Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 11/30/17 in Posts

  1. Dzisiaj rozmawiałam z P. Moniką. Devonek to teraz Waldek :) jest coraz lepiej. Ładnie chodzi na smyczy i już lekko merda ogonkiem na ich widok. Ładnie zostaje sam w domu . Na razie na krótko ale od poniedziałku już będzie musiał dłużej. Jak wracają do domu to czeka na nich pod drzwiami. Na spacerach troszkę go stresuje ruch uliczny ale z dnia na dzień jest lepiej. Z jedzeniem też nie ma problemu. Chyba na swojego " ludzia" wybrał sobie P. Monikę z czego ona bardzo się cieszy bo sunia była bardziej za P. Łukaszem. Ogólnie jest ok. Mam obiecane zdjęcia .
    4 points
  2. Jutro rano moja Znajoma zabiera sunię i wiezie do Wrocławia ( za zwrot kosztów). Sunię przekaże Ulvehim i u Ulv mała poczeka na dalszy transport. Dziękuję Ulv za pomoc:)
    2 points
  3. Dla mnie to wyglądało jak normalne zapytanie bez żadnych tam podtekstów. Jesteśmy chyba wszyscy przewrażliwieni....zaraz nam się wydaje, ze to jakiś atak. Niestety dogo strasznie się zmieniło. Dobrze, że na tych co było można liczyć - można liczyć dalej :):*
    2 points
  4. Kasia Czesiowa jest w trakcie pisania maili do wszystkich schronisk w obrębie 100km od Ustronia o zaginionej Lice. W tych miastach też będzie pisała na spotted'ach. Na razie napisała do schronisk z poniższej listy (bo FB uznał to za spam i nałożył na Kasie blokadę), ale lista wciąż bedzie poszerzana i aktualizowana: 1) Schronisko Katowice + post (na tablicy schroniska na FB) 2) Schronisko Kraków + post 3) Schronisko Chełmek + post 4) Schronisko Bolesławiec + post 5) Schronisko Jastrzębie Zdrój + post 6) Schrnonisko Żywiec 7) Schronisko Reksio Bielsko Biała + post 8 ) Schronisko Bielsko (jakaś inna strona) 9) Pomagamy czworonogom 10) Cichy kąt -Góry Tarnowskie 11) Schronisko Tychy +post 12) TOZ Mysłowice
    2 points
  5. Kejciu, śliczne opakowanie i pyszne ciasteczka :) No, teraz już o niebo lepiej z Nelką. Nadal wprawdzie wychodzi na spacer niechętnie, trzeba ją podnieść z posłanka, ale po schodkach już sama schodzi i szybkie załawionko na pierwszym trawniczku. Była też kupka wieczorem. Suczynka to swoje legowisko traktuje jak swój kawałek świata, i spode łba patrzy na moje psiaki, ale tylko na Diankę warczy, jakoś jej nie polubiła. Na wspólnym spacerze, bo teraz już wszystkie zabieram na dwór, też powarkuje na nią. Ale Dianka cudna istota, odwraca głowę, wycofuje się, nie szuka zaczepki. Inne psy zupełnie ignoruje. Rano wyjęliśmy wenflon. A tak już panienka Nelka wyglądała wczoraj wieczorem :)
    2 points
  6. Dziś dowiedziałyśmy się o śmierci Pana Mariana..... Nie wiem na razie nic więcej, ponad to że został odnaleziony w domu.. Patrycja96 dzwoniła do Pana od 2 tygodniu. Ja próbowałam również od tego poniedziałku. Wczoraj pojechała do Pana Cudak, ale drzwi zastała zamknięte. A dziś zadzwoniła do Cudak policja z informacją i z pytanie co zrobić z psem.. Ja rozmawiałam z Panem 02/11, później rozmawiał jeszcze z Patrycja96. Z ostatniej rozmowy z Patrycją96 wiemy, że Pan Marian dostał pozytywną decyzję z