Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 10/01/17 in all areas
-
To prawda Poker, taki los dt, taka kolej rzeczy. Bierzemy psa, chuchamy, dmuchamy, karmimy, leczymy, itp., w międzyczasie on, nie wiadomo, kiedy kradnie nam serce. Najlepiej to widać, gdy przychodzi czas rozstania. I pal sześć smutek z powodu, ze można go już więcej nie zobaczyć. Gorsza jest niepewność, czy aby na pewno poszedł w dobre ręce, czy nie zrobią krzywdy, czy to ten wlasciwy dom, dobry i na zawsze. I tu nikt gwarancji dac nie może. Co do Basi...trudno wyrazić słowami, co czuję dla Ludzi, którzy tak mocno angazuja sie w ratowanie zwierzat. To Ich priorytet, wszystkie inne, życiowe sprawy, są na dalszym planie. Tak to widzę. Nie każdy tak potrafi. Drobniutka Basia jest Siłaczką. Oby tych sił i energii starczyło Jej na długo. A najlepiej, zeby nie trzeba bylo z tą niedolą i cierpieniem wszelkich zwierzat walczyc.5 points
-
Grześ dał się złapać ok 23, już myśleliśmy że całą noc spędzimy śpiąc w samochodzie, ale się ulitował! Jak się złapał szczekał, załatwił się ze stresu ale dał spokojnie podnieść się z klatką, zanieść w niej do boksu, potem dopiero w boksie otworzono tą zasuwkę, i wyszedł na koce. W nocy nie wył. Cały czas dawał się głaskać, bez agresji.4 points
-
3 points
-
3 points
-
Odradzono mi pisanie o nagrodzie w przypadku Liki. Najprawdopodobniej Państwo dostaną w tym tygodniu wsparcie od Osoby doświadczonej w łapaniu dzikusków,która wysłuchawszy mojej opowieści o Lice i obecnej jej sytuacji ,zgodziła się pomóc w poszukiwaniach. Będzie koordynować całą akcją w Ustroniu! Nie mieszka tam,ale będzie dojeżdżać i chyba rozpocznie od środy. Poinformowałam już P.Marię,że się z nimi skontaktuje.Ucieszyła się bardzo,na wieść o pomocy. Są już zmęczeni,ale ciągle szukają,nie poddają się.Dziś byli w dalszych rejonach i widzieli nie swoje ogłoszenia (pewnie Psiej Ekipy). Jak pisałam wcześniej będą jeszcze wolontariusze z Psiej Ekipy do rozwieszania. Ale plakatami musi być usłane Całe Miasto!..jeśli chcemy psa znaleźć.. i Bardzo,ale,to Bardzo Gorąco Was Proszę szukajcie jeszcze ludzi do rozwieszania! Jestem wdzięczna przeogromnie Togusi i Dobrym Ludziom!2 points
-
Żałuję, że nie widziałam Twojej radosnej miny, gdy się upewniłaś, że Grześ już nie czmychnie :) Pewnie uśmiech od ucha, do ucha, ale nie zazdroszczę tej nerwówki wcześniej. Wreszcie Grześ faktycznie stoi na początku drogi do swojego własnego domu, bo poprzedni okres to była cofka do okresu bezdomności. Teraz możesz już przynajmniej coś konkretnego planować, co i jak dalej. Ciekawa jestem jak Grzesiowi minął pierwszy dzień w hoteliku, jako jego mieszkaniec :) Obstawiam, że normalnie, nie dzikuje, nie gryzie krat itp :) Pogodzony z nową rzeczywistością i nie tęskni za bezdomnością.2 points
-
2 points
-
