Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 10/08/15 in Posts
-
Doda-zajmij się Filonem, za którego, tak jak powiedziałaś nie czujesz się do końca odpowiedzialna, bo brakuje mu na hotelik co miesiąc. I tak sobie jest na jego wątku....I z rozliczeniami, i z atmosferą... A wątek Kajko rozliczyłaś? Echo serca zrobiłaś? Kajko przepadł bez wieści...3 points
-
Doda-pudło..., a w dodatku miałaś pecha... Dla Ciebie w KSOZ-ie może być funkcja skarbnika: w imię transparentności...To taki żart, żeby okrasić odrobiną humoru Twoją, i tak nieciekawą, sytuację.3 points
-
Ale Tyczka jest zamożna :)2 points
-
Doda, Ty nie będziesz miała żadnych wieści, zrozumiano? Nie ma żadnego obowiązku udzielania Ci info na temat Kaja.2 points
-
Usiata, to Ty się zachowujesz się jakbyś owsiki miała.2 points
-
Banerek jeszcze ładniejszy. Już go umieściłam przez proste skopiowanie jak zawsze robię.Poprzednio nie mogłam ,bo Twój Jola_li nie był podlinkowany. A Gigunia zrobiła małe postępy. Była piękna koo na ogródku i zjadła już 3 posiłki pod rząd .Oczywiście z pasztetową i w samotności w jej obecnym azylu. Na ogródku wszystkie psy dostały gotowane kosteczki z mięsem i sunia też pociamkała. Jak dziś wracałam do domu po półgodzinnej nieobecności, to Dolar i Loczka jak zwykle szalały z radości. Giga nie chciała być gorsza . Też machała ogonkiem i zwijała się w paragraf ,ale podejść nie chciała. Ona biedna chce i ciągle się boi. Poczekamy.2 points
-
O matko, to może raczej pomóc im w znalezieniu chętnego na psa? Jeśli jest młody to szanse na znalezienie nowego opiekuna są nienajgorsze.2 points
-
Basia ma po prostu dużo dobrych znajomych.Dobre na ogół przyciąga dobre.2 points
-
Wczoraj dwa pieski - oczywiście, dzięki Basi - opuściły schron :). Mała, terierkowata sunia pojechała do DS, a szczeniorek-szkielecik do DT. Żeby było śmieszniej, to ludzie, którzy wyrazili chęć adopcji suni, okazali się znajomymi Basi :).2 points
-
Ja lubię spać z psami i sama zawsze się z nimi mieszczę, jak jest druga osoba, to już zwykle któremuś psu ciasno i idzie sobie na kanapę czy na kocyk. Jak byłam dzieckiem, miałam kundelka, który spał ze mną w łóżeczku, jeździł w wózku, jak miałam 3 lata zeżarłam mu starą, oblepioną włosami kaszankę z miski... nic mi ne było :) No i stąd może lubię zapach psów, lubię ich odgłosy w nocy, tuptanie łapkami itp. Miła akurat śpi na poduszce obok mojej poduszki (i bardzo tego pilnuje), a Jessi w nogach. Żadna nie lubi w nocy być miziana/przytulana (wtedy sobie idą), obie wolą spać tak, żeby ani mnie (ani siebie nawzajem) nie dotykać.2 points
-
Przepraszam ewu,że swoim wcześniejszym pytaniem dot.przyczyn Twojej nieobecności na dogo wywołałam docinki pod Twoim adresem.Nie taki był mój zamiar. Elżbieta2 points
-
A to nie przysługuje macierzyński? :P2 points
-
Mam nadzieję, że nie doniosłaś Franiowi, że nie tylko on jest boski ? :)1 point
-
1 point
-
A próbowałaś tego psa po prostu zniechęcić do chodzenia za Wami? Najprościej użyć rozdzielania, czyli stanąć między psami mając swojego za sobą, i powoli "spychać" natręta w tył napierając na niego, po prostu idąc w jego stronę i nie dając się wyminąć - wiele z nich po kilku powtórzeniach jeśli nie odpuszcza, to chociaż trzyma się na sporą odległość. Ewentualnie możesz użyć ostrego dźwięku, klaśnięcia, tupnięcia - na niewielkie psy to czasem skutkuje.1 point
-
Już chyba ustalone, ze teraz zabieramy Tośkową... Jak Auris pojedzie do domu, to będziemy prosić ,aby deklaracje przeszły na Tośkową, a wtedy można zabrać kolejną sunieczkę, może ta z chorym oczkiem, jest taka malutka...1 point
-
