Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 08/25/15 in all areas
-
Yoko jak na porządnego shih przystało ma najpiękniejsze zdjęcia w pościeli :) Bogda zakochałam się po uszy :) ma takie cudownie mądre i ufne oczka :) prześliczna plaskata,powinna zostać dobrym duszkiem każdego Twojego bazarku a zdjęcia Yoko sprzedawać na nich zamiast cegiełek :) :) :)2 points
-
Berta powoli się rozluśnia, stres odpuszcza, dziś na spcerze zfrobiła siku, niby zwykła naturalane rzecz a jak cieszy i zaczyna merdać ogonkiem :) To właśnie ten długo wyczekiwany moment :)2 points
-
2 points
-
2 points
-
2 points
-
Takie umaszczenie nazywa się płaszczowe. Jeden z moich osobistych dogów też jest takiego umaszczenia. Co prawda nie adopcyjny, ale tak podobny do Impulsika, że można się pomylić :)2 points
-
Ogłaszam maluchy dość intensywnie, ale chyba trzeba poczekać na koniec wakacji i urlopów. Bardzo się cieszę, że sunia już bezpieczna :)1 point
-
Pabianice to nie schron typu Radysy , ale schron , psów ponad 100 , gwar , szczek , i w boksie sam raczej nie bedzie - przeważnie siedzą po dwa .. z piechcią trzymam kontakt jak tam psy wyjeżdzają z Szydłowca , ale dziewczyny są tam wolontariuszakmi , nie mają mocy sprawczych , psów grubo ponad 100 , .... czy ten pies wyjedzie ?? - Gmmina ogolnie ma w d...pie te psy , po prostu pozywają się "balastu " i zwalniają kojce , czy chory czy nie , zresztą urzędnicy nawet tych psów na oczy nie widzą - tak jak w większości Gmin .. ma wyjechac kilka psów i tyle , a pracownik typuje .. i każdego ogólnie psa szkoda - bo jest 2 staruszki , bo jest trzy dość nieadocyjne wyglądowo i one zginą w tłumie schroniskowym totalnie jak nie bedzi o nich wieści, zdjęc , ogłoszeń itp . , jest kilka co tam zwariują bez kontaktu i ruchu jakiego wymagają , jest kila co jużtu są długo i sie przyzyczaiły i to miejsce traktują jak "dom " i tez szkoda ich wywozić na kolejną tułaczę .. wiec to nie są łatwe decyzje .. i tak jak one , tak i ten pies - zwany Boguś - moze wyjechać .. bo pomocy i adopcji nie ma tyle co ilość zgłaszanych kolejnych psów ... :( ja tyle co mogę - to postarać się coś wymyśleć aby nie wyjechał (zarezerwować - że czeka na opuszczenie punktu) , jeżeli byłaby szansa ze w najbliższym czasie opuściłby punkt w inny sposób - czyli pod czyjąś opiekę .. co do padaczki - zapewne sąróżne formy padaczki , o róznym przebiegu , pies ma na pewno jakieś problemy w tym stylu , tak jak pisałam uaktywniające sie w stresie , to co na chwilę na tyle co tam jeżdzę i zaobserowałam1 point
-
Żeby nie było, że rozpłynęłam się całkowicie w niebycie, to napiszę chociaż, że i tak cieszę się najbardziej z Was wszystkich! :P1 point
-
1 point
-
1 point
-
Zapraszam na mały bazarek dla podopiecznych Cioci tamb.1 point
-
1 point
-
1 point
-
Ojej, myślę, że powinni reklamować, jak tak mogła się rozwalić sama !!!! :)1 point
-
To jest Dzieło Zbiorowe i na tym polega cały urok dogomanii :) Na szczęście nie ma przymusu udzielania się na watkach awanturniczych, gdzie nikt nikomu nie pomaga tylko rzuca oskarżenia.1 point
-
