Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 08/13/17 in all areas
-
Możesz wziąć Teo do siebie, nikt go (chyba) nie będzie stresował, nie będzie musiał być zamykany w boksie - odpadną koszty szkoleniowca i trafi w super extra doświadczone ręce. Co ty na to?:) Nie musisz odpowiadać, bo znam odpowiedź. Poza tym myślę, że jednak lepiej będzie, gdy Teo trafi do jamora. Nie wiem czy było to już pisane, że Teo był bity; trzeba uważać na jaką wysokość się podnosi miotłę czy mopa by nie wzbudzić w nim postawy do ataku i warczenia, dziadek sobie z nim nie radził (wcale się nie dziwię) i dlatego chciał się go pozbyć, tamtejszy wet nie był w stanie go zaszczepić (pies był bez szczepienia na wściekliznę). W boksie na początku chciałam wyjść od Teo normalnie, gdy pies był luzem (rzucałam smaczki i chciałam odwrócić jego uwagę), wówczas pies zachowywał się zwyczajnie, nie warczał itd. Chciał tylko usilnie skorzystać z tego, że zamierzam otworzyć bramkę, przepychał się. Atak nastąpił kiedy Teo był zapięty na smycz (bo go zapięłam bojąc się, że mi zwieje kiedy będę wychodzić) - dokładnie w momencie napięcia smyczy, gdy chciałam go odciągnąć jedną ręką od bramki, żeby móc wyjść. Naprawdę nikomu nie życzę tych paru sekund, kiedy ma się przy twarzy wyszczerzone zęby 40-kilowego psa. I wygadywanie bzdur, że to wina mojego TZa, który psa prosto z łańcucha zapakował do samochodu, przetransportował 120 km, zawiózł do weta, przytrzymywał przy szczepieniu i badaniu - to już bezczelność.5 points
-
Krótko, później napiszę więcej. Szronik ma dom :) W mojej okolicy w bloku, synowie 15 i 10 lat, kot który swoje 8 letnie źycie przeźył z psiakiem Państwa, który odszedł po 18 latach w marcu tego roku. Pani przyjechała i wsiąkła. Dzwonię do Onaa.5 points
-
Nigdy nie widziałam TYLE wody... Pierwszego dnia się bałam trochę,... przyznam. Huczy to to, chlapie, się pcha na ląd. Piasek za to był niesamowicie przyjemny. Na wierzchu ciepły, suchy, a jak na chwilę włączyłam moją koparę, to pod spodem wilgotny i chłodny. Jak się nakopałam, to sobie pospałam. Relaksik rewelacja!3 points
-
Tak patrząc na zdjecia Perełeczki .............myśle, ze ma dobry dom i jest szczęśliwa. Pan Jarek napisał mi, ze sunia jest jak plaster miodu, słodka i dobra na każdą dolegliwść duszy i ciała. Bądż szczęsliwa gwiazdeczko moja kochana, co złe juz za toba. Jak wracam myślami do przeszłości to widze cie jeszcze stojącą na mrozie -30stopni, dygoczacą z zimna, ale ten obraz przysłąnia się obecnym widokiem , kochanej i bezpiecznej sunieczki.3 points
-
Łobuzy ślą wszystkim pozdrowionka :) Marcelek, no i oczywiście Ciastuś :) Tobiaszek jest zachwycony zabawką od Cioci Ewkar :) Wprawdzie chyba nie do końca skumał zasady jej działania i uderza łapkami wszędzie gdzie popadnie, ale i tak ciężko go od niej oderwać ;) Dziękujemy Ciociu <3 ;) Maleństwa natomiast skupiają większą część swojego dnia na zabawkach i wspólnych "zapasach" ;) (Tu Czesio i Zosia :) )3 points
-
