Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 03/24/15 in all areas

  1. Wiecie co dziewczyny, Maszy już nei ma. Dla niej żadna różncica. Zostawcie ten watek, niech sobie jadą jedna po drugiej. ALbo przytakują. Jak komu wygodniej. Sam fakt, ze ktos to czyta jest pożywką do poniżania, pomiawiania i gnębienia. Hejt w czystej postaci usprawiedliwiony przed samymi hejterkami walką o większe dobro. Przecież nikt nie przyzna, ze gnębi innych bo sprawia mu to przyjemność. Tak więc kontrole musiały byc fałszywe, reporterzy przekupieni lub wprowadzeni w błąd. Nikogo nie przekonacie. Nie wystarczy przestać odpisywać. Trzeba przestac czytać. Dlatego od teraz nie będę wchodzić na ten wątek, nie będę sie interesować. Po co zawracać sobie glowę bzdurami?
    4 points
  2. Hope-Doda nie rozumie, że to opiekun psa wie ile razy pies był u lekarza, jakie badania miał robione...Doda nie rozumie, że nie ma potrzeby pisać na wątku o każdej wizycie u lekarza. Doda nie rozumie tego, że opiekun prawny jest w posiadaniu CAŁEJ DOKUMENTACJI MEDYCZNEJ. Doda wielu rzeczy nie rozumie, ale zrozumie...
    3 points
  3. Wiadomość od nowych właścicieli :) "Witam, zdjęcia nie są najlepszej jakości, ale ważne, że Olenek jest szczęśliwy. Grzecznie jechał w aucie, rozglądał się na początku o co chodzi, na auta, na pieszych, bardzo był ciekawy świata. W domku poznał wszystkie kąty, wsunął obiadek i poszliśmy się wypucować. Przegrzeczny, stał spokojnie, wdzięczny za to co mu się robi. Później przespał całe popołudnie szczęśliwy, że w końcu ma ciszę i spokój. Nocka też zleciała na spokojnym śnie bez problemów. Spaceruje ładnie, na szeleczkach, ale coś bardzo go ciągnie w odwrotnym kierunku niż domek. Po powrocie z pracy wylegiwał się beztrosko na naszym łóżku, myślałam, że padnę ze śmiechu, ale pokazałam mu gdzie jest jego królestwo i grzecznie zszedł. Dużo śpi, odpoczywa chyba od tego zgiełku Emotikon wink Pozdrawiam, Aga."
    3 points
  4. Pyskata przekupo, kiedy i ile razy Maszeńka miała robione badania, dowie się wolontariuszka AgaG - Duda - od prokuratora, gdy ten postawi jej zarzut świadomego wprowadzenia w błąd organów ścigania. Świadomego, bo wie, że to ja podjęłam decyzję, o którą ona oskarża Makilę. Wszyscy już doskonale wiedza, jak bardzo zły jest hotel Makilii że ty, AgaG i Topi jesteście jedynymi głosicielami prawdy więc daruj sobie dalsze pytlowanie na ten temat. Jeśli jeszcze tego nie zauważyłaś, to jest wątek zmarłej Maszeńki i jeśli jesteś taką wielbicielką psów, to uszanuj śmierć jednego z nich.
