Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 04/19/16 in all areas

  1. Dziękuje za opinię. Chyba jednak zdecyduję się na psiaka z ZKwP. Trochę naczytałam się o psach z pseudohodowli i wolę nie ryzykować.
    3 points
  2. Dobrze, że rozmyślili się teraz. Szukanie psich sobowtórów to nie jest wg mnie najlepsze postępowanie. Każdy pies jest inny i powinien być kochany za to jaki jest. Florcia znajdzie jeszcze swoich ludzi , dla których będzie Flocią a nie kopią innego psiaka.
    2 points
  3. Wreszcie mam troszkę czasu. Krótko mówiąc mogę oddać w godne ręce "moją" Czekoladkę. Pierwsze dni pokrótce opisałam, nie jadła, nie piła, nie sikała. Ale potem już tylko lepiej. Pan musiał wymienić legowisko ponieważ nasza gwiazda woli mniejsze i wykopsała Evi z jej legowiska chociaż swoje miała równie piękne tylko troszkę większe. Państwo i całe rodziny zakochane. Z Evi - tak jak mówiłam - mają tak podobne charaktery że oczywiście już szaleją we dwie do upadłego czy to w domu czy w ogrodzie u Rodziców Państwa. Przychodzą ze spacerów zmęczone przytulają się do siebie lub nie w zależności czy zdołały dotrzeć do legowisk czy nie i chrapią. Brauni już macha ogonem i całym tyłeczkiem jak wita któregoś z Państwa, rano wskakują do łóżka i szaleją razem z Evi. Jest cudnie :) Czyli ogłaszam wszem i wobec że nasza Czekoladka czyli obecnie Brauni ma DOM. I ja w związku z tym już nie płaczę :)
    2 points
  4. No cóż miały być zdjęcia ale kicha. Nawet nie mam programu do zmniejszania zdjęć bo mnie już Tola szkoliła telefonicznie jak wrzucić bezpośrednio zdjęcia na dogo. Pokerku Ty nadal korzystasz z postimage? Bunio od 7.00 na dworze :) Spaceruje sobie, nieraz podbiegnie do mnie a nawet podskakuje. Co prawda jak ostatnio podskoczył to się przewrócił na plecy. Chciałam go podnieść ale on nie chciał. Wystawił brzucho do głaskania :) To głaskałam i głaskałam. Kochany staruszek. Kupiłam mu puchy, bo jak dobrze widziałam to nie ma ząbków przednich na górze i na dole i trudno mu było jeść suchą karmę. Kupiłam mu też czerwoną obróżkę w kosteczki żeby się ładnie prezentował. Spał sobie na tarasie na zmontowanym na szybko legowisku albo na korze pod magnolią :) przed domem. Do domu wchodzi niechętnie ale niedawno został przekupiony i przyszedł. Obecnie chrapie i śpi na swoim kocyku - tym co wczoraj. Zapamiętał że to jego :D I wlazł w drzewko oraz w szafę w wiatrołapie. Oraz notorycznie mylą mu się okna tarasowe - które otwarte znaczy :)
    1 point
  5. Jest wpłata od Martiki :D Pięknie dziękuję! Ja byłam w niedzielę na lokalnym bazarze ze swoimi fantami i sprzedałam ich na rzecz Gapcia za 101 zł. Liczyłam na więcej, ale to zawsze coś :)
    1 point
  6. A podobno państwo byli już zakochani we Florci. Jakoś taka krucha była ta milość.
    1 point
  7. I tak trzymaj Semiczku. Dreptaj sobie z godnością, a wygłupy zostaw młodszym, zakręconym osobnikom ;) W końcu szef jest jeden i musi pokazać klasę i dostojeństwo.
    1 point
  8. On sie czesto usmiecha :) za kazdym razem jak wita nas w domu no i na spacerach jak moze pobiegac bez smyczy to dostaje euforii i lata jak szczeniak co chwile przylatujac z usmiechem do nogi :)
    1 point
  9. Przez 16 lat nie wpadliśmy, więc Ty mnie tu nie wkręcaj w jakieś wpadki :P
    1 point
  10. Ewuś, z nerkami nie jest tak źle, bo to kreatynina wskazuje na trwałe uszkodzenie nerek, a mocznik daje sygnał, że coś zaczyna się dziać. Rokuś powinien więcej pić i płukać nerki. Takie dostałam zalecenia od mojej p. dr, bo wyniki mam jeśli chodzi o nerki mam podobne do Rokusia ;) Czyli sumując, Rokuś ma choroby przewlekłe, ale miejmy nadzieję, że jego stan, przy wielkiej miłości i wspaniałej opiece, Twojej i Męża, nie będzie się szybko pogarszał. A my będziemy się starać pomagać Ci w zbieraniu kasy na leczenie i odpowiednie odżywianie Rokusia, bo to przecież tymczas, który na chwilę obecną, nie może być wyadoptowany, bo kto zająłby się tak chorym i wymagającym nieustannej opieki i leczenia psem.