Lalunia spryciulka :))) Takie psiuki trafiające z "łańcuchów" pod dach często pierwszy sezon, szczególnie jesienią przechorowują. Zmiana warunków życia robi swoje. W domku ciepełko, na zewnątrz chłód i przeziębienia gotowe. Duśka pierwszej jesieni u nas dwa razy miała zasmarkany, zakichany czas. Później już nie. Ja przez wrzesień-październik podaję Kiciuli i Duszce Vetomune wyciskane do jedzenia. Kuracja ok.35-40 zł za 60 kapsułek na 2 miesiące. U weterynarzy mają na sztuki ale wychodzi dużo drożej (liczą 1 zł za kapsułkę). Pozdrówki dla całego stada!2 points
-
Hana - oaza spokoju, ucho nadal czyścimy . Wygrzewa swoje kosteczki na słoneczku obok Blekusia. Oczywiście ciśnie się na mizianko, goni przeszkadzającą jej Vikusię. Momentami odzywa się w niej szczeniak i zaszaleje :). Suzi już bardzo ładnie chodzi na smyczy, pięknie dala sobie wyczesać dredy - leży na legowisku i czeka na czesanie. Nieraz mruknie na Viki ale moja szybka reakcja i jest spokój niestety na Vikunię większość psiaków patrzy spod byka.2 points
-
A może pospiech w rozdysponowaniu pieniędzy jest niepotrzebny? Może poczekać, aż jednoznacznie wyklaruje się sytuacja zwierząt, Poli? Pisze się o kuzynce Ewy, o Znajdkach, oraz o tym, że zwierzęta zostają w domu przy mężu. Poczekajmy na spokojnie aż te najbliższe Ewie osoby uzgodnią kwestie formalne między sobą i dopiero na spokojnie można wykonywać ruchy z pieniędzmi. Wszystko dzieje się szybko, dajmy czas tym, którzy cierpią bardziej niż dogomaniacy w tej sytuacji, aż na spokojnie podejmą wiążące decyzje...2 points
-
Jutro sterylizacja kociej mamy takze prosimy o trzymanie kciuków :)1 point
-
1 point
-
1 point
-
1 point
-
Pewnie wyjąc w nocy pod oknem prosił, żeby go wpuścić ;) Większość schronisk tak robi. Bez sensu wydają pieniądze, które mogliby wydać na coś faktycznie potrzebnego psom..1 point
-
Bardzo serdecznie dziękuję :)1 point
-
Super, że udało się złapać Grzesia. Olena, mam pytanie. W wydatkach na Grzesia piszesz chip 49 zł. A wszystkie psy z Kozienic są czipowane i weci opiekujący się przytuliskiem rejestrują czipy z adresem z karty adopcyjnej. Chyba nie zaczipowałaś Grzesia drugi raz?1 point
-
Hej! Ale nie dacie go na łańcuch ani do kojca, prawda? Napisałyście w ogłoszeniu, że Michaś może pilnować podwórka. To brzmi niejasno, ktoś może pomyśleć, że właśnie znalazł psa na łańcuch. Ja bym to wyrzuciła. Niech on ma dobry dom, niech na podwórko wychodzi tylko po to żeby się pobawić, albo pobiegać, a nie pilnować (co oczywiście będzie robił, ale z własnej, nieprzymuszonej woli, a nie z musu.1 point
-
Może tu? Z tabletu źle się kopiuje http://www.vetpol.org.pl/dmdocuments/ZW%202011_08%20%2003.pdf&ved=0ahUKEwiw6_27y8_WAhWCZFAKHfWbBp8QFggnMAE&usg=AOvVaw0kxYhc_VT2UKTOUsp5G3YJ może być oznaczanie IGF-I w surowicy metodą immunoenzymatyczną (7). Dla przykładu u owczarkówniemieckich norma wynosi 280±23 ng/ml i jest zależna od wielkości psa tej rasy, zaś u karłów przysadkowych stwierdza się zazwyczaj wartości 5–26 ng/ml (8, 9, 10). W Pol-sce IGF-1 oznacza jedno z niemieckich laboratoriów weterynaryjnych. Rozpo-znanie ostateczne opiera się na wykona-niu testu z ksylazyną, która, podobnie jak klonidyna, jest agonistą receptorów α2-adrenergicznych i doprowadza u zdro-wych psów po 15–30 minutach od podania dożylnego w dawce 100–300 µg/kg m.c. do wyrzutu hormonu wzrostu. Poziom pod-stawowy GH zawiera się normalnie w prze-dziale od 1 do 4,5 ng/ml (12, 15, 16).1 point
