Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 01/03/17 in Posts

  1. Tak zastałam jak zeszłam na dół....nie uciekał do budy jak mnie zobaczył...wróciłam na górę po telefon,zeszłam z powrotem do niego,zrobiłam zdjęcie...posiedziałam trochę,cały czas leżał na kanapie, zgasiłam światło i Morisek śpi w końcu wygodnie. Mądry z niego piesek...na podłodze przy budce leży koc,położyłam z myślą,że może kiedy zechce sobie tam się położyć,a On od razu wybrał właściwą miejscówkę..hihi
    6 points
  2. Piękny Jędruś pozdrawia :)
    5 points
  3. Cieszę się dziewczyny, że fanty się podobają. Ja już zbieram następne. Książki, biżuterię, ubrania. Trochę jeszcze tego mam.
    2 points
  4. Mopka pozdrawia wszystkie Ciocie :). Info z DS: "Mopeczka zupełnie bez zmian, jakby się dla niej czas zatrzymał, nadal radosna i zdrowa ,biega jak szalona gdy tylko poczuje ,że nie ma smyczy. Apetyt także bez zmian . Mopeczka miała zapiętą bardzo ładną spinkę i chciałam aby zdjęcie było fajne ale zdjęła i nie dala ponownie założyć :), nadal jest taka charakterna. Pozdrawiam i życzę wszystkiego najlepszego w Nowym roku 2017".
    2 points
  5. Aniu będziemy się cieszyć z każdego kroczku jaki zrobi Morisek :) Wyjście z klatki i położenie się na kanapie to już nie mały ale duży krok do przodu.Dobrze,że jesteś często u niego i dobrze by było na miarę możliwości abyś wykonywała w jego otoczeniu jakieś drobne domowe czynności.Niech obserwuje i zapoznaje się z tym co do tej pory jest dla niego zupełnie obce.Odruch odwracania głowy gdy podchodzisz,patrzysz to zamiennik jego uciekania przed człowiekiem jak był na wolności.Boi się i nie ufa człowiekowi bo praktycznie wychował się bez niego i zapewne z niczym dobrym mu się nie kojarzy...Aniu długa droga przed Wami ale poznaliśmy kochana Twój upór w dążeniu do celu i dlatego jest wielka nadzieja,że uda się Moriska przystosować do życia w bliskości z człowiekiem.Trzymam mocno kciuki i przesyłam całe mnóstwo pozytywnej energii :)
    2 points
  6. Byłam na fejsie i tam zobaczyłam zdjęcie Moriska na kanapie :) Przecierałam oczy z niedowierzania i myślałam,że to inny jakiś psiak...Pędem na dogo a tu potwierdzenie tego co widziałam :) Cudowne wiadomości mamy w rozpoczętym Nowym Roku :)
    2 points
  7. Ale numer, niesamowite. Moris kanapowiec Czy on tak się ulokował podczas Twojej obecności, czy tak go zastałaś ? No nie do wiary :) Patrzę, patrzę i oczom nie wierzę :) A jeszcze tak niedawno wiał przed człowiekiem ile sił w łapkach. Nareszcie facetowi ciepło i wygodnie:) Wiosenko jesteś czarodziejką
    2 points
  8. Morisek zjadł kolację z miseczki przy mnie poza klatką. Bardzo się boi i chodzi delikatnie na paluszkach,ciągle mnie obserwuje,ale zdecydował się ruszyć pupcię.
    2 points
  9. Lisia pozdrawia:) Kupiłam dla Lisi na stawy Dolfos Arthrofos - zawiera chondroitynę i glukozaminę. Jest to dość tani lek, ale używam go od paru lat i faktycznie się sprawdza. Koszt za 90 tabl. - 33 zł: http://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/dc1b55cbaab6acce Lisia ma sporo zdjęć, ale jeszcze postaram się dorobić jakieś fotki z człowiekiem. Też myślę, że można już sunię ogłaszać. Mam nadzieję, że mimo wieku zauroczy kogoś.
