właścicielki - nie spinał się do ataku, tylko zafundował mi gest odcięcia (odwrócona głowa, unikanie kontaktu wzrokowego). Moim zdaniem pies, który już raz bez wyraźnych sygnałów ostrzegawczych z furią zaatakował i pokaleczył człowieka, może być rehabilitowany tylko przez kogoś, u kogo zostanie na zawsze.3 points
-
Zaglądam i moje serducho sie cieszy. Blusieńko , bądź szczęśliwym psem , bo miłość już się wykluła;))3 points
-
Miałam byc skarbnikiem i biernym obserwatorem , ale ....nie moge siedziec cicho bo jakos nie wiem czy tylko ja to tak odbieram dla mnie nie jest dobrze i on nie jest gotowy do adopcji bo..... a) pies agresywny - dominujący dopiero co po poważnym okaleczeniu człowieka b) trafia do hotelu z behawiorysta i zaczyna pozytywne szkolenie, tu super ale ... Po 1 mc szkoleniowiec stwierdza, ze pies z taka agresywna przeszłością nadaje sie do adopcji ??? dla mnie to dziwne i nie zrozumiałe ( pomijam kwestie finansów sa ważne bo pies ich nie ) z informacji na watku wynika ,że albo ja to tak rozumiem ,że pozytywne szkolenie polegało na uczeniu go tropienia itd czyli odwracania uwagi od problemu jakim jest agresja. Unikanie konfrontacji i złych sytuacji zamiast uczyc go radzenia sobie i rozwiązywania problemu tak zeby pod fachowa opieka mógł sie z tym zmierzyć. Jak zaczeło byc nie fajnie i pojawiły sie nie pożądane zachowania , pies zostaje odseparowany i izolowany. Więc co on tam robił 5mc ? Skoro musi byc zabrany bo wchodzi w konflikty, to co z adopcja ???? jak taki pies może iść do adopcji ja tego nie rozumiem. Wydawało mi sie że to kosztuje takie pieniądze własnie dlatego że taki pies wymaga ogromnej pracy i zaangażowania a nie przechowywania. Tu zgadzam sie z Sową że musi trafic do ostatecznego miejsca i tam już zostać . Problem tylko w tym, że nie znamy nikogo takiego a przynajmniej ja nie znam. Chyba, że to bedzie ktos stabilny mocny i z pomoca behawioralna dałby rade. To bardzo mądry pies i o tym nie wolno zapominać. Czeka go teraz kolejna zmiana i obawiam sie że to co w nim siedzi wylezie znowu bo on nadal nie umie sobie radzic z negatywnymi emocjami, poniewaz nikt go tego nie nauczył.2 points
-
Na razie wstrzymajmy się z kolejnymi ogłoszeniami, bo od wczoraj sporo się zmieniło i myślę, że ucieszycie się z tych wieści:) Odezwała się pani z Niepołomic, że jest zdecydowana na adopcję Wioli i że będzie czekać na sunię:) Rozmawiałam dzisiaj z wetką i prawdopodobnie w środę Wiola będzie miała zabieg sterylizacji. Do tego czasu musimy uporać się z wizytą i tutaj mam mały problem, bo na razie nie mam nikogo...:( W międzyczasie skontaktowała się ze mną Bianka O od jamniorków, że może pomóc zabrać Wiolę do Murki i opłacać koszt jej pobytu (Wiola byłaby w domu). Doszliśmy jednak do wniosku, ze sterylizacja powinna odbyć się w Izbicy, żeby niepotrzebnie nie stresować Wioli i przenosinami i zabiegiem. Jeśli więc dom w Niepołomicach nie okaże się godny naszej suni, to mamy ja gdzie zabrać:) Teraz proszę pomóżcie szukać kogoś do wizyty w Niepołomicach!2 points
-
Dla p.Kasi problem ,ale myślę ,że dla Toffika nie mniejszy. Spędzać życie w klatce to żadna przyjemność. A jeszcze jak widzi inne psy w kontakcie z nią , to ja dziękuję. Dopiero kumuluje złe uczucia.2 points
-
2 points
-
Kolia ... kolejne jej twarze :)2 points
-
Kasiu, dziękujemy Ci bardzo bardzo za wieloletnią, wspaniałą opiekę nad Lisiem. Dzięki Tobie miał fajne życie po latach złego traktowania, zaznał prawdziwej miłości. Osobiście bardzo Cię podziwiam za to, co robisz - opieka nas psimi staruszkami wymaga bardzo dużo pracy i pewnie wiele wyrzeczeń, a dodatkowo odprowadzanie zwierząt za TM... :(2 points
