Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 12/01/15 in all areas

  1. Troche już opowiedziałam, o wolotariuszach SDA, pora przedstawić resztę. To największe skarby Alli Tomik, Filp i Ala to wiadomo, ale jest też Andrzej. Mąż Alli jest wolonatriuszem SDA, cóż można rzec. Wspiera Allę we wszystkich jej działaniach, jest toilerancyjny na jej pomysły, kocha dogi, choć ponoć kiedyś stwierdził "a nie mogłas wybrac sobie mniejszej rasy". Anderzej pomaga przygotowywać bazarki, opiekuje się psami, które sa w pobliżu hotelowane, wyprowadzając je na spacery. No i jest niezastąpionym kierowcą, przeworzacym ludzi, psy i inne ważne rzeczy. To wclae nie jest takie proste, bo np. ktoś może pomóc kwestowac na wystawie tylko nie ma jak dojechać więc trzeba go odebrać z punktu A, a potem tam dostarczyć. Czasem trzeb odberać fanty bazarki, poprzewozić cała masę rzeczy na wysatwę i tu Andrzej jest niezastąpiony. Mając taka żone jak Alla trudno ją pzrebić w działalności, ale po każdej cięzkiej pracy potrzebny jest relaks, a Andrzej cudownie gra na akordeonie umilając takie spotkania. No cóz kto nie zna Andrzeja nie wie co traci, taki mąż i wolonatriusz to skarb. Piszę to dziś z premedytacją bo właśnie są imieniny Andrzeja Andrzeju życzę Ci pewnie tak samo jak my wszyscy dużo zdrowia, wtyrwałości, ciepliwości i wszelkiej pomyślności, bo takich Andzrejów nam trzeba
    4 points
  2. Wstawiam zaległe rozliczenie..nie spodziewałam się, że aż tak zaległe i bardzo wszystkich, którzy przelewali w tym czasie pieniądze przepraszam. Jakoś wypadłam z obiegu, ale oczywiście wszystkie pieniążki są zabezpieczone dla zwierzaków i do mnie dotarły w następujących kwotach. ostatnie rozliczenie było z 23 września. Stan konta karolkowego, wynosił wtedy 310zł. Od tamtej wpory wpłynęło dla Karolka na moje konto: 30 IX elficzkowa--------------80zł 05 X ranias--------------------10zł 12 X gluchypies-------------50zł 02 XI ranias--------------------10zł 06 XI gluchypies ------------50zł oraz 01 XII elficzkowa--------------20zł na karmę dla mojego nowego podopiecznego Ząbka Wydatki 01 XII karma (grudzień)----------------------------50zł 10 XI karma ( pażdziernik, listopad)-----------100zł Stan konta karlkowego na 01 XII to 360zł Serdecznie dziekuję za te wpłaty i mam nadzieję, że bedę miała wkrótce nowe zdjęcia Karolka, na razie mam informację, że u niego wszystko dobrze i bez zmian, zadomowił się strasznie u patiC :) na koniec, bo juz muszę uciekać pozdrowienia od Ząbka - pyszczek wygląda już lepiej, psiak jest wesoły, rozrabia, ma niespożytą energię i wielki apetyt, czasami jest mi z nim trudno sobie poradzić, ale na razie jakoś dajemy radę:
    3 points
  3. Zaraz lecę do moich Skarbów.Tymczasem rzutem na taśmę udało mi sie wgrać bazarek dla naszych podopiecznych, One też są w potrzebie, nie tylko mój Semiś. Może miałybyście chęć nas odwiedzić? Zapraszamy serdecznie! http://www.dogomania.com/forum/topic/334018-bi%C5%BCuteryjny-srebrno-bursztynowy-mega-zawr%C3%B3t-g%C5%82owy-do-9-grudnia-do-godziny-2000/
    2 points
  4. Dziękuję bardzo sharko za wpłatę 30zł na dług Frania :) Dzięki niej mogłam dzisiaj wpłacić 60zł ( 30zł LocaiBenio ,30zł sharka),oraz poprosiłam o wystawienie faktury na pozostałe na koncie Chełmskiej Straży 136zł (jak mi wystawią,zeskanuję i zamieszczę na wątku). Dług wynosił dokładnie 253zł,czyli sytuacja przedstawia się następująco: 253zł - 60zł= 193zł - 136zł= 57zł pozostaje do spłaty Dziękuję wszystkim za pomoc i wsparcie.
    2 points
  5. Dobra, proste ćwiczenie - przypomnijcie sobie własny czas nastoletni. To jest ten czas kiedy młodzi dżentelmeni zaczynają mocno interesować się strefą... buforową ... u pań, panienki zerkają na młodych dżentelmenów i chichoczą i tak dalej. W tym okresie niewiele potrzeba żeby się młody człowiek co nieco roznamiętnił. :-) Hormony buzują. Mopsik ma siedem miesięcy i poza tym, że jest nieco rozwydrzony, to właśnie wszedł w okres kiedy każdy przyzwoity młody piesek wiesza sobie nad posłaniem plakat z morelową pudliczką...