    2 points
  10. Wy róbcie tam swoje,a ja śpieszę z nowościami , Morisek WYSZEDŁ z klatki przy mnie!..co prawda stałam kilka metrów od niego,ale cieszę się jak nie wiem co. Kurczak i ciastka działają.Porozkładałam ścieżkę,najpierw w klatce i obok ,później dalej. Powolutku zaczął się wysuwać i kilka razy wyszedł calutki na metr od klatki!...zjadł i oczywiście się schował z powrotem.
    2 points
  11. Później troszkę odważniej wychodzi,choć widać jak delikatnie stawia te łapki i zerka czy chociaż nie patrzę,nie wstaję.
    1 point
  12. Kciuków potrzebne nam całe morze Kochani. Bogusiu,oczywiście że robię przy nim,gotuję,myję podłogi,przez tel.rozmawiam -pół życia na dół przeniosłam,z czasem i spanie swoje przeniosę.Jedynie żeby wywabić go z klatki inną metodę obrałam i się chyba wstrzeliłam,póki co sprawdza się więc tak ćwiczymy.Zostawiam go też w spokoju samego,żeby odpoczął. Dziś jak sam zostaje zaczął wychodzić i leżeć na podłodze,na kanapie...uff....Jejku, cały dzień normalnie wyglądał,tylko to dyszenie niedawno..żeby mi tylko zjadł teraz to jedzonko i kupkę zrobił... Na pierwszym filmiku zastałam właśnie jak leżał,oczywiście wstał i zmieszany nie wiedział co robić,czekał,że może pójdę z powrotem. Tak wygląda nasza "lekcja"...dziś pachnący kurczak pieczony...na ciasteczka świeżutkie Morisek również dobrze "pracuje". Jak zaczynamy ćwiczenia,to często się waha czy iść dalej,...musiałam filmik przerwać,bo trochę tu trwało.
    1 point
  13. Gacuś zawsze pierwszy wartuje przy drzwiach, żeby nie przegapić jak zapraszają do domu:)
    1 point
  14. U nas dzisiaj śnieżyca, ale psiakom to nie przeszkadza. Kajtek ostatnio lubi ganiać ze znalezionymi patyczkami:) Kajtek jest dzielnym i bardzo czujnym stróżem ogrodu:) Wraz z Timkiem stanowią dobrany i głośny;) duet
    1 point
  15. Zgadzam się, garaż to na samochód a pies ma być z ludźmi w domu. Szczeniaka można wychować bo szybko sie uczy tylko trzeba chcieć i miec trochę cierpliwości bo to psie dziecko. Ludzkie sika w pieluch czasem do dwoch lat i to normalne a mały psi dzieciak ma wytrzymywać 10 godzin bo właściciel nie ma cierpliwości sprzątać i uczyć własciwych zachowań?
    1 point
  16. Owczarek belgijski to bardzo inteligentny pies. Możesz go bardzo wielu rzeczy nauczyć, ale bez używania siły, spokojnie mówiąc. Trzeba być jednak konsekwentnym, co nie znaczy surowym i oschłym. Bardzo ważne jest, by nie popełnić błędu, bo są bardzo pamiętliwe. I najważniejsze - socjalizuj go od maleńkości, bo później bardzo ciężko to nadrobić. To pies, który potrzebuje bliskości człowieka. Raczej nie nadaje się, by samotnie kontrolował posesję. Musi mieć jakieś zajęcia, by zmęczyć jego umysł i ciało. Wtedy jest szczęśliwym. Właściciel również, bo belg niezaspokojony, potrafi przypomnieć o sobie.
    1 point
  17. Pozdrawiam noworocznie :). Przesyłam buziaki w nochalek Orisia :).
    1 point
  18. Nie, nie można. Labrador to pies rodzinny i potrzebuje przede wszystkim towarzystwa, a szczególnie mały szczeniak. Naucz psiaka załatwiać się na dworze i nie pozwalaj na wskakiwanie do łóżka. Lepiej poświęcić trochę czasu na wychowanie psa niż wyrzucać go do garażu...