I wszystko jasne. Co nie zmienia faktu, że przez takie realizacje mogą stracić klienta. Nie powinni jeśli dbają o markę ;)1 point
-
witaj w gronie, ja kiedyś pytałam na wątku czy mam dalej wpłacać stałą, czy został dług po psince, a koniec końców okazał się, że nie byłam akurat deklarowiczem tego psiulka;) takie rzeczy się zdarzają:)1 point
-
Tak jak pisze mdk8, piesio skona w męczarniach obijając się o pręty klatki albo betonową podłogę...albo po pierwszym ataku zostanie "humanitarnie zutylizowany" w schronie....W dobrym, normalnym miejscu moze w ogóle nie mieć ataków...1 point
-
Najwyzej bedziesz miała oryginalny makijaż :P kurde ale mi sie nie chce isc do pracy a przyszły tydzien znowu na popoludniu ....1 point
-
Do 13 września(?), jeszcze trochę czasu :), ale skakanie po Irenkowym parapecie (albo "z"), brzmi interesująco ;)1 point
-
Figuniu kochana, co do ludzi to się zgadzam w 100 %. Ja tak szumnie o tej szkole napisałam i widzę, że się przeraziłaś. Pani Ania żadnej tresury nie prowadzi, ani się nie upiera, żeby niewiadomo czego Pimpka nauczyć. To po prostu urozmaicenie spacerów i czasu spędzanego z psem. Większość psów uwielbia jak coś się z nimi robi, potem chwali, nagradza smakołykiem. To buduje więź z właścicielem. Na spotkaniu byli tylko raz, a teraz sobie sami coś tam robią, na miarę emeryta jakim jest Meksiu. Pani Ania to bardzo spokojna rozważna osoba:):) .1 point
-
To życzę, byś Ciociu trafiła na dobrego i mądrego weta. Gdybyś była we Wrocku, to namawiałabym Cię na wizytę u doktora Szczypki. Jest właśnie ortopedą i wetem, o jakim każdy kochający psy opiekun marzy. Fachowiec i do tego z sercem. Takiego specjalisty więc Ci życzę i żeby stwierdził, że operacja niepotrzebna... A Bobik to miał szczęście niebywałe, lepiej wpaść nie mógł. Sprawdza się znowu powiedzenie: "nie ma tego złego..." Bo gdyby nie ten przeklęty zwyczaj obłędnego strzelania na Sylwestra, to piesio nadal wiódłby prawdopodobnie marne życie. A tak, żyje jak królewicz, zadbany i kochany, czego, jak można sie domyślać, w poprzednim domu nie miał. Ten zadziwiający nasz dualistyczny świat...zło i dobro. Bez zła nie byłoby dobra...i raz to przygniata i dołuje, to znów raduje i uskrzydla...1 point
-
Nie chcę na małej oszczędzać ale też i nie chcę niepotrzebnie poddawać jej temu zabiegowi wiec planuję odwiedzić jeszcze jednego dobrego weta. Zobaczymy co on powie. Jaki wstyd? A psiaków tutaj nie mam. Ja chyba właśnie kiedyś na Lońki wątku pisałam o swoich psiakach. Prawda Aniu? Bo ja już sama nie wiem :/ Bobik to około 14-16 letni psiak, który się do nas 13 lat temu w sylwestra przybłąkał a raczej wpadł na podwórko przez otwartą bramę. Od kilku dni dzieciaki po wsi petardami strzelały i mały wpadł strasznie przestraszony. Wleciał i został chociaż nie planowaliśmy drugiego psa. Tym bardziej ,że mieliśmy wielkie obawy czy będzie żyć w zgodzie z naszym samcem. No ale się chłopaki dogadały. Niestety straszy Cwaniak - imię nadane mu z powodu jego mądrości. Potrafił kombinować jak zdobyć coś co chciał - odszedł kilka lat temu. Też był znajdą. No a mała to dziewczynka shih. Jedyny pies jakiego miałam do tej pory ,który został kupiony a było już ich kilka.1 point