    3 points
  5. Witam, Jestem teraz właścicielką (panią, opiekunką czy jak tam zwał) Tory, bo tak teraz nazywa się Moira. Mam nadzieję, że nikomu nie jest przykro, że zmieniliśmy imię (po długich i burzliwych rodzinnych dyskusjach :-)) Uczymy teraz Torę reagowania na nowe imię. Idzie nam to trochę opornie, ale wszystko przed nami (na dawne też nie reagowała ;-)). Tora spisuje się świetnie, jest fantastyczną towarzyszką spacerów. Dzięki niej zgubiłam już 1,5kg i liczę na więcej :-). W ostatnią sobotę wystartowała z moim synem w biegu na 5km (Parkrun Chrzanów) i przybiegła w środku stawki. Została zauważona przez organizatorów biegu i zaproszona do przyszłych startów. Uwielbia pieszczoty i potrafi się o nie dopominać, a robi to z ogromnym wdziękiem. Powoli zaprzyjaźnia się z osiedlowymi pieskami. Jest też straaaasznym łasuchem :-), ale nie narzuca się przy posiłkach. Za to wynajduje sobie różności do konsumowania na spacerach, trzeba być czujnym. W domu też trzeba uważać, ostatnio przekąsiła kostkę masła nieopatrznie pozostawioną na blacie w kuchni. Generalnie zawojowała serca wszystkich domowników. Dziękuję wszystkim zaangażowanym w sprawę naszej Tory. Pozdrawiam serdecznie Aga
    3 points
  6. Za siedmioma górami, za siedmioma lasami, ale wcale nie tak daleko jest cudowny Dom, gdzie cudowni Ludzie pokochali pewnego Psa, a ten Pies ma na imię Elmo :). Dobra Pani razem z Dobrym Panem wyprowadzają Elmo codziennie na 3 co najmniej godzinne spacery i wieczorną przechadzkę przed dobranocką, a w weekendy wyjeżdżają na cały dzień za miasto. Elmo je tylko gotowane jedzonko i Dobra Pani pracowicie uciera marchewkę, jabłuszko i buraczka, które miesza potem z makaronem, ryżem i wołowinką, której odpowiedni zapas ma w zamrażarce (sama widziałam kilkanaście woreczków). Dobrzy Ludzie bardzo pokochali swojego Psa i są z niego dumni; uczą go różnych komend i cieszą się, kiedy inni nie mogą się nadziwić, że tak piękne psy są w schroniskach, a Elmo odwdzięcza się, kładąc łeb na szyi Pani w trakcie jazdy samochodem lub przychodząc do Pana do łóżka :). I wiecie co jest najfajniejsze? Że to nie jest bajka :) Elmuś ma cudownie :) Pani prosiła, żeby wszystkim podziękować za uratowanie Elmo i za to, że może z nimi być, ale największe mizianko należy się Wioli i Anecie, o których Pani bardzo serdecznie mówiła ( nie mogła się nachwalić opieki nad Elmo u Anety i tego, jaki Aneta ma kontakt z psiakami). Kiedy wychodziłam, miałam łzy w oczach, ale to były dobre łzy; dla takich chwil warto się starać i czasem/często mieć pod górkę. Ale żeby nie było ckliwie i słitaśnie, to widziałam też drzwi wejściowe, które nasz Kawaler załatwił...wiem też, że Gwiazdor pod nieobecność Państwa wskakuje na blaty w kuchni ( u Anety robił to samo) i przez pierwsze dwa dni podsikiwał, ale Domek w ogóle nie robi problemu ze zniszczeń i traktuje to tak jak należy: jest postęp, jest coraz lepiej, a będzie super, o czym zawiadamia Was panna M :)
    3 points
  7. Wklejam link z Fb, który warto przeczytac. Nasza niezawodna i niestrudzona Pani społ.insp.KTOZ oskarża redaktor A.N.o udział w spisku i przedstawienie nieprawdziwych informacji w Kronice Krakowskiej o hotelu. Tych "spiskowców" już całkiem sporo i wszyscy kłamią a jedynie Pani Agnieszka Wypych przedstawia "najprawdziwszą" prawdę.Na szczęście tylko ona w to wierzy. https://www.facebook.com/events/433410960156243/permalink/440334532797219/
    2 points
  8. lol lepiej kochana kasuj dobra rada lepiej nie czxytac i nie psuc nerwow szkoda tylko tych zaaangazowanych i tych ktorym naprawde zalezy eh doczego dochodzi zamiast pomagac 4 noznym wojny i mieszanie bliznich z blotem :-(
    2 points
  9. Mania, dla niektórych Pumcia, już po
    2 points
  10. X. Ala Sunia arlekinka. 09.12.2014 skończyła 5 lat. Podopieczna FRD. Charakterna, ale słodka panienka.
    2 points
  11. Kiedy dzisiaj rozmawiałyśmy z Koniczką, przypomniałyśmy sobie właśnie powyższy post ;). Może :rolleyes: ja powinnam :rolleyes: zostać jakąś dobrą :lol: składającą dobre życzenia :) czarownicą :D :lol: :D.
