Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 01/05/17 in Posts
-
Witam serdecznie Panie i dziękuję za życzenia. Przepraszam, że dopiero dzisiaj, ale ciągle na wszystko za mało czasu. Postaram się po kolei o wszystkim napisać. W imieniu Marleja dziękuję za komplementy, kiciek jest mieszanicem syberyjskiego z dachowcem, okropnie rozgadane kocisko. O Polci zacznę od tego , że powolutku zaczyna się oswajać . W międzyczasie, mieliśmy kolędę i to niestety, ją dodatkowo zestresowało. Na spacerach już poznaje "swoje "ścieżki, rano i wieczorem tę samą a po południu zdecydowanie dłuższą i inną. Dzięki Poli poznaliśmy całkiem nowe dróźki, chwała jej za to. Troszkę zaczynamy biegać chociaż bardziej przypomina to truchcik, ale Polci sprawia to przyjemność. Nie męczy się bynajmniej, więc nie ma podstaw do niepokoju. Poza tym wróciliśmy do pracy. Obawiałam się tego trochę, ale Pola przez cały czas była taka grzeczna, że miałam nadzieję, że dadzą z Marlejem radę. Zostawiłam jej gryzaki i kong i włączone cicho radio ustawione na dwójkę, bo tam muzyka klasyczna jak w relaksacyjnej. A tak w ogóle bardzo dziękuję za podsunięcie pomysłu z muzyką relaksacyjną dla psów, balsam dla duszy, nie tylko psiej. Wczoraj było wszystko w porządku zobaczymy dzisiaj. Moja mama miała przychodzić do Polci, ale uznałam , że zanim się nie oswoi z nami nie będę jej serwowała dodatkowego stresu. Tym bardziej, że sama obecność faceta w domu jest dla niej niemałym wyzwaniem. A Polcię z babcią i tak z czasem zaznajomimy. Serdeczne pozdrowienia dla wszystkich2 points
-
Wczoraj dostałam mejl od pańci Teddy/Niko . I jak się nie cieszyć? Dzień dobry, w załączniku przesyłam kilka zdjęć. Teddy czuje się bardzo dobrze, wyładniał, sierść mu się poprawiła. Ma apetyt, robi się coraz odważniejszy, nie boi się już jeść, wydaje mi się, że troszkę przytył. Z naszym kotem dogaduje się świetnie- robią już "noski- noski" :) , ładnie bawią się na podwórku. Dobrze zachowuje się gdy nas nie ma w domu- nic nie niszczy, nie szczeka, nie płacze. Za to, po naszym powrocie tak się cieszy i dostaje takiej głupawki, że przez 10 min. biega i skacze jak szalony :) Na imię już reaguje, ogólnie jest bardzo usłuchany, rozumny i grzeczny. W święta był ze mną u moich rodziców w Łodzi. W Sylwestra bardzo się bał wystrzałów, ale byliśmy z nim cały czas w domu. W połowie stycznia jedziemy na kolejną wizytę kontrolną do weterynarza. Może w najbliższym czasie uda mi się zrobić jakieś lepsze zdjęcia :)2 points
-
Kiedy w końcu remont dobiegl końca, a właściwie kiedy w pokoju znowu stanęła ukochana kanapa - piękna, wyprana i czyściutka, Rokuś natychmiast z niej skorzystał i stracil zainteresowanie tym, co jeszcze robimy w domu. Odzyskał ulubione miejsce do spania i to było najważniejsze: \ Nic nie było go w stanie odwołać z tego miejsca:) Mijały godziny, a Rokuś zmieniał tylko miejsce na kanapie:) Jest słodki, kochany i bardzo dobry. Na każdym kroku okazuje wdzięczność i przywiązanie do nas. Kochamy go bardzo mocno:)2 points
-
Bardzo Was przepraszam za tą ciszę. Tak się złożyło, że koniec i początek roku nagromadziło mi się osobistych spraw bez liku, ale już widać światełko w tunelu :) Anetko ogromnie przepraszam, że nie zrobiłam przelewu na grudzień, już się poprawiam. Jutro z pewnością będziesz miała na koncie i bardzo proszę potwierdź :) Jak na razie telefon milczy jak zaklęty :) Nikt nie zgłasza chęci adopcji Lusi, za to ja adoptowałam swojego tymczasika Alfika :) A nawet nie tyle ja, co mój TZ :) Tak więc zarzekałam się, jak żaba błota, że już nie będę mieć na stałe więcej niż jednego psa :)2 points
