Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 07/06/16 in Posts
-
Usiatko , ktoś kto podszywa się pod kogoś ( w tym przypadku pod naszą Usiatą), w ohydny sposób przerabia zdjęcie Jej psa bądź co bądź kiedyś bezdomnego, nie zasługuje na to aby być w naszym towarzystwie - osób szanujących i wspierających bezdomne zwierzęta .Ja wiem że jest to forum publiczne i że każdy może co chce, ale wierzę, że zrozumiesz, że Takich zaproszeń ani takich osób jak Ty tu nie chcemy . Z Twojego zaproszenia ja nie skorzystam i Przyjaciołom Dusi ( kiedyś świętokrzyskiej bezdomniaczki )też poradzę nie skorzystać . Znam Makilę od lat , jeździłam do niej wielokrotnie, co więcej , Makila opiekowała sie psami bezdomnymi które znajdowałam na świętokrzyskiej wsi a nikt z naszego województwa nie podjął się opieki nad dzikimi , połamanymi , z masą szczeniąt wyniszczonymi sukami . Makila oddawała serce dla tych stworzeń , często nie biorąc ode mnie za to pieniędzy . Makila uratowała masę świętokrzyskich bied!!! Wszystkie znalazły dobre domy ! To co Jej robicie od ponad roku jest ohydne , obrzydliwe i proszę nie szukać tu ani na innych moich wątkach poklasku za to dla siebie !!! Jak rozpiera Was energia , macie za dużo czasu i pieniędzy to zapraszam w świętokrzyskie rejony . Gwarantuję że jedna Wasza " wycieczka" zaowocuje solidnym " zbiorem" potrzebujących Waszej pomocy bezdomniaków . No chyba że już zapomniałyście jak to sie robi a może nigdy w życiu nie pomogłyście żadnemu bezdomniakowi ...w takim razie proponuję zmienić forum5 points
-
2 points
-
Ale cuda!!!! Nie mogę się napatrzeć i napodziwiać!!! :-)2 points
-
2 points
-
2 points
-
Nawet na golaska Semis jest cudny! :)1 point
-
Ostatecznie okazało się, że Emilka ma cieczką, taką trochę utajoną, ale jednak. Jedynymi psami jakie się zainteresowały to Bulimka :) i Bugi kastrat. Leon kastrat chemiczny nie zwraca uwagi choć dziś mała go zaczepiała. A Cormiś jedyny w pełni samiec ma muchy w nosie, tak jak ona miała w sobotę. I niech tak zostanie. Emilka ma humorki i nieprzewidywalne napady złości albo paniki. Apetyt umiarkowany, kocia karma kradziona jest lepsza. Z powodu kwarantanny szczepienoiwej, nieprzewidywalnej zmienności nastrojów lepiej jak Emilka zostanie jeszcze u nas. Do tego nie lubi zostawać sama, ma lekki lęk separacyjny nad którym pracujemy i nie była uczona czystości. Jak się jej pilnuje i chodzi za nią i wypuszcza na dwór jest ok. ale sama nie woła i zostawiona nabrudzi1 point
-
Nareszcie można wygodnie pospać. Psia kanapa wypożyczona od Ewy Marty wychowała już kilku tymczasów.1 point
-
1 point
-
1 point
-
Lubię czytać dobre wieści:)1 point
-
Dochód z bazarku wyniósł 400 zł. Kwotę tę przelałam dzisiaj na konto Ergusiowego skarbnika :) AgaG proszę, potwierdź, jak pieniążki przylecą. Agat21, Topi - dziękuję za super fanty i bazarkową pomoc - bez Was tego bazarku nie byłoby.1 point
-
Ten portret Heniutka jest cudowny. Nie moge sie napatrzec jak on wypieknial :)1 point
-
1 point
-
Znam wątek - nie potrzebuję zaproszenia. A Nesia nie potrzebuje specjalnego "wyróżnienia" - ONA KOCHA SPOKÓJ.1 point
-
