Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 01/21/18 in Posts
-
Zadzwoniłam dziś do p.Dziadka - Edwarda,żeby Mu podziękować. Z półtorej godziny przegadaliśmy jak nie lepiej. Wzruszył się na mój telefon,że mam czas porozmawiać......i to On dziękował dziesięć razy dla mnie. Mieszka sam na parterze domu z 2 kotkami. Syn z synową na górze. Jeśli tylko uda mi się pojechać do Ustronia (może na wiosnę),na pewno p.Edwarda odwiedzę,...ucieszył się i zapraszał. Dla siebie Pan nic nie potrzebuje,wiekowy (87) i niewiele potrzeba,mówi...przystał na jedzonko dla kotków,które zaproponowałam. Od Nas Wszystkich oczywiście podziękowałam za Likę.7 points
-
3 points
-
Wczoraj podałam antybiotyk w zastrzyku, musiałam założyć kaganiec. Z karmieniem niezły "ubaw"... zupa mleczna - podstawa. Była karmiona z ręki - kanapeczki, kiełbaska, mięsko w malutkich kawałeczkach. Nawet duże ilości mięsa z ryżem czy makaronem zjada jednym zębem. Pije tylko wodę z dodatkiem mleka. Kupki ładne. Widzę że kaftanik przeszkadza (nigdy nie była ubierana) na szczęście nie ściąga, nie gryzie. Kaftaniki suchy, raną się nie interesuje. Nosek chłodny wilgotny, odpukać jest OK :)3 points
-
Nie dzwoniłam cały dzień do domku, dopiero wieczorkiem. Jest na prawdę nieźle...Lika swobodnie chodzi po domu z ogonkiem w górze.Sama podchodzi do Mai i wtedy też ma ogonek w górze!.Ogólnie jest teraz wyluzowana, z każdą godziną jest lepiej.Troszkę dystansu trzyma do Zbyszka- z Nim mniej czasu spędzała kiedyś,ale nie tak żeby się bała. Zuch nasza Krycha!2 points
-
Jeszcze dwa słowa o kotkach p.Edwarda. Własne,karmi tym co sam je. Wyglądają ładnie z tego co wiem. Oprócz tego dzieli się jedzeniem,z tymi które zaglądają do nich. Wyrzucają (synowa również) resztki za siatkę posesji na skarpę, gdzie zaczęła stołować się Lika. Potem Lika wchodziła już na podwórko i taras na którym stoją miski własnych kotów. Pan widział,że piesek głodny przychodzi, dzielił się i z nią. Na początku listopada Lika się pojawiła. P.Edward jak był w siłach,to zawsze na zimę kupował worki owsa, marchwi, warzyw i dokarmiał sarny na skarpie. Bywało,że przychodziło po 9szt mówił. Pozwalały mu się nawet głaskać po głowie.2 points
-
Sunia śliczna, młodziutka i zapewne chętna do zabaw i wszelkich nauk. Szkoda, że ma problem z łapinkami. Pies rodzinny kojarzy mi się raczej z domem, w którym pies mieszka i ma ludzi wokół siebie, oprócz tego, może oczywiście spędzać czas na dworze, ale nie w osamotnieniu 24 godziny na dobę. Taki młody piesek potrzebuje kontaktu z człowiekiem a nie izolacji - tak mi się wydaje.2 points
-
Zacznę od przeprosin ,że tak długo , długo nie pokazałam Gwiazduni, mam nadzieję ,że mi będzie wybaczone , naprawdę nie mogłam wcześniej później będę się tłumaczyć bo mam nadzieję , że chociaż sprawię wielką radość pokazując chociaż parę fotek naszej słodkiej dziewczynki nie sposób nazwać ją inaczej jak chodząca miłość bo Gwiazda jest ... samą miłością, moi koledzy i wszyscy, którzy nas wczoraj ,odwiedzili a schodzili się.. jak na zaproszenie byli nią zauroczeni...ciekawe czy jest ktoś kto poznał Gwiazdeczkę i nie był? Gwiazdeczka ,pokazuje się ... w sklepie było bardzo gorąco! Uffff! ... grzecznie... ale obwąchać musowo, gdzie mnie tu przywiedli? .. dobrze że pomyśleli i jakiś kocyk dali ,przecież po podróży jestem ... ale ile można odpoczywać? tyle się tu dzieje2 points
-
Likunia prze z podwórka do domu aż miło. Raczej przypomniała swój pobyt tu w domku. Zachowuje się inaczej, niż po przyjeździe kiedyś z hoteliku,tzn. wtedy bała się Państwa,uciekała przed nimi,nie pozwalała się głaskać,siedziała w kąciku - stopniowo robiła później postępy. Dziś ,sama podchodzi do Mai, pozwala się dotykać,delikatnie głaskać - nie unika Jej ręki,zwiedza dom,je, załatwia na podwórku.2 points