Jeden z nich to Edzio. Tu jeszcze w schronie. Ładnie wygląda bo zdjęcia były dawno robione. Długo czekał na dom. Ze schroniska zabrała go Basia dość wychudzonego :( Jego nowy dom to marzenie, teraz jest w psim raju, Edzio trafił jak król :) Państwo natychmiast zajęli się zdrowiem Edzia, są w nim zakochani bez pamięci :) Co za uśmiech :)1 point
-
Doda_, jeśli chcesz to możesz wpłacić datek na Kaja na konto Makili, zostanie ujęty w rozliczeniu, Twoja wola. Aczkolwiek, chyba lepiej byłoby żebyś wreszcie przejrzała to swoje konto i np. wpłatę poczynioną dla Filona przez Dorotkem przesłała na konto Dexterki, którą zwyczajnie w tym przypadku wystawiłaś do wiatru, a o Twoim podejściu do sprawy Filona już nie wspomnę bo szkoda słów na Twoje postępowanie. Cieszę się jedynie, że udało się wyprostować sprawy Cejlonka zanim umarł. Taka to dogomaniaczka z Ciebie. Chęci masz, ale bardzo krótkotrwałe. Teraz pozostają do rozliczenia datki na Filona łącznie z Twoimi stałymi deklaracjami na Niego, bo nie widziałam, żebyś napisała na wątku od kiedy NIE wspierasz psiaka....1 point
-
Dla Gosi Trzeciej :)1 point
-
1 point
-
Tym postem próbujesz ludziom robic pranie mózgu? Najpierw swój wypierz i to porządnie ;) Teraz juz nikomu nie przeszkadza milczenie o Kaju? Nikt nie powie, ze musza być na Dogo informacje o DOGOMANIACKIM psie ? Zabiliście psa? Mamy tez was potraktować jak morderców,tak jak wy kolejna kobietke? Droga usiata - a czemu Ty nie rzucisz tu podejrzenia tak jak u Kajka,? Dlaczego nie uczepisz sie o to ze dogomaniacki pies przepadl bez wieści? Pies który byl przerzucony z bezpłatnego schroniska do płatnego schroniska z gorszymi warunkami! Po operacji biegal na podworku (KTO NORMALNY PSYCHICZNIE POZWALA PSU BIEGAC PO TAK SKOMPLIKOWANEJ OPERACJI?) i nagle jak bańka mydlana umarł. Nikogo to nie interesuje? Tak, przez was zginął. Psycholki, zeby wykorzystywać bezdomność dla upchania portfelu makily. Bardzo dobrze wiemy ze umieszczenie psa w tym hotelu to PRZERZUCENIE Z BEZPŁATNEGO DO PŁATNEGO SCHRONISKA Z GORSZYMI WARUNKAMI.1 point
-
Ehmmmmm... Ja jestem --- zdolna inaczej ;)!1 point
-
1 point
-
Zaglądam zawsze i wciąż ,zostawiając serdeczności moja stała za październik poleciała....1 point
-
Można też puścic psa na drogę szybkiego ruchu, bo przecież nikt nie ma prawa specjalnie rozjechać psa. A jak rozjedzie to go pozwiemy, o zniszczenie mienia i znęcanie się nad zwierzętami. Liczba oburzonych zabiciem psa jest wielka i nie Nikola pierwsza wyraża oburzenie. I guzik z petelką Nikola zrobi w tej sprawie, bo jej emocjonalne i nietrzymajace się kupy zeznania podlapały miejscowe gazetki, reszta swiata ma inne problemy. Możecie się emocjonować jak długo chcecie. Prościej byłoby zadbać o bezpeiczeństwo swoich psów. Dziwi jedynie beztroskie podejście do tematu, póki kogoś tragedia nie spotka. Ja się myśliwych boję i ich nie lubię. W sezonie polowań na spacery chodzę najczęściej w kamizelce w oczojebnym pomarańczu,ma psy w kamizelkach w podobnie uroczych kolorach, trzymam je przy sobie i nie pozwalam sobie na zawiechy. Mimo, że są karne, mimo, że odwołam je od wszystkiego, nie pozwalam być dalej niż 50 metrów ode mnie. W pracy mają zawieszone dzwonki, żebym je słyszała, na zestaw astro garmina mnie nie stać. Robie co mogę, zeby o nie zadbać. Bo po fakcie pozostaje tylko rozpacz i bezsilność, nawet jeżeli się było stuprocentowo bez winy. tyle zostało Nikoli z dwóch psów: bezsilność. Każdy moze wybrać, kupi sobie kodeksy jak czi czi, albo sznurek 10 metrowy.1 point
-
