Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 05/25/18 in all areas
-
4 points
-
4 points
-
Tz wrócił przed chwilką, chciałam z nim porozmawiać, bo przez telefon to ciężko było się dogadać - wg wstępnej diagnozy deformacja pyszczka Gucia nie jest spowodowana nowotworem - najprawdopodobniej jest to wada wrodzona, z którą Gucio się urodził. Gucio nie posiada kości nosowej, a w części czołowej ma szczątkowy oczodół. Dopiero po konsylium i po po obejrzeniu całości TK będą podjęte decyzje co dalej i jak można Guciowi pomóc. Oby była to już ostateczna diagnoza.... Jak najbardziej chcemy wysłać płytkę do konsultacji... Przepraszam Was kochani, ale jestem bardzo skołowana, nie wiem, czy można już się cieszyć, muszę ochłonąć...3 points
-
a u nas... Licho przez chwilę nie rozumiała, dlaczego kot MOŻE spać z dzieckiem, a ona NIE...no jak to? PS. Janka nie było w tamtej chwili w łóżeczku...na szczęście :D PS2. Lichotka już nie próbuje wskakiwać do łóżeczka, za 3 razem zrozumiała, że jej nie wolno ;) a tak Licho żyje sobie z Rupertem :) Takie kocio-psie Ying Yang Lalka za to trochę nam wydoroślała...odpukać, zniszczeń (poza kartonami, które uwielbia dewastować, a które jej specjalnie dajemy, jak wychodzimy z domu) brak! Tutaj obraz "dorosłej" "dostojnej" Lalki ;) --> to tylko pozory ! a tutaj cała trójca Słokopsiaków ;) Licho pilnuje wózka a tu jak zwykle szalona zabawa na łące :) Niestety zaczęli na niej coś budować :( ale jeszcze trochę miejsca do zabaw nam zostało! Licho też jest dobrą podusią :D Jak pies z kotami ;) A Janek bywa aniołkiem...kiedy śpi :D3 points
-
A w Lublinie Gucio ujął wszystkich swoim przyjaznym usposobieniem, radością - cały zespół trzymał kciuki za pozytywny wynik... Badanie TK kosztowało 600 zł - jutro wstawię fakturę. Przejazd (ok. 300 km z odbiorem i dowozem do Dt) Gucio dostał gratis od mojego TZ.2 points
-
Pan oddzwonił i potwierdził zdecydowanie chęć adopcji Pysi. Wizyta przypuszczalnie odbędzie się w poniedziałek, ponieważ wtedy państwo mogą być razem w domu i pani Agnieszce też pasuje termin. Nadal nawiałam pana na przyjazd do nas,żeby zobaczyli sunię. Będzie kombinował. A Pycha pokazała wczoraj swoją ciemną stronę. Ona czasem nie ma ochoty iść na psacer i tak było wieczorem. Warczała na męża i zdecydowanie pokazała mu zęby. Do mnie też zawarczała ,ale ja ją pogłaskałam , przypięłam smycz , wtedy wstała i poszła z mężem. Do futrzaków ma dobry czas.2 points
-
Nowotwory bywają różne, nie załamujmy się od razu. Gucio poza tym na pewno ma teraz dobry czas w życiu, więc i wola życia na pewno większa :)2 points
-
1 point
-
Racja, nie zasługuje na żadnego psiaka. A na Pesteczkę z pewnością nie!1 point
-
Jaaaaki szczęśliwy Hirek :) I ma cudną, niebieską obróżkę - podoba mi się. Najbardziej mnie rozwaliły zdjęcia Maszy w namiocie :D Chyba ona lubi namiot, co? :)1 point
-
O kurcze... mogę ogłosić na wrocławskich grupach pomocowych... jeżeli chcecie, ale wówczas poproszę na pw o namiary jakieś telefoniczne, aby od rauz przekazywać zainteresowanym. No i potrzebna jest konkretna data: od kiedy do kiedy.1 point
-
1 point
-
Pisaliśmy jednocześnie, Radku. Były, były. Olena chodziła na imprezki. Może coś napisze...1 point
-
1 point
-
Pasuje :) Marzenko, Janek cudny, ale uciachałaś mu poliki, w co będę całowała jak mi przyjdzie kiedyś do głowy Was odwiedzić. Już się rozglądam za męskimi rzeczami:P Lalka wypiękniała! a w Licho bym chciała też tak się wtulić jak koty.... Ostatnio pracuję z Trojem i dziś go nawet wygłaskałam, ale kiedy chciałam mu założyć obrożę, to ze strachu kilka razy postraszył mnie zębami. Młode rodzeństwo, już się merda, ale posikuje ze strachu. Matka Dunia pozwala nam już dotykać maluchy i sama się do głaskania łasi, to pewnie po niedzieli zrobimy fotki maluszkom.1 point
