Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 12/22/14 in all areas

  1. Jeśli nie mylę się, to hotel Makili jest blisko południowych obrzeży Krakowa. Jeśli są jakieś wątpliwości to najlepiej przekonać się naocznie, nie sądzę, żeby Makila nie wpuściła gości ;). Doskonale rozumiem ostrożność po różnych aferach na dogo, ale wiem też, że podejrzeniami (nie sprawdzonymi) można wyrządzić dużą krzywdę. P.S. Nie jestem zaprzyjaźniona z Makilą, nie znam Jej osobiście.
    2 points
  2. 1 point
  3. Ja prowadzę wątek zbiorczy - bezdomniaki makowskie. Czasami, któryś z tych bezdomniaków, zostaje moim tymczasem, lub w inny sposób, uda się nam jemu pomóc. Rudzik jest jednym z nich. Mieszka pod balkonem (teraz ma tam nawet budkę) i jest karmiony przez dobrych ludzi. Ja ( z pomocą Ziutki, kejciu i Mattilu), go ogłaszam. Wspaniały tekst do ogłoszeń, napisała MarysiaO. Niestety, jak dotąd, nikt go nie pokochał :(.
    1 point
  4. Kiedy dokładnie pies był widziany? Jeśli wciąż tam jest, i ktoś mnie wspomoże towarzystwem, mogę jutro po niego pojechać. Czy byłoby gdzie go umieścić w razie czego? Jakaś lecznica?
    1 point
  5. Kasiu miałam dziś wyslac polecony z niespodzianeczkami na bazarus dla Frodzia ale tak jestem umeczona ze jutro dop przed pracka wysle pozdrawiam i spokojnej nocki wszystkim dziekuje cudnie i ja
    1 point
  6. Melo psinuniu cudny zaglądam sciskam za zdrówko i za cudowny domus
    1 point
  7. Melo jeszcze dzisiaj spędzi noc w lecznicy, dopiero jutro będzie mógł zostać zabrany do hotelu. Mam pierwsze wpłaty na Melo, razem 130zł. Dziękujemy!! Proszę kto może jeszcze wspomóc chłopaka?
    1 point
  8. Dorotko, ja nie mam najmniejszych wątpliwości, że kot, jeże i ptaszki dzięki Tobie będą miały piękne i obfite Święta. Kot jest piękny, ale żywot kota działkowego nie jest lekki. Bardzo dziękuję Ci za życzenia i korzystając z okazji życzę Ci zdrowia, kasy i spełnienia marzeń.
    1 point
  9. O boże takie maleństwa:( Deklaruję na razie 10 zł ale wpłacę za rok z góry. Trzeba je na cito zabrać.
    1 point
  10. Asiu dużo zdrowia, szczęścia i pieniędzy,takiego mega farta w życiu :) Byłam dzisiaj zanieść karmę i wodę jeżom. Wczoraj wyrzuciłam na trawę mokrą karmę, bo padało i woda ją zmoczyła. Zobaczyłam "Czarnego". To kot, którego widuję od ok. 4 lat. Bezdomny, dziki. Przeganiany przez ludzi na działkach, bo wyjada jedzenie innym kotom. Kiedyś ledwo chodził, ktoś musiał go pobić. Patrzę, a on zjada mokrą, zimną karmę :( Zmarznięty, zmoknięty. Nawet zareagował na moje "Co ty robisz, nie jedz tego, to jest niedobre". Musiał być bardzo głodny, bo gdy nasypałam mu suchej karmy to zaraz zaczął jeść, dołożyłam mu mokrą, nie odsunął się. Mogłabym go dotknąć, ale po co. Tam nawet nie ma miejsca, żeby mu zostawić jedzenie, żeby nie zmokło. Ponieważ nie udało mi się namierzyć jeża, dostawiłam domek ze styropianu, obok miski odwróconej do góry dnem. Szkoda, że nie mam więcej styropianu :( Tak wyglądał w 2013 U mnie okoliczne ptaszki nie będą głodne, dochodzące jeże i czarny kot. Te Święta Bazyl spędzi z nami.