a kto tu napisal ze wlascicielka/jej ojciec nie odpowiada za puszczenie psow luzem? o co wlasciwie ci chodzi? co do pozagryzanych zwierzat i tego ich "mnostwa"- mnostwo zwierzat ginie pod kolami samochodow a nie w paszczach krwiozerczych psow. jesli chodzi o ten ostatni rodzaj smierci to serio, wystarczy pogadac z kims kto siedzi w temacie i zaraz sie dowiesz ze przypadki zagryzienia przez psa ktory dal noge na spacerze to jest margines. zagryzaja dzikie zwierzeta glownie psy wiejskie, laczace sie w stadka i te ktore ktos wywala do lasow, nie maja gdzie sie podziac itd. co oczywiscie nie daje prawa do szczucia psa na dzika zwierzyne i jak najbardziej puszczanie psa luzem w lesie jest wykroczeniem. nie wiem ile jeszcze razy trzeba to napisac i co ty tu wlasciwie rozkminiasz1 point
-
U mojej sąsiadki to podziałało. Psa nagralem telefonem, złapałem pewnie ze sto metrów od jej domu, przytrzymałem za obrożę i wezwałem patrol. Nawet nie chcieli oglądać nagrania, wystarczył mój opis sytuacji - mieli już podobno wcześniej zgłoszenia o błąkającym się psie z info czyj ten pies jest i upominali tą kobietę, a ona przyznała się, że pies należy do niej. I ponieważ przeszedłem się z nimi, to nie bardzo mieli jak się wymigać kolejnym pouczeniem - wlepili 50 złotych i pani nagle umiała podwiązać siatkę pod bramą żeby pies nie wyłaził. Wcześniej próbowałem z nią rozmawiać i nie szło nic ugrać, bo kobieta przyznała się do winy, przeprosiła, i powiedziała, że to się nigdy nie powtórzy, oczywiście tylko po to, żeby mnie spławić. EDIT: dodam tylko, że takich przypadków w mojej okolicy było kilka, i na ogół wystarczała rozmowa z właścicielem - może od tego trzeba zacząć? Jak nie działało tłumaczenie, to działało info że następnym razem wezwę straż miejską, wszystkie trzy osoby się w końcu za problem zabrały choć każdy z nich twierdził że przecież "mały i o co mi chodzi, krzywdy nie zrobi".1 point
-
Czyli szanse na wygranie tej sprawy jednak są. Dobrze wiedzieć, że nie jest tak beznadziejnie, jak myślałam, że jest. Pozostaje życzyć szybkiego znalezienia sprawcy, no i udowodnienia mu, że to on faktycznie strzelał.1 point
-
To, że jesteś trollem już dawno udowodniłaś. Nie sprowokujesz mnie, nie zniżam się do poziomu który prezentujesz.1 point
-
Hieny zleciały się i wyją. Doda ty beznadziejnie wredna dziewucho nie masz czasu zająć się psami, które adoptowałaś ze schronu choć było ich tylko tyle, że na palcach jednej ręki można policzyć. Zbierałaś pieniądze, ale nie wpłaciłaś tam gdzie powinnaś. Psy mają zaległości po kilkaset złotych. Kogoś nazwałaś złodziejką, choć nie zdefraudował ani złotówki. Jak nazwiesz siebie ??? I ty szczylu masz czelność produkować tu swoje wypociny ??? A weźże ty sie za siebie, bo baaaaaaaardzo ci i pozostałym głównym zadymiarom daleko do ewu i pomagającym Jej Dziewczynom. Niemały schron można byłoby opróżnić, gdyby każda z was podarowała świetne domy tylu psiakom, ile psów ma je dzięki ewu. Ale przecież wy nie macie na to czasu. O wiele prościej i łatwiej można zabłysnąć udając obrońcę, siedząc przy komputerku, klepiąc w klawiaturkę oczerniając tego, kto coś robi. Gnojary, to najodpowiedniejsze określenie waszej osobowości.1 point
-
Z ciekawostek u nas :) Mam swoją rezydentkę Miłą od 7 lat i NIGDY nie widziałam jej merdającej do innego psa (człowiek, to co innego, ludzi uwielbia). Mimo tego, ze przeżyła parę lat z owczarkiem lubiącym inne zwierzaki, nie nabrała jego zwyczajów. Tymczasem już parę razy zauważyłam, że pod wpływem Jessi Miła podchodzi do innych psów i merda, miło się wita. Oczywiście nie zawsze, no i czasem też traci cierpliwość, jak inny pies kręci się przy nas za długo, ale zawsze... Myślę, że to nagłe naśladownictwo bierze się z tego, ze poprzedni onek ustępował Miłej, stąd nie był godny naśladowania... Jessi