-
2 points
-
Łałł :D:D Cudne porównanie Pokerku!!!!! Wiadomo, że kastruje się tylko dorosłych facetów :)))))1 point
-
Foksia jest jedną z cudowniejszych tymczasek jakie mieliśmy. Jedyną jej wadą jest , że nie lubi dzieci.Warczy i rzuca się w ich stronę. 2.letnia wnusia dziwi się ,bo żyje z 2. kotami i od niedawna z psem. Jest bardzo łagodna, głaszcze, całuje zwierzaki. Dziś dawałyśmy psom smaczki z rączki Sary .Foksia też wzięła ,a za chwilę warczała. Szczeka też na ludzi w parku przechodzących obok nas. Próbujemy walczyć z tym. Poza tym jest rewelacyjna. Spija słowa z naszych ust gotowa natychmiast wykonać polecenie,a rozumie naprawdę bardzo dużo. Jest posłuszna, podaje łapki. Nic , tylko brac i kochać. Nie wiem jak oddam. Serce mi pęknie na miliard kawałków.1 point
-
1 point
-
1 point
-
Elik,dla Was z boku tak może wyglądać... Ty sobie nawet nie wyobrażasz, ile ja go "katuję" sobą i ile czasu z nim spędzam.On nie miał wyjścia, musiał się złamać i zacząć mnie znosić. Gdyby miał kontakt z człowiekiem nawet pięć razy dziennie w hoteliku po pół godziny tylko dla niego,długo nie byłby jeszcze na tym etapie,na którym jesteśmy.Mówię serio. Plusem jest dla mnie i Moriska,że jest uległy,nie szczerzy ząbków,no i uczniem jest bardzo dobrym. Psy ,to naprawdę mądre i pojętne stworzenia. Mój szczekacz Amiczek,który na dzień dobry żadnemu psu nie przepuści i jako lew się przedstawia, przywitał wczoraj Moriska Wzorowo!. Wytłumaczyłam tylko,żeby był grzeczny,że pisek się boi, itp. Zbaraniałam...Amik pierwszy raz tak zaskoczył mnie niesamowicie. Niebawem przyjeżdża wnusia i niestety będę mieć mniej czasu dla Moriska.1 point
-
O to Człowiek dla Zwierzat mają praktyke w leczeniu. Zaopatruja sie u tych wetów własnie w Swiatnikach.. Chociaz DS tez byłby fajny, ale nie wiadomo jak tam z dostepem do surowic..1 point
-
Tak:) Oficjalnie potwierdzam wpłatę za którą dziękuję:) U nas dopiero od wczoraj jest śnieg, ale delikatna warstwa - może 3 cm. Panda jakoś nie zwraca na niego uwagi - jakby nic się nie stało:) Rozliczenie: Stan z 22 listopada: +700,23 zł 04 stycznia: +243,50 zł wpłaty od Danusiadanusia Stan na chwilę obecną: +943,73 zł Na jednym by się nie zmieściło ;)1 point
-
1 point
-
1 point
-
Dzięki tatankas. :) Reksowi Brita zamawiamy. Zamawiamy z dostawą kurierem, ja do Stepnicy ostatnimi czasy nie jeżdżę. Na miejscu tam wspomaga nas sąsiadka Tosia&Lesio. A karmę od Was trzeba byłoby odebrać z Polic i zawieźć do Stepnicy. A to już nie tak ot sobie. :) Jak bym kiedyś jechała do Stepnicy, to najwyżej wcześniej się odezwę czy jakąś nadwyżkę akurat macie. :) Koce, materac - to wszystko Reks niszczy w budzie. Tylko słomę akceptuje. A u pana na ganku miał dużą poduchę i starą kołdrę pana Mariana. Dzięki wielkie za chęć wsparcia. :)1 point
-
Jutro jade do warszawy po radysowskiego Tango, bede wracac do Krakowa przez Kielce, jesli ktos miałby małą psine do przewiezienia to słuze pomoca za darmo- mój tel 6080308831 point
-
Wydaje mi się elik, że nie każdy ( zero chyba nie) pojmuje, że można pisać ( jak my) o niczym i jeszcze dobrze się tym bawić. W zasadzie to chyba obraziłam Halinkę a nie takie miałam intencje. Panno Marple nie pozwól Halince tego przeczytać, bo jeszcze dostanie szału i z wysyłki nici, a Usiata czeka na nowego członka rodziny.1 point