-
A bo co to za przyjemność łazić po wsi w pojedynkę? ;)1 point
-
Zrobię bazarek, nie ma wyjścia. Może wreszcie ktoś pokocha Ergo? Już nawet nie chodzi o pieniądze, chociaż oczywiście też, ale niechby ten pies wreszcie był na swoim.Niczego mu nie brakuje, jest zdrowy, urodziwy, mądry, ma fajny charakter i.....?1 point
-
Wybaczcie za odkopywanie tematu, ale dlaczego wszyscy uważają, że hodowca nie powinien zarabiać? Odchowanie maluchów to ciężka sprawa w przypadku porządnej hodowli, bo maluchami trzeba się zająć, popracować z nimi, pobawić się, zsocjalizować, dobrze nakarmić... Jeżeli kupuję psa, dostaję go świetnie zsocjalizowanego, bez lęków, przyjaznego, zdrowego to czemu hodowca nie miałby jeszcze na tym zarobić? Jeżeli kogoś nie stać na psa rasy x, który kosztuje 5 tysięcy to niech zmieni rasę albo po prostu dłużej uzbiera pieniądze. Mi też nie było łatwo wydać dużej sumy pieniędzy na psa, ale to była moja wymarzona rasa i pieniądze po prostu odłożyłam. Dlaczego każde inne hobby może być dochodowe, a hodowla nie? To, że ktoś na tym zarobi nie znaczy od razu, że będzie się źle troszczył o psy. Dla przykładu ja robię hobbystycznie zdjęcia, a z wykształcenia jestem informatykiem i w tej branży pracuję też etatowo, co nie przeszkadza mi dorabiać sobie czasami na zdjęciach - wydałam dużo pieniędzy na sprzęt, długo się uczyłam różnych tricków fotograficznych, ale bardzo fajnie, że chociaż mała część może mi się zwrócić, aczkolwiek fajnie by było, gdyby zwróciła się całość, albo dochód pozwolił mi na zakup np. nowego obiektywu.1 point
-
Tylko nabywca może sprawić, że pseudohodowle-koszmary, niezależnie czy pod egidą ZKwP czy jakichkolwiek innych związków, przestaną działać. Wystarczy zdobyć minimum łatwo dostępnych informacji, aby wiedzieć, że papierki wystawiane w związkach hodowców kotków i piesków są bezwartościowe i nie płacić za nie jak za rodowód. Wystarczy odrobina zdrowego rozsądku, aby nie kupować psów - wprawdzie jak najbardziej rodowodowych, ale o zdeformowanej, kalekiej budowie preferowanej dla mody. Wystarczy znowu niewiele wiedzy o skutkach wychowania szczeniaka w masowej hodowli klatkowej, choćby najbardziej czystej, jak i świadomość, że kupno z litości szczeniaka chowanego na rozmoczonym chlebie w gnijącej przybudówce skutkuje krzywdą następnych pokoleń zwierząt, aby nie kupować szczeniaków ze złych warunków. ZKwP ma najwyższe wymagania, jeśli chodzi o hodowlę na wystawową modę - to niezaprzeczalny fakt. W niektórych rasach wymagane są badania wykluczające pewne choroby, to też fakt (uwaga - badania rodziców pod kątem dysplazji nie wykluczają tejże u szczeniaków - dysplazja nie jest dziedziczna wprost). Szkoda, że wymagania kończą się praktycznie na tym - hodowca może trzymać zwierzęta w warunkach dalekich od zapewnienia dobrostanu psychicznego, nawet bez pojęcia, co to jest dobrostan w hodowli zwierząt, a większość tak zwanych testów psychiki (oprócz prób polowych) jest absolutną parodią. Jeśli ktoś za miarodajny test psychiki