widać ma autorytet ;) Między sobą też chyba ustaliły już, co i jak. Miła się już Jessi nie boi, ale i nie warczy. Nie ma już przepychanek "kto obok pani w łóżku" - mogą zgodnie leżeć obie :) Zabawy chyba nie będzie, bo Miła mimo częstych kontaktów z psami nie rozumie ich "zabawowych" skoków i gestów (zresztą nie interesuje jej też zabawa z człowiekiem, tylko głaskanie). Ale parę razy lizała Jessi po pyszczku. Z innej beczki - ze dwa razy Jessi znalazła na trawniku kawał chleba, pognała z nim w kąt i... szybko i sprawnie zakopała w ziemi :) Dołek wykopany łapkami, potem dociskanie chlebka nosem i nosem przysypywanie. Na ciężkie czasy jak znalazł ;) (o ile znajdzie...).1 point
-
1 point
-
kawał czasu... ale kawał lepszego życia, pamiętam jego zdjęcie przy wannie...1 point
-
Zapraszam po książki, kryminały i obyczajowe, dla wsparcia ONka Foresta http://www.dogomania.com/forum/topic/333569-ksi%C4%85%C5%BCki-dla-wsparcia-onka-foresta-do-1510-2015/1 point
-
Ma ogłoszenia. Wyróżnie mu olx, ostatnio z wyróżnienia wydałam psa, który długo czekał.1 point
-
Na dobranoc - ostatnim dogomaniakom na tym wątku :1 point
-
Zadne Udało - jesteś Jedynym nickiem z TWA na dogo - którego posty czytam - z prostego powodu - sprawy, która jest przed. Pozostałe nicki niech się udzielają i niech pisza, prace mgr, dr i inne służące ich zaspokojeniu ambicji. Dobranoc Topi, wbrew pozorom, i tak Cię lubię - jesteś szczera w tym co robisz, a potrafię to docenić :):)1 point
-
Zadne Udało - jesteś Jedynym nickiem z TWA na dogo - którego posty czytam - z prostego powodu - sprawy, która jest przed. Pozostałe nicki niech się udzielają i niech pisza, prace mgr, dr i inne służące ich zaspokojeniu ambicji. Dobranoc Topi, wbrew pozorom, i tak Cię lubię - jesteś szczera w tym co robisz, a potrafię to docenić :):)1 point
-
Nie chce mi się wdawać w polemiki, dyskusje, wyjaśnienia, kłótnie, ciągłe sprzeczki, ale powiem jedno, bo to co się dzieje ostatnio na dogomanii przechodzi ludzkie pojęcie, a ucierpią na tym tylko i wyłącznie zwierzęta, bo opinia o ludziach pomagających zwierzętom (wszystkich, nawet tych, którzy na to nie zasługują!) i o adopcjach będzie taka...jak każdy widzi (nie będę używać wulgaryzmów). Większość osób krytykujących ewu nie dorasta tej kobiecie do pięt i wstyd mi za nasz gatunek ludzki, że potrafi tak krytykować, tak niszczyć i tak pomiatać takim człowiekiem, który poświęca wszystko (czas, zdrowie fizyczne, zdrowie psychiczne, pieniądze, życie prywatne) dla ratowania zwierząt. Zamiast klepać bezmyślnie w klawiaturę (swoją drogą kto ma tyle czasu, żeby szukać po całej dogomanii wątku, na którym kroi się jakaś aferka i pisać na nim co rusz?!) czas spojrzeć w lustro i zadać sobie pytanie co ja dzisiaj zrobiłem. Tylko tyle i aż tyle.1 point
-
Super, dziekujemy b-b za zrobienie bazarku, poniewaz Gosia2 ma juz swoj domeczek, chyba kase przeznaczymy na Toskowa, Co by ja jak najszybciej uwolnic......1 point
-
No to idę szukać na Twoich Nutusiu wątkach tych 4 kg psa... Pola wybiega razem z Hopką do korytarza sprawdzić, kto wchodzi do domu! :) Potem w zależności: obcy - chowa się do posłanka lub pod łóżko, swój - podchodzi na mizianki. Hopka wtedy trochę na nią powarkuje, bo chce być miziana pierwsza i więcej, ale jak się człowiek dobrze przyłoży i w pozycji kucznej może dłużej wytrzymać, to można i Hopkę zadowolić i Poli nie dać uciec :)1 point
-
1 point
-
