Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 07/14/16 in all areas
-
3 points
-
2 points
-
A teraz obiecana relacja :) No więc mamy ogromny sukces :) Być może, gdyby nie moja wychowawcza opieszałość, ten sukces miałby miejsce wcześniej, ale cały czas mi się wydawało, że nie będzie żadnego sukcesu. Bogdan chwalił Wampirka, że ten sika na gazety, albo na worki w jednym miejscu i, że w sumie nie jest źle. Ale jednak ciągle był smrodek i przez przedsionek trzeba było szybko przelatywać, żeby się nie zagazować. Nie mówię już o pomieszczeniu, przy przedsionku, gdzie waliło już masakrycznie. Do tego doszło sikanie po ścianach, no i ręce mi opadły. Wczoraj Agusia odwiedziła Wampira, znowu przywiozła mu jedzonko i trociny, i widziała jeszcze, że w brytfance jest piasek. Wczoraj wieczorem namówiłam B. na małą rewolucję. Kazałam mu wyrzucić zasikany worek i gazetki, i zabroniłam kłaść kolejne worki !!! Mówię Mu tak: "Człowieku, i co, napiszemy w ogłoszeniu adopcyjnym, że kot załatwia się na reklamówki, worki na śmieci i gazety ? Weź no się, ocknij chłopie i wyrzuć to badziewie, bo jak tego nie zrobisz, to biada Ci". Czy coś w tym stylu :) No więc chłop umył podłogę, a tam gdzie kot się załatwia przykleił taśmą dwustronną podkłady higieniczne, no i na to gazetki. Ja z kolei do brytfanki nakładłam gazet i trocin, a brytfankę postawiłam w miejscu, gdzie Koksik szcza na ścianę - no iiiiii.... Szczoch od wczoraj załatwia się do brytfanki w przedsionku - odpuścił nawet w dniu dzisiejszym załatwianie się w pomieszczeniu gospodarczym :) Wiecie, aż boję się o tym pisać, żeby nie zapeszyć :) Więc pozostaje tylko czekać, żeby nowe nawyki się Koksikowi utrwaliły, a nie było tylko kwestią przypadku. A jutro lecę kupić żwirek - ten drewniany !!!2 points
-
Na prośbę Toli, kontaktowałam się dzisiaj z Panią Małgosią. Wszystkie nasze szczeniaki są w swoich domkach. Sporo urosły i jak da radę, to wrzuci ich zdjęcia. Dziewczyna jest w ciągłym pędzie, bo maluchów u Niej jest ponad 30, a niektóre z problemami zdrowotnymi :((. Sama też często zawozi szkraby do DS. Dzisiaj jeździła do Wrocławia i właśnie przed chwilą wróciła. Skąd Ona ma na to siłę? Wspaniała Kobieta :)))2 points
-
Na co powinnienem zwrócić uwagę by pies mógł w miarę bezpiecznie podróżować w bagażniku. Kupiłem już specjalny pokrowiec wzmocniony gąbka by się nie poobijał. Czy powinnienem zadbać o jakieś jeszcze rzeczy po za oczywistymi jak woda i zabawki. W samochodzie bedzie jeszcze kratka oddzielająca psy od pasażerów1 point
-
1 point
-
Wygląda na to, że Wampirek normalnieje ;) I bardzo dobrze, trzymam kciuki za jego zdrówko i szybką kastrację.1 point
-
1 point
-
1 point
-
i niech się spełni :) :) :) oj tak :) Kapselek domu !!!! :)1 point
-
1 point
-
Aż się popłakałam♡ze szczęścia ♡♡♡♡♡♡♡dla rodzinki Weny. Dziękuję i ja.Napatrzec się nie moge.1 point
-
No po prostu bardzo mądry kociuś!! Od razu załapał, o co pańci chodzi Może warto nagradzać pozytywne zachowania jakimś smaczkiem? Czysty behawioryzm: bodziec - reakcja - wzmocnienie czyli warunkowanie sprawcze. Jak uczyłam Mauryca przychodzić na zawołanie, to zawsze dostawał kawałeczek szyneczki drobiowej. Teraz leci na złamanie karku, jak tylko zawołam. Ostatnio sąsiad nie mógł wyjść z podziwu, że kot może się tak słuchać!! Na wołanie TZ wcale nie reaguje, dlatego tylko ja go wypuszczam, bo tylko do mnie przyjdzie. Oczywiście wszystko wymaga czasu i cierpliwości. Był taki moment, że to załatwianie się poza kuwetą było ponad moje siły, a raczej mojego TZ, który jest bardzo wrażliwy na takie 'perfumki". Maurycy miał iść do adopcji, a że piękny kot, szybko znalazła się chętna pani, której nie przerażało to, że Maurycy ma problem kuwetowy i jest lękowy i nieufny. i wtedy mój TZ powiedział, że Maurycy nigdzie nie pojedzie!!! Pomógł przypadek, kiedy Mauryc wyszedł na chwilkę na dwór załatwił się i wrócił l!!! Wtedy zaczęłam pracować nad przywoływaniem. Mój TZ mówi, że to kot Einstain!!! Taki mądry! I nie przeszkadza mu to, że do niego na kolana nie wejdzie ani nie da się pogłaskać!! Koksik tez załapie o co chodzi!! trzymam za was kciuki!!1 point