-
Zastanawiam się, co te zera tak trzyma na tym wątku, co je tak rozzłaszcza, piekli wręcz. Czyżby to zainteresowanie Halynkom nie było takie całkiem przypadkowe ?1 point
-
1 point
-
"Ulepimy dziś bałwana":)1 point
-
Trochę fotek:) Argo pomaga w sesji foto:)1 point
-
Pokochaliśmy smarkacza i żal okrutny nas nachodził, gdy myśleliśmy o tym, że biedaczek znów będzie przeżywał koszmary niepewności, niewiedzy co z nim będzie, co się dzieje, dlaczego znowu go opuścili ludzie, którym zaufał. Miałyśmy z Karusiap jechać 6.01. na wizytę PA, do N. Sącza :) No to drogę mamy z głowy :) To nieprawdopodobne, ale Alfik jakby wyczuł, że o nim mówimy, że ważą się jego losy i kiedy padło sakramentalne - no to zostaje - ogon zakręcił młynka i wtulił się w męża tak mocno, jak nigdy dotychczas :) Jest to adopcja warunkowa. Jak nam się coś stanie, to Karusiap przygarnie Alfika już do końca jego dni.1 point
-
Gabrysiu, on od śmierci jego pani w listopadzie 2015 roku żył w ciągłej traumie. Co się przyzwyczaił do zmiany, to następowała następna zmiana :( Przyjechał do nas jeszcze gdy mieszkaliśmy na działce 8 października. Był tak bardzo zestresowany, że żal było patrzeć na niego :( Po powrocie do Krakowa musieliśmy poprosić o pomoc behawiorystę, bo po kilka razy budził nas w nocy. Wskakiwał na łóżko i deptał zwłaszcza po mężu. Dzisiaj wspominamy to ze śmiechem, ale wtedy raczej nie było nam do śmiechu. Widać było, że Alfik czegoś się boi. Trochu pomógł behawiorysta, trochu zylkene, trochu pewnie nasza miłość. Teraz to radosny psiak, zakochany w nas po same czubki uszu, chociaż czasem jeszcze widać, że coś przeżywa. Obawiam się, że gdyby teraz został adoptowany, co miało mieć miejsce, znowu mógłby się poczuć porzucony i stres pewnie by powrócił. Postanowiliśmy, że nie będziemy fundować mu kolejnej traumy :)1 point
-
1 point
-
Na koncie Azuni księgujemy wpłaty z bazarków:) Bardzo dziękujemy wszystkim kupującym, darczyńcom i odwiedzającym:) 136 zł bazarek Agusiap i Mysza2 436 zł bazarek Agusiap i Mysza21 point
-
Właśnie wróciłyśmy z Halinką z Krakowa. Halka napluła ludziom do jedzenia w WARSIE... Byłam ciekawa, czy wycieczka do miasta, w którym kiedyś mieszkała, obudzi w niej jakieś uczucia, ale to były złudzenia :( Powiedziała, że Kraków jest obrzydliwy i w ogóle za nim nie tęskni.1 point
-
1 point
-
Nowe wieści z hoteliku: witam, wzajemnie życzę wszystkiego co dobre na Nowy Rok, życzę jak najwięcej dobrych domów ale psiaków! za Tigrą jakiś nowych zaskakujących wiadomości nie mam, powoli się uspokaja, zaczyna powoli pokazywać swój prawdziwy charakter, jest wesoła, ciekawska, troszkę histeryczna, nadal niestety smycz wprawia ją w niepokuj i niepewność co czasami przeradza się w histerię, czasami jest lepiej, niestety ona jeszcze musi mieć trochę czasu, trudno mi wyrokować ile czasu jej to zajmie, chciała bym ją jak najszybciej przygotować, myślę że jeszcze z miesiąc min? nie chciała bym deklarować jakiegoś terminu i potem go nie dotrzymać bo to w większej części od suńki zależy. Proszę mieć wzgląd w jakim stanie ona była, biorąc to pod uwagę nie mogę od niej oczekiwać zmien w przeciągu 1 mc, ona robi postępy ale niestety bardzo wolno. w wolnej chwili zrobię jakieś foto i podeślę.1 point
-
Olena84, z bazarku doris66, Rufi dostał 222zł, wiec dopłaciłam tylko 78zł dla dt. za grudzień. Doris66, dziękuję za wpłatę 238,30 zł z grudniowego bazarku na dt Rufisia. Już opłaciłam mu za styczeń dopłacając tylko różnicę.1 point