    1 point
  11. 1 point
  12. Trzymam kciuki wyslalm deklaracyjke 15zl już masz ciociun na koncie dziś mi nic w kompie nie działa ..
    1 point
  13. Zresztą na próbach pracy doskonale widać różnic miedzy psami wychowywanymi w różnych środowiskach. W tym roku widziałam węgra, który cały dzień chodził z podkulonym ogonem, na polu nawet nie zainteresował się bażantami tylko nie odstępował właścicielki na 10cm. Podobnie zachowywał się wyżeł niemiecki szorstkowłosy. Nie mówiąc o weimarze, który był agresywny w stosunku do innych psów a właściciel nic sobie z tego nie robił. To jest przerażające ale niestety takie widoki są coraz częstsze ;/
    1 point
  14. Nowy Rok musi przynieść same dobre rzeczy - czyli domki dla wielu psiaków :-).
    1 point
  15. To teraz ja, piszę orientacyjnie, bo papiś planowany dopiero za 3-4lata, jako jedyny z hodowli. - pies łagodny i przyjacielski, nadający się do dogoterapii (z dogo łączę przyszłość), - do psów mało konfliktowy, gdyż jestem DT i przez mój dom trochę się tych psów w ciągu roku przewija, chciałabym uniknąć większych zgrzytów między nimi, - kontaktowy i szybko się uczący, ale z drugiej strony też kombinujący, z pewną dozą niezależności, uwielbiam psy myślące samodzielnie, które kochają pracę z człowiekiem, są dość łatwe do ogarnięcia, w miarę posłuszne, ale nie ulegają ślepo zachciankom opiekuna, MYŚLĄ - by nie spieprzał na spacerach i nie udawał się w pogoń za byle poruszonym przez wiatr listkiem... ma się trzymać na spacerze właściciela, nie musi ciągle dotrzymywać kroku, ale by był na tyle blisko, by dał się odwołać, - pies wszechstronny, gotów do nowych wyzwań, lubię psie sporty, ale nie należę do osób, które mają ciśnienie sportowe, zależy mi na psim towarzyszu, który będzie chętnie brał udział w różnych moich przedsięwzięciach, najbardziej moje serce skłania się ku tropieniu użytkowego, rally, psim posłuszeństwie, zaprzęgom (pulka, CC, BJ, skijoring) oraz pasieniu, ale oczywiście rekreacyjnie, dla FUNu, - zrównoważony, - budowy bardziej lekkiej niż ciężkiej, wielkość dla mnie nie ma różnicy, choć dla mnie pies zaczyna się dopiero od ok 40-45cm w kłębie, waga w przedziale 10-40kg, aktywny, ale bez pierdolca, uwielbiam góry i często tam spędzam czas, wiec zależy mi na tym, by pies dotrzymał mi kroku; dziennie ciężko mi dać jakieś widełki czasowe przeznaczone na spacery, jednak nie szukam psiego adhd, który rozwali mi dom za to, że nie był na spacerze, poszukuję psa, który potrafi się też wyciszyć, gdy trzeba; mam tygodnie, podczas których spędzam na plecaku, wypadach w góry, do lasu, aktywnie, a mam tygodnie, gdzie pies ma spacery codziennie ok. półgodzinne i wymęczenie psychiczne w domu, więc zależy mi na psie, który będzie dość plastyczny pod względem aktywności, - odporny na warunki atmosferyczne (często śpię w lesie pod namiotem bez względu na pogodę, zależy mi na psie, któremu nie będzie mi się trząsł z zimna czy nie wytrzyma warunków, w których śpimy/chodzimy), - wygląd jak najbardziej pierwotny, ze względu na sentyment uwielbiam psy typu pies północy: pracujący husky/malman, choć podobają mi się też psy z oklapniętymi (lub zgiętymi w różyczkę) uszami, ze średnim włosem (typu mało owłosiony golden, ozzik, border), odpadają psy szorstkowłose, krótkowłose jak dobek czy lab, dłuuugiej, o wymagającej sierści (jestem leniwa jeśli chodzi o pielęgnację, swojego czeszę raz na 3tyg., podczas linienia kilka razy na tydzień, kąpię tylko w razie potrzeby), - długowieczny i należący do rasy niewiele obciążonej genetycznie chorobami.