    1 point
  12. [quote name="Doda_" post="16144339" timestamp="1427219874"]Widze , ze cisnienie w gore poszlo :D Eutanazja Maszenki niesttety byla do przewidzenia. W tym hotelu stare psiaki ktore $ nie przynosza nagle sa ciezko chore na tyle, ze ostatni zastrzyk jest ''''konieczny''''' . Oczywiscie na podstawie badan krwi stwierdzono, ze nie ma ratunku dla niej....[/quote Doda już Ci wyjaśniałam ale widzę że móżdżek za mały żeby to ogarnąć. Eutanazji nie dokonuje hotel ani nawet właściciel psa tylko lekarz weterynarii. Wbij sobie to do głowy żebyś więcej głupot nie pisała. I jeszcze jedna informacja dla Ciebie - środek do usypiania psów - Morbital jest pod ścisłą kontrolą.Lekarze muszą sie z niego rozliczać i żaden nie da go na wynos.Zapamiętaj!!!!!!!!! Chciałabym zobaczyć minę prokuratora jak przeczyta zarzut że Masze uśmiercono w niewyjaśnionych okolicznościach.chyba że sugerujesz że zrobil to lek wet żeby zoszczedzic ma morbitalu? Powtarzasz głupoty za innymi. No coż z kim sie zadajesz takim sie stajesz - to cała prawda.
    1 point
  13. Ale przestała chyba? Bo ja widziałam chyba raz tylko. A ostatnio wszelkie niusy odnośnie hoteliku umieszcza na swoim FB. Tak powinno być, albo na wątku oddzielnym na Dogo i byłoby znów fajnie. Kto się interesuje sprawą walczyłby w odpowiednim miejscu, a reszta skupiłaby się na dalszym wspieraniu piesków :)
    1 point
  14. Doda_, nazwanie Cię hieną to zaszczyt dla ciebie, a ujma dla hieny. Tyle podłości w jednym, marnym ciele :(
    1 point
  15.     Gabuniu, piszesz o tym, co na wątku Maszeńki, a ja Ci zacytuję słowa W. Bartoszewskiego: "kiedy pijak zwymiotuje na mnie w autobusie, to nie rozpatruję tego w kategoriach etycznych, ale estetycznych" :) i tak to traktuj :) Wierzę w to, że prawda sama się broni, więc (rzecz jasna) czuję obrzydzenie, ale nie zmienia to mojego podejścia:) A teraz dla śmiechu: kiedy przyszłam do domku Elmo, to przez chwilę poczułam się jak ksiądz chodzący po kolędzie, bo przypomniały mi się sceny z mojego dzieciństwa, kiedy na stole leżał mój zeszyt do religii-na mnie na stole czekała książeczka zdrowia Elmo :)
    1 point
  16. Doda cały czas udowadniasz,że głównym celem jaki Ci przyświeca to robienie zadymy.Nie zadałas sobie trudu przeczytania całego wątku tylko wyskakujesz pod koniec "jak diabeł z pudełeczka". Tu jest dowód na to że znowu coś piszesz ale o czym - tego nie wiesz. Sunia trafiła do hotelu w dniu 27.12. a 29.12 miała robione badania. Napisany 29 grudzień 2014 - 17:31 Makila dzwoniła, że sunia jest już po badaniu. Ząbki w bardzo złym stanie - dużo kamienia. Sunia ma już początki katarakty, ale jeszcze widzi, natomiast jest problematyczne, czy słyszy. Makila ma robić próby Uszy czyste. Srom jest wg wetki nienaturalnie duży. Czy ilość miotów ma na to wpływ, czy ropoomacicze, będzie wiadomo, gdy będą znane wyniki analizy krwi - będą jutro. O przyczynie słabych tylnych łapek też będzie coś wiadomo po zbadaniu krwi. Za wizytę Makila zapłaciła osiemdziesiąt kilka złotych. Mówiła, ale wyleciało mi z głowizny. Będzie wklejona faktura. I co głupio Ci teraz.A powinno, bo znowu kłamiesz,zresztą jak zawsze.