    1 point
  19. Tervuereny są bardzo wrażliwymi i emocjonalnymi psami - nie trzeba podnosić na szczeniaka głosu, wystarczy nauczyć znaczenia słowa "nie". Przy pierwszej cieczce, a także przy kolejnych, nie można zostawiać suki samej w ogrodzie - na pewno jakiś pies znalazłby do niej drogę. Pilnować i prowadzić na smyczy trzeba od pierwszego do ostatniego dnia cieczki - czyli najczęściej przez 21 dni. Pierwsza cieczka może pojawić się równie dobrze w szóstym jak i w 17 miesiącu życia. Porozum się z hodowcą, zapytaj, jak to było u jej matki. Nie jest za wcześnie na dobre psie przedszkole. Koniecznie naucz znaczenia słów "dobrze" i "nie", abyś mogla słowem "dobrze" zapowiadać nieregularnie dawany przysmak, a słowem "nie" powstrzymać od zachowania, którego nie akceptujesz - ale natychmiast trzeba pokazać psu, co może zrobić właśnie wtedy, aby usłyszeć "dobrze". Pielęgnuj i podtrzymuj chęć aportowania, bo to bardzo ułatwia każde późniejsze szkolenie.
    1 point
  20. 1 point
  21. 1 point
  22. Tysiu),dla nas Pan /pracownik z budynku nr8 mówił,że tam się urodził,pamięta go od szczeniaka,mówił nawet o rodzinie Rudego.To wszystko teraz nieważne,ważne,że jest światełko w tunelu....wiem,że Morisek to mądry piesek,oczka Jego to mówią.
    1 point
  23. Bo nie są Lolkiem Ale Michu urósł i jakie ma cudne kędziorki...
    1 point
  24. Jedziemy w czwartek na wizytę. A Obiś w środę żegna się z klejnotami:)
    1 point
  25. @Blue http://weterynarzparkowa.pl/laboratorium0.html Zadzwon,zapytaj ile godzin pies ma nie jeść I jedź.W Stargardzie nie ma takiego laboratorium.Jeśli zależy Ci na Suni (w co nie wątpię) - to skonsultuj wszystko,co związane jest z tym ewentualnym zabiegiem,po prostu umów sie tam na wizytę do porządnego weta.Daj znać co i jak,powodzenia.
    1 point
  26. Stokroc przecudnej laluni zyczonka slemy caluni czas najlepsiutkiego zdrowenka wszelkiego laluni Panduni i braciszkom czyli Maciejkowym lapenkom a lalunia mnie coraz oiekniejsza i mlodsza wydaje haha sciskam cmokam w noska samiuckiego
    1 point
  27. Przecież Cię nie obrażam,dołączyłam uśmiech do tekstu.A weterynarz jest leniwym rzemieslnikiem żerującym na niewiedzy opiekunów zwierząt (ten konkretny,który Ci to zaproponował.Bo podpisanie umowy ze zwierzackim laboratorium,to troche zachodu I chyba kasy - tego akurat nie jestem pewna.)Przyjmijmy więc,że to wet opowiada bajki,bo tak to naprawde wygląda - badania w ludzkim laboratorium nie są miarodajne w żadnym razie.
    1 point
  28. Dziękujemy bardzo za życzenia, życzymy wszystkim, którzy tu jeszcze zaglądają Dobrego Nowego Roku! Niedługo mamy rocznicę - mija 10 lat , jak w pewien mroźny, styczniowy dzień TZ zobaczył w schronisku Zulcię...
    1 point
  29. już jestem:) kochani życzę wszystkim wszystkiego najlepszego w 2017 roku, zwierzakom dużo dobrych adopcji i kochających opiekunów:) myślę, że pieniążki dotarły, chociaż muszę nanieść aktualne rozliczenie:) zaczynam nadrabiać zaległości:)
    1 point
  30. Najserdeczniejsze pozdrowienia od Dzidziego z nowego domku! :)
    1 point
  31. Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku. U mnie też raz w roku pieski słuchały radia.
    1 point
  32. Baj, tradycyjnie mieszka chwilowo w pomieszczeniu gospodarczym, razem z Alfredem i słuchają radia:) Tam jest spokojny, ale, kiedy strzelają to boi się wyjść nawet na siku, a strzelają prawie cały czas:/ Mam nadzieję, że od jutra będzie już cisza...