    2 points
  6. https://www.dropbox.com/s/kdryqnet8mcdcq7/20151201_054527.jpg?dl=0 A to Fleczuś dzisiaj rano ;) Taki "o jejku jejku" jak my to mówimy ;) nic tylko tulić.
    2 points
  7. Ewuniu, już odpisalam, Semiczek wie,ze jesteś przy nim i czuje się bezpiecznie Kochana.
    1 point
  8. Podpisuje się pod tym, co napisała Gusiaczek... Ewuś, gdybyś była bliżej, spotkałybyśmy się i... buczały razem... BĘDZIE DOBRZE!!! BĘDZIE DOBRZE!!!BĘDZIE DOBRZE!!!
    1 point
  9. Ewuś, wypłacz emocje poczujesz ulgę. Trzeba być dobrej myśli, bo one mają moc sprawczą Przytulam
    1 point
  10. a co ma się nie zgodzić, Damian też by się zgodził, jakbym młodszą koleżankę zaprosiła heheh
    1 point
  11. To nie kamienie powodują niedrożność. To bardzo silny prawdopodobnie nowotworowy stan zapalny cewki. Prostata większa i brzydsza niż ostatnio. Kamienie na tyle małe, że z całą pewnością nie do operacji. Nie ma przerzutów do płuc - to najważniejsze. Udało nam się wyprosić o wcześniejszą wizytę u dr Jagielskiego. Jedziemy 9 grudnia na 16:30. Jestem przerażona, łzy cisną się do oczu, a przyrzekłam nie płakać przy moim Skabie, więc się trzymam dopóki nie wyjdę z domu. Muszę wyjść, żeby w samotności wypłakać to z siebie. Jezu, ja po prostu jestem załamana, ale muszę się trzymać dla niego! Tak bardzo się wtulał w nas w czasie RTG. Byliśmy z nim oboje, żeby mu było raźniej. Teraz śpi Słonko nasze najukochańsze obok Jacka. ja nie mogę do niego podejść, bo wyczuje jak się trzęsę. Za wszelką cenę muszę funkcjonować normalnie, poza tym nie poddajemy się. Jeszcze będzie dobrze!!!!
    1 point
  12. Trzymamy kciuki za Semika :) Serdecznie zapraszamy na bazarek dla 7 psiaków. http://www.dogomania.com/forum/topic/334018-bi%C5%BCuteryjny-srebrno-bursztynowy-mega-zawr%C3%B3t-g%C5%82owy-do-9-grudnia-do-godziny-2000/
    1 point
  13. Chce ktoś kupić na spółkę pullera? Te w normalnej wersji widzę tylko po 2, a nam wystarczyłby jeden ;)
    1 point
  14. 1 point
  15. Mam sąsiadkę, od której usłyszałam "po co schroniska? usypiać jak leci" , a Ovo nawet noskiem nie ma prawa dotknąć - cóż są ludzie i taborety ;)
    1 point
  16. Bura kotka z działek (post nr1502) jest już po sterylizacji, dziękuję bardzo Fundacji "Szare,bure i łaciate" za pokrycie jej kosztów :) Kicia przebywa do zdjęcia szwów w przychodni Vita Wet w Zamościu ( do 7 grudnia), szukamy dla niej domu,bo nie wyobrażam sobie,aby trafiła z powrotem na działki... Wetka mówi,że jest bardzo miła, uwielbia mizianko,chciałaby być cały czas z ludźmi,zachowuje czystość,jest po prostu idealna :) Zrobiłam jej ogłoszenia na OLX, ale na razie cisza.
    1 point
  17. Lonia juz ponad miesiac grzeje doopke w SWOIM domku... Milo mi, ze wciaz Ciocie tutaj zagladaja, ale relacje Pana Jurka to potezny (jak widac) magnes, wiec sie wcale nie dziwie....:) Dzisiaj była pobudka o 3,30 przez Napusia ale teraz wszyscy ponownie śpią a ja mam komfort porannego pisania.Wczoraj pisałem ,że Nasza Kruszynka ,jak kładziemy się spać to zasypia mi na dłoni-kładzie główkę i zapada w głęboki sen.Takie Nasze kochane Maleństwo !Zapomniałem Ci dodać,że w niedzielę była z Nami na targowisku-oczywiście " za pazuchą ".Z tym swoim "języczkiem" podbijała serca przechodniów i na nikogo nie warczała,dawała się głaskać.Wczoraj też uczestniczyła w akcji "koks " i razem z Milenką i Napim biegała przy mnie.Ugotowałem im rosół mieszany wołowo-drobiowy z rostbefem i marcheweczką - ale im smakował z ryżem -wszystko powyjadały.