    1 point
  16. Ja wiem że daleko :) ale Małgoś do mnie napisała więc w razie "w" mówiłam że jedynie tak stajennie, ale lepiej do organizacji pisać bo możliwości większe.. Tak-też myślę że mało dogowy..heh.. ale i tak żal jak wszystkich.
    1 point
  17. Magii B.N. w tym roku brak - może dlatego, że Święta w deszczu? Też liczę "na po świętach" i na dobry domek dla Rudzika spod balkonu. Póki co, nikt nie dzwoni :(. Ale - to się kiedyś zmieni. I dla Frodo i dla Rudzika :)
    1 point
  18. Jestem na zaproszenie ewa gonzales.Tragedia,czy ta osoba co przejeżdżała tam nie mogła psa uwolnić z łańcucha i chociaż odwieźć do schronu? Praktycznie nic nie wiadomo,czy go ktoś karmi chociaż,jeżeli nie to pies umrze z głodu.Potrzebna jest natychmiastowa interwencja.Tragedia,ja już nie wytrzymuję psychicznie.
    1 point
  19. Na ogrod sw Franciszka nie ma co liczyc, chyba. Od lat nie chca pomoc Kamykowi,ktorego wydali na lancuch. Lepiej sie trzymac od nich z daleka.
    1 point
  20. Ewuniu, bardzo tęsknimy za Kajtusiem, nie ma dnia, żebyśmy o nim nie myśleli, nie wspominali go. Ale coś chyba w tym jest, że Kajtuś przysłał Kaję, bo zarzekałam się, że na razie nie chcę psiaka, ale jak ją zobaczyłam wiedziałam, że musi być moja!!!
    1 point
  21. jestem i ja. Od razu widać, że to mądry, dobry pies.
    1 point
  22. Fajniaste te myszy :D W takich warunkach to się nie dziwię, że obiektyw nie wyrabiał. A ja na przekór wszystkim nie zrobiłam świątecznych sesyjek, bo nie mam choinki i lampek :evil_lol:
    1 point
  23. Będę miała fanty na bazarek i będę mogła zrobić bazarek, ale dopiero w styczniu...
    1 point
  24. Zagladam psinuniu ale cudny rudasek :calus: :calus:
    1 point
  25. jestem u Melusia.Na jakie konto można wpłacić grosz dla chłopaka?
    1 point
  26. Joanko, czytałam o tych potwornych myśliwskich praktykach używania kociąt i szczeniąt. A najgorsze jest to że Ci ludzie uważają się za ludzi dobrych, chrześcijan, i co niedzielę stoją pod ołtarzem, hukną się trzy razy w piersi "moja wina, moja wina, moja bardzo wielka wina" i fajrant, można od nowa być barbarzyńcą. Moja mama absolutnie nie przygotowała mnie do życia, uczyła mnie życzliwości dla innych, uczyła pomagać w potrzebie, wrażliwości, ufności itd., moje poglądy zweryfikowało życie a ona się nie zmieniła, i teraz ja muszę ją chronić przed agresją świata współczesnego, bo by chyba nie miała na kromkę chleba. Pozdrawiam.
    1 point
  27. Mamy nadzieję że operacja, którą przeszedł uratowała mu potrzaskaną łapkę.
    1 point
  28. 1 point
  29. Melo od poniedziałku bedzie przebywał w hotelu Szamański Krąg na Podlasiu i bardzo potrzebuje wsparcia finansowego ponieważ koszt hotelu to 350zł miesięcznie. W hotelu bedzie dochodził do siebie po operacji i rehabilitował łapkę. zobaczcie jaki to piekny i smutny piesio......pomóżmy mu aby w spokoju doszedł do zdrowia i znalazł swój dobry dom. Zasługuje na to. Osoba, która zabrała Melo z ulicy z własnej kieszeni zapąciła za jego operacje i za pobyt w lecznicy, oraz za transport, ale dalej sama nie da rady ponosic kosztów utrzymania pieska w hotelu. Dlatego prosimy o pomoc............Moze ktos mógłby zrobić bazarek dla niego lub ofiarowac fanty na bazarek?
