Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 05/01/18 in all areas

  1. Kochani,Dunia pojechała do swojego domku ale nie sama, tylko.....Reszta na wątku Capri :) :) :) Wylękniona ale mając tak wspaniałą opiekunkę,wierzę że będzie się pomalutku aklimatyzować i otwierać....
    4 points
  2. Florek już u siebie :) Od wczoraj "coś" czuł - nie chciał jechać do weta, dzisiaj też się ukrywał przed wyjściem. Ale nie miał wyjścia - dom stały to dom stały. Trzeba jechać. U weta wczoraj był bardzo grzeczny, waży prawie 13 kg więc udało się prawie 1,30 zrzucić. Jeszcze ze 2 i będzie ok. Został zaczipowany, uszka wyleczone w 80% :) W DS najpierw czuł się dość nieswojo bo nie chciał wyjść spod stołu - ale posiedzieliśmy sobie pod nim razem, nagadałam mu troszkę i zdecydował się wyjść. Rodzice plus 2 córki - Marta lat 13 i Ola (moja nowa koleżanka :)) lat 10. Nie wiem czy pamiętacie młodą panią od Barego czyli Strusia z Radys też chyba 10-letnią Różyczkę - to taki sam typ. PSIOLUBNY. Rodzice słuchający co się do nich mówi (dziewczynki zresztą też). Pani domu widziała Florka pierwszy raz i od razu się zakochała. Będzie miał wspaniałą Rodzinę. Pokazałam i wyczyściłam uszka Florkowi przy Państwu żeby wiedzieli jak to robić - za około 7, 10 dni kontrola i mam nadzieję problem z uszami zniknie. Zrobiłam kilka zdjęć - wrzucę wieczorem. Dziękuję Ewie Marcie i Elig za zaufanie którym mnie obdarzyły zostawiając Florka u nas w hotelu :) Rozliczenie Florka: 12 - pobyt V 60 - czipowanie 10 - wizyta kontrolna u weta 4 - dojazd do weta 25 - transport do DS -------------------------------------------------------- 111 zł Powodzenia Chłopaku o bursztynowych oczkach.....
    3 points
  3. Kochani,wiadomość "stulecia" i ogromna niespodzianka,która spadła jak grom z nieba :) Pani Basia przyjechała do Hani wraz z synem i synową po Dunieczkę.Gdy już podpisała umowę adopcyjną, Hania wypuściła na ogród Capri.Młodzi Państwo jak ją zobaczyli,to nie mogli się od niej oderwać.Otrzymałam wiadomość od Hani czy może wydać też Capri,wiec zadzwoniłam i poprosiłam o rozmowę z p.Jakubem.Młodzi ludzie mieszkają we Wrocławiu w mieszkaniu ok 60m.Za miesiąc przeprowadzają się do większego w okolice bardziej spokojne i zielone.Od roku już przymierzali się do adopcji jakiegoś psiaka ale tak jak mi powiedział ,nie mieli jeszcze nawet wizji,jaki ma on być.Aż dzisiaj,jak to p.Jakub powiedział,przybiegł do nich amorek na czterech łapkach i strzelił prosto w ich serca :) Omówili jeszcze wszystko logistycznie i decyzja zapadła.Państwo mają jeszcze tydzień wolnego,a później będą starać wymieniać się zmianami w pracy.Najdłużej Capri będzie pozostawać sama w domu ok. 6 godz.W razie potrzeby maja także wsparcie u p.Basi i odwrotnie.Pan od ponad 25 lat związany z psiakami,które były u mamy,świadomy nauki chodzenia na smyczy i różnych wycofań i bardzo dobrze go odebrałam.W drodze wyjątku Capri pojechała do domku bez wizyty p/a ale za jakiś czas zrobimy najwyżej po/a.Trzymamy kciuki za pierwsze kroki w nowych domach Capri i Duni! :)
    3 points
  4. Do Abi już nie przychodzę z kocem ani rękawicami. Przychodzę jedynie z jedzonkiem i smyczą:) Z jednej ręki je, a drugą ją głaskam i pozwala mi na coraz więcej. Przy każdym moim posunięciu się dalej cofa się na chwilę, ale zaraz potem znów podchodzi. Obróżkę już obmacałam, wet ją trochę luźno założył... na razie nie mam możliwości tego poprawić, ale do wszystkiego dojdziemy. Nie boi się klikania i szczękania smyczy. Ale smyczy zwiniętej i trzymanej w ręce już tak, cofa się. Codziennie z tą smyczą przychodzę, na początku paraliżowała ją to, nie chciała jeść z ręki, musiałam smycz chować za siebie. Teraz już normalnie ją trzymam lub kładę obok, Abi ją obwąchuje. Trzymając sprzączkę głaskam ją i sięgam do obróżki. Przymierzam się do tego, żeby przypiąć ją.