-
Olena, gratuluję! Nie wiem dlaczego, ale jestem dobrej myśli :)1 point
-
1 point
-
Wolontariusze ze schroniska w Bielsko Białej z Psiej Ekipy na miarę swoich możliwości (ponieważ mieszkają w różnych miejscach i kawałek drogi od Ustronia) pomogą w rozwieszaniu ogłoszeń.Jedna osoba dziś już zacznie naklejać,jutro najprawdopodobniej będzie dwie osoby.Taką dostałam dziś obietnicę,a dalej zobaczymy jak sytuacja się rozwinie. Na stronie Psia Ekipa na Fb zostało zamieszczone ogłoszenie Liki i jest chyba sporo udostępnień .Mogą tam być ludzie bezpośrednio z Ustronia.Ja nie FB niestety,..jednak próbowałabym pisać do każdego z osobna (psiarza) z Ustronia , czy nie znalazłby wolnej godziny żeby kilka ogłoszeń nakleić i rozejrzeć się wieczorami. Bielsko Biała jest około 30km od Ustronia,to w sumie jest blisko i dlatego skierowałam tam swe poszukiwania. Może ktoś ma w Bielsku znajomych to poproście również o pomoc. Wysłałam meila do Gazety Ustrońskiej (papierowej) z prośbą o zamieszczenie ogłoszenia o zaginięciu Liki. Opisałam krótko dotychczasową historię życia Liki,z nadzieją,że jej los Ich bardziej poruszy i wydrukują.Nie wiem ile to będzie kosztować i czy zamieszczą,ale jutro do nich jeszcze zadzwonię. Wczoraj rozmawiałam z Panem i Panią Liki,chciałam dowiedzieć się,które rejony są mniej oplakatowane.Poinformowali,ale rozwieszają w różnych miejscach,nie tylko na swoim osiedlu,bardzo przeżywają ucieczkę Liki i nie ustają w poszukiwaniach,chodzą też późno wieczorami.Państwo oboje bardzo mili.1 point
-
hmm...numer chipa powinien być w książeczce:( widać wet nie wbił:( ja dostałam smsem ale skasowałam:( chyba Państwo będą musieli u weta poprosić by sczytał i ręcznie wpisać. Przykro mi:( Z tego co napisałaś Poker mam wrażenie, że postępy są! Ona sie powolutku otwiera:) Trzymam kciuki za jutro! I pewnie jeszcze ze 2-3 tygodnie będe trzymać...bo jest wyzwanie przed Państwem. Wierze z całych sił, że wszystko się ułoży...1 point
-
Bezunia od wczoraj robi małe postępy. Rano , wczoraj i dziś podeszła do mnie na wyciągnięcie ręki, polizała mnie po palcach i dała się posmyrać pod bródką. Co prawda w poziomie, ale machała ogonkiem. A dziś przy śniadaniu mąż mało nie roztopił się z radości, bo wzięła z jego palców chyba ze 4 razy kawałeczki szynki. Niestety, koo robi pół na pół na ogródku i w domu. kiyoshi, gdzie jest numer czipa? w książeczce nie ma. Jutro zawiozę bezę do DS ok. godz. 12.1 point
-
super ,że nie był agresywny.Chyba sam był już umęczony "gigantem".1 point
-
Basiu - POWODZENIA!!!! Myślę o Was od świtu, trzymam kciuki!!!!1 point
-
Słodki lobuziak jeszcze niepewny, jeszcze grzeczniutki... Drańciuch kochany, pewnie udaje, ze nie wie, co to znaczy atakować czleka, podgryzać go i szarpać... :)1 point
-