Odwiedzamy go 4 razy dziennie (ja dziś byłam 2 razy rano i teraz przed chwilą a o 11 i 15 inne dziewczyny) jutro i pojutrze tez będziemy 4 razy. Teraz wieczorem maluszek znów lepszy. Tak sie cieszy na jedzenie! Znalazłam w jego kojcu przepiękną kupę! Naprawde jak marzenie a to wiecie że było dla mnie największą nagrodą za wysiłki ostatnich dni, bo chyba znaczy, że się wszystko ładnie trawi i przyswaja, prawda? Zdecydowałyśmy na razie karmić go tylko suchą Bosh Sensitive, bo akurat taką mamy i do czasu dostarczenie RC Gastro będziemy mu dawać 4 skromniejsze garści (damskie) dziennie ( w 4 porcjach). Karmimy go z ręki i przy okazji głaskamy, żeby sie przestawał bać ludzi... Zrobiłyśmy też kreskę na misce z wodą. Dolewamy do kreski i obserwujemy ile ubyło. Od 15 do 19 ubyło jakieś 1 cm!! Czyli pije:) je:) ma ładne kupy:) i nie załatwia się wcale pod siebie w budzie a elegancko na zewnątrz! Teraz wieczorem był w lepszej formie. Taki świadomy coraz bardziej i naprawde sie na mnie ucieszył (a raczej na jedzonko), wlazłam do pasa do tej budy (tylko tył mi wystawał) i gaskałam pod brudką, za uszkiem, po brzuszku...dosyć mu się podobało:) kocham tego malucha i moje dziewczyny, że tak się spiełyśmy i mimo długiego wekendu piesek ma dobrą opiekę. Co do kubraczka to dziękuje Poker za pomoc, ale na razie nie ślij. Od środy ida upały...a dodatkowo jesteśmy cały czas na etapie poszukiwań dla niego DT więc nie wiadomo jak długo u nas zostanie. Chyba te wiadomości od malucha takie włąsnie będą- jak sinusoida. raz kiepsniutko, raz lepiej ... póki się jeszcze bardziej nie ustabilizuje. Ale on naprawde chce żyć! Tak to widać w tych jego oczach...2 points
-
2 points
-
2 points
-
Poczytałam wieści o Teo i na to wygląda,że będzie zmieniał miejsce pobytu do Jamora,a to na pewno będą spore koszty w utrzymaniu.Jestem w trakcie tworzenia bazarku i już edytowałam i dopisałam Teo,który będzie miał 50% udziału.2 points
-
Bardzo słuszna decyzja. Ogromnie Was szanuję, że potraficie realnie oceniać sytuację i na pierwszym miejscu, zawsze jest dobro psa. Nie można Was nie kochać :*).2 points
-
Czytam i się dziwię. To wspaniały pies piękny, inteligentny, ale z przeszłością, która nie jest bez znaczenia. Ten pies nie miał okazji żyć z człowiekiem, uczyć się zasad, nie miał odpowiedzialnego przewodnika, gnił na łańcuchu, bity, poniewierany. Nie wiadomo co w jego głowie siedzi, jak odbiera niektóre gesty, sytuacje. Teo potrzebuje szkolenia, a później dobrego przewodnika. On musi nauczyć się, żyć z człowiekiem, poczuć się bezpiecznie, a kiedyś jest szansa, że będzie z niego świetny pies i nie można spisywać go na straty, pisać że nigdy się nie podporządkuje, że będzie nieprzewidywalny. On dopiero rozpoczął nowe życie, Murkowie dopiero go poznają, a tu już niektóre osoby próbują go zaszufladkować. Smutne to bardzo.1 point
-
Jesteś niepotrzebnie złośliwa. Murki oceniły sytuację i słusznie szukają rozwiązania. To hotel dla psów. Nie można jednemu psu poświęcać kilku godzin kosztem innych. Miałam charakterne malamuty w hotelu i codziennie do nich jeździłam, bo właściciel hotelu nie jest od układania "moich" psów. A takim psom jest potrzebna uwaga i poświęcenie czasu.1 point
-
On ma ogon w górze, pól na plecach przeważnie :) jak większość szpicowatych :)1 point
-