    1 point
  33. Heniek miał zbudowany namiot. Niestety na zdjęciu już zdemontowany. Załapał się też na sylwestrowego kabanoska. W przeciwnieństwie do naszgo poprzedniego psiaka, nie chciał siedzieć w łazience ale był cały czas z nami. W kulminacyjnym momencie był do mnie przyczepiony wręcz. Henio mimo wszystko jest bardzo towarzyskim i przywiązanym do ludzi czworonogiem.
    1 point
  34. Witam wszystkie Panie serdecznie i życzę wszystkiego najlepszego w nadchodzącym Nowym Roku! Wczoraj Polcia podeszła do mnie gdy ją zawołałam, pierwszy raz i zamerdała ogonkiem. Dzisiaj też na spacerze podchodziła. Niedawno chciałam ją wyprowadzić, zanim zacznie się to szaleństwo ale ktoś niestety rzucił petardę i biedulka strasznie się wystraszyła.Wrociłysmy do domu a legowisko przenieśliśmy jej do łazienki, tam jest najciszej. Wyjdę z nią w nocy jak się wreszcie uspokoi. Trzeba to jakoś przeżyć. Dołączam obiecane zdjęcia
    1 point
  35. Sylwestrowe szaleństwa Jędrusia ;) Uwielbia Jędruś swoich nowych kumpli...bardzo ;)
    1 point
  36. Dziś przedstawiam Jędrusia i jego spanko :) Jędruś bardzo lubi gdy przykrywam go na dobranoc kocykiem :)
    1 point
  37. Ciekawe jak Moris zapoznaje się z psiakami Ani i odwrotnie. Wiecie co,Ania jest niesamowitą osobą,kiedyś też jechała szukać do Warszawy swojego podopiecznego(zapomniałam imię),który chyba po 3 dniach nawiał z nowego domku i znalazła go,po tym incydencie,przywiozła do siebie i już został.Był wzięty przez Anię do BDT z Grudziądza.Ma jak w raju i jest bardzo kochany.
    1 point
  38. Nie mogę uwierzyć w to, co dzieje się na tym wątku. Tyle czasu szło nam jak po gruzie, pierwsze kilkadziesiąt stron to spis samych porażek! a teraz cud goni cud! :) Los bywa jednak łaskawy :) "Moja" Tinusia wprowadza mnie w zdumienie - kto by pomyślał, że ona taka grzeczniutka :). Lika! Cudnie! :) Bardzo mi się podoba. Nadal nie mogę przyzwyczaić się, że mamy dwie sunie... ja przez tyle czasu wołałam na Likunię "Lisek", hihi. Rudy to gryzak? Z tego co się dowiedziałam to chyba nie używał ząbków przy całej akcji... oby i u WiosnaA okazał się grzecznym księciuniem :) Czekam z niecierpliwością na wieści od WiosnaA! A jak tylko przeczytam to lecę spać. Rano wyjeżdżam do Wrocławia i oczywiście coś czuję, że całą drogę będę jechała z bananem na twarzy :). Bardzo się cieszę, że psiaki bezpieczne, bo znowu w Tomaszowie będę dopiero w kwietniu :( A tak nie muszę się martwić o los psiaczków.Dziękuję.
    1 point
  39. Jak pies zachowuje się, gdy wracacie do domu? Czy witacie się z nim od razu? Czy pies zje smakołyk podany z ręki? Czy i w jaki sposób był uczony jedzenia na komendę lub niepodchodzenia do jedzenia czy niepodejmowania jedzenia? Czy w starym domu pies miał wolny wstęp do domu cały czas? Nie mów do psa "nie bój się", "nie" to najczęściej używane słowo zakazu, pies boi bardziej, gdy usłyszy "nie", a całego zdania przecież nie rozumie.Warto by zbadać wzrok psa także.
    1 point
  40. Pomyślności i jak najmniej trosk w nowym roku! z rozrzewnieniem odwiedza sie takie stare watki, ilu osób nie ma z nami na dogo...
    1 point
  41. Henio ma bardzo udane pierwsze święta u nas. Szczególnie zadowolony jest z prezentów, bo wszystkie były jedzeniowe :P
    1 point
×
×
  • Create New...