Tak, to prawda ludzie potrafią być koszmarni. W ubiegłym roku, w czerwcu miałam na tymczasie kota Czesia, którego wzięłam od faceta mieszkającego niedaleko ode mnie. Kot miał iść do fundacji, ale ta ciągle przesuwała termin przyjęcia go. Kot był u mnie miesiąc i niestety, bardzo ciągnęło go na dwór, a też trzymaliśmy go w przedsionku - niestety nie jest to najlepsze miejsce. Pewnego dnia kot nam nawiał i wrócił do poprzedniego opiekuna. A ten owszem zadzwonił do mnie, ale już po fakcie jak wywiózł go do innej miejscowości, oddalonej o 6 km od jego miejsca zamieszkania. Kota nie znaleźliśmy, niestety. Kolejny przykład - wieś, gdzie w budzie trzymany jest pies, ważący około 6 kg. Jak pojechaliśmy na wieś po zimie, to właściciel stwierdził: "no jakoś przeżył zimę w budzie, niesamowite...". Jak mu podprowadzimy psa, to weźmie następnego...choć nie ukrywam, że mnie to kusi. Hodowcy gołębi, którzy przetrącają kręgosłupy kotom, bo nie potrafią dobrze zabezpieczyć gołębnika. Mogłabym tu wymieniać dalej...ale zaczynam się denerwować, jak sobie przypomnę tych głąbów. Niektóre problemy ludzie zgłaszają do fundacji, do TOZ- ów, ale niestety tylko niektóre z tych placówek biorą się za takie zgłaszane sprawy. Teraz na FB była akcja zbierania podpisów, że nie można trzymać psów na łańcuchach. A co z psami, które właściciele trzymają uparcie w kojcach i nie wypuszczają ich na ogród, nie wyprowadzają na spacery ? Napisałam do tej fundacji, żeby uwzględnili też i ten fakt, że ludzie nie mogą trzymać psów zamkniętych w kojcach ! Odpisali mi, że " Ustawa o ochronie zwierząt zabrania trzymania zwierząt w pomieszczeniach bez dostępu do światła dziennego, uniemożliwiających swobodną zmianę pozycji. " W kojcach jest dostęp do światła i można zmienić pozycję... Odpisali też, że pracują nad kolejnym pismem...no to czekam... A wielu psów wegetuje w swoich betonowych.więzieniach zamiast biegać po trawie.1 point
-
1 point
-
Usiatko , kimkolwiek jesteś ! Nie bedę po raz kolejny kopiowała tekstu do Ciebie z innych moich watków ! Cóżeś się tak uparła na " moje" bezdomne psy"??? Daj spokój kobieto! Zajmij sie czymś pożytecznym ! Makila to wspaniała Osoba która uratowała wiele świętokrzyskich bezdomnych psów . To co Jej robicie to obrzydliwe świństwo !!!1 point
-
Nadrobiłam zaległości sobotnio/niedzielne ;) Najważniejsze, że do przodu :)1 point
-
1 point
-
1 point
-
Zaglądam do Koksika i pozdrawiam serdecznie. Uważam, że tak jak niektórzy nie powinni mieć dzieci, tak i zwyrodnialcy nie powinni posiadać zwierząt! Wczoraj jedna pani opowiadała jak to kot sąsiada nasikał mu do butów i za karę poleciał z drugiego piętra!!!!! Nie pozostawiłam suchej nitki na tej pani, tłumaczyła potem, że to taka przenośnia, on tylko na niego nakrzyczał... Pacan nie pomyśli,nie zastanowi się dlaczego ten kot nasikał, co takiego mogło się stać, tylko od razu, że złośliwy.. Myślę, że Koksik swoje przeszedł, z jakiegoś powodu tak się zachowuje a nie inaczej. Ale cierpliwość i witamin M zdziałają cuda.. Trzymam kciuki za kocurka.1 point
-
1 point
-
1 point
-
1 point
-
Następny bazarek. Tylko na razie coś słabo idzie.1 point
-
Piesory dziękują i każą przesłać wzajemne mizianku dla Twoich piesorów :)1 point