-
1 point
-
Mamy, a jakże. Kasia napisała mi, że za pobyt Gwiazdki będzie 240 zł, a nie jak pisała wcześniej 260 zł. Zmiana ceny stąd, że Gwiazdka jest ciut niższa/mniejsza niż Nela. Poza tym, Kasia jest zauroczona naszą Gwiazdką. Napisała, że kocha wszystkie psinki, które u siebie ma, i stara się nie wyróżniać psiaków, ale jednak inny jest kontakt z fajnymi niuńkami, a inny z psiakiem dziadziem w głębokiej demencji, który nie wie co się wokół dzieje.1 point
-
Gabi kochana ogromnie dziękujemy i oczywiście wszystkich pięknie zapraszamy :)1 point
-
A czego, jesli to nie tajemnica, zazdrościsz :) ? Witam i pięknie dziękuję za życzenia zdrowia i Tobie także wszystkiego dobrego, a zdrowia przede wszystkim życzę :) Właśnie przed chwilą dostałam zdjęcia Beni w nowej, zimowej odsłonie :). Jeśli chodzi o postępy, to tak :) Małe, ale są. Już tak nie panikuje, jest jakby odważniejsza.1 point
-
A ja tym raz po południu - miłej niedzieli,dobrego wypoczynku i zdrowia (tego ostatniego zwłaszcza dla Beni).1 point
-
Czasem trzeba sobie pospać, Eliku. Miłego popołudnia i Tobie i Twoim.1 point
-
No to do trzech razy sztuka, czyli dołączam jako trzecia z własną numeracją:-). Po pierwsze - pies nie rozumie słów, kojarzy nasze słowa z sytuacją lub czynnością - szkolenie szczeniaka powinno być jak nauka obcego języka dla dziecka - ciekawe i w zabawie Po drugie - najpierw trzeba nauczyć znaczenia słowa "dobrze" (zapowiedź nagrody lub przywołanie dobrych emocji u szczeniaka), potem można uczyć znaczenia słowa "nie" ("nie" ma oznaczać uniemożliwienie niepożądanego dla nas zachowania i natychmiastowego wskazanie czynności, po której szczeniak usłyszy "dobrze"; dopóki szczeniak nie zrozumie, co znaczy "dobrze", nie zrozumie tez prawidłowo "nie"). W przypadku gryzienia - ze słowem "nie" konieczne jest uniemożliwienie gryzienia, a gdy szczeniak przestał gryźć natychmiastowe wskazanie czynności zastępczej - np siad, dobrze i zabawa gryzakiem ze słowem "dobrze". Po trzecie - pochwała obowiązuje ZAWSZE, i to zawsze PRZED podaniem smakola, smakole dajesz nieregularnie. Pochwała ma być zapowiedzią nagrody NAJPIERW dawanej szczeniakowi natychmiast po pochwale, POTEM odsuwanej w czasie i miejscu. Jeśli będziesz zawsze po pochwale lub wymaganej czynności dawać smakol, uwarunkujesz malucha na zapach i obecność smakołyków - zacznie reagować na słowa tylko wtedy, gdy będziesz miał smakol przy sobie lub w ręce.1 point
-
Joasiu, zaczęłam ogłaszać Tosię (Dobrusię). Podałam Twój nr tel. do kontaktu. https://www.olx.pl/oferta/dobrusia-mala-gladkowlosa-suczka-czeka-na-swoja-ukochana-pania-CID103-IDrw2Tj.html https://www.gumtree.pl/a-psy-i-szczenieta/bielany/dobrusia-mala-gladkowlosa-suczka-czeka-na-swoja-ukochana-pania/1002207347720910470665509 http://alegratka.pl/ogloszenie/dobrusia-mala-gladkowlosa-suczka-czeka-29406874.html http://warszawa.lento.pl/dobrusia-mala-gladkowlosa-suczka-czeka,6411867.html http://www.oglaszamy24.pl/ogloszenie/1293953813/Dobrusia-mala-gladkowlosa-suczka-czeka-na-swoja-ukochana-pania.html http://www.pineska.pl/id=170348 http://www.morusek.pl/ogloszenie/377401/Dobrusia-mala-gladkowlosa-suczka-czeka-na-swoja-ukochana-pania/#.WmRbAnndjIU http://www.adin.pl/ogloszenia/260583.html http://www.krakusik.pl/dobrusia-mala-gladkowlosa-suczka-czeka-na-swoja-ukochana-pania-372262 https://bazarowo.pl/nowe-ogloszenie/zwierzeta/psy-i-szczeniaki/dobrusia-mala-gladkowlosa-suczka-czeka-na-swoja-ukochana-680121 Powodzenia malutka !1 point