-
1 point
-
Irenko, dzisiaj dopiero środa :). Z nową Ustawą, pożyjemy, zobaczymy. Nie wierzę, że polski wieśniak będzie nawet "za darmo" decydował się na kastrację swojego psa. A tak w ogóle, to idę ją poczytać, co się naprawdę udało wprowadzić i w jakim zakresie. Bliss jest zaczipowana i zarejestrowana w Safe Animal i w Rejestracja pl czy jakoś tak. Z SA, kupiliśmy też to plastikowe kółko na obrożę, ale niestety, w ciągu roku, napis z niego zlazł..... Doczytałam. Tylko możliwość finansowania kastracji zwierząt właścicielskich, przy pełnym poszanowaniu praw tych ostatnich. I więcej nic. Ani czipowania, ani ogólnopolskiej bazy, ani zmian w prowadzeniu i kontroli schronisk, ani likwidacji pseudohodowli, ani likwidacji hodowli zwierząt na futra, i w ogóle samo ani, ani......... Góra urodziła mysz......1 point
-
Oczywiście, że udzieli! Mogę zabrać jeszcze dwie osoby, którym po drodze z Makowa do Warszawy! Więcej niestety się nie zmieści. I odwieźć, oczywiście! PS Co to znaczy "szybki powrót"? I dziękuję za bilet! Może być drugi rząd. Przecież to nie kino. Nawet lepiej, będzie widać każdą zmarszczkę, będzie się mógł człowiek pocieszyć, że nie on jeden...1 point
-
U dużych psów ( a Jędruś niewątpliwie duży będzie ) kastracja powinna odbyć się jak najpóźniej . Ale pewnie Mortes wiesz o tym doskonale i ja wcale nie pouczam. Pisze tylko to co wiem z doświadczenia i obserwacji.1 point
-
przyleciał bączek, odleciał bączek TaTino. Uważam, że obiecująco skończył się również stary i mam nadzieję na kolejny co najmniej tak przyjazny ludziom i zwierętom jak 2016:)1 point
-
1 point
-
serdecznie dziękuję za odpowiedzi, staram się aby miała dużo ruchu i zajęć, oczywiście nie chcę aby samotnie kontrolowała posesję, mam nadzieję, że będzie jednak wolała być w domu. Czy macie jakieś porady jak nauczyć ją kontaktu z dziećmi? Z innymi psami głównie się bawi, czasem szczeka jednak ma dziwny stosunek do dzieci - wydaje mi się, że to przez to, że czuje nad nimi dominację. Staram się brać ją do znajomych z dziećmi ale kiedy tylko je widzi to już nic innego jej nie interesuje i dosłownie wskakuje im na głowę, szczeka. Staram się wytłumaczyć dzieciom, że muszą mieć cały czas zabawkę w ręku ale wiadomo jak to dzieci, nie zawsze rozumieją. Nie wiem jak mam ją do nich przyzwyczaić gdy u nas w domu żadnego nie ma.1 point
-
Mała faktycznie już długo czeka na dom. Oby ten Nowy Rok przyniósł jej domek ;)1 point
-
Niedawno minął kolejny rok od akcji ratowania Ergusia i tak sobie powspominałam trochę ten szalony dzień :) Cieszę się, że Ergo żyje sobie spokojnie i dostatnio wśród ludzkich i psich przyjaciół :) Cieszę się, że mu się udało :) Pod kątem bazarku pomyślę znowu też o jakichś ciekawych fantach, poza tym styczeń za chwilę i znowu podeślę jakąś kaskę dla niego. Daj mu Mureczko jeszcze te probiotyki co masz, wcześniej to pomogło, może zaraz uda się dozbierać kasy na następne ewentualne.. Dobrego nowego roku kochani!1 point
-
Pracowałam dziś cały dzień, ale rano byłyśmy na długim spacerku a w południe była z mężem i też nie nie miał problemu ze smyczą. Przełamała się zdecydowanie i tak jakoś skokowo. Nie wygląda na 8 lat; zachowuje się tak jakby te 6 lat wymazała ze świadomości. Zobaczcie same, nie jest przecież najmłodsza a czyta bez okularów.... choć może lektura nie jest zbyt ciekawa bo zasnęła.1 point