    1 point
  17. Doda_, zostaw wątek psa, którego już nie ma. Uszanuj decyzję osoby, która najlepiej wie jakie badania miała zrobione i wiedziała,że zrobiła wszystko co w ludzkiej mocy,żeby ją ratować. Uszanuj wątek i ludzi, którzy wspierali Maszę i elik w bardzo trudnym czasie. Maszeńko, biegaj szczęśliwa za TM
    1 point
  18. Współczuję przeżyć.Może to był tylko incydent i więcej nie wróci. Lunka nie choruj.
    1 point
  19. Wczoraj Lola miała sterylkę, na razie wszystko ok. Po wygojeniu rany Lola zamieszka w Lublinie u dziennikarza TV LUblin ;) (pańcio przyjeżdza po sunię 03.04.). Oby z raną wszystko było dobrze! [url=http://www.fotosik.pl][/URL]
    1 point
  20. Ta opinia o cierpiącej,pozbawionej wody Maszeńce jest opinią tylko Twoją, społ.insp.KTOZ i kilku klakierek które bez Waszych "rewelacyjnych" wpisów nie mogłyby zaistnieć na wielu watkach równocześnie. Społ.insp.Agnieszka W. coś chciała komuś udowodnić robiąc nielegalna kontrolę ( społ. insp.nie ma prawa przeprowadzać żadnej kontroli),pstrykając zdjęcia w taki sposób że tylko ślepy uwierzy ze psy są w ciasnych klatkach.Nawet nie zadała sobie trudu poznania wymiarów klatek.Zresztą cała ta kontrola to dla niej taka kompromitacja,że gorzej już nie mogła trafić.Całkowity brak profesjonalizmu, ale co można oczekiwać od społecznego inspektora.Bezprawna "kontrola" i całkowita klapa.
    1 point
  21. Ależ wspaniała inicjatywa, gratulacje dla pomysłodawcy. :) Lecę obejrzeć zdjęcia.
    1 point
  22. Zaglądam do sunieczki, cieszę się, że czuje się dobrze. :)
    1 point
  23. Taksunia, dziękuje :) :) Gusiaczku jak zwykle zgadzam się z Tobą! ... mamy MEGA HOPLA ;) .. i wracając , Dorotko dokładnie myślę tak sam!!!!! te... tryndysomtendencyjne ;) zapamiętałam kiedyś :) jajko ma bardzo dużo złego cholesterolu, należy czy można? najwyżej... jedno tygodniowo! innym razem?! jajko ma więcej dobrego niż złego cholesterolu! zalecane... jedno dziennie!? masło-margaryna ... itd...
    1 point
  24. 1 point
  25. Tej to już całkiem odbiło. Chyba tylko Tworki albo Kobierzyn pomogą, ale nie na pewno. Takie minięcie z rzeczywistością, to tylko u psycholi się zdarza.