uznaje wiązanie psa do płotu i drażnienie uwiązanego zwierzęcia, to znaczy, że sprowadza kynologię do poziomu założycieli stowarzyszeń hodowców kotka i pieska. I jeszcze jedno - w ZKwP nie ma i nie może być płatnych inspektorów, kontrolujących nieustannie warunki odchowu w każdej hodowli. Znam hodowle ZKwP zapewniające dobrostan psychiczny zwierząt i jednoczesnie odpowiadające wymogom regulaminów hodowlanych. Moim zdaniem tylko nabywca może skutecznie weryfikować hodowle, szukając właśnie takich.1 point
-
Jaką karmę je Kajtuś? Może można go żarełkiem wspomóc? I poproszę o numer konta, wyślę grosz bądź dwa.1 point
-
Opis Malwinki, tak na szybko ;) Malwinka to przeurocza, 5letnia suczka, w której żyłach płynie krew rodezjana, ale jest od niego mniejsza (waży 18kg). To wieczna optymistka, niezwykle towarzyska i ciekawska, uwielbia spędzać czas z opiekunem oraz innych psów, wszystkich zaprasza do wspólnych zabaw i harców. Wobec nieznanych sobie osób zachowuje początkowo dystans, potrzebuje czasu, aby zaufać. Jak przystało na rodezjana, Malwinka wprost kipi energią, ciągle biega i wariuje, dlatego będzie doskonałym towarzyszem aktywnej osoby, która uwielbia spędzać czas na łonie natury. Spacer z nią to czysta przyjemność, ślicznie chodzi na smyczy. Maliwnka jednak ma silny instynkt myśliwski, dlatego nie powinna zamieszkać z kotem ani z innym, małym zwierzątkiem. Posiada też niezależny charakter, dlatego spacery powinny odbywać się na lince, lepiej spuszczać ją tylko w terenie zamkniętym. Przy odrobinie cierpliwości oraz zapewnieniu odpowiedniej dawki ruchu, będzie przyjacielem na dobre i na złe aktywnej osoby, która zna potrzeby oraz ma pojęcie o psach. Może suczka czeka na Ciebie? Malwinka jest wysterylizowana, odrobaczona, odpchlona i zaszczepiona. W razie potrzeby pomożemy w transporcie. I jak? Może być? PS: Drugi opis Leniego (tak go roboczo nazwałam), szczeniaka: Leni to ok półroczny szczeniak o ponadprzeciętnej urodzie i długiej sierści. Urodził się jako bezdomne szczenię. Jak to psi maluch, jest niebywale pocieszny, wesoły i kochany. Początkowo zdystansowany, ale szybko się otwiera. Leni szuka cierpliwego, stanowczego, acz delikatnego opiekuna, który go nauczy wszystkiego (zostawania w samotności, czystości, obcowania w ludzkim świecie itp) i zna potrzeby psów. Przy odpowiednim podejściu możemy uzyskać przyjaciela na dobre i na złe. Leni najprawdopodobniej nie będzie duży, jego mamusia waży ok 10kg. Leni nie zostanie wydany na łańcuch, do kojca ani do budy. Warunkiem adopcji jest podpisanie umowy adopcyjnej.1 point
-
Ten szczeniak chyba dalej szuka domu :( Ogłosiłam go na Lublin na: olx (dodatkowo też na Zamość) gumtree lento.pl oglos24.pl lubliniak.pl szybkooferty.pl Z opisem: Cześć jestem Leni! - Mam pół roku i od zawsze nie mam domu, - jestem niezwykle wesoły i pocieszny, - jak to szczeniak wymagam socjalizacji i wychowania, jestem absorbujący, - na początku się boję, ale przy odrobinie cierpliwości brykam, - uwielbiać bawić się i szaleć, - moja mamusia jest niewielka (10kg), więc najprawdopodobniej nie będę duży, - szukam swojego człowieka Pies to nie zabawka! Nie wydajemy psów na łańcuch ani do kojca! Leni szuka cierpliwego, delikatnego, acz stanowczego opiekuna, który zna potrzeby psów i miłością nie pozwoli wejść sobie na głowę. Warunkiem adopcji jest podpisanie umowy. kudlataja, niektóre ogłoszenia trzeba aktywować, a podałam Twojego maila :) Mamy też drugi opis ;), więc jak będą jutro lepsze fotki to ogłosimy psiaka na inne miasto z drugim opisem.1 point