    3 points
  5. Z całego serca dziękuję tak jak już Ewa napisała, powodzenia psiaku <3
    2 points
  6. Właśnie dotarłam do komputera i miałam pisac, ale Ty zrobiłaś to lepiej, bo z pierwszej ręki:) Anecik, jesteśmy Ci z Ela bardzo wdzięczne za przyjęcie Florka. Wspaniale się nim zajęłaś, zauważyłaś, że uszka są do leczenia, dzięki pobycie w domu Florek mógł otworzyć się bardziej na ludzi. Cała nasza współpraca, kontakty - to czysta radość i przyjemność, dlatego to na pewno nie koniec:) Zaraz wysyłam kasę, raz jeszcze wielkie dzięki Tobie i Twojemu mężowi:)
    2 points
  7. Jakieś zapodziane - jeszcze u nas Można tak :D albo tak :) Tu jeszcze z Pysią
    2 points
  8. Uwielbiam czytać o Abi. Mureczko opisujesz to co robisz tak, że widzi się to jak w TV. Trzymam kciuki żeby Abi zaufała człowiekowi i znalazła dobry DS.
    2 points
  9. Jestem po wizycie. Dałabym tej rodzinie psa. Więcej napiszę później. Dom normalny, ciepły. Na wizycie była cała rodzina. Najmłodszy synek (4 latek) zachwycał się naszą Niką , położył się obok niej na podłodze, przyniósł swój ulubiony kocyk. Dziewczynka (12 lat) od jakiegoś czasu towarzyszy sąsiadce przy spacerach z jej psem i to ona będzie rano wychodzić . Chłopiec lat 8 przywitał się i zniknął w drugim pokoju Pani zawsze miała do czynienia ze zwierzakami, (psy, koty i inne), Pan w wojsku miał pod opieką owczarka - fajnie o nim mówił. Nie przeraziło ich gdy nasz Nika po wypiciu miski wody (pani: "przefiltrowaną jej dam , bo tu w kranach taka byle jaka") zwymiotowała na dywan. Nie mogą pojechać po psa, bo do pana w każdej chwili mogą zadzwonić z pracy, a pani nie jeździ w trasy, ale dołożą się do transportu (była mowa o kwocie 200zł). Myślą, że dla Vanilki będzie to mniejszy stres gdy przywiezie ją ktoś kogo zna. Chcieli juz psa wcześniej, ale odczekali aż dzieci wyrosna z pieluch i wózków. Bardzo sensownie wg mnie. Cała rodzina bardzo czeka na Vanilkę .
    2 points
  10. KUKUŁKA, SZPAK i PESTO - opuściły schronisko
    2 points
  11. Dzień dobry, Mufciu. Tak myślałam, że tu też znajdę nowe zdjęcia od Pani Ewy... Piękne są, bo piękna jest nasza wiosenna Mufinka. Tak, Onaa, coraz piękniejsza. Miłego dnia dla Mufinkowych Przyjaciół.
    2 points
  12. U Nuteczki wszystko w jak najlepszym porządku. Przeprowadziła się do nowego mieszkania, bo do tej pory Pańcia Nutki mieszkała u rodziców a tym samym Nutka także. Stała się baaaaaardzo wybredna i ma "długie zęby" do suchej karmy ale tak to jest jak się podsuwa smakołyki to potem sucha karma jest beeeee. Poza tym jest bardzo grzeczna i kochana :).