-
Znowu tu imieniny? Niezły imprezowicz z naszego Grzesia... Grzegorzu, wszystkiego dobrego i kochającego Domku jak najszybciej.1 point
-
1 point
-
1 point
-
1 point
-
1 point
-
Dzis zrobie rozliczenie, psiaki maja więcej na koncie niż ja:( ale to dobrze1 point
-
1 point
-
Dzień dobry Grzesiu. Zacząłeś już domowe "porządki"na nadchodzącą niedzielę?1 point
-
1 point
-
1 point
-
Szybkie podsumowanie przed moim wyjazdem jutro. Kotka i dzieciaki dobrze. Wszystkie kupy mają już zupełnie normalne i łobuzują jak się patrzy. Gaja jutro pewnie pójdzie do weterynarza z moim Bratem (jeśli tenże weterynarz potwierdzi rano że ma USG u siebie). Jeśli nie to najpóźniej po weekendzie wykluczymy/potwierdzimy ciążę. Ona je bardzo dużo a chudnie. Byliśmy u weta w poniedziałek. Pan doktor przyjął nas za darmo (nie wziął nic za wizytę od Gaji, tylko koszt 2 odrobaczenia), dokładnie ją posłuchał, zajrzał do uszu, paszczy, przyciął pazurki, zmierzył tempeaturę. Wszystko jest 100% w normie. Za Advocate które jej zakropliłam zapłaciłam cenę hurtową 33zł. Za puszki MAC'a (schodzi na nich jedna 400 gramowa dziennie) ponad 100. Zużyłam na ten cel $ przekazane przez Bakusiową. Mogę wstawić rachunek. Razem rodzinka jest na minusie 323 zł Jeśli chodzi o Rambo to on też został odrobaczony (33zł) i obejrzany. Czeka nas jeszcze kontrola u dr Garncarza w połowie czerwca. Chłopak ma apetyt i siłę, ale od czasu odrobaczenia zdarza mu się zwymiotować i ma luźną kupę. Kupiłam probiotyk, mają mu chłopaki przez weekend podawać. Jeśli nie przejdzie czeka go wizyta u weta. Był telefon o "bakusia", Pani chciała do starszego pieska. Wygląda na naprawdę fajny dom. Niestety Pani chce "na już" ale mogła się spotkać dopiero jutro, a jutro mnie już nie ma. umówiłyśmy się, że jeżeli nie zaadoptuje żadnego kociaka do 5 czerwca to się do mnie odezwie. Zostawiam całe towarzystwo, moje i przybrane, w naprawdę dobrych rękach na czas mojej nieobecności, więc nie trzeba się obawiać.1 point
-
1 point
-
A taka Siostra to skarb :) Witaj malagos, brakowało tu Ciebie1 point
-
1 point
-
I ja się witam za Nesiowatą z naszym Czarnym Amantem. Dobrego dnia Wszystkim.1 point
-
Witaj Grzesiu. Jak miewa się Twój harem Czarny Amancie?1 point
-
1 point
-
Pieniądze wpłynęły - dziękujemy, mały już się zagoił po "kastracji", odczekamy chwilę jeszcze i zrobimy operację kończąca :/ Sznupek łobuzuje, bawi się, szaleje i wszystko z nim w porządku, postaram się niebawem o zdjęcia - jest kochany, nie mam czasu pisać bo ostatnio u nas w domu niewesoło, ale tak to bywa jak ma się pod opieką stadko geriatryczne :(1 point
-
super,teraz powinno być już z górki bo Apsik to chyba na Mont Everest zaszedł z kłopotami zdrowotnymi.1 point
-
1 point
-
wklejam na prośbę znajomej, która ten spacer prowadzi Serdecznie zapraszamy na spacer, którego tematem będą wrocławskie strachy i straszydełka. Oprowadzi nas Marysia, przewodnik miejski z długoletnim stażem i ogromną wiedzą. Spotykamy się 9 czerwca o godzinie 10-tej pod pomnikiem FredryUczestnicy zamiast opłaty będą mogli wrzucić grosik do skarpetki Toto Tosi.Historię Toto Tosi możecie poznać tu : https://www.facebook.com/events/187801821865818/Zbieramy dla niej na operację i leczenie i bardzo liczymy na Waszą obecność i wsparcie1 point