-
1 point
-
Tak mam kontakt z obecnymi właścicielami Ciapka a wizytę po adopcyjną planuje we wrześniu. Za niedługo powinnam również otrzymać parę nowych zdjęć. Podobno Ciapek jest grzeczny biega i bawi się z dziećmi :)1 point
-
Skóra już całkowicie ok, zostało parę drobnych strupków :) Paulaner się rozkręca, coraz częściej ogonek jest w górze i coraz częściej zdarza mu się nim pomachać. Nadal bardzo lubi wylegiwać się na trawie. Jeszcze ani razu nie szczeknął, nawet nie pisnął. DS zapowiada się fajnie, pani dziś do mnie dzwoniła, żeby wypytać o psiaka. Będzie wizyta :)1 point
-
Nie wiemy, bo jest to maść zadobyta od czeskich maszerów, ale postaramy się dowiedzieć składu. W Polsce nie można jej dostać, ale to nie taki problem, jak będziemy wiedzieć co to, to ją sprowadzimy, albo jak ustalimy skład, to ją zrobimy :) Nie bardzo wiem, o którą prawą Ci chodzi - tylną czy przednią. Ale to i tak nie ma w tym momencie znaczenia, bo Berta chodzi na przykurczu - albo ze strachu, albo dlatego, że te masakryczne modzele ją bolą. Zobaczymy na kolejnych zdjęciach i na żywo, jak do niej pojadę.1 point
-
Moja Mamusia leżąca od 4 lat tak mi kiedyś powiedziała"Wszystko sie Panu Bogu udało tylko nie starość tak ludzi jak i zwierząt". Trzymam za Nich kciuki.1 point
-
Pluszak śliczniusi! I rozumiem, że oprócz bagna w uszkach, zdrowy jak rydz? No ale nie wiem, Józefo, czy dobrze zrobiłaś zabierając Hugona? Zdecydowanie musiał być największą ozdobą tej... Posiadłości ;) :D1 point
-
Początek będzie trudny. Ale piękne wspomnienia należy pielęgnować!1 point
-
pamietam ja moja mama miała początki demencji i chodziła co chwile siku a my,ze zapomina sie juz tak a nie pomyslelismy ,ze to zaplenie pęcherza narnormalniej w swiecie.Lodek sikał juz na potęge(normalnie sika w domu jedak w jakiś okreslonych okolicznsciach np.wyjde sobie nie zabiore go i jest obraza itp.) i zaczełąm mu dawać antybioty 2x1 od kilku dni jest juz ok.teraz tylko sra w domu ufff co za ulga;)1 point
-
Dzięki zastosowaniu przez Gretę (opiekunkę w hotelu) fantastycznej maści z Czech już po dobie zmniejszyły się te straszne modzele u Berty! Dziewczynka jest trochę oszołomiona, ale je, załatwia potrzeby fizjologiczne i chodzi na spacery - powoli i krótkie, bo jest bardzo słaba i szybko się męczy:1 point
-
1 point
-
Jest taka słodka, tak potrzebuje kontaktu z człowiekiem, odrobiny czułości...1 point
-
Berta spędziła noc spokojnie, była dziś na spacerze, oczka są zakrapiane regularnie, modzele smarowane maścią specjalistyczną sprowadzoną z Czech, a jutro zostanie pobrany zeskrob ze skóry do badania. Berta jest dość wysoką sunią. Tu na zdjęciu dla porównania z kawałkiem mego (188 cm wzrostu) mężem. Dodam, że stoi na ugiętych łapkach:1 point
