Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 06/30/17 in all areas

  1. O godzinie 13.15 dzwonił pan Astruni,że już całą rodziną wracają do domu-teraz pewnie są już w domku.Pan bardzo wzruszony,mówił że przy zmianie auta było widać,że jest przestraszona,ale teraz jadą już razem,a Astrunia spokojnie sobie podróżuje-dokumenty podpisane,a ja mogę przyjeżdżać kiedy tylko zechcę. Będę miała kontakt z rodzinką Astruni. Szczęliwości maleńka dla Ciebie i Twojej rodziny.
    8 points
  2. dziewczyny, ja tak na szybko,pan przysłał eska,że się poznają,są zachwyceni Astrą-jest dobrze,a będzie lepiej, pozdrawiamy,paapaaa
    5 points
  3. Wierzę, że wszystko będzie dobrze. Astra ostatnią noc w hotelu spędziła w domu (po kąpieli), była mega grzeczna. Rano przed podróżą pięknie pozałatwiała co trzeba. Po schodach wchodzi (ostrożnie, ale całkiem sprawnie) i schodzi (bardzo sprawnie). Tu po kąpieli: A tu tuż przed odjazdem, chciała się cichcem ewakuować z samochodu;)
    3 points
  4. to, ze psy odchodza przed nami to dobrze. Nie wyobrazam sobie, ze umre i zostawie moje kochania bez opieki. Teraz tez celowo zaodoptowalam 10-letnia dziewczynke z mysla, ze nie powinna mnie przezyc. Lepiej tak, niz martwic sie. Daje moim psom dobre zycie, spanie w lozkach, spacery bez ograniczen, wlasnorecznie gotowane jedzonko, smaczki, opieke weterynaryjna. Tak jak ciocia Tamb.Mysle, ze latwiej pozegnac stare psy niz w kwiecie wieku. Przynajmiej juz nic nie boli. Ale lzy zawsze naplywaja na wspomnienie psiakow!
    3 points
  5. Dzisiaj chyba nie przestaniemy płakać - pan napisał przed chwilką: Powoli poznajemy się, jest dobrze:) Astrunia znalazła swój dom - to pewne.
    2 points
  6. Henio tak pilnuje basenu jak dozorca. Ciekawe czy miałby ochotę wskoczyć i popływać ? Kotusia cudna !
    2 points
  7. Henio stal sie koneserem kociej karmy. Z Koteczką nie wchodzą sobie w droge i zyja w sumbiozie :) Heniek miał letnie odswiezenie fryzury.
    2 points
  8. poszla pomoc kwartalna dla Donalda, mysle, ze trzeba szukac domku rowniez z salonami. Zwierzeta szybko przyzwyczajaja sie do dobrego. Trzeba tylko cierpliwosci. A kochajacy czlowiek moze wszystko zmienic. Moja sunia spala na betonie w schronisku, teraz z mezem w lozku, a po drodze na kanapach i dywanach.
    2 points
  9. za hamstwo ! edit : buahahahahahahahaha miało być " CO ZA HAMSTWO " hahahahahaha bo jebne :D
    1 point
  10. Theodorowi w Polsce nawet Osiłka maskotkę prześwietlili :D Nathanowi wózek, gdzie to składana laska i nie ma tam co schować :D