Zus.. Był taki szczęśliwy... Nareszcie mógłby żyć lepiej.. godniej.. Nie zdążył.... Jest mi tak bardzo przykro.. jaki ten świat jest nieprzewidywalny.. i jaki niesprawiedliwy... Na razie Reks został przy swojej budzie. Cudak zadzwoniła by straż miejska dała nam parę dni. Cudak zawiezie mu jutro jedzenie. Jeśli zastanie sąsiadkę, poprosi by dała mu jeść i poprosiłam, by dała Pani (albo zostawiła Pani kartkę z informacją) mój numer z prośbą o telefon. Może zechce Pani zadzwonić do mnie.. zapytałabym co się stało.. poprosiła o doglądanie Reksa dopóki czegoś nie wymyślimy. Jeśli nie pojawi się rodzina... mamy te parę dni. Nie wiem co pisać... nie wiem... jest mi tak bardzo przykro... Zadzwonię jutro do ośrodka pomocy społecznej.. jeśli praca mi pozwoli, chciałabym pojechać na pogrzeb Pana Mariana... jeśli mi się to nie uda, to pojadę przy pierwszej możliwej sposobności.. Pan Marian... takim Go znaliśmy.. uśmiechnięty.. nie proszący, nie skarżący się na nic, pogodzony z losem.. zainteresowany nami... czekający na odwiedziny.. cieszący się z nich.. cieszący się z każdego telefonu.. On tak pragnął kontaktu z drugim człowiekiem... Panie Marianie.. nie tak miało być... nie tak.... /zdjęcie z 2015.09.12... urodziny Pana Mariana.../
    1 point
  7. Iza, bardzo jesteś kochana <3. Dziekuję za ujęcie Nutki w bazarku, bardzo dziękuję :).
    1 point
  8. Dziekuje za bazarek dla suni. Jak tylko usiade do kompa, to to wstawie link do bazarku na pierwsza strone.
    1 point
  9. Zaglądam do Teosia i mam nadzieję, ze po tej kuracji anty robalowej będzie już zdrowy w 100 % ! Psiaczku, błagam, nie choruj !
    1 point
  10. Wcale nie mam czasu na zabawy,to i nie wychodzi jak trzeba :) robię jako gratisy na bazarki ;)
    1 point
  11. Nie możemy dopuścić aby trafił do schronu . On by tego nie przeżył :(
    1 point
  12. Też się dołączasm do życzeń dla całej wspaniałej rodzinki.
    1 point
  13. 40 procencikow z fantuskow czyli 31 zl 60 gr plus 7 zl 50 gr cegielki Razem 39 zl 10 gr wyslalam na konto Alaskan malamutte dla Lali
    1 point
  14. Jeśli tyle ludzi ci mówi: weź mniejszego, to może jednak coś jest na rzeczy? ;) Zrobisz jak zechcesz, jesteś dorosłym facetem, ale jak sobie wyobrażam kogoś, kto nigdy nie miał zwierzaka, z dorastającym (!!) molosem, z jednym małym dzieckiem i drugim które dopiero raczkuje, i jeszcze kotkiem............. to mi się trochę chłodno w okolicach karku robi. Musisz też trochę pomyśleć o swojej rodzinie i tym psie i tym nieszczęsnym kotku, nie co "ja chcę". Z doświadczenia ci powiem, że psa tej niewymarzonej rasy też pokochasz; mi się diabelnie marzył CAO na pierwszego psa, z wyglądu tak mi podchodził....