Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 06/30/17 in all areas
-
O godzinie 13.15 dzwonił pan Astruni,że już całą rodziną wracają do domu-teraz pewnie są już w domku.Pan bardzo wzruszony,mówił że przy zmianie auta było widać,że jest przestraszona,ale teraz jadą już razem,a Astrunia spokojnie sobie podróżuje-dokumenty podpisane,a ja mogę przyjeżdżać kiedy tylko zechcę. Będę miała kontakt z rodzinką Astruni. Szczęliwości maleńka dla Ciebie i Twojej rodziny.8 points
-
Wierzę, że wszystko będzie dobrze. Astra ostatnią noc w hotelu spędziła w domu (po kąpieli), była mega grzeczna. Rano przed podróżą pięknie pozałatwiała co trzeba. Po schodach wchodzi (ostrożnie, ale całkiem sprawnie) i schodzi (bardzo sprawnie). Tu po kąpieli: A tu tuż przed odjazdem, chciała się cichcem ewakuować z samochodu;)3 points
-
to, ze psy odchodza przed nami to dobrze. Nie wyobrazam sobie, ze umre i zostawie moje kochania bez opieki. Teraz tez celowo zaodoptowalam 10-letnia dziewczynke z mysla, ze nie powinna mnie przezyc. Lepiej tak, niz martwic sie. Daje moim psom dobre zycie, spanie w lozkach, spacery bez ograniczen, wlasnorecznie gotowane jedzonko, smaczki, opieke weterynaryjna. Tak jak ciocia Tamb.Mysle, ze latwiej pozegnac stare psy niz w kwiecie wieku. Przynajmiej juz nic nie boli. Ale lzy zawsze naplywaja na wspomnienie psiakow!3 points
-
Henio tak pilnuje basenu jak dozorca. Ciekawe czy miałby ochotę wskoczyć i popływać ? Kotusia cudna !2 points
-
2 points
-
poszla pomoc kwartalna dla Donalda, mysle, ze trzeba szukac domku rowniez z salonami. Zwierzeta szybko przyzwyczajaja sie do dobrego. Trzeba tylko cierpliwosci. A kochajacy czlowiek moze wszystko zmienic. Moja sunia spala na betonie w schronisku, teraz z mezem w lozku, a po drodze na kanapach i dywanach.2 points
-
za hamstwo ! edit : buahahahahahahahaha miało być " CO ZA HAMSTWO " hahahahahaha bo jebne :D1 point
-
Theodorowi w Polsce nawet Osiłka maskotkę prześwietlili :D Nathanowi wózek, gdzie to składana laska i nie ma tam co schować :D1 point
-
Oby tak się stało, jak napisałaś i wszystkie psiaki znalazły mądre i kochające domy!1 point
-
Do mnie najpierw zadzwoniła MikAga ze wspaniałą wiadomością, ze Astra już ze swoją rodziną, zaraz potem do TZ zadzwonił szafirek. Jeszcze nie zdążyliśmy się nacieszyć, ze wszystko tak sprawnie poszło, a tu telefon od p. Wojtka, ze dojeżdżają szczęśliwie do domu, a Astra w aucie spokojna, chociaż na pewno serduszko suni bije mocno ze strachu. Pan Wojtek pytał o imię suni, bo w książeczce ze schronu miała wpisane Soraya; wytłumaczyłam, ze zmieniamy suni życie, więc i dostaje nowe imię po wyjściu ze schroniska;) Mieli jeszcze podjechać do weta no i do domu! Uwierzycie - Astra ma swój dom i swoich ludzi do kochana1 point
-
1 point
-
No to moze niech kuzynka przyjedzie po Was razem ze swoim psem. Od razu gdy dojedzie idzcie razem z psami na spacer, niech psy sie zmecza, zapoznaja i spowrotem do auta i do kuzynki. Jedna osoba moze siedziec na tylnym siedzeniu miedzy psami ew mozna psom zalozyc namordniki zeby niespodzianek nie bylo. Kiedys w podobny sposob zapoznalam dwa psy, jeden z nimi nie przepadal za innymi psami. Wzielam jeszcze trzeciego do towarzystwa i zapoznanie przebieglo spokojnie, bez awantur.1 point
-
widzicie, Magdzie dobrze patrzy z oczu, nie to co Wam :P1 point
-
Fajnie, że się przydało :-).1 point
-
Najważniejsze ,że jest lepiej! ..i oby tak było jak najdłużej! ... Ewuniu, co to za karma?1 point
-
Tak się głośno zastanawiamy, skąd wzięło się małe "Lolusiątko" w ZG i nie ma winnych.....1 point
-
Tego filmu nie widziałam :), ale inny, gdzie kobieta usiłowała utrzymać w kojcu cztery miśki i co jednego wsadziła, to drugi wyszedł. W każdym razie to była syzyfowa praca, bo wciąż któryś uciekał :) Generalnie można stwierdzić ,że praca opiekunów pand nie jest lekka :) Dobrze, że miśki nie gryzą dotkliwie. Te napisy a raczej niektóre określenia,całkowicie psują wrażenie, . Gdyby ktoś zachował całość w takim jak na początku duchu, to uzyskałby, moim zdaniem, dość śmieszny efekt.1 point