    1 point
  26. Tobie też pani Aneta na wątrobie leży ? Należy uważać, bo wątroba to ważny organ i jak sie spsowa, może być źle !
    1 point
  27. rzeczywiście dzwina sytuacja, moze narazie niech psiak nie wchodzi do kuchni przez jakiś czas, jeśli potem nie chce wyjść, po jakimś czasie spróbujcie powoli wprowadzać ją do kuchni, może tak przebiec, bawiąc się, szarpiąc jakimś szarpakiem - pies lubi się bawić? bardzo króciutko niech to trwa i wyjdzcie odrazu z psinką, stopniowo wydłużajcie czas zabawy w kuchni, potem mozecie przerywać zabawy wydawaniem komend, jakie psinka zna, poprostu od nowa nauczcie że kuchnia jest super możliwe, ze psinka będąc w kuchni czegoś się wystraszyła i teraz to pomiesczenie kojarzy się jej ze strachem, a wyjść nie chce może dlatego, że strach jest zbyt silny możecie też spróbować rozsypać smaki po podłodze, tak by utworzyły drogę do kuchni, a ptem z kuchni - ale jakieś naprawdę super najlepsze piszesz że psinka będąc w kuchni patrzy na przedpokój, co tam jest? warto by bylo znaleźć przyczynę strachu
    1 point
  28. Założę wątek jak tylko znajdę chwilkę czasu, bo ostatnio kiepsko... Ale Ralf ma się dużo lepiej, jest też duże zainteresowanie jego "osobą" także do przodu w Jego kwestii :)
    1 point
  29. Cieszę się bardzo, że udało się Lilo znaleźć domek :) i trzymam moooocno kciuki za jej zdrówko Ja jeszcze słów kilka wspomnę o finansach. Na Lilo zostały przekazane pieniądze od Chudego w wysokości 934,78 zł oraz od Calineczki 40,40 zł. Razem: 975,18 zł Wydatki poniesione na Lilo to 222,00 zł za wizytę u weterynarza, badania i leki oraz 28 zł na kontrolną morfologię i leki. Razem 250,22 zł Zatem pozostało w dalszym ciągu 724,96 zł. Pieniądze będą oczywiście czekały na kolejną biedę.
    1 point
  30. Dzisiaj miałam pierwszy telefon o Kaktusa. Ogólnie fajnie się zapowiadało, pani dzwoniła z Krakowa i od razu zaproponowała, że może zwrócić koszt dowodu pieska do siebie (obecnie jest bez samochodu). Dokładnie wypytała o wielkość i stwierdziła, że jednak może być dla niej trochę za duży. Ma się zastanowić i w razie czego zadzwonić.
    1 point
  31. mój Boże ..co się porobiło na tym wątku... Maszeńko...tak mi przykro:( jednak życie nie może trwać wieki, na każdego przychodzi czas... Byłaś w ciepłym, bezpiecznym miejscu u kresu swej wędrówki- to jest najważniejsze
    1 point
  32. ...noooo to wygląda na to, że mam misję dziejową przekonania drugiej połówki, że nie jest nam potrzebny corgi, a kruczoczarny Czech <3
    1 point
  33. Też żałuję :) XXI wiek, cuda się dzieją i jeszcze nikt na to nie wpadł... :) Zawsze stresują mnie wizyty PA :)
    1 point
  34. Szanowna Topi, złożyłaś doniesienie, spełniłaś swój obywatelski obowiązek wobec psa, więc poczekaj na rozstrzygnięcie sprawy. Jeśli okaże się, że miałaś rację - będziesz mogła triumfować. Lecz jeśli przypadkiem Twoje oskarżenia zostaną uznane za bezpodstawne, to pewnie oskarżysz Prokuraturę Rejonową w Wieliczce o...kumoterstwo?, bezduszność? czerpanie korzyści? i jeden diabeł wie, co jeszcze. Czekając na rezultat swoich działań uspokój się, przestań rozwalać wątki, bluzgać, sadzić kupy i wywoływać awantury. Podobno jesteś osobą na poziomie (wysokim?), więc zachowuj się odpowiednio do swoich aspiracji, bo jak na razie to pokazałaś, że chamstwo jest Ci bardzo bliskie.
    1 point
  35. Kolejny wątek na który zawitały osoby szukające taniego poklasku.Bijecie pianę wyłącznie na własny użytek bo nikt Was nie traktuje poważnie.Zachowujecie się jak muchy plujki-" co zobaczę to opluję , bo to moja natura". A plujcie sobie ile chcecie skoro musicie. Maszy to już nie zaszkodzi, a dla nas lepiej ,im więcej piszecie oszczerstw tym więcej dla nas argumentów w przyszłości. Więc zachęcam Was Panie do paplania co ślina na język przyniesie. I życzę Wam miłego dnia.