    1 point
  18. Wczoraj podpisałam z Panem z warsztatu zrzeczenie na psa zamykając ostatecznie drogę do jego powrotu w to miejsce. Pan bardzo o Miecia pytał, jednocześnie kibicując mu w znalezieniu dobrego domu. Odebrałam też książeczkę zdrowia- pustą. Dopiero co założoną w warsztacie, nawet nie mial wpisane jakie krople na oko dostawał itd. Jak się okazuje wcześniej książeczki nigdy nie miał,bo nie był widocznie brany pod uwagę w niczym. Co więcej się dowiedziałam że przy przeprowadzce pani chciała nie tyle oddać go do schroniska co bardziej go uśpić... Tak więc psiak w ciągu jakiegoś miesiąca (bo w warsztacie tyle mniej więcej był) dorobił się dwóch książeczek choć nigdy żadnej nie miał. Od nas dostał drugą, na nową drogę życia. Dostał też czipa i zastrzyk długoterminowy na oko. Znowu był bardzo dzielny,a u weta tak mnie świdrował oczkami że znowu miękło mi serce. I z tym czipem i tą książeczką Mietko ruszył w świat wielki na wizytę przedadopcyjną. Znów idealnie się spisał, wywizytował dom tak, żeśmy go tam zostawiły,bo wszedł jak do siebie merdając ogonkiem i goniąc za piłką. Nawet bezczelnie usiłował ze stołu podprowadzać ciasteczka,a kiedy się nie udało to we frustracji obszczekał telewizor,bo kto to widział takie bydle w domu trzymać. Spodobał się dziewczynom a dziewczyny jemu. Nie obejrzał się na mnie ani odrobinę jak odchodziłam. Z zadartym ogonem poszedł bo on nie ma czasu bo teraz z nową pańcią sobie spacerkuje... Oby mu tam dobrze było.
    1 point
  19. Ewunia ze zmęczenia nie napisała jak się zakończyła historia szczeniaczka , dlatego cytuję: " " Mały psiak jest już u siostry Pana, któremu maluch uciekł. Siostrę znam ze spacerów po skarpie, ale nie miałam pojęcia, że ten Pan jest jej bratem. Pani Ewa - moja imienniczka obiecała mi pomóc w kwestii zaczipowania psa i zmuszenia brata do zakupienia adresatki. Na szczęście maluch bardzo lubi psa Pani Ewy, więc radośnie ruszył do zabawy z nim. Moje psy - nie ukrywam odetchnęły z ulgą i chyba odeśpią zarwaną noc. W przeciwieństwie do mnie, bo musze pracować, a potem jadę na kompleksowe badania mojego staruszka Semika:( Najważniejsze jednak, że dom się znalazł. Wet w lecznicy proponowal wezwanie straży miejskiej w nocy, ale powiedziałam, że nie mam serca dawać malca do schroniska. Widać, że jest bardzo proludzki i że nikt mu żadnej krzywdy nie robił. Na szczęście wszystko dobrze i szybko się skończyło:)"
    1 point
  20. Z tym łapaniem moczu, to taka historyjka mi się przypomniała: Kolega mojego Michała miał złapać siuśki swej suni, wyszli więc z żoną rano na dwór, przed blok, z łyżką wazową i jak sunia kucnęła, dawaj łapać mocz. Na to przybiegło ochroniarz osiedla i mówl: "panie, kupę to trza sprzątać, ale siusków to nieeee"
    1 point
  21. UUU, to niuniek już na swoim - HURRA!!
    1 point
  22. A ja bym miała serdeczną prośbę do Jalanatiny - o banerek, dla "moich" podopiecznych kotów, tu watek: http://www.dogomania.com/forum/topic/333927-czarna-zgraja-9-kot%C3%B3w-u-stuletniej-babule%C5%84ki/ proooooszę......
    1 point
  23. Dzień dobry, Poproszę o nr konta, zaglądam na wątek Pana Mariana i Rexa od czasu jak trafiłam tu z któregoś bazarku. pozdrawiam.