-
Czasami myślę o tym Elu i ciągnie mnie, ale rozum nakazuje mi odpowiedzialne podejście. Wieści z domku Alfikowego :): "Alfik jest zdrowy, dalej podwarkuje ale przyzwyczaliśmy się do tego :). Poza tym jest pięknym, cudownym psem :)". :)1 point
-
Kaja noc przespała...częściowo koło mojej głowy, częściowo na moim ramieniu, a i na moim barku się jej łepek znalazł ...raz pod kołdrą raz na kołdrze... Było jej ewidentnie wygodnie ;) No ale jak jej miałam powiedzieć nie, skoro cała reszta ( poza Pesteczką)na łóżku śpi :p Przed chwilą byli z mężem na podwórku i zrobiła ładnie ci miała zrobić :). U nas dziś spadł śnieg ! To spacer przedpołudniowy będzie biały :)1 point
-
Dzięki Justynko :) Śnieg raz jest, raz go nie ma i tak w kółko. Już może go sobie nie być, byle nie lało. I byle mrozik trzymał bo psy wracają czyściutkie albo można samochodem do lasu podjechać i nie dostawać zawału przy czyszczeniu tapicerki. Tydzień temu w niedzielę byliśmy w lesie. Najpierw pełna konsternacja bo przy wejściu mnóstwo ludzi z psami. Myślę sobie, super... łaciaty znów urządzi mi maraton po lesie bo zamiast spacerować będzie tropił pieski. No ale nic, jak już jesteśmy to szkoda by było się wracać. Po przejściu kilometra luuuuzik... no tak, mogłam się domyślić, że to niedzielni spacerowicze. Pieski powinny się cieszyć, że w ogóle weszły do lasu. Czytam ostatnio "Nosem psa" i bajgiel korzysta bo pańcia trochę przejrzała na oczy. Robimy częstsze przystanki na wąchanie. Czasem szału można dostać, w końcu mam na drugim końcu smyczy chodzący nos ;), ale widzę że łaciatemu sprawia to ogromną frajdę. A później... tak... dopiero na zdjęciach widzę, że to nie takie bezsensowne sterczenie przy byle gałązce, bo na tych gałązkach są skarby ;) Sorry matka. Ja wiem, że fajne tło, że zdjęcie... no wiem, że chciałabyś, ale ja mam inne plany. Dobrze, że ciastka wzięłaś to ci chociaż bigiel zapozuje ;) Takie fotograficzne marzenie mam. Grzeczny, słuchany pies. Jak te pozujące bordery ;))) Ale gdyby nie miał być tak piękny, to wystarczy mój wariat i dobre ciastka ;)1 point
-
Zadałam pytanie p.Joannie,ale nie dostałam odpowiedzi.Cały czas pamiętam o Maksiu. Chyba ,że anica chce przejąć kontakt z TOZem.1 point
-
Aniu ja będę czekać ile będzie trzeba! Nic więcej nie mogę zrobić,jak tylko trzymać kciuki za powodzenie w działaniu TOZ-u.Każdy z nas chciałby aby Maksiu otrzymał jak najszybciej pomoc i nie cierpiał.To zdjęcie mam cały czas przed oczami i nigdy nie zrozumiem znieczulicy opiekunów Maksia...:(1 point
-
No to się rozpędziłam z ogłoszeniami. Mam tekst ale nie ma jeszcze zdjęć... Nela czeka na Twoja miłość i ciepły kącik... Siedem długich, mroźnych zim, siedem upalnych lat, w betonowym boksie schroniska, na odmianę losu czekała Nela, suczka w średnim wieku. Pyszczek lekko posiwiały, oczy smutne, wciąż błagały o dom. Pogodzona ze swym nędznym losem, lizała przez kraty ręce wolontariuszce, która ją odwiedzała. Dzięki właśnie tej osobie i zdjęciom, które zrobiła, udało się zorganizować dla niej pomoc. Obecnie Nela mieszka w hoteliku dla psów i poznaje uroki normalnego, psiego życia. Stała się radosna, uwielbia kontakt z człowiekiem i zabawy z innymi psami. Bardzo grzeczna, posłuszna, potrafi zachować czystość w mieszkaniu. Jest zdrowa, wysterylizowana, zaszczepiona i odrobaczona - gotowa na nowe życie. Większość ludzi szuka młodych, rasowych psów. A ja pytam, w czym są gorsze te starsze i bez rodowodu? Czy nie są wierne i nie potrafią kochać? Wręcz przeciwnie, doceniają każde dobro, które otrzymują od człowieka. Jeżeli zechcesz dać Neli dom i dużo miłości, na którą w pełni zasługuje, zadzwoń pod numer podany w ogłoszeniu. W razie potrzeby, pomożemy w transporcie.1 point