    1 point
  36. Doda, nie denerwuj pani Anety. Pisze tu na wątkach,zamiast psami sie zająć...
    1 point
  37. Takich, to znaczy jakich ? Od kiedy to nie wolno krytykować chamstwa ? Chamstwo należy piętnować. Adwokat diabła się znalazł. Jaki jechał, taki zdybał :)
    1 point
  38. No cóż, Doda-Jagoda jest na wsi. Nie jest tragicznie, ale po tylu latach w zamknięciu, właściciele suki, kimkolwiek by oni nie byli, powinni postarać się o lepsze warunki. Tym bardziej, że dziewczyna jest bardzo towarzyska i niezwykle wdzięczna. Zajmuje się nią stara samotna kobieta, która oprócz Dody ma jeszcze jednego, starego psa, Rekina. Pies nie wygląda na okaz zdrowia - niemiłosiernie wyciągnięte jądra, przetarcie na łapie - obawiam się, że z Dodą może być podobnie. (Nie chodzi mi o jądra, ale o opiekę weterynaryjną) Podobno dziewczyna biega po podwórku, ale jak przyjechaliśmy, to nie wypuszczono nam jej z kojca ze względu na bezpieczeństwo kur. Psy śpią razem w drewnianej szopie, mają dostęp do wody i podobno do jedzenia mają karmę. Nie takiego domu chciałyśmy, Dominika i ja, dla Dody, ale sytuacja nie jest jednoznaczna, więc będziemy Dodę-Jagodę odwiedzać i na bieżąco dawać znać. Może Dominika ma jeszcze jakieś spostrzeżenia? Hmm.
    1 point
  39. A więc postanowiłem i jestem już właścicielem pięknej suczki jest umnie dziś równe 4 tygodnie , faktycznie życie się zmieniło o 180 stopni , ale w pozytywnym sensie . Ona ma teraz 5 miesięcy i odkąd jest u mnie nauczyła się już czystości , siad , łapa jedna druga , leżeć , czołgaj się wracaj na miejsce czyli na jej legowisko ładnie aportuje no i naj bardziej przydatnej komendy jak dla mnie nie rusz oraz prosze , przydaje sie na spacerze jak chcę coś czego nie może , wiadomo każde komendy co dzień utrwalamy teraz staram się oduczyć skakania na ludzi oczywiście skacze z radości ale nie każdemu się to podoba hehe ,co dzień ma jeden spacer przynajmniej 2 godzinki to tak w południe jak wracam z pracy , a reszte czasu spędza na podwórku gdzie ma dostęp do koni kotów i reszty rodziny , odrazu się zaprzyjażniła z naszym kundelkiem i przed wieczorem ani rusz do domu .Jest to straszny pieszczoch :D i wiadomo że najgorszy okres to może być dojrzewanie , ale teraz jestem już pewien że damy sobie rade na 100 % zwłaszcza że mamy stały kontakt z hodowcą który udziela nam wyczerpujących wskazówek . Także dziękuje wszystkim za wyrażanie swoich opinii i poglądów , z pewnością się przydały myślę że nie tylko mi :D Teraz to już zostane na forum na dłużej .a tak ode mnie to myślę że najważniejsze to kochać zwieżaki , dawać im miłośc a i one się nam odwdzięczą w 100 % o tym coś wiem bo gromada zwieżat jest spora ( rybki , amstaf , kundelek ,koń ,kucyk , koty całe 4 :-) króliki i ptactwo ) Pozdrawiam .
    1 point
  40. A ja zapraszam do albumu Filusia na picassie, wrzuciłam tam kilka zdjęć z soboty. Pogoda nas rozpieszczała :) Jak będą pieniążki z bazarku to może wykupimy Filetowi nowe pakiety ogłoszeń albo wyróżnimy mu ogłoszenia? Na olx.pl to tylko 5,99zł za msc , a odzew dużo większy. Marzy mi się dom dla Filusia..... Kilka zdjęć tu wrzucę:
    1 point
  41. terier irlandzki + drób... hehehehe słaby pomysł.