    1 point
  11. Oby tak się stało, jak napisałaś i wszystkie psiaki znalazły mądre i kochające domy!
    1 point
  12. Do mnie najpierw zadzwoniła MikAga ze wspaniałą wiadomością, ze Astra już ze swoją rodziną, zaraz potem do TZ zadzwonił szafirek. Jeszcze nie zdążyliśmy się nacieszyć, ze wszystko tak sprawnie poszło, a tu telefon od p. Wojtka, ze dojeżdżają szczęśliwie do domu, a Astra w aucie spokojna, chociaż na pewno serduszko suni bije mocno ze strachu. Pan Wojtek pytał o imię suni, bo w książeczce ze schronu miała wpisane Soraya; wytłumaczyłam, ze zmieniamy suni życie, więc i dostaje nowe imię po wyjściu ze schroniska;) Mieli jeszcze podjechać do weta no i do domu! Uwierzycie - Astra ma swój dom i swoich ludzi do kochana
    1 point
  13. No i ryczę, nie ma rady - ryczę jak głupia i za nic mam cały tłum ludzi wokół mnie..;D Oby jak najwięcej takich dobrych wieści o wspaniałych ludziach i psach :))
    1 point
  14. Uwaga, przez najbliższe 4 godziny trzeba mocno trzymać kciuki. Dora znalazła dom wspólny dom dla kociakowego rodzeństwa Poli i Figielka i kotki rozpoczęły trudną i skomplikowaną drogę z lecznicy w Zamościu do lepszego szczęśliwego życia w Małopolsce :) PS. Dora jest na razie pozbawiona internetu :(
    1 point
  15. No to moze niech kuzynka przyjedzie po Was razem ze swoim psem. Od razu gdy dojedzie idzcie razem z psami na spacer, niech psy sie zmecza, zapoznaja i spowrotem do auta i do kuzynki. Jedna osoba moze siedziec na tylnym siedzeniu miedzy psami ew mozna psom zalozyc namordniki zeby niespodzianek nie bylo. Kiedys w podobny sposob zapoznalam dwa psy, jeden z nimi nie przepadal za innymi psami. Wzielam jeszcze trzeciego do towarzystwa i zapoznanie przebieglo spokojnie, bez awantur.
    1 point
  16. widzicie, Magdzie dobrze patrzy z oczu, nie to co Wam :P
    1 point
  17. Najważniejsze ,że jest lepiej! ..i oby tak było jak najdłużej! ... Ewuniu, co to za karma?
    1 point
  18. Tak się głośno zastanawiamy, skąd wzięło się małe "Lolusiątko" w ZG i nie ma winnych.....
    1 point
  19. Tego filmu nie widziałam :), ale inny, gdzie kobieta usiłowała utrzymać w kojcu cztery miśki i co jednego wsadziła, to drugi wyszedł. W każdym razie to była syzyfowa praca, bo wciąż któryś uciekał :) Generalnie można stwierdzić ,że praca opiekunów pand nie jest lekka :) Dobrze, że miśki nie gryzą dotkliwie. Te napisy a raczej niektóre określenia,całkowicie psują wrażenie, . Gdyby ktoś zachował całość w takim jak na początku duchu, to uzyskałby, moim zdaniem, dość śmieszny efekt.
    1 point
  20. Dusiu Ty i Twoja Pańcia prezentujecie sie pieknie :) Pasujecie do siebie :) A co do burzy do Białogonki boja się przeokropnie :(
    1 point
  21. To prawda ,Elu nie sposób zapomnieć!...one żyją w nas! to chyba prawda.. że kochani ,żyją wiecznie! Podoba mi się ,podejście do życia TAM PO DRUGIEJ STRONIE ... na wesoło! zawsze w chwilach, kiedy trzeba pożegnać kogoś najbliższego, staram się myśleć...że już teraz jest w LEPSZYM ŚWIECIE! gdzie wszystko jest piękne i szczęśliwe... Berni, piękna jest Twoja fotorelacja! jestem pełna podziwu dla Twojego albumu, jest w nim tyle miłości
    1 point
  22. Każde odejście naszego pupila będzie w naszej pamięci do końca naszych dni
    1 point