    2 points
  13. Chociażby sympatyczne wyjście i zdjęcia:)
    1 point
  14. Jestem dopiero teraz, trochę byłam poza zasięgiem, trochę trwały rozmowy, konsultacje, ale jest rezultat;) Vanilka jutro jedzie do swojego nowego domu we Wrocławiu:):):) Ela bardzo pozytywnie odebrała całą rodzinkę, długo rozmawiałyśmy; usłyszałam, że w tym domu miłości na pewno Vanilce nie zabraknie, a to najważniejsze:). NikaEla - bardzo dziękuję za wizytę, podziękuj też Tzowi;) Havanka - bardzo dziękuję za szczęśliwe ogłoszenie
    1 point
  15. Blok jest ustawiony prostopadle do ulicy , klatka, w której mieszka rodzina jest ostatnia 10 . Stosunkowo niedaleko jest Park Wschodni - wspaniałe miejsce na długie spacery Mieszkanie nie jest olbrzymie, ale nasz pies się zmieścił i zostało sporo wolnego miejsca ;) Jesteśmy z mężem (był ze mną na wizycie) pewni, że w tej rodzinie Vanilka zazna wiele miłości. Pani zakochała się z Vanilce, inny pies na razie nie wchodzi w grę
    1 point
  16. Gratuluję domku dla Pysi! Martwiłam się, że pojechaa; i zostawila Florka, który ją polubił, ale od dzisiaj Florek ma też nowy domek:)
    1 point
  17. Otrzymałam wiadomość od Hani,że Pani Basia wraz z synem jadą dzisiaj po Dunię.Prosimy o dobre myśli i trzymanie kciuków za malutką....!
    1 point
  18. To prawda dorota1 :( ja tez mam często takie przemyślenia:( chociaż sporo się zmienia w mentalności i wiele osób które kiedyś miały psiaki z pseudo, juz drugi raz tego błedu nie popełni, teraz świadomie biora kundelki w potrzebie:) Dziś ma przyjechac do Kasi rodzina z Bierunia, która wczesniej miała goldenke. Mieszkają w domu z ogrodem, całkiem fajnie mi się rozmawiało, ale z racji tego, że o Mimi było sporo telefonów, to opowiedziałam też o Mikusi. Tak więc Państwo przyjadą obejrzeć obie- a właściwie trzy, bo o Tyci tez wspomniałam;)
    1 point
  19. Piszę(Anula) pod nickiem Bogusik może Sara2011 da radę podjechać do Skwierzyny? Jest to 31km,30min.drogi. Podałam nr.tel.
    1 point
  20. Kochany Pelikanek życzy wszystkim Przyjaciołom miłej i słonecznej majówki! Dzisiaj, od samego rana, spaceruje z psimi przyjaciółmi w przydomowym ogródku. Oczywiście nieustannie poszukuje sensu swojego istnienia, czyli jedzonka w każdej możliwej postaci. Gdy pojawia się pani Ewa to Pelikanek robi trick emocjonalny, czyli "najgłodniejsze oczy świata" - hi, hi.
    1 point
  21. olx Gwiazdeczki Tekilki zrobiłam na Katowice. Pozostałe ogłoszenia też. Wczoraj miałam zapytanie o nią. Pan szuka kici na dokocenie do swojej 1,5 rocznej koteczki. Podałam tel. i mail do Toli. Trzymam kciuki za kochający domek. Olo to piękny, niezwykłej urody psiaczek.
    1 point
  22. Benia w otoczeniu kwitnacych kwiatów, wyglada zjawiskowo! Dzis wieczorem podmienie zdjecia na Olx. No i jeszcze Tobi się załapał... Udanego i slonecznego dnia wszystkim!
    1 point
  23. Już jestem. Fakt - trochę spózniona, ale nic mi sié dzis nie chce. Chyba zrobié sobie zupelnie leniwy dzieñ i wzorem psów - wrócé w pielesze. Troche mi tego potrzeba. Mialam zamiar jechac na cmentarz, ale od samego rana goraco i chyba nie ma sensu sadzdzic kwiatow. Moze troche podada? Przepraszam, ale klawiatura zwariowala. Musze chyba wyjsc,. mam nadzieje, ze nastepnym razem bedzie lepiej.