-
2 points
-
Toska czeka na dom, mam nadzieję, że na przykład święta wielkanocne spędzi już u siebie. Fajnie by było :)2 points
-
Szczęśliwy pies na metry :)2 points
-
No i dzięki tym widokom będę miała dobre sny :) Piękny czarnulek, a w zasadzie Czarnulinka. Zdrowia dla Blusiuni...2 points
-
2 points
-
Psiaki są mądrzejsze, niż nam się wydaje. Dzisiaj pierwszy raz zobaczyłem Gajkę ćwiczącą z Asią. Zawsze Lepsza Połowa jeździ na zajęcia, a ja poświęcam się lekturze, ale dzisiaj Asia ćwiczyła z Gajulcem samodzielnie, a ja byłem na doczepkę. Żeby nagrywać filmy z ćwiczeń. Pojechaliśmy oczywiście na Bemowo. Najpierw trochę połaziliśmy, żeby dojść na polanę. A później już ćwiczenia. Nie przypuszczałem, że Gajka może być tak skoncentrowana. Oczywiście skoncentrowana na swojej pańci. Po treningu mała mordka była zmęczona, ale szczęśliwa.2 points
-
2 points
-
Próbuję mu pomóc w tym marszu... zmieniłam zdjęcie główne... https://www.olx.pl/oferta/czarne-jest-piekne-grzes-w-kolorze-ciemnej-czekolady-prosi-o-dom-CID103-IDrZn4j.html Może ktoś wyróżni? Statystyki usuwałam jakieś 2tygodnie temu - ilekroć przekracza 550 to usuwam ilość wyświetleń i nr telefonu ;) Wyświetleń: 639 Tel: 4 Obserwuje: 151 point
-
To nie Jaagę uszczęśliwiamy, tylko Fado. Nie ma w tej chwili innej możliwości. Przecież nie będziemy czekać na naprawę samochodu Jaagi, innego transportu też nie znajdziemy "na pstryknięcie". Jeśli Jaadze ten kontener będzie przeszkadzał odkupię go od niej. Z innej beczki: Kamma, ile będzie kosztował transport?1 point
-
Ona jest przeurocza. Patrząc na minę pańcia, to chyba mu serducho mięknie.1 point
-
Tak, umierałam ze strachu o małą... W niedzielę jak się dowiedziałam o stanie Bajki to chodziłam struta... ale muszę przyznać, że właściciele naprawdę stanęli na wysokości zadania - w sobotę wieczorem mała przyjechała, a że się nie podobała to rano w niedzielę pojechali do kliniki. I wieczorem jak miała kryzys, że słaniała się na łapach znowu zapakowali ją w samochód i pojechali, a potem długo ze mną korespondowali. No i dzisiaj byli w lecznicy. Bardzo odetchnęli dzisiaj :) Mówili mi, żeby się nie martwić. Bajka :))1 point
-
Dzisiaj bardzo się denerwowałam, bo nie miałam wieści od właścicieli Bajki. Ale właśnie wysłali sms'a, że powtórzyli badania i teraz babeszjoza jednak jest wątpliwa. Temperaturę kontrolują i mają obserwować, ale wg weta jednak była to ogromna trauma i stres. Bajka została Bajką, dzisiaj nawet skakała na spacerze, przestała się opierać na smycz i wszystko wraca do normy :). Mają pilnować... ale... Ufff! Wet nawet dał już tabletkę na robale - aby podać, jak Bajka będzie się lepiej czuć. Aaa, Bajka jednak jest Bajka. Jeden członek Rodziny kręcił nosem, ale jednak imię zostało. beataczl, wielgachne dzięki za ekspresowe znalezienie zapasu imizolu, odpukać! raczej nie będzie potrzebny. Jesteś cudowna!1 point
-
Dziękuję za takie zaangażowanie, czekam na odpowiedź właścicieli. W nocy wysłali mi sms'a, że z Bajką jest lepiej... oni mieszkają pod Warszawą, więc spore szanse, że uda się coś sprowadzić. Na razie nie dostałam odpowiedzi, martwię się. Lupo dzisiaj trafił do przytuliska :( Jest strasznie przygnębiony... Wiewiór przeżył noc, dostał imię Chip. Jego braciszek, Deil został pochowany.1 point
-
Ja też widzę w Pikusiu sheltie, tej starej wersji - mniej ofutrzonej, nie show :)1 point
-
1 point
-
kamo ja teraz utyta znaczy tr grubasinek ale to nie wazne moze dalalbym rade jesli nikt sie nie zglosi tylko piszcie mi prosze ja Sosnowiec to gdzie mialabym wyruszyc musze ustalic zobaczy jak z autobusami dojazdami do Jagi gdzie mialabym pijechac najpierwej? dokladnie kiedy? muzse wszytko spisac autobuski itd1 point