    1 point
  42. Empik/Felek waży już 5,4 kg. Odrobaczył się po raz kolejny, a niebawem będzie się szczepił na wściekliznę. Od następnej niedzieli będzie uczęszczał do psiego przedszkola i na pewno błyskawicznie wszystkiego się nauczy, bo bardzo, bardzo, BARDZO pojętny z niego pies :)
    1 point
  43. W ogóle jest teraz chora tendencja do "psucia" ras w imię "pięknego" (dla kogo?!) wyglądu. Weźmy pierwszy z brzegu, tak bardzo znany mi przykład... Buldogi: coraz krótsze kufy prowadzące do za długiego podniebienia i innych tego typu problemów - pies się dusi. Coraz krótszy pies a co za tym idzie kręgosłup na maksa ściśnięty, w końcu dysk wypadnie/wystrzeli, przestrzeli rdzeń i pies R.I.P (Franek i 3 inne w ciągu 1,5 miesiąca). U bostonów też zauważyłam tendencję do skracania pysków i psów ogólnie - wiadomo jak się skończy. Nawet roty mają teraz problemy z przerostem podniebienia przez za krótkie pyski, halo! ONy - dupa na ziemi, pies kończy z posputym kręgosłupem. Laby o które taka kłótnia - to powinien być pies pracujący i w dobrej kondycji, a nie taki pies-beczka który wygrywa wystawy! Nawet nie zaczynam z charakterami w różnych rasach, bo to już osobna tak samo destrukcyjna historia... Niedługo będzie można kupić kaukaza z charakterem samoyeda przytulanki - o ile już nie można.
    1 point
  44. V. Borys Czarny pies w typie doga. Chyba najbardziej słynny pies wśród adopcyjnych dogów, było o nim i jego towarzyszce niedoli głośno nawet w TV i chyba najdłużej czekający na adopcję, ale za to trafił do cudownego domu. Bardzo lubi maliny
    1 point
  45. Jak dla mnie dzielenie rasy na show/working jest bezsensu. Rase powinno się brać z tzw dobrodziejstwem inwentarza. Bierzesz psa mysliwskiego to licz się z tym, że bedzie miał charakter/ temperament adekwatny do tego co ma robić. Jeżeli nie podoba Ci się taka opcja, to nie bierz psa tej rasy. Proste. Wybór jest tak ogromny, ze te podziały są strasznie słabe. Nie rozumiem idei hodowania psów bez adekwatnych dla założeń rasy/wzorca cech. Czy to eksterieru czy charakteru. Takie tłumaczenie "moj piesek toworking" to furta do tego, zeby robić psy "brzydkie" bo to linia working. I w drugą mańke, to pies na wystawy wiec moze byc melepetą. I tego zazdroszcze grupie VII bo tam naprawde łatwiej trafic na psa, który wyglada dobrze, a jeszcze do tego zarąbiscie się sprawdza w robocie. I to jest cel hodowli. A nie zaspokojenie potrzeb rynku pt Kowalski chce psa. ​ Posiadanie psa to nie obowiązek, to przywilej i z tego założenia powinno się wychodzić. Nie mam warunków na psa mysliwskiego to go nie biore, chociaz bym miała kisiel w gaciach na widok kazdego bajgla czy innego wyżła. Podobają mi się dogo argentino, zachwycają mnie w ruchu, ale nie jestem pewna ze podołam im pod kątem wychowania-nie biorę. A nie wymagam od hodowcy zrobienia melepety, bez temperamentu.
    1 point
  46. II. Ramzes Dog płaszczowy. 2 lata skończył w listopadzie 2014. Został adoptowany w lipcu 2014. Do adopcji trafił, gdyż "zawiódł oczekiwania swoich właścicieli". Natomiast oczekiwania obecnych właścicieli spełnił z nawiązką :)
    1 point
  47. bo kundelek spedza noce w ciepłej kotłowni a w dzień ugania się za koniami na wybiegu lub wyleguje się z kotami koło wybiegu koni i to mu pasuje , suczka ma juz 14 lat i jest przeszczęsliwym psem , a poza tym kto napisał że nie ma zabawy kundelek ? bo ja to nie . Mieszkając na wsi jak bym miał brać wszystkie zwieżęta do domu ufff grubo by było
    1 point
×
×
  • Create New...