- ale charakter, trudność prowadzenia.... no, ugiąłem się, skończyło się na owczarzycy- i, szczerze mówiąc, bardzo dobrze. Niestety są takie rasy, co do których "bo mi się podoba" to niewystarczający argument. Nie tylko psy "bojowe" ale też np. husky albo border collie. Psy, które mają dosyć specyficzne potrzeby i temperament. A potem wyje taki "haszczak" w ogrzewanym zimą mieszkaniu i wychodzi na spacer 3x15minut... bo się niebieskie oczy komuś spodobały. Albo molos siedzi w kojcu, bo strach przy dzieciach albo gościach wypuścić. Jako rozwiązanie pośrednie zaproponuję ci- daj dom tymczasowy jakiemuś molosowatemu. Fundacje cały czas szukają tymczasów, zwłaszcza w zimie, gdzie te psy o żałosnym podszerstku marzną i cierpią w boksach. Jeśli się okaże, że nie dasz rady zapanować nad 50-cioma (albo i 70-cioma, tyle, co dorosła kobieta) kilogramami mięśni, która ma często własne pomysły- nic to, oddasz i nie będziesz musiał się czuć winny, to nie twój pies, chciałeś pomóc- nie udało się. Jeśli się okaże, że jednak cudem masz "żyłkę" do tego i od pierwszego razu potrafisz prowadzić psa tak, żeby nie stwarzał zagrożenie dla ciebie, rodziny i postronnych- będziesz już mógł ze spokojem wziąć takiego "wymarzonego" szczeniaka jaki ci tylko podpasuje. Ewentualnie zapytaj na forum które podał/a bou, czy ktoś nie zrobiłby ci drobnej uprzejmości i pozwolił potowarzyszyć w spacerze. Idzie o to, żebyś zobaczył jak molos zachowuje się i wygląda na żywo, nie na zdjęciach, i jakie to uczucie mówić "siad" psu, który wygląda jakby miał ochotę ci powiedzieć "mogę wyrwać ci tchawicę jednym kłapnięciem zębów, więc to ty "siad", człowieku" ;) Nie zrozum mnie źle, wiem, że super psy, a w ogóle szkolenie takiego brytana to też wielka przyjemność, wręcz bym powiedział, proporcjonalna do rozmiaru ;) Tylko jak coś pójdzie źle, to konsekwencje też proporcjonalne do rozmiaru..... Jak sam powiedziałeś, dużo z żoną czytaliście- a wyczytaliście przy każdym opisie rasy molosowatej, że nadaje się tylko dla doświadczonych przewodników? ;) Jak już się uprzecie na molosa, to zdobędźcie jednak trochę praktyki najpierw, tak na wszelki wypadek. Może zapytajcie o poradę behawiorystę również, nie tylko na forach, bo na forach nigdy nie wiesz, czy dostajesz rady od zaklinacza psów, czy jakiegoś chłopka z jamniczkiem ;)
    1 point
  15. To, że Teoś miał ogromne szczęście, że został wypatrzony i trafił do szafirki to wiadome nie od dziś :) Myślę, że i na domek nie będzie długo czekał jak już będzie gotowy do adopcji.
    1 point
  16. Madziu zagladam do skarbuni biedunej matko jeyno serduchem za wszystko mocno mocno Madziu nasza tak ujrzalalam ze tygrynia biedunia jest Nadziejka Nadziejeczka toc ja zaraz wyczaruje chocby maluni jakis kramik dla bieduni
    1 point
  17. Kochana Elu, są osoby, które robią więcej niż ja i za to mam do nich wielki szacunek. Hendra, był czas, kiedy ja też nic nie umiałam. Podpatrywałam, jak to robią inni, pytałam i w końcu odważyłam się. Tobie też się uda. Chętnie pomogę, jak będzie trzeba.
    1 point
  18. 1 point
  19. Wzruszyłam się, radośnie! Malagos , życzę żebyś zawsze miała powody ,do dobrego humoru Serdeczności dla Pani sekretarz Gminy! jest 'w porzo'
    1 point
  20. Każdy szczeniak uczy się w innym tempie, każdy może inaczej wytrzymywać. Szczeniaki karmione suchą karmą pija więcej i z konieczności częściej opróżniają pęcherz. Spróbuj wychodzić ostatni raz o 24 i rano o 5 - w weekend to łatwiej.