Pamiętacie interwencję z połowy wrzesnia u starszej kobiety? Zwierzęta zaniedbane, nie leczone, rozmnażały się i umierały... https://www.facebook.com/Viva.Interwencje/videos/vb.308531829185802/924010727637906/?type=2&theater Odebraliśmy koty dorosłe, w tym kotkę w ciąży, kociaki i starszego psa, Felusia.Feluś w dniu interwencji był przerażony, bo nigdy wcześniej nie miał kontaktu z obcymi ani nie chodził na smyczy. Minęły dwa tygodnie, a Feluś pozwala się dotykać, głaskać, chodzi za ludźmi Emotikon smile Niestety, Feluś ma mocno podwyższone parametry wątrobowe i guza jąder, który wymaga operacji. Badanie USG i RTG nie wykazały jednak niczego niepokojącego Emotikon smile Psiak jest dość zamknięty w sobie, pewnie głównie ze względu na wiek... jest łagodny, spokojny, powolny i lubi inne psy Emotikon smile uwielbia głaskanie i nawet do niego zachęca... Emotikon smile Niestety, nie jest najatrakcyjniejszym psem w schronisku a idzie zima i dlatego PILNIE szukamy Felusiowi DOMU lub DT! Feluś przebywa w naszym fundacyjnym schronisku w Korabiewicach (można go tam poznać). Psiak ma około 12 lat, waży około 15 kg. Aha i jeszcze dobre wieści! Pamiętacie Fridę, szczeniaka, którego jakis gnojek chciał utopić w rzece (a propos, policja wciąż szuka sprawcy, a nagroda pieniężna za wskazanie go czeka!)? Frida pojechała do domu, zamieszkała z Nieto, psiakiem adoptowanym z Celestynowa :-)1 point
-
Podpisuję się pod tym obiema rękami. Basia to Basia i kocham tę Dziewczynę za całokształt!1 point
-
Basia nigdy dystansu nie nabierze, bo tak ma i "kropka, igła, szczotka" Pośpi (śniąc o psach), pójdzie na spacer (z psami), pogada z Bliskimi (o psach) i z rozpędu pójdzie ze swoimi kłopotami zdrowotnymi do weta! Basia jest inna, Basia jest kochana, Basia nijak ma się do tego, co Ją otacza, bo Basia to Basia i tyle! Cała reszta to reszta, którą zostawiamy w tyle1 point
-
Z radością stwierdzam, że nie jestem jedyną, która doradza Basi to samo. Powiem więcej: ja Basi zabraniam wchodzić na dogo i spuszczam mentalny łomot, kiedy dowiaduję się, że znów była w schronie. Ona MUSI odsapnąć-jest u kresu sił. I psychicznych, i fizycznych. Na wątku nie stanie się nic złego, jeśli jakiś czas Basia sobie odpuści i nasza w tym rola, by o tym przypominać i pilnować :)1 point
-
Trzymam kciuki nieustająco. Opisałam powyżej kilka przypadków podobnych sytuacji . Nikt nie wiedział co połknęły psy. Dopiero jak się ciężko rozchorowały ,a badania wykazały niedrożność jelit i otwarto brzuchy , to z jelit wylazły pestki z brzoskwini i z mango. Kiedyś mój pies, ten który połknął igłę , będąc jeszcze szczeniakiem połknął sznurek. Mąż wyciągał mu z pupy ok. metra. I też nie mogliśmy się pokapować jak to zrobił. Potem zauważyliśmy dopiero ,że w kącie pokoju spruł podczas naszej pracy kawał wykładziny. Życie nie jest czarno -białe. Pewnie nie wstyd tylko chęć uniknięcia nalotu "życzliwych " forumowiczek. A DT za 100 zł , bo z tego co wiem makila pomaga wielu psom bezinteresownie. Nawet gdyby opiekunka zauważyła wcześniej ,że zjadł kawałek legowiska, to i tak nikt by go wcześniej nie operował licząc na to ,że wydali z koo. Moje psy czasami zakładają bunt i nie jedzą przez dzień i do głowy by mi nie przyszło,żeby z tego powodu od razu pędzić do weta.A ona pogoniła.1 point
-
Zdarza się nawet w najlepszym domu ,że pies zje kawałek posłania czy wnętrzności z zabawki. U dwojga znajomych psy zjadły pestki.Jeden od brzoskwini, drugi z mango. Uratowane zostały w ostatniej chwili. 3. z kolei połknął kawałek tkaniny, nie przeżył.M Mój osobisty pies pilnowany jak oko w głowie połknął igłę do szycia. Do dziś nie mam pojęcia jak to się stało, bo mieliśmy raczkujące dziecko i podłoga była oglądana na wszystkie strony.Na szczęście obyło się nawet bez operacji. Nie ma więc powodu, by zaraz szukać winnych. Takie zdarzenia to samo życie i jego niespodzianki.1 point