-
Dusiu Ty i Twoja Pańcia prezentujecie sie pieknie :) Pasujecie do siebie :) A co do burzy do Białogonki boja się przeokropnie :(1 point
-
1 point
-
To prawda ,Elu nie sposób zapomnieć!...one żyją w nas! to chyba prawda.. że kochani ,żyją wiecznie! Podoba mi się ,podejście do życia TAM PO DRUGIEJ STRONIE ... na wesoło! zawsze w chwilach, kiedy trzeba pożegnać kogoś najbliższego, staram się myśleć...że już teraz jest w LEPSZYM ŚWIECIE! gdzie wszystko jest piękne i szczęśliwe... Berni, piękna jest Twoja fotorelacja! jestem pełna podziwu dla Twojego albumu, jest w nim tyle miłości1 point
-
Każde odejście naszego pupila będzie w naszej pamięci do końca naszych dni1 point
-
Tak, zapadają w serce nasze zwierzaki staram się miło wspominać, Sarunia sliczna jamnisia , bawi się wesoło za TM i czeka na spotkanie. Kiedyś i my dołączymy do naszych pociech. :)1 point
-
Wykupiłam Rokusiowi w aptece leki (Nivalin i Lotensin). Załamała mnie kwota do zapłacenia (186,94 zł). Na szczęście Nivalin jest na później, a Lotensin wystarczy na prawie 4 miesiące. Niestety cena Lotensinu zwala z nóg:( W tej aptece poprzednio kosztowal dużo taniej:( Patrząc jednak dzisiaj na uśmiechnietego Rokusia wiem, że to dobrze wydane pieniądze, bo po ostatniej serii zastrzyków Rokino naprawde odżył:)1 point
-
Mam 45 kilowego, nielubi obszczekujących yorków. A mam ich na osiedlu ze 20. Albo i więcej. I co mam go uspić? Czy co? Panuje nad nim. Każdy kto się decyduje na dużego psa musi nad nim panować. To oczywiste. I nic nie ma wspólnego z tym blok. To takie prymitywne myślenie, że lepiej psu"na ogrodzie". Nie wymaga oczywiście :) żadnej wpłaty. Można pomędrkować tak czy owak.1 point
-
Wczoraj po telefonie Murki byłam podłamana. Szkoda Kasi, szkoda małej suni:( Szkoda, że człowiek zawiódł Kaśkę po raz kolejny. No nic, dobrze że dziewczyna ma gdzie wrócić; teraz trzeba sunię poobserwować, podjąć właściwe decyzje no i szukać tego właściwego domu. Poproszę o nr konta, wpłacę cosik jednorazowo. Pomyślę też, jak ZEA może pomóc. Na razie przychodzi mi do głowy prosba o pomoc na Siepomaga. Można spróbować zebrać na szkolenie, hotelowanie, tylko prosiłabym o tekst , który przyciągnie potencjalnych wpłacających, pokaże, że cała ta tragedia to wina człowieka, nie psa. Teksty do aukcji zawsze pisze nam moja synowa, ale tutaj potrzebny jednak ktoś, kto zna i Kaśkę i całą smutną historię. mar.gajko - dasz radę przygotować tekst ?1 point
-
Jeżeli rzeczywiście ktoś w tej rodzinie "bawił się" w szczucie 40kg molosa na inne psy to ja nie mam więcej pytań. Teraz trzeba poczekać na opinie Murki czy te doświadczenia w jakiś sposób wpłynęły na Kaśkę. Ja jak na razie w dalszym ciągu nie widzę powodu, aby robić z tego biednego psa nieobliczalną bestię. Może po prostu trzeba będzie poszukać jej domu bez innych psów. Oczywiście przywracam moją deklarację, różnie u mnie z kasą ale 30 zł ode mnie na pewno będzie, a jak się uda to dorzucę parę groszy.1 point
-
Pokerku, czy miałaś kiedyś dużego psa? Ja miałam wyłącznie takie i Lerka, to pierwsza malizna w moim życiu ;). Uderzenie zębów dużego psa, powoduje ogromne siniaki, a zaciśnięcie tych zębów, głębokie rany. Pies nie szkolny w obronie, atakuje instynktownie gardło. U dużego psa, ten atak jest często śmiertelny dla ofiary. Pamiętam, jaki wstrząs przeżyłam, kiedy moja nieszkolna jeszcze pierwsza ONka, jednym uderzeniem, zabiła przy mnie zająca w lesie. Tej śmierci, byłam winna ja, nie ona, bo jej nie wyszkoliłam dostatecznie z posłuszeństwa. Za psa Zawsze Odpowiada jego Opiekun. Za dużego psa, odpowiedzialność jest większa.1 point
-
1 point