-
Nie wiem czy to mniej czy bardziej udane ćwiczenie, ale Gajulec rzeczywiście uroczy : )1 point
-
Witaj psi dżentelmenie w zimowy poranek. Trzymaj się cieplutko, a przede wszystkim - zdrowo.1 point
-
Opiekunka Abi jest wspaniała. Trzeba mieć nadzieję ,że zwiążę się emocjonalnie tak mocno ,że już jej nie odda , mimo braku pełnego sukcesu w zmianie jej zachowań.1 point
-
Pieska w tak ciężkim stanie faktycznie żal wozić w daleką trasę, fundować mu stres z powodu zmiany miejsca, ludzi wokół. Lepiej, że został tam, gdzie wszystko zna.1 point
-
1 point
-
Ależ świetne wieści, powodzeniu Pikusiu :)1 point
-
1 point
-
Dziewczyny wczoraj znalazły też dwie wiewórki, z dwóch drzew obok siebie (w sensie leżały pod dwoma różnymi drzewami i były już dość zimne). Ania jest świeżo po operacji, ale robi teraz za szpital... niestety, jedna wiewiórka późnym wieczorem zaczęła się prężyć i koło 6 odeszła... :( Miała rany na główce, jej prężenie wyglądało na neurologiczne problemy... druga walczy... Ania jest w stałym kontakcie z lekarzami wet., pogotowiem leśnym itp. Ten maluszek odszedł dzisiaj [*] A ten walczy, podjada, śpi, grzeje się.1 point
-
Kochani Darczyńcy, z racji fatalnej sytuacji zdrowotno-psychicznej niedawnego współkompana w schronisku naszej kochanej, umęczonej Bezuni [*]... podjęłyśmy z Dziewczynami decyzję, że jednak pozostałość po Bezie [*] w wysokości +207,27zł chcemy oddać właśnie na leczenie <<Fado>>. Mamy nadzieję, że nikt nie będzie miał nic przeciwko tej decyzji. Bezie już nie pomożemy, ale Fado jeszcze walczy o swoje lepsze życie. Znamy już konto elik, więc shoto (skarbnik Bezuni [*]) przeleje na dniach pieniążki. Proszę jedynie o potwierdzenie na obu wątkach.1 point
-
tulinkam tulinkam ogromnie Misiaczku a za kilka dni otwieram nowy kramik dla dwoch Misiakow maluczkiego Oleny i dla Ciebie Mieinku1 point
-
Dziś Fado już jest puszczony luzem i jest efekt. Najpierw szedł jak zwykle na przygiętych łapach, potem już zaczął wąchać wszystko. Po jakimś czasie zainteresował się otoczeniem, wąchał wszystko po psach. Potem puściłam psy, obwąchały go, najpierw przypadł do ziemi, ale się podniósł, kiedy żaden nic mu nie zrobił, raz chciał się odgryźć, jak Ciapciak był zbyt nachalny w zachęcaniu go do gonitwy. Jest więc postęp, że zaczyna się interesowac, wącha, sprawdza. Jak Ciapciak mijał go w szalonym biegu, to tylko trochę podrygiwał, ale nie przypadał już do ziemi. Bałam się reakcji moich psów na pojawienie się samca, ale jestem z nich dumna, że tak dobrze go przyjęły.1 point
-
E tam, straci ochotę. Moje są na barfie, a zeżrą wszystko jak dorwą ;) A wolałabym doprowadzić psa do stanu używalności, czemu jednak bardziej służy jedzenie komponowane "pod psa". Zobaczymy zresztą w czym jest tak naprawdę problem, bo na razie to poprzedni weci zajmowali się futrem w ciemno. To mogą być pasożyty, nietolerancja, trzustka, problem bakteryjny...1 point
-
Nie jestem przeciwniczką barfu w żadnej postaci, ale jak pies ma wrażliwy przewód pokarmowy i jest przeznaczony do adopcji, myślę, że lepiej ustawiać go na karmach komercyjnych. Przyszły opiekun, może nie dać sobie rady z barfem (suplementacja), nie mieć na niego czasu/ chęci/miejsca w zamrażarce/pieniędzy. Barf wymaga wiedzy, a przeciętny Kowalski, niekoniecznie będzie ją mieć. A dla wrażliwego psa, kolejna zmiana diety, będzie oznaczała biegunkę, a i tak będzie stres, związany ze zmianą domu. Poza tym, jak psiak będzie na barfie, to straci ochotę na chrupki :D.1 point