    1 point
  11. Ale na zwiedzaliście ! Ja bym chciała dużo zobaczyć mało wyjeżdżając czyli najlepiej z własnego domu :P
    1 point
  12. A i jeszcze Merry /młoda/ i Mela/stara/.Muszę porobić im ładne zdj.
    1 point
  13. Z tymi wspaniałymi domami dla psiaków anecik i gabi idą jak burza! Ale się psiakom trafiają domki!
    1 point
  14. Od podmiany zdjęć na te, na rękach, telefonów bez liku. Gdyby przyjechały wszystkie szczeniaczki, to też miałyby domki. Jak te, które saą u mnie juz będą w domkach, pomyślimy o suni, która pozostała z mamuśka. Nawet w tej chwili dostałam SMSa, że na OLX mam odpowiedź na ich ogłoszenie. Lece zobaczyć :) EDIT "Dzień dobry, piszę w sprawie piesków. Czy są one jeszcze dostępne? Pozdrawiam" Odpowiedziałam: "Witam Są osoby zainteresowane adopcją piesków, ale jeszcze nie podjęłam decyzji w tej sprawie. Proszę podać nr telefonu lub zadzwonić na podany w ogłoszeniu nr telefonu Pozdrawiam" Zablokuj użytkownika "
    1 point
  15. Hej ! Weszłam tylko na stronę,zobaczyłam rudego psiaka i stwierdziłam,ze chyba zbyt dawno tu nie zadlądałam skoro masz nowego domownika-dopiero potem doczytałam i doogladałam ;) Paproch cudny,z pyszczka podobny do naszej własnie też śp Melki.I ja oglądam jego zdj to stwierdziłam,ze naszym muszę też zrobić takie ładnie zdj
    1 point
  16. Mam super wieści. Melba dzisiaj opuściła schron i już jest w domu. Od wczoraj trwało , sprawdzanie, załatwianie i stały kontakt z domkiem. Najważniejsze ,że sunia jest bezpieczna. Pisaliśmy maile do północy, świetny kontakt. Melba zakoopkała i zawymiotowała auto ale już wykąpana pojechała do weta. Ufff:)
    1 point
  17. ... O tego bym nie chciała! nie, nie!.. Danunia zawsze tak ciepło mówi o Tobie! no to... jak i ja mam nie "słodzić'' Buziak na przeprosinki
    1 point
  18. Hej ! Nie mam na nic czasu :( Chciałam pozagladać do Wasi napisać coś o Dt ale,żywcem nie mam kiedy.W ogródku pełno roboty,robimy "remont" podwórka,wymieniam ciuchy zimowe na letnie-a u mnie to kilkudniowa operacja ;).Staram się z Ermanem min 5x w tyg iśc na ok 10km spacer.Do tego lada dzień komunia córki,próby zebrania itp Nie wiem jak się nazywam :( Ale obiecuje na dniach nadrobić zaległości. Swinka super,jeszcze trochę wypłoszona ale od razu z Melą się polubiły i "stara" chyba traktuje ją jak dziecko.Na Dt w Lublińcu było fantastycznie,Ermanzachowywał się super. ..zdj,relacja i zaglądanie do Was na dniach
    1 point
  19. Myszko, zostajemy i kciuki z całych sił zaciskamy za Kajtusia
    1 point
  20. To prawda, żywioł :) Jutro około 18 przyjeżdżają ci potencjalni "rodzice" poznać Karmen. Zobaczymy - być może nie będą im straszne te wszystkie jej akcje. Jestem sceptycznie nastawiona, ale mimo wszystko trzymajcie kciuki!
    1 point
  21. Z dużym optymizmem czekam na wizytę u dr Jagielskiego, mam nadzieję ,że pomoże Rokusiowi, to byla bardzo dobra decyzja moim zdaniem ,żeby lepiej i dokładniej zdiagnozować Rokusia, Jeśli chodzi o wyniki badań to rzeczywiście są niezłe, jedyny problem to podniesiony poziom mocznika i ALP. Kulka jest cudowna, serce rośnie! :) Życzę Wszystkim dobrego dnia! Pozdrawiam serdecznie.