-
1 point
-
U Spajka ok, ale Pani Ania dopiero niedawno szpital opuściła, nawet nie miałam sumienia żeby o zdjęcia prosić :(1 point
-
Asik podeślij mi numer telefonu. Niestety potłukłam kolejny i straciłam wszystkie kontakty.1 point
-
1 point
-
Azunia już po zabiegu. Wszystko ok!!! Koszt sterylki 250 zł.1 point
-
pw ok, aż tak rzadko to nie wchodzę, żeby przed sierpniem nie spisac ;-). dzieki! ja się przyłączam MEGA wielkie podziękowania, nie do przecenienia wsparcie.1 point
-
Wy się znacie lepiej niż ja bo jak się babki pytałam czy aktualny jest ten zwierz ( wystawiła na sprzedaż ) to pytałam o PSA hahahahaha a Ona mi odpisała " Tak lew aktualny" hahahahahahahahahahaha1 point
-
1 point
-
widziałam na fb te uratowane biedaczki:( w tych ciaśniutkich klatkach a potem już wolne, merdające ogonem.... Pozdrowienia dla Bogusia1 point
-
Sobotę i niedzielny poranek spędziliśmy na działce z Gajulcem:) Po przyjeździe Gaja udała się poskubać trawkę Przyjechaliśmy chwilkę po południu. Żar koszmarny lał się z nieba, więc Gajula większą część czasu spędzała w cieniu. Oczywiście gdy tylko obok działki przechodził pies albo przejeżdżał motocykl rozdarta mordka biegła do siatki (wcale nie w ciszy;), ale zaraz wracała z powrotem do cienia. Po 19-tej powędrowaliśmy nad rzekę, gdzie Gajka się kąpała. Pomimo upału mała mordka nawet po powrocie sporo czasu wyglądała jak zmokła kura:) A wieczorkiem kochane psisko zaległo. Późnym wieczorem zaczął się silny wiatr i wreszcie się ochłodziło. W niedzielę od rana padało dość mocno i Gajka siedziała z nami w domku, także zdjęć z niedzieli nie ma;)1 point
-
Nigdy nie osadzajcie ludzi gdy nie wiecie co przeszli i w jakiej są sytuacji !! A wiec tak...do wszystkich ktorzy stwierdzili tak szybko, nie znając mnie ze nie mam serca , że psa się pozbywam , do osoby która zadała pytanie czy dziecko też wyrzuce to proszę już się nie wypowiadać ! I mogę powiedzieć Wam tyle że w życiu nie wyrzucilabym psa choćbym to ja miała Nie zjeść obiadu a miałabym go oddać psu. ! Jesteście nie sprawiedliwi osadzajac kogoś kogo nie znacie . Slawcia faktycznie jest schorowana i dodając to ogłoszenie tak naprawdę nie wiedziałam jeszcze ze jest tyle osób chętnych pomoc mojej Suni. Nie wiedziałam że kogokolwiek poruszy naszą sytuacja. Pierwszy raz dodałam takie ogłoszenie na forum. Pomocy Nie odrzuce. Bardzo chętnie ja przyjmę. Odezwę się jak tylko będę po wizycie u weterynarza.1 point
-
Bardzo miły mail od Pani Ani, którym z ogromną przyjemnością się dzielę:) Oby jak najwięcej takich adopcji:) "Pani Elu, cieszę się, że wyplatanki przyczyniły się nieco do poprawy egzystencji smutnych piesków. Oby im się powiodło! Podziwiam ogromnie Pani oraz innych forumowiczek zaangażowanie w pomoc odrzuconym. worek bez dna, ale cudnie, że są takie dobre i konsekwentne w działaniu osoby. :)) Posłałam dziś Pani kolejną porcję dzierganek, może tym razem też się uda. Rok się obrócił odkąd piesek zamieszkał u mnie. Niesamowite. To już nie ten przerażony, zahukany Pimpek tylko Gwiazda Grzegórzek - Pómeks celebryta :) Pies Sukcesu, kumpel Miśka, Julka, Zewy, Tami i Sissi. Rozpieszczany przez