    1 point
  21. ... w telefonie! działa, dopóki się telefon nie rozładuje ... tylko...3? ... Elisabeta, tutaj... same klawe ciotki
    1 point
  22. Biedusia ma co prawda troszkę kasy ale i duże wydatki przed nią spróbuję zrobić dla niej bazarek kilometrowy,tylko chciałbym wiedzieć ile kilometrów ma przejechać. Nigdy nie robiłem bazarków,ale może Hawanka da mi jakieś wytyczne ? Widzę,że to mistrzyni bazarków cegiełkowych
    1 point
  23. Piękne ciasteczka, ale ze względu na Lerkę, nie skorzystam :(. No, bo jak dać Bliss i Czarze, a Lerce nie? I tak warczy na Czarusię, chociaż ta bardzo chce się z nią zaprzyjaźnić. A Larencja przytyła przez ten tydzień 200 gramów, no bo jednak Czarze czasami coś trzeba dać, to i reszcie grupy też. Cieszę się ogromnie z powrotu Nelci do zdrowia :))). Tak trzymać!
    1 point
  24. Ooo... zaprotestuję! ... właśnie dołączyłaś do liderów! a lata całe bazarkowania?... przecież wszystkim nam ich, brakowało! Dzień dobry, Beniu....
    1 point
  25. Czy ktoś byłby zainteresowany zakupem ciasteczek z wątróbki dla psiaka ? sama piekę - opakowanie 500g - pieniążki na konto Malagos na karmę dla Neli cena 21zł
    1 point
  26. Rokuś znowu zaczyna lizać paznokcie, tym razem z drugiej łapki. Ponieważ w badaniu pazura wyszła liczna obecność dwóch bakterii: Enterobacter aerogenes i Staphylococcus pseudintermedius (wzrost obfity w przypadku obu) mieliśmy obserwować zachowanie i pazur Rokusia. Do tej pory wyglądało na to, że pazury się pięknie wygoiły, ale mógł to spowodować antybiotyk podawany na zęby. Teraz prawdopodobnie infekcja wraca i trzeba będzie podziałać antybiotykiem, ktory jest najskuteczniejszy w antybiogramie. Postaram się jutro wgrać opis wyników, o których napisałam powyżej. Pogoda kiepska więc zdjęcia najlepiej wychodzą w domu. A w domu psiaki najchętniej leżą. Zmieniają jedynie miejsce leżakowania. Ewentualnie stoją w kuchni i czekaja na coś dobrego: Dzisiaj tylko ja dostałam sie do kanapy (moją miejscówke widać między Peruszką i Rokusiem). Jackowi pozostała podłoga i rozpychający sie łapkami Rokuś za plecami:
    1 point
  27. Dobrej nocy Beniu. Śnij o swoim nowym domku, bo już wkrótce sen się ziści ...
    1 point
  28. 1 point
  29. 1 point
  30. Tak się zastanawiam, czemu akurat te rasy. Z wyglądu? Z samego rozmiaru? (też lubię duże psiska, nie ma się czego wstydzić ;) ) Z charakeru/cech rasowych? Ja tam się trochę martwię o ciebie bo zdecydowana większość ludzi jednak przy pierwszym psie popełnia jakieś błędy, mniejsze, większe, ale wszystko wychodzi w praniu, ja też popełniłem pierwsze błędy, a nawet i drugie, tyle że moja suka owczarska o wadze 30 kilo była bardziej wybaczająca dla moich błędów niż 50+ cane corso. No ale nie będę ci mówić, żebyś zrezygnował i wziął jamniczka ;) bo wiem że sam jakbym się uparł, to pewnie bym nie zrezygnował..... Posiadanie ras psów, które mają ogólnie bardzo złą sławę, to odpowiedzialność nie tylko "za swoje", ale też za reputację rasy i wszystkich posiadaczy. Wystarczy, że raz na jakiś czas pójdzie artykuł na onecie typu "wściekłe wielkie bydlę pogryzło dziecko/staruszkę/listonosza", i cała praca miłośników ras żeby zmazać trochę to opiętnowanie "psów morderców" idzie na marne. Zresztą z dużymi psami tak bywa, że czasem nieuważnie, przez przypadek dziecko przewrócą i poobijają- mój Dante (niecałe 45 kilo, czyli lżejszy od molosów, ino wyższy w barach) jak kiedyś rozpędzony leciał po żarcie, i niewyhamował na czas przed dzieckiem mojej siostry które się pałętało po kuchni, to beczało przez godzinę chyba, i do tej pory do niego nie podchodzi, a przecież nie ze złośliwości to zrobił. Jak jedno młode masz trzy lata, a drugie dopiero w drodze, to miej to na uwadze. Nie bagatelizuj, bo możesz przypadkiem swojemu potomstwu traumę zafundować. Możesz napisać do fundacji cane corso rescue poland- jak uznają, że się nadasz, to nawet ci wydadzą pieseła gratis i za darmo, a jak uznają, że się nie nadasz, to już masz czerwoną lampkę że może rzeczywiście warto jednak przemyśleć tę decyzję. Masz tu Didi na przykład, ponoć kocha dzieci i szuka domu pod Poznaniem, z dala od miasta. Warto może o nią zagadać, zapytać, może na spacer wspólny pójść bo masz do niej bliziutko, zobaczyć jak to z tymi cane corso jest w praktyce? Wolontariusze pomogą i doradzą ;) Ewentualnie może chociaż na początek amstaffa? Toć to taki cane corso, tylko że do kolan ;) a i większość TTB jest niesamowicie dziecio-odporna, mogą im młode paluchy do oczu wkładać i inne tego typu atrakcje zapewniać, i nawet nie zaburczą pod nosem.