    1 point
  22. Wyniki super! Ewuś, Kaszpirowski przy Was wysiada! ;)
    1 point
  23. Ojeju.... :( daj nam znac czy cos pomoglo a my z Heniem mocno trzymamy kciuki..♥
    1 point
  24. Też mieszkam na lubelszczyźnie i kleszczy ze spaceru psy znoszą mnóstwo, na kiltixie border miał babeszjozę i sama obroża miała nieprzyjemny zapach, przy foresto opite kleszcze tak jak Ty wyciągałam w obrębie szyi, nawet pod obrożą. Już drugi rok używamy fyprystu u obu psów i odpukać działa super - jeśli jakiegoś nie zdejmę z psów to znajduję je potem suche na podłodze, wychodzi względnie tanio, bo 3 pipety na zookraku są po 45zł. Nie zaryzykowałabym kolejny raz z obrożą u długowłosego psa - ja mam bordera i pomimo wyczesania podszerstka obroże nie są u niego skuteczne. Jeśli zawiodą kropelki to jest jeszcze szansa zmienić fipronil na inną substancję czynną ale przekonuję się do bravecto i nie ukrywam, że jestem skłonna wypróbować.
    1 point
  25. Doskonale Cię rozumiem Danusiu...
    1 point
  26. a ja przypomne nasz apel o podarowanie drobiazgów: biżu, figurek,maskotek i co tam jeszcze zalega na doroczną loterie znajdkową w Dniu Ziemii 24.04-Pola Mokotowskie!!!! bardzo prosimy, mozna przynieść bezposrednio, mozna jeszcze komus podrzucić . Ula, będziesz?
    1 point
  27. Przez grzeczność nie przeczę :D Bunio nadal chrapie - zobaczymy jak długo. Zdjęcia będą jutro bo jak mąż wrócił z pracy to ja padłam, a jak ja wstałam to nastąpiła zmiana :) padniętego
    1 point
  28. Zapraszam na bazarek książkowy dla Ergo Kochane Ciocie, rzućcie okiem :) na bazarek, bo ja ostatnio jestem tylko z doskoku :( Obiecany bazarek z różnościami zrobię trochę później.
    1 point
  29. Dzięki Dziewczyny. Naprawdę jestem o nią bardzo spokojna.
    1 point
  30. W ten ponury dzień trochę słonecznego Henia Wam posyłam:) tu akurat grzecznie czekaliśmy na transport na ogódek
    1 point
  31. U Alaski wszystko dobrze. Już dala sobie spokój z ogródkiem i jego przekopywaniem. Lubi obszczekiwać zza ogrodzenia przechodzące psy. Wczoraj byli całą trójką nad Jez. Żywieckim i udawała że pływa. Chodzą na spacerki, Pani fachowo dba o swoją ukochaną psinkę. Zdjęcia oczywiście będą i daje im na razie spokój bo mi się wątki powoli mylą :)
    1 point
  32. Togaa, dziekuję za przybliżenie wzorca. wiele z tych cech pasuje do Bąbo. Nie zgadza się to, że on bardzo pragnie kontaktu z człowiekiem i wpycha się łapkami na kolana albo głowę wciska pod pachę i to, że szczeka tylko wtedy, gdy coś sie dzieje, ale za to jak. Anica, on chyba nawet nie ma chhharakterku, tylko musiałby mieć odpowiednie warunki- teren do pilnowania najlepiej na wyłączność, swoją kanapę, wyrozumiałego człowieka i dobrą michę.