Eluniu Kochana, oby Twoje słowa były prorocze! Już niebawem Basia pozna ewentualny domek Oskarka. Oby intuicja, szósty zmysł - czy jak tam sie to zwie - Jej nie zawiodła.1 point
-
Uroniłam, łezkę Basiu, na wspomnienie tamtego spotkania :) Też dzięki dogo poznałam wspaniałych Ludzi i pomimo przeciwności, zamierzam trwać tu, dopóki sił starczy :) W nim można sie zakochać od samego słuchania o nim :) Smacznego i powodzenia Basiu. Wszystkiego dobrego na nowej drodze życia Oskarku. Zaglądaj tu do nas z nowego domku :)1 point
-
Elu to był Miodzio - Lusia i Miodzio. Lusia została u Ciebie a Miodzia zawiozłam za Pacanów. Potem pojechał do DS na Mazury. Tak się poznałyśmy:) Przyjechałaś specjalnie z Krakowa żeby mi pomóc w transporcie dwóch piesków pociągiem. Nigdy nie zapomnę jak nie pozwoliśćie z Mężem żebym wracała w nocy do domu i przenocowalście mnie choć tak naprawdę byłam kompletnie obca. Prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie:) Dzięki Dogomanii zyskałam ch wielu i to też jest wspaniałe na tym forum.1 point
-
Już wstałam, bo wieczorem potwornie źle szło mi dodawanie fantów do bazarku. Nie wiem co mi wariowało - net, komp, czy myszka. Po kilka razy musiałam wracać do wstawiania jednego fantu, bo samoczynnie coś przerzucało mnie na inne wątki, a net pojawiał się i znikał w najmniej oczekiwanych momentach :( Wkurzyłam się i poszłam spać, ale już mnie tu coś przywiało :) Lecę dalej dodawać fanty :)1 point
-
KOBIETO - Ty już wstałaś, czy dopiero idziesz spać? A uprzedzając odpowiedź ja czasami wstaję o 4 ( a nawet zdarza mi się wcześniej),ale w ciągu dnia nadrobię to. Gratuluję wytrwałości i sukcesu. Mam nadzieję, że chłopak nie będzie już próbował kolejnych, samodzielnych wycieczek.1 point
-
Trzymam kciuki za spotkanie i za zakochanie się w Oskarku.1 point
-
Poker dziękuję za uznanie.Co ja bym zdziałała bez Was:) A energii mam chyba w nadmiarze, bo mój mąż ciągle pyta czy ja kiedyś usiądę spokojnie:)..1 point
-
Panowie są bardzo hojni, proponując tak atrakcyjne warunki dla Teo. Długi łańcuch - co za wspaniałomyślność i troskliwość !1 point
-
1 point
-
1 point
-
Właśnie poszła październikowa deklaracja dla Blekusia.1 point
-
Dziewczyny, a co sądzicie o przekazaniu pieniędzy kuzynce Ewy, która podjęła się opieki nad jej zwierzyńcem, w tym nad Polą? To prawdopodobnie ona będzie oplacała hotelik i leczenie Poli. Myśłę, że tak by było najzręczniej. Zostały jakieś deklaracje, ale to pewnie nie wystarczy, więc będzie z czego dokładac...1 point
-
1 point
-
Z tą zimą to na razie wróżenie z fusów. Pozdrawiam serdecznie Wszystkie cioteczki1 point
-
Ojej jak mi miło, uśmiechy od Lolcia :) I w ogóle.... ucałowała, stęskniłam się troszkę za gadziną,:)1 point
-
Ponoć zima ma być mroźna to Lolunio ubiera się w grubsze futerko . Buziaki wielkie dla cięciunia1 point
-
Lolo - szczęściarz, ma co jeść i w co siusiać. Jak zawsze głównie dzięki oneczce03.1 point
-
Tylko koszt umowy notarialnej będzie duży, a umowy zbiorowej nie można zrobić.1 point