    1 point
  31. Taka gmina, to super Gmina :)). Podziękuj Pani Sekretarz w imieniu dogomaniaków :))).
    1 point
  32. A my z Irenką widzimy się w piątek przed kabaretem, i razem jedziemy się ukulturalnić, ha, ha :)
    1 point
  33. Wczoraj na gorąco Tomek dzwonił do gminy, i rachunek za sterylizację pokryje Urząd Gminy. Jestem niezmiernie wdzięczna p. sekretarz gminy! :). I dziś pytała mnie, jak sunia, jak się czuje itp.
    1 point
  34. Jestem i pisze. Sunia boi się strasznie. U Weta była tragedia bo ze strachu przestawala oddychać. Dostała 3 zastrzyki w tym na odkleszczówke. Na spacerach a raczej noszeniu na rękach zero siku. Już pal go licho niech wali w domu. Jest u mnie w garderobie. Wyszła z transporterka i leży na moich ubraniach. A niech leży. Leki zniosła super na noc dostała krople na pchły i robale. Daje się głaskać ale chowa się okrotnie i chyba puls ma 300. Nowa pani wie o wszystkim. Mimi jest niedożywiona ale nadrabia. Na szczęście przestała klapac ząbkami głosu nadal brak. Jak zobaczyłam ranę na krtani to mi się słabo zrobiło chyba psy albo i lisy chciały ją zabić. Teraz myślę będzie ok. Koszty wizyty narazie nie są znane. Kupiłam jej animonde wcina aż jeździ miską po całym pokoju. Dzisiaj kolejny dzień socjalizacji a jutro druga wizyta u weta
    1 point
  35. Dzisiaj zawiozłyśmy do domku Nufiego , który od dzisiaj ma na imię Tefi. Tefi to mały, niemłody piesek. Zamieszkał u Pani Marii w domku z ogrodem. Pani Maria ma 70 lat i dlatego wybrała małego , starszego psiaka.Będzie im dobrze razem:)
    1 point
  36. Taką wiadomość dostałam od Państwa: " Pani Gosiu dziś Devonek do nas przyjechał. Droga do nowego domu Devona przebiegła rewelacyjnie :)chłopak się rozłozył na tylnym siedzeniu później się zdrzemnął . O 15 był spacer a teraz grzecznie w swoim kojcu odpoczywa po posiłku :) pozdrawiamy gorąco kolejne wieści jutro :) "
    1 point
  37. Bardzo proszę o pomoc dla tej biduni. Ja osiągnęłam ostateczny limit. Moja Koleżanka obiecała opłacić ewentualny zabieg gdyby był potrzebny. Zróbmy coś żeby ją uratować, uwierzcie mi, że to pilne:(
    1 point
  38. Trochę fotek z dzisiejszych odwiedzin i Michasia. Myślałam że mam większy talent do zdjęć :(
    1 point
×
×
  • Create New...