  23. Tak, zapadają w serce nasze zwierzaki staram się miło wspominać, Sarunia sliczna jamnisia , bawi się wesoło za TM i czeka na spotkanie. Kiedyś i my dołączymy do naszych pociech. :)
    1 point
  24. Wykupiłam Rokusiowi w aptece leki (Nivalin i Lotensin). Załamała mnie kwota do zapłacenia (186,94 zł). Na szczęście Nivalin jest na później, a Lotensin wystarczy na prawie 4 miesiące. Niestety cena Lotensinu zwala z nóg:( W tej aptece poprzednio kosztowal dużo taniej:( Patrząc jednak dzisiaj na uśmiechnietego Rokusia wiem, że to dobrze wydane pieniądze, bo po ostatniej serii zastrzyków Rokino naprawde odżył:)
    1 point
  25. Elegancją, zwłaszcza słowną nigdy nie grzeszyłam. Taka uroda, a może jej brak. Poprzedniego dopiska nie przeczytałam. Mieszkam na Prądniku Czerwonym, niedaleko Dobrego Pasterza. Ale ręczę, że nie ma co oglądać ;)
    1 point
  26. Mam 45 kilowego, nielubi obszczekujących yorków. A mam ich na osiedlu ze 20. Albo i więcej. I co mam go uspić? Czy co? Panuje nad nim. Każdy kto się decyduje na dużego psa musi nad nim panować. To oczywiste. I nic nie ma wspólnego z tym blok. To takie prymitywne myślenie, że lepiej psu"na ogrodzie". Nie wymaga oczywiście :) żadnej wpłaty. Można pomędrkować tak czy owak.
    1 point
  27. Wczoraj po telefonie Murki byłam podłamana. Szkoda Kasi, szkoda małej suni:( Szkoda, że człowiek zawiódł Kaśkę po raz kolejny. No nic, dobrze że dziewczyna ma gdzie wrócić; teraz trzeba sunię poobserwować, podjąć właściwe decyzje no i szukać tego właściwego domu. Poproszę o nr konta, wpłacę cosik jednorazowo. Pomyślę też, jak ZEA może pomóc. Na razie przychodzi mi do głowy prosba o pomoc na Siepomaga. Można spróbować zebrać na szkolenie, hotelowanie, tylko prosiłabym o tekst , który przyciągnie potencjalnych wpłacających, pokaże, że cała ta tragedia to wina człowieka, nie psa. Teksty do aukcji zawsze pisze nam moja synowa, ale tutaj potrzebny jednak ktoś, kto zna i Kaśkę i całą smutną historię. mar.gajko - dasz radę przygotować tekst ?
    1 point
  28. Jeżeli rzeczywiście ktoś w tej rodzinie "bawił się" w szczucie 40kg molosa na inne psy to ja nie mam więcej pytań. Teraz trzeba poczekać na opinie Murki czy te doświadczenia w jakiś sposób wpłynęły na Kaśkę. Ja jak na razie w dalszym ciągu nie widzę powodu, aby robić z tego biednego psa nieobliczalną bestię. Może po prostu trzeba będzie poszukać jej domu bez innych psów. Oczywiście przywracam moją deklarację, różnie u mnie z kasą ale 30 zł ode mnie na pewno będzie, a jak się uda to dorzucę parę groszy.
    1 point
  29. Pokerku, czy miałaś kiedyś dużego psa? Ja miałam wyłącznie takie i Lerka, to pierwsza malizna w moim życiu ;). Uderzenie zębów dużego psa, powoduje ogromne siniaki, a zaciśnięcie tych zębów, głębokie rany. Pies nie szkolny w obronie, atakuje instynktownie gardło. U dużego psa, ten atak jest często śmiertelny dla ofiary. Pamiętam, jaki wstrząs przeżyłam, kiedy moja nieszkolna jeszcze pierwsza ONka, jednym uderzeniem, zabiła przy mnie zająca w lesie. Tej śmierci, byłam winna ja, nie ona, bo jej nie wyszkoliłam dostatecznie z posłuszeństwa. Za psa Zawsze Odpowiada jego Opiekun. Za dużego psa, odpowiedzialność jest większa.
    1 point
  30. A jakby Kasia zagryzła kurę sąsiadki to też byłaby mordercą? Pies zwierz i kura też. Kasi żal, suni żal, ludzi nie żal.
    1 point
×
×
  • Create New...