-
Przyszło 50zł, bardzo dziękuję.1 point
-
Pięknie psiaki sobie towarzyszą. Aż zajrzałam na pierwsze zdjęcia Neski (jeszcze śmietnikowe), gdzie taka mała bidula... smutna, o niepewnym spojrzeniu, z matową sierścią. Jej się nawet brwi inaczej układały. A teraz... radocha i energia w oczach! Misiek też przy dziewczynie odmłodniał i jakie popisy akrobatyczne :)))1 point
-
Wczoraj rozmawiałyśmy z wójtem. Sympatyczny rzeczowy człowiek. Oprócz psich spraw poruszylysmy również sprawy dotyczące cyfryzacji wsi oraz problemów wynikających z błędów przy budowie drogi. Jakież było nasze zdziwienie, kiedy wieczorem na spacerze zobaczyłam wójta sprawdzającego nasze informacje. W piątek ma do mnie dzwonić, żeby odpowiedzieć na nasze potrzeby dotyczące pomocy psom i kotom. Przed spotkaniem przygotowałam dokładny wykaz naszych działań. Tak więc uratowalysmy 30psow. W tym 16 suczek, które zostały wysterylizowane. Zostały kupione dwie budy a jedna moja jest wykorzystywana wedle potrzeb. Cały czas dokarmiamy dwa psy i nieokreslona liczbę kotów. Marzena westerylzowala 10 kotek a do adopcji poszło chyba 20 kociakow. Obejrzeliśmy kojce wybudowane przez wójta. Więcej później bo siada mi telefon.......1 point
-
Przyznam się, że dopiero dzisiaj natknęłam się na zaproszenie w skrzyneczce i szybciutko przybiegłam :) To już nie te oczy :)1 point
-
Za każdym razem, jak dostaję zawiadomienie o nowym poście na wątku Kapselka, to biegnę z nadzieją, że to wiadomość o domku dla kawalera. Wierzę że to wkrótce nastąpi :)1 point
-
Szkoda, że to maleństwo nie miało szczęścia do odpowiedniego domu. Jednak myślę, ze nie ma tego złego.... Będzie następny i na pewno lepszy !1 point
-
1 point
-
Marcel miewa się nieźle :) już całą chałupę zwiedził, czasem syknie na jakiegoś kota, czy psa, ale ogólnie spoko nadspodziewanie dobrze, go koty przyjęły, jakoś ich nie denerwuje, nie traktują jak intruza, stresa miał praktycznie tylko pierwszego dnia, nie załatwiał się, nie jadł - chyba, że przy nim siedziałam. a teraz ładnie je, korzysta z kuwety, trochę kombinuje jakby wyjść na dwór, ale to zdecydowanie za wcześnie1 point
-
Na Fb wrzucałam zdjęcie o przyjęciu do rodziny 7go,ale możliwe,ze było to dzien po :) muszę zobaczyć w galerii w telefobie kiedy robione były zdjęcia w samochodzie :P1 point
-
1 point
-
1 point
-
Wczoraj do gabinetu na miejsce po Maciejce przyjechała dzielna mama - kotka i 7 kociaków - u maluchów trzeba leczyć uszka ze świerzbowca. Nic nie wyszło z domu w Warszawie dla tej koteczki - szukamy dalej...1 point
-
Ja na chwilkę na dogo, (zrobiłam sobie przerwę w przerabianiu wiśni i malin ;), ale tutaj muszę zatrzymać się trochę dłużej, u Weny - mojej psiej miłości Zdjęcia przepiękne, Wena jest na nich taka radosna, szczęśliwa i ma dom z marzeń każdego dogomaniaka !!! Nie mogę oderwać oczu od cudnej suni i po raz kolejny wiem, że warto marzyć! Wszystko zaczyna się od marzeń! Cudnie jej w tym wianuszku Marlena - dziękuję !1 point
-
Macie bardzo drapieżnego weta Przepraszam, że dopiero teraz sie pojawiłam, ale jakoś ostatnio nie nadążam ze wszystkim. Wiem, że to jeszcze nie czas na ogłoszenia, ale zdjęcia mozna wykorzystać później. Chętnie pomogę póżniej w ogłoszeniach.1 point
-
Dziewczyny, Mufka wygląda teraz bardzo oryginalnie ! Takie małe lwiątko przed domem, to dopiero jest zaskoczenie dla niespodziewanych gości. Może w takiej własnie fryzurze ją ogłaszać? Robiłam setki ogłoszeń, ale nie zetknęłam się z tak piękną fryzurą " na lwa".1 point
-
1 point
-
Jest takie malutkie drzewko w ogródku, takie, że do tych pysznych czerwonych piłeczek na dolnych gałęziach sama sięgam. No pańcia to jest taaaka duuuuża, że jak się dobrze wyciągnęła to z całego drzewka piłeczki pozbierała - kilka zostało dla ptaków. A ja oczywiście musiałam pilnować. Bo jak nie ja, to kto?1 point