On może mieć więcej wspólnego z psem pierwotnym niż z BOS-em. Gdyby tak było, to takie zachowanie nie dziwi. Ma często na zdjęciach charakterystyczny układ ogona. Nie sądzę, żeby Murek stresował Teo. Bynajmniej. Nadinterpretacja to "patrzenie w oczy" :) i napięcie psa. Jest inteligentny, nie dąży do konfrontacji za wszelką cenę. Jeżeli by tak było, usiłowałby dyscyplinować Murka, a nie robi tego. Być może "uwięź" czyli smycz, kojarzy mu z koniecznością obrony? Normalne jest , że psy na smyczach częściej "bronią" niż te luzem. Zarówno przed psami jak i człowiekiem. Bardzo dobrze mu zrobi kastracja, chociaż na efekt trzeba czekać ze 3 miesiące.1 point
-
To prawda. Jednak ten dom z ogrodem okazał się pechowy. Ja preferuję adopcje w mieście do mieszkania w bloku. Przepraszam wszystkich mieszkających na wsi i kochających zwierzęta, ale jakoś wieś mnie nie rajcuje. Niesmak, szok i wkurzenie jeszcze mi nie przeszły Mam nadzieję, że dom dla Szronika okaże się super1 point
-
Ale się cieszę:) Teraz wiadomo, na kogo Szronik tak czekał :)1 point
-
1 point
-
Już po. Wykorzystaliśmy moment idealnie. Pogoda sprzyjała kopaniu, moczeniu łap i reszty, dreptaniu, wylegiwaniu, i inne takie -niu, -niu, -niu :)1 point
-
Poradziłam Kasi, zeby podrukowała plakaty z informacja o nagrodzie za wskazanie miejsca pobytu suni... Funia ma tyle lat co moja a Zulcia, tez na pewno i słuch już nie ten, i węch...1 point
-
Dziewczyny burzy się nie boją. Raczej nie lubią kotów bo Suzi bardzo szczeka a Hana powarkuje. Są bardzo grzeczne chociaż Suzi troszkę startuje do innych psiaków a Hana ucieka przed czyszczeniem i kropieniem uszu. Tabletkę łyka. Był wet i zaszczepił Suzi na wirusówki. Fakturę opłaci fundacja zea. Dziękuję w imieniu psiaka. Suzi zaczyna bawić się zabawkami, Hana dokazuje już od jakiegoś czasu. Paczka doszła. Dziękuję bardzo.1 point
-
Skromne dwie dyszki poleciały ode mnie dla Teo.1 point
-
Bogusiu, nawet nie wiem, jak mamy Ci dziękować!! Zachodzimy w głowę z Tolą, jak zebrać fundusze na pobyt Teo u Jamora. Tak jak pisze Havanka, Jamor to wielka szansa dla Teo.1 point
-
Z tego, co wiem, miejsce u Jamora nie jest tanie, ale to duża szansa dla Teo. Każda pomoc na wagę złota. Twoje bazarki Bogusiu zawsze cieszą się wielkim powodzeniem. Dziękuję, ze Teo będzie miał w nim swój udział.1 point
-
Nie wszystkie bialasy sa łagodne, hm,moze buzuje w nim jakąś zła energia,hormony, bo on młody jeszcze1 point
-
1 point
-
Bardzo, bardzo się cieszę, że mała ślicznota już w swoim domku! :) Trzymam kciuki za szybką aklimatyzację i równie mocno ściskam za dobry domek dla Majeczki :)1 point
-
Kochany, radosny pycholek :) Serdeczne pozdrowienia dla całej Rodzinki przesyłam przelotem1 point
-
ogłoszenie wyróżnione i promowane https://www.olx.pl/oferta/przepiekny-duzy-psiak-w-srednim-wieku-mlody-duchem-szuka-domu-CID103-IDhmSBH.html#eeedf2cd7b Przepiękny, duży psiak w średnim wieku, młody duchem, szuka domu Psy » Psy ze schronisk1 point
-
Biedak, nie miał pewnie prawidłowej socjalizacji, więc nie umie sobie poradzić... Dobra decyzja z przeniesieniem do innego hoteliku. Ile będzie kosztował miesiąc u Jamora? I kiedy będzie wiadomo o terminie przeprowadzki?1 point
-