sąsiadów - czasem patrzy na mnie z wyrzutem, jakby mówił: widzisz kobieto, oni potrafią się zachować, wiedzą, że pies potrzebuje ciasteczek, wędlinki i resztek z kurczaka a ty tylko 2 posiłki dziennie dajesz i bonusy za szczotkowanie, a to ZDECYDOWANIE DEFICYTOWA dieta! No i ten absurdalny zakaz kateringu na mieście...! Rehabilitacja w gabinecie zakończona. Ustaliliśmy z doktorem, że nie będziemy do niej wracać, bo Meks za bardzo ją przeżywa. Za to domowe wizyty pani od terapii czaszko-krzyżowej i akupunktury jak najmilej widziane (zawsze przychodzi z nią coś b. dobrego przed kolacją). :) Widać poprawę, nos zrobił się trwale wilgotny i chłodny, napięcie ogólne poluzowało, zaczął wychodzić do drzwi witać gości, których jeszcze niedawno całkowicie ignorował. Raz nawet podrapał się nogą (tylną łapą znaczy) po pysku, co wcześniej się nie zdarzało i kontroluje siadanie, czyli nie upada bezwładnie na podłogę, tylko miękko ląduje. Ogólnie fajny, radośnie biegający na spacerach piesek, cóż więcej chcieć? :) Z kozetką też za pan brat. Na upały kładę mu na nią matę chłodzącą, drugą ma na podłodze i jakoś udaje się przetrwać zbyt ciepłe noce. Pozdrawiamy najserdeczniej Ania i stado"1 point
-
Biedny Misio. Dobrze chociaż ,że Perełkę zabrali.1 point
-
Biedny Misio :((. Co z nim dalej będzie?1 point
-
1 point
-
I ja kciukam za Łezkę i za Borówkę. Też nie jestem fanką operacji, ale jak mus, to mus. No i u lekarza, do którego mamy zaufanie - np u Złotego Doktora :))1 point
-
Żeby tylko jakoś przeżyć ten dzień :(. Zapowiadają do 40 stopni, u nas na północnym wchodzie wprawdzie trochę mniej, ale... Może i dobrze, ze Sonia nie doczekała, bo bardzo źle znosiła wysoką temperaturę...Mam nadzieję, ze psiątka jakoś dadzą sobie radę. Ja też mam dziś zajęcia z rolnikami w innej gminie i już się boję tej temperatury :( Mala jest cudownym psem - delikatna, wrażliwa, posłuszna. Jak tylko przybiegnie do ludzia, rozdaje całuski, przytula się, bardzo potrzebuje takiego kontaktu. Nadal boi się prawie wszystkiego, każdy odgłos, przedmiot, czy ruch budzi w niej lęk. Wczoraj wymiotłam zza kanapy starą piłeczkę tenisową; Melka podchodziła do niej na zgiętych łapach, obchodziła wkoło, obszczekiwała. No takiego cuda to ona nigdy nie widziała! Po dłuzszej chwili, jak stwierdziła, ze ta mal okrągła rzecz jej nie zje i nie zaatakuje, wzięła piłeczkę w zęby i zaniosła na posłanie. Wieczorem zabrałam piłkę na spacer i poturlałam po chodniczku. Melka mi ją przyniosła do ręki! I to 3 razy z rzędu. Przypadek? Nie sądzę :)1 point
-
No cóż, damom też czasami wpadki się zdarzają. Co nie oznacza, że damami być przestają. Czy Cię egzaminuję ? Po prostu Cię kocha, a od tych których kochamy zwykle wymagamy więcej. Bo czyż komuś innemu pozwoliłaby odchylać swoje fafule ?! Dogadujecie się wspaniale.1 point
-
Krysiu mało tego - Małgosia tak naprawdę nie wiedziała jaką sunię jej wieziemy - powiedziała tylko że chce starszą i wzięła w ciemno - WIELKI SZACUN!1 point
-
Kochani jesteście Gosiu z Tomkiem:) I Ziutka z Kejciu, że ją wypatrzyły :) 8 miesięcy miała moja Luka jak ją zabrałam z wiejskiej ulicy. To najpiękniejszy wiek.1 point
-
-1 points