-
1 point
-
Widziałam dzisiaj Kajtusia z daleka :D ale nie podchodziłam. Ale spotkałam go niedawno z Panią i dziewczynką - Kajtuś zapatrzony w swoją malutką Pańcię:D. Powąchał mnie, pomachał ogonkiem, ale nie skakał na mnie z radości że mnie zobaczył, zrobiło mi się troszkę smutno tak po ludzku ale przecież to znaczy że jest mu dobrze w Jego domku :) i to jest najważniejsze :). Pięknie i bardzo dobrze wygląda, spory taki mi się wydał :). Chyba troszkę przybrał ciałka, Pani mówiła że żebra o jedzonko ale tak delikatnie, z drugiej strony ma więcej spacerów niż u mnie. Mała Pańcia zakochana w Kajtusiu:), nie chce nawet do dziadków wyjeżdżać z domu bo tęskni za nim. Pani mówiła że na Święta był z nimi u jej rodziny i był grzeczny. Ale czasami łobuzuje, chwycił przechodzącego pana za nogę :/ (może dlatego że pan ma w domu psa). Ciekawa jestem co drugiego ogonka słychać, jak będę miała jakieś wieści to napiszę.1 point
-
Kochani, Wszystkim Przyjaciołom z dogo i z poza dogo, komu los Liki nie był obojętny, kto śpieszył z pomocą w przeróżny sposób i z różnych stron, kto trzymał nieustannie kciuki, kibicował, był duchem na wątku, kto wytrwał z nami tak długi okres poszukiwań, kto nie ustawał w wierze na Szczęśliwe zakończenie, kto wspierał modlitwą i prośbami , w imieniu Swoim, Majeczki i Zbyszka - Właścicieli, Wszystkim Przyjaciołom Likuni OGROMNE DZIĘKUJEMY! P.Dziadek niech żyje w Zdrowiu 200lat! Jamor również! Obu Panom szczególnie Dziękujemy!1 point
-
1 point
-
W głowie dziś mam taki mętlik, i pęka,że zdania nie umiem skleić,ale choć to najważniejsze. Lika pojawiła się na podwórku przed 10,gdzie czekał przygotowany Jamor.Zjadła,ale jak zobaczyła,że nie ma swojej drogi do wyjścia, bardzo mocno spanikowała.Latała po posesji, żeby się tylko jakoś wydostać,a jak sieć ją przykryła, zaczęła pod spodem ryć tunel w śniegu, w ziemi, jak krecik,wydostała się i dała nogę.Jamor przygotowany był na taki scenariusz. Oczywiście ruszył za nią przez las,wytropił kryjówkę,teren zabezpieczył i tam ją capnął na dobre. Miejscówkę miała w 15cm szczelinie pod blachą i tam na kupie liści spała. Jamor mówił,że to bardzo sprytna i przebiegła sunia. Chwała Jamorowi! Wierzyłam i wierzyć w Niego nie przestanę.1 point
-
Benia była wczoraj u weta. Cytuję z MMSa: "Benia ma gorsze próby wątrobowe. Dostała lek Epato, który ma zażywać przez 3 tygodnie. Na szczęście morfologia ok. Zaszczepiona p/wścielkiźnie, pazurki obcięte gratis. Sunia była bardzo dzielna, ładnie maszerowała w ulicznym ruchu. W poczekalni podchodziła do ludzi. Faktura będzie w mailu". Martwię się tymi pogorszonymi próbami wątrobowymi. Dzwoniła do p. Ewy, ale nie odbiera. Bedę dzwonić do skutku. Zdjęcia z podróży do weta, jak mniemam :)1 point
-
Z Misia to już całkiem spory Michu:) Słoneczko śliczne:) A nasze Słoneczko Karolciowe we Wigilię wyjechało z ospą...;) Takie to oto mieliśmy święta i Sylwestra,a co...klasyka gatunku:)1 point
-
Znowu dostałam życzenia od Pani Barbary :) Dzien dobry Pani Elzbieto :) u Kajusi wszystko dobrze , dalej jest bardzo rozbawiona i pelna energi, uwielbia bawic sie z psami chociaz po godzinie wszystkie psy juz maja dosc tylko nie kaja, ktora chce dalej chce sie bawicx w lecie poznawala wode bo pierwsze spotkania z jeziorem to strach ale po paru dniach zaczela wchodzic do wody ale jeszcze nie odwazyla sie plywac- moze w przyszlym roku?? Chcialam tez zyczyc panstwu radosnych a zarazem spokojnych Swiat Bozego Narodzenia oraz zdrowia w nadchodzacym Nowym Roku. Barbara z rodzina i Kajeczka I zdjęcie1 point