Dziewczynki kochane, Poker, masz racje w tym co piszesz...ale na szczęście sprawy już się wyjaśniły! NASZ PIESIO ZYJE! <3 Asia właśnie do mnie dzwoniła, jest po spotkaniu z panią Anią- piesek jest w stanie stabilnym. Już chodzi normalnie. Prawdopodobnie jutro będziemy go odbierać, a w razie potrzeby dowozić do lecznicy gdyby coś się działo (odpukać) PANI ANI POWIEDZIAŁA, ŻE NIE WEŹMIE OD NAS ANI GROSZA ZA LECZENIE! Dzisiaj wygląda już tak:1 point
-
Bezunią jest spore zainteresowanie. Jednak mocno wierze, że to będzie szansa dla Funi! mam nadzieje, że Państwo dadzą jej szanse...a jeśli nie jej to innej bidzie od Kasi.1 point
-
Nie ma to jak relaks do góry kołami w tak upalny dzień :)1 point
-
1 point
-
Maluszki już w komplecie :) Skończyły brać antybiotyk i krople :) Jutro (a raczej już dziś ;) ) będziemy w gabinecie weterynaryjnym na wizycie kontrolnej ;)1 point
-
1 point
-
Dzisiaj tj. 7.08. konto Huzia zasiliły wpłaty: 25,00 zł od Nuncek VIII i 25,00 zł od AnnaGr VIII Bardzo serdecznie dziękujemy Od Nuncek do tej pory przychodził przelew na 45,00 zł, a dzisiaj wpłynęło 50,00. Bez porozumienia dopisałam 5,00 zł Nuncek. A może powinnam dopisać do AnnaGr ?1 point
-
Oby tak dalej - wiadomości rewelacyjne jak na pierwszy tydzień i nowe miejsce1 point
-
U Alfika wszystko dobrze, Państwo już się przyzwyczaili do jego warczenia, starają się nad tym pracować, mają na oku behawiorystę w razie czego, na ten moment to problem jest właściwie z warczeniem na inne psy na spacerkach, i z drapaniem drzwi jak Alfik zostaje sam w domu. Ale Państwo rozumieją, że Alfik potrzebuje czasu. Pani tylko żal go zostawiać jak wychodzi bo jak mówi: Zostań to Alfiś spuszcza głowę i idzie w kąt pokoju. Pod koniec sierpnia Alfik jedzie na wakacje z rodziną Pani i pieskiem Urwisem. Mam nadzieję, że chłopaki się dogadają. CHCIAŁAM WAM BARDZO PODZIĘKOWAĆ ZA WSZELKĄ POMOC, WSPARCIE, BYCIE Z NAMI W RÓŻNYCH NIEŁATWYCH MOMENTACH, - DZIĘKI CZEMU UDAŁO SIĘ URATOWAĆ ALFIKA, POMÓC MU I TERAZ MA KOCHAJĄCY DOM :) :) :).1 point
-
Wczoraj zakupiłem tabletki na robaki dla Gucia i Mai. ;) Maluchy coraz częściej zachowują się w cywilizowany sposób i już nie uciekają w panice przede mną ;)1 point
-
Ostatnio dotarło dla kociaków od kotolubnych finansowe wsparcie za które ogromnie jetem wdzięczny <3 Pani Justyna (spoza Dogo) przekazała dla kociaków 100zł <3 Ciocia Madie podarowała 250zł <3 Pani Małgorzata J. z Poznania wsparła kociaki kwotą 50zł <3 W imieniu swoim i "mojej" kociej gromadki jeszcze raz bardzo, bardzo dziękujemy :) <3 <3 <31 point
-
1 point
-
1 point
-
1 point
-
Najświeższe wieści z ds Alfika są w miarę dobre. Alfik mniej warczy (Państwo zdają sobie sprawę, że pies nie może czuć że jego opiekun się go boi), czuje się już trochę pewniej u Państwa w domu, sam wskakuje na kanapę, posłankiem natomiast nie jest w ogóle zainteresowany. Wczoraj ładnie został sam w domku przez godzinkę, ale dzisiaj po czterech godzinach Państwo zastali podrapane drzwi, i pan Tomasz się pogniewał na Alfa , ale jak Alfik do niego podszedł , pomachał ogonkiem to pan już się nie mógł dłużej gniewać :). U mnie nie było takiego problemu z zostawaniem, ale przecież Alfik u mnie był z Kajtkiem i moimi , u swojego pana też z Kajtkiem, a teraz został w domu całkiem sam, więc pewnie potrzebuje czasu, żeby się przyzwyczaić. Pani obiecała przesłać fotki Alfika :).1 point
-
1 point