-
1 point
-
to macie, skoro chcieliście. filmiki moim beznadziejnym aparatem uczynione, czyli - jakość jak za króla ćwieczka... tutaj widac, jak koza odpycha lisława ode mnie. musi być w centrum uwagi! jak go gryzie w szczękę to zazwyczaj jeszcze piszczy (że on jej nigdy nie lutnie...). Zresztą nawet nie zazwyczaj, ale zawsze piszczy. No, ale wiadomo, jak człowiek kręci film lub robi zdjęcie, to trzeba mu odstawić jakiś numer, żeby nie mógł pokazać, co chce ;-). A tu wypas psów. jak kręciłam to wirtualne lonżowanie, to myślałam, ze się porzygam ;-)1 point
-
1 point
-
1 point
-
Do przyczepki potrzebujesz haka jak nie masz to kolejny koszt a na haku ja osobiście wole przypiąć bagażnik rowerowy i nic nie pakować na dach. Koszt mojej opcji to 1000zl za siatki i 200 za bezpieczna (jako tako) matę. Ale wydaje mi sie ze jak masz kombi to separator i dog guard sa najlepszymi i najtańszymi rozwiązaniami. Ja mam już wszystko zamówione i tylko czekam na sygnał od hodowcy ze mam jechać po szczeniaczki1 point
-
1 point
-
1 point
-
Państwo Fiony chcieliby drugiego psa. Płeć obojętna, byle by był mniejszy od Fiony. Początkowo poradziłam samczyka, ale myślę, że jeśli Fiona "pozwoli" to i druga sunia może być. Teraz chodzi tylko o to czy Suzi przypadnie im do gustu. Niczego jej nie brakuje, ale wiadomo, każdy ma inne preferencje i ciągoty.1 point
-
U Meluni jak narazie wszystko ok. Pan się śmieje, że chciał psa a psa ma żona, bo Melcia jest wszędzie za Panią, przed Panią i na Pani :) Pana nadal się obawia, ale jak kosił trawę to biegała i lekko go zaczepiała, więc miejmy nadzieję, że wszystko powoli się jakoś ułoży :)1 point
-
Myślałem o tym ale pomysł odrzuciłem. Będę miał 2 szczeniaki syberian i przy większych podróżach bedą sie męczyły( pojada 15h do domu). Większa przestrzeń da większa wygodę psiakom. Po za tym klatki Sporo ważą i tak naprawdę nie sa dobrze zabezpieczone jeśli ty uderzysz w kogoś. Fizyki nie oszukasz (zasady termodynamiki) a pies uderzy w twarda ścianę klatki. A klatka 36kg z dwoma psami dorosłymi 50kg uderzy w siedzenie i cieżko przewidzieć co stanie się. Dodatkowo tylko bodaj jedna klatka miała testy zderzeniowe (uderzenie w tyl samochodu) i ona naprawdę dużo kosztuje i waży. Ja wzmocniłem pokrowiec o gąbki by ograniczyć jakieś uszkodzenia psa przy niewielkiej stłuczce. Odrzuciłem tez pasy bo sa dobre przy uderzeniach w przód lub tył samochodu a boki sa całkowicie niechronione. Pokrowiec zmodyfikowałem bo producent nie miał gąbek i poprosiłem o dodatkowe rzepy oraz zszycie boki od strony foteli i boków samochodu by żadna woda lub inne rzeczy nie brudziły mi samochodu. Wszystko szyte na miarę i z modyfikacjami kosztowało 280zl (to dla informacji).1 point
-
Długi spacer mamy zaliczony,przez las,łąki,park.Rano mieliśmy pieczone Bataty,potem lody Manchatan a na obiad mamy domowe hamburgery,dupa zaś urośnie.Oscar dostał mięso baranie,trzeba było je po filetować,przez jego Barfa stanę się rzeźnikiem(hihi).Kupiłam owoce leśne,będą dobre dla Oscarka. Relax dobrze działa,czuję się taka wypoczęta i pełna siły,wzięłam miesiąc bezpłatnego urlopu,bo mam dość.Dom już cały wyglancowany,ogródek też aż lśni .1 point
-
jeszcze filmik z Pola Mokotowskiego jak Ralfik przysmak wcina po kąpieli1 point
-
Melunia pojechała :) trzymajcie proszę kciuki aby wszystko się ułożyło, bo Melcia bała się troszkę pana, ale miejmy nadzieję, że bedzie dobrze :)1 point
-
1 point
-
free image host adult image hosting free photo upload1 point
-
Widzę, że za mną tęsknisz. Zamilkłam bo nie chcę żeby kolejny, ciekawy wątek zniknął z dogo. Tutaj tylko wypada mi pogratulować dostępu do aparatu rentgenowskiego, który pokazał nitkę w jelicie. Naprawdę, taki aparat to ewenement bo nawet Szpital Uniwersytecki w Krakowie takiego nie posiada. No ale Anetka ma znajomości...1 point
-
Możesz ją (swoim zwyczajem) przywieźć do mnie na tymczas. Zaopiekuję się nią troskliwie, zgodnie z jej standardami. Mam wolną piwnicę.1 point