    1 point
  24. Witaj Beniu i cały Fanklubie. Zapowiada się ładny dzień i oby tak było.
    1 point
  25. Po ciepłej nocy zaglądam do pierwszomajowego Grzesia. Miłego dnia dla Wszystkich.
    1 point
  26. 1 point
  27. Teraz, z małą mordką, z burzami jest spokój, ale nasze poprzednie psinki bardzo się bały burzy:( W burzowe dni najbardziej mi szkoda psiaków w schroniskach, one nie mają jak się ukryć.
    1 point
  28. Olik ma jeszcze ogłoszenie na Nowym Sączu. Zaraz zmienię zdjęcia. Jego wzrok jest taki ludzki. Chce się powiedzieć...Olik chodź do kina na Woody Allena.- zrozumiesz. Olik z nowymi fotkami https://www.olx.pl/oferta/olik-interligentny-kochany-i-zabawny-pies-CID103-IDtCQrp.html
    1 point
  29. Powysyłam troszkę zaproszeń na ten wątek bo coś mało osób tu zagląda.
    1 point
  30. Terra - pięknie dziękuję za ogłoszenia Tekilki Gwiazdeczki
    1 point
  31. tak...jutro kolejny ważny dzień...tym razem dla Florka. Jesteśmy umówieni około 10.00. Starym zwyczajem prosimy o dobre myśli :)... i oczywiście o trzymanie kciuków.
    1 point
  32. No kochane, wszystko wypadlo pomyślnie:) Państwo kupili już wszystko dla nowego członka rodziny, a jutro Anetka jedzie z Florkiem na wizytę z możliwościa zostawienia go w nowej rodzinie, jak wszystko wypadnie dobrze. Nie sądzę, żeby cos było nie tak. Młoda dziewuszka wydzwaniala dzisiaj do Anetki i opowiadała, co kupili, mowiła, że Tata wysłal juz ankietę przedadopcyjną do mnie i ż eczekaja na decyzję:) Mogla być jak sie domyślacie tylko jedna - Florek jedzie na wizytę jutro:) Floruś jest już zaczipowany, dostal jeszcze leczenie, bo uszko nie do końca zaleczone, ale Państwo mają przyjaciela weterynarza i doprowadzą leczenie do końca. Jutro Anecik pokaże Państwu jak uszka czyścić. Jestem bardzo podeskcytowana i czekam na ostateczną decyzje anecik, która ma w tej sprawie najwięcej do powiedzenia. Zna Florka, ma doświadczenie w sprawdzaniu domków i sama będzie wiedziała, czy to ten domek:)
    1 point
  33. 1 point
  34. Mufcia miała też przyrodniczą sesję fotograficzną :D. Ona jest coraz piękniejsza i bardziej wesoła :). A tutaj Mufcia Wampirek ;D.
    1 point
  35. 1 point
  36. Powodzenia psino z pachnącym imieniem - niech ten Twój domek wreszcie się zmaterializuje.
    1 point
  37. Zosiu, ogromnie współczuję! Tylko cztery słowa, a ile się za nimi kryje... Szkoda Ramzia, ale przynajmniej nie będzie cierpiał.
    1 point
  38. Zosiu trzymaj się kochana. Żegnaj Ramziu [*] Zosiu jestem pełna podziwu i szacunku dla Ciebie.
    1 point
  39. Dzisiaj do domku do Lublina pojechała Terra:) Wczoraj była wizyta (zrobiła ją teresz10 - wielkie dzięki!) i dzisiaj Państwo przyjechali zapoznać się z sunią:) Sunia ich zachwyciła. Jako rodzina (małżeństwo z dwójką chłopców - nastolatków) nie mieli jeszcze psa, ale pan miał wcześniej 42-kilowego boksera, który sprawiał sporo problemów, ale nikt nie pomyślał o oddaniu go czy uśpieniu (przejawiał agresję do ludzi i innych psów). Był identycznego umaszczenia co Terra i chyba dlatego sunia tak ich oczarowała:) Państwo za jakiś tydzień, jak się sunia nieco oswoi ze zmianami, wybiorą się do weta, żeby sunię zaczipować, kupić coś na kleszcze i obejrzeć tę łapkę tylną (mówiłam, że ją czasem podnosi). Miałam się z sunią wybrać do weta na tygodniu (bo w tym ubiegłym się nie wyrobiłam) i się nie wybiorę:) Popiskiwanie ostatnio się nie pojawiało na szczęście.
    1 point
×
×
  • Create New...