    1 point
  30. Znalazłam Gwiazdkę. Poinformowałam TZa, że wezmę ją na DT. Teraz tylko muszę go namówić, zeby to było w miarę szybko a nie dopiero jak Aza znajdzie dom.
    1 point
  31. Ayame, nie Ty jesteś winna. Już pisałam, ale powtórzę. Powinny być informacje, zdjęcia z miejsca, gdzie pies przebywa. Bez współpracy z osobą prowadzącą psa, nie ma szans na ruch na wątku. Chciałam Cie zastąpić, przynajmniej na jakiś czas. Kilkakrotnie dzwoniłam do betkak, ale nie raczyła odebrać telefonu, ani potem oddzwonić. Jeśli to tylko Ty możesz się dodzwonić, to jak ktoś inny może się podjąć prowadzenia wątku ? Ktoś tu powinien przypomnieć sobie, jakie były początki Korków i kto je dla kogo wyciągał z olka, bo teraz wygląda to tak, jakby betkak robiła łaskę. Chyba, że to ja mam nieprawdziwe informacje. Wkurza mnie ta sytuacja.
    1 point
  32. Taki jeden dzień :multi: [IMG]https://scontent-b-fra.xx.fbcdn.net/hphotos-prn2/t1/1510437_267923040033851_275450815_n.jpg[/IMG] Po śniadanku poleżenie... [IMG]https://scontent-a-fra.xx.fbcdn.net/hphotos-ash3/l/t1/1654063_267923813367107_1214452261_n.jpg[/IMG] No chodź już na spacer... [IMG]https://scontent-b-fra.xx.fbcdn.net/hphotos-prn1/t1/156992_267924040033751_2084657786_n.jpg[/IMG] Idziemy do lasu... [IMG]https://scontent-b-fra.xx.fbcdn.net/hphotos-prn2/t1/1780771_267924276700394_318349840_n.jpg[/IMG] Ooooooo zasypane... [IMG]https://scontent-a-fra.xx.fbcdn.net/hphotos-ash3/l/t1/598767_267924496700372_2128450239_n.jpg[/IMG] A jednak wyszliśmy... [IMG]https://fbcdn-sphotos-e-a.akamaihd.net/hphotos-ak-frc1/t1/484866_267924663367022_497489001_n.jpg[/IMG] Pędzimy za Maxem... [IMG]https://scontent-a-fra.xx.fbcdn.net/hphotos-prn2/t1/1622225_267924956700326_1108607863_n.jpg[/IMG] No i dogoniłam... [IMG]https://scontent-a-fra.xx.fbcdn.net/hphotos-ash3/t1/1888552_267925193366969_1239539500_n.jpg[/IMG] Postawił grata i przejść się nie da... [IMG]https://scontent-b-fra.xx.fbcdn.net/hphotos-ash3/t1/148687_267925483366940_1892467834_n.jpg[/IMG] No i zasłużony odpoczynek...
    1 point
  33. Dziękujemy Cioteczki za życzenia.;) Moje piesy ze spokojem przywitały Nowy Rok.:lol: Asha, jak na prawdziwą damę przystała, żadnymi tam hukami nawet sobie głowy nie zawracała. Ot, jakieś tam huki nie będą tu zaprzątać głowy prawdziwej księżniczki. :loveu: ON-ek Jordan(czyli Dżordżik) jak co roku gapił się w niebo, jak ciele na malowane wrota i przewracał gałami.:diabloti: No, a kudłacz Max - to dopiero historia.:-o Otóż Max, pewnie ze strachu, wlazł po schodach na półpiętro(Max nie umie chodzić po schodach, a jego rekord życiowy to dwa stopnie przednimi łapami).:evil_lol: Spróbował raz - i wystarczyło. Teraz każdego ranka Max włazi po schodach na poddasze i tłucze się tam, jak diabeł po piekle.:diabloti: A Asha na parterze wyszczekuje w niebogłosy, bo ktoś zbója do porządku musi przywołać.:lol: Dobrze, jeżeli jest to pora w miarę przyzwoita, ale że takie pojęcie tym łobuzom jest obce - pobudka o 5 rano powoli staje się codziennością.:angryy:
    1 point
×
×
  • Create New...