-
Dopiero trafiłam na wątek, widzę że tu się dzieje, oj dzieje. Cudowne kociaki, ale ile ich macie obecnie na stanie? :) Sama bym chętnie doadoptowała do swojego kocurka jakąś miłą koteczkę (mój kot praawie kastrat --> ma termin na początek września, niewychodzący :P), ale cóż, wyprowadzam się za rok do stolicy, czego zreszta bardzo się boję. Podobno w Warszawie ciężko wynająć coś, jak ma się kota? :( A ja liczyłam na to, że się dokocę właśnie w W-wie, bo jeden kot to zdecydowanie za mało! A tu nagle zaczęłam słyszeć opinie, że o wynajem stancji trudno, jak ma się już futro... :( Co mnie mocno zaniepokoiło...1 point
-
1 point
-
Mari, pozdrawiam Cie z calego serca Dzielna Kobieto!1 point
-
wieści z domu Żabki są pełne radości i miłości - pani chyba uaktywnił się instynkt macierzyński ;) bo córka właśnie dorasta :) Wczoraj wieczorem pani dzwoniła - zachwycona Żabką, która śpi z kotami - tak! śpi z kotami!!! Oczywiście całe to towarzystwo śpi na łóżku przy pani ;) Żabka ładnie chodzi na spacery na smyczy, przymila się do wszystkich domowników, apetyt dobry, samopoczucie też :) Puszkowi wetka zaleciła Theospirex obok Cardisure i Enarenalu, które wcześniej już brał - jest poprawa, Puszek trochę lepiej się czuje. Morelka już do zabawy przekonała nawet Maksia-leniwca i grubą Majeczkę :) Z Piratem i Pikusiem to szaleje od drugiego dnia pobytu. Zabawy unika tylko MIłeczka, no i Puszek - ten rad by poszaleć, ale serduszko słabe i sił mało. Jeśli chodzi i oczko - ewentualna konsultacja u okulisty to nie konieczność, tylko ustalenie, co dokadnie stało się w tym oczku i czy zostawić, czy usuwać. Na razie nie widać, żeby Morelkę to bolało,, więc nie ma takiej pilnej potrzeby. Za to mała dostała jakiś zastrzyk przeciwświądowy, już coraz mniej się otrzepuje, a wyłysienia zaczynają porastać "mchem" ;) Martwi mnie Pirat, on bardzo często wymiotuje, rano to prawie codziennie je trawę na spacerze i zwraca, ale dość często zdarza mu się też wymiotować w domu żółcią albo zwrócić to, co zjadł. Biegunki też nie są u niego rzadkością - z byle powodu dostaje, np. kawałeczek tłustego mięsa czy chrząstki potrafi mu rozregulować zupełnie układ pokarmowy ( mąż go czasem częstuje, bo ja mięsa nie jadam). Malamutka szybko wraca do zdrowia po sterylizacji i wycięciu ropnia, apetyt ma za 3 psy :) Bardzo ładnie bawi się z Matim, szaleją jak dwa dzieciaki, niestety przy jedzeniu sunia staje się agresywna i wszystkie miski są jej :( dlatego Mati je zupełnie osobno, bo nawet, gdy pilnuję - on nie odważy się w jej obecności podejść do miski. Wogóle to fajny pies się z Matiego zrobił, nie tylko z wyglądu ( lśniąca sierść i okrągłe boczki ;)), ale jest radosny i chętny do zabawy z człowiekiem, za to zza płotu ostro szczeka na obcych. Niestety w sprawie adopcji ani jednego telefonu :( Żabka nie z ogłoszenia dom znalazła, to są ludzie, którzy pomagali labradorowi Spiderowi - stąd ich znam i dlatego poznali ( i pokochali!) Żabkę.1 point
-
1 point
-
1 point