    1 point
  24. Rozmawiałam długo wczoraj z Panią Anią. Wszystko u szorściaka dobrze. Pani Ania mówi, że Pimpek teraz wyluzowany, zaprzyjaźniony ze znajomymi Pani Ani. Wysypia się na piernatach. Spacery teraz krótsze, bo Pimpek woli piernaty niż zimnicę:):). O fotki się dopominałam. Jak tylko coś dostanę to wstawię:):)
    1 point
  25. Dobre mamy ludzkie też karmią jak najdłużej piersią :).Mi się wydaje, że dopóki może i chce to niech karmi, ale ja się nie znam , więc się nie mądrzę :)
    1 point
  26. ale Czupurinek pięknie wyszedł , przystojniaczek z niego do zobaczenia w sobotę stała wpłacona
    1 point
  27. Oby świnki! Ale ja bym się już rozejrzała na miejscu Pana za możliwościami odczulania. Karmelek pracuje jak nasza Hopcia ze Stefano, robiąc z niego pracownika... jednorękiego :D
    1 point
  28. Co tam poruszone zdjęcia! Ralfik też poruszony zmianą losu na lepsze i to właśnie zdjęcia bardzo dobrze oddają :D
    1 point
  29. Wersja eksportowa działa albo Nutusia oszukiwała , bo nie chciała oddać Czetki i zmyślała niestworzone historie ,żeby odstraszać potencjalne DS. Tylko p.Kasia nie dała się nabrać i postanowiła udowodnić ,że Czetka jest........ psem idealnym.
    1 point
  30. Chłopak doskonale wie do czego jest kanapa :)
    1 point
  31. Lilo w domu tyczasowym u Gosi i Piotra no i Tinki :)
    1 point
  32. Sonia idzie na wizytę do swojego onkologa we wtorek. Guzek rośnie, krwawi i leci ropa, dodatkowo często jest niespokojna, gryzie jak bierze sie ją na ręcę w celu wsadzenia na łózko (inaczej kręci sie do oporu zamiast położyć koło łóżka) - dlatego kładę koc na podłogę ona na niego wbiega, otaczam ją kocem i wsadzam tak na łózko. Często zanim wybierze pozycję dobrą zmieni ją z 10 razy, czasem biega po domu mimo iż nie chce siku ani tego drugiego. Zobaczymy...
    1 point
  33. Zobaczyłam dziś zdjęcie Stefcia i popłakałam się, Oczywwiście bardzo żal mi Beaty i Grzegorza, ale oni są w pełni świadomi sytuacji, wiedzą, że droga Beaty się kończy i w tej całej sytuacji najbardziej żal mi Stefana, czy on coś czuje czy jest całkiem nieświadomy. Fajnie ktoś przyniósł choinke i już jest świąteczny nastrój, ktos inny pomyśłał o prezencie dla niego, ktoś wychodzi z nim na spacer, ale to wszystko się skończy pewnego dnia i pęknie jak bańka mydlana i co wtedy ze Stefciem, i tak czeka go strata najbliżeszej osoby, nie wiem jak Grzegorz po wszystkim sie ogarnie. Czy nie lepiej byłoby poszukać mu rodziny zastęczej, narazie takiej gdzie będzie i będą razem odwiedzali Beatę i Grzegorza, albo przynajmniej takiej, która jest w pełnej gotowości, żeby go w każdej chwili zabrać. Rodziny do której będzie się pwoli przyzwyczajał, żeby potem stres związany ze startą i rozłąką był mniejszy i zmiana w życiu łagodniejsza, a nie spadająca na niego jak grom z jasnego nieba. Tym bardziej że i on jest coraz starszy i coraz trudniej będzie mu zaakceptować zmiany. A to zdjęcie Stafana, które mnie do takich refleksji skłoniło, kochany pychol, ufny i nie wiedzący co los dla niego szykuje
    1 point
  34. Witam! Jestem osobą, ktora stoi z boku. Od jakiegoś czasu zaglądam na dogomanię. Zachodzi tu jakieś nieporozumienie. Kobiety pomagaja zwierzętom jak mogą, poświęcając swój czas prywatny i finanse, proszą o wsparcie i pomoc, a otrzymują same oszczerstwa i pouczenia. Chyba nie na tym ma to polegac. Może więcej wsparcia dla tych cudownych Istot. Skoro Pani Ala pisze, że policjanie nie chce z nimi współpracowaći nie maja wsparcia w zadnej organizacji, to wdocznie tak jest. Kochane dogomaniaczki zamiast nakręcać sie w złym kierunku poprostu wspierajcie i pomagajcie. Pozdrawiam
    1 point
  35. ja jakoś już ludziom nie wierzę w to wyskakiwanie szpitali... to już było tyle razy grane, że głowa mała jakbym pisała o każdym takim przypadku, kiedy ludzie zamiast po prostu powiedzieć czy napisać, że jednak się nie decydują (za to nie ma kary śmierci :v ), wymyślają niestworzone historie... ot taka ludzka "norma" i uwielbienie do bajkopisarstwa trzymać kciuki za Wiki :D
    1 point
  36. ....no dobra może zjem czasem małą kredkę świecową....tak jakoś ładnie pachną, można się pomylić..... ale za to jaka jestem piękna :)
    1 point
×
×
  • Create New...