    1 point
  33. To łobuz, całę szczęście ,że po wypadzie wrócił do domu. Nie rób nam więcej takich numerów, bo zejdziemy na zawał.
    1 point
  34. Wstydź się, że nie załapałaś. Dialogi z kultowego filmu Stanisława Barei "Miś" są już częścią popkultury (vide internet): – Co jest?! – Nic, panie kierowniku! Oczko mu się odlepiło. Temu misiu. Opis: dialog przy budowie tytułowego misia. Ale i tak gratuluję kobiecej ostrożności. Bo na pewno nie miałaś wątpliwości, że to błąd jak byk i mogłaś przywalić z grubej rury, pomna, że taka okazja w kontaktach językowych (niech będzie) ze mną może się prędko nie powtórzyć, ale jednak użyłaś słówka "chyba". I słusznie, bo ja robię błędy, jak każdy, ale... Jak w tej przedwojennej piosence: To taki głupi, to ja już nie jestem Może głupi, ale tak to już nie A oto przykłady reminiscencji "temu misiu" w mediach: - Co jemu, temu metru? (Tusku nie pytam) /salon24.pl/ - Stadion Śląski. Dachu brakuje temu misiu /slask.sport.pl/ - Spójrz w oczy temu misiu, czyli inwigilacja dla wszystkich /http://www.4evidencemagazine.com/ - Co się stało temu Szycu? /foch.pl/ - Mózg mu wylało, temu misiu /Instagram/ - A temu misiu oko wcale nie wylata /bekon.pl/
    1 point
  35. Ja pierwszy raz widziałam! ( z córcią) i jestem ... zachwycona!... i łezka się w oku zakręciła!... i pomyślałam ...że Świat nie jest taki zły! ... jak dobrze, że jesteście!... jak dobrze ,że jest Murka!... jak dobrze ,że jest dogo!....
    1 point
  36. Ja nie mam kotów, ale kwiatków też nie:P Kluska nauczyła się od Rudełka jedzenia trawy na dworze - takie idealne dwie krówki na wypasie :D Ale potem stwierdziła chyba, że szkoda czasu na spacerze na jedzenie trawy, skoro można jeść w domu. I tak pożarła jukę, która stała na podłodze. A że był to jeden z ukochanych kwiatków mojej teściowej, które nam zostawiła po swojej wyprowadzce, to wpadła i pozabierała pozostałe, bo "my się nawet kwiatkami nie umiemy zająć, to jak możemy mieć psy" ;D A to przecież nie nasza wina. Pies się chociaż upomni, że trzeba go podlać albo odlać, a że kwiatek nie szczeka to jego strata :P
    1 point
  37. I ostatnie (zdj.Marcin Mucha) A już za tydzień Lubliniec !!! Nie mogę się doczekać :)
    1 point
  38. Nasz kochany Gajulec nie przestaje nas zadziwiać. W weekend Gajka była na nadwiślańskich łąkach, gdzie biegała sobie wesoło z Asią:) Oczywiście jak to bywa w zaroślach Gaja nałapała kleszczy (pomimo ochrony) ale na szczęście jeszcze nie zdarzyło się żeby jakiś kleszcz się wkręcił (na Gajce Foresto się sprawdza). Zauważyliśmy (już wcześniej), że jak coś po psisku chodzi to Gajulec to czuje. Wystarczy spojrzeć którym miejscem się interesuje i już wiadomo gdzie chodzi kleszcz. Pomyłki się praktycznie nie zdarzają:) Podobnie było i teraz. Bardzo nam to ułatwia oglądanie Gajuli, bo jest kędzierzawa i przy oglądaniu można by coś przeoczyć. Poza tym jak coś uschnie na Gajulcu to też jest znajdowane. Naprawdę coś niesamowitego, jeszcze nie widzieliśmy czegoś takiego u naszych łap. A wczoraj byliśmy w jednym z ulubionych miejsc (czyli u mojej Mamy). Tu też jest co opowiadać, bo tam zawsze Gaja przechodzi w tryb zabawy. Domaga się uwagi cały czas, a jak się nie chcemy bawić to szczeka, albo coś kradnie żeby jej zabierać. Ulubioną zabawką jest tam mała żółta piłeczka, którą trzeba cały czas rzucać:) Zdjęcie z piłką jak zwykle nie do końca ostre, ale to ze względu na szybkość ruchów małej mordki. Taka to kochana sunia, chociaż tak inna niż znane nam wcześniej psiaki:) Dziękujemy za pozdrowienia.
    1 point
  39. Słów kilka o rytuałach;) Zawsze wieczorem lubię sobie ćwiczyć. Pompki, brzuszki, plank... Gdy rozkładam matę Gajulec wskakuje na sofę i patrzy. Jak tylko skończę ćwiczyć Gajka wskakuje mi na kolana i domaga się uwagi. To jest u niej cudowne, bo nie przeszkadza w ćwiczeniach, tylko obserwuje, a po skończonych ćwiczeniach wskakuje na kolana:) Często Gajulec nie może się powstrzymać od buziaków, uwielbiam to u niej:)
    1 point
×
×
  • Create New...