Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Aktualizacja:
Wieści od Oli w poście 64
Aktualizacja:
Wieści z lecznicy w poście 35

W pewnej wielkopolskiej miejscowości, na wysypisku śmieci mieści się coś, co pełni rolę schroniska, albo raczej psiej mordowni. Jest tam około 10 psów. Kojce nie spełniają wymogów weterynaryjnych. Psy miały co prawda wodę, ale ani śladu jedzenia, co może tłumaczyć stan Cezara. Nie udało nam się uzyskać wielu informacji na temat boksera. Były nawet problemy z pozwoleniem na zrobienie zdjęć.
Pytanie o wiek psa - odp. "stary". Jak długo jest w schronisku - odp. "długo".

Pies ma rosnącą narośl nowotworową na jednej z łap. Narośl jest rozlizana, siedzą na niej muchy. Pies nie był leczony.

Po wyprowadzeniu z kojca pies był bardzo przyjaźnie nastawiony do ludzi, wesoły, kontaktowy. Swobodnie biegał, opierając się na wszystkich łapach.
Cezar został wczoraj odebrany w nocy trafił do kliniki w Bydgoszczy.

Spójrzcie proszę na ten wrak psa i POMÓŻCIE!

Koszty leczenia mogą być spore. Nie mamy nawet pewności czy Cezar przeżyje. Ale skoro już udało mu się wyjść z tego piekła, nie możemy go teraz zostawić.

Zdjęcia nie oddają jego stanu. Olly, która go przejęła w Bydgoszczy twierdzi, że na zdjęciach wygląda na pulpeta w porównaniu z tym, jak jest naprawdę.

A on tylko patrzy na człowieka tymi swoimi wielkimi ślepiami, jakby mówił "skoro po mnie przyszłaś, to chyba uratujesz, prawda?..."

Wszystkim dziękujemy za pomoc dla faflaczka!!!:Rose::Rose::Rose:
Kochani zebraliśmy kwotę ponad 1199 zł, ale to ciągle mało!!!! Prosimy o pomoc!!!!
- 125 zł :multi::multi:z bazarku od Sonek666 :loveu::loveu:
- 93zł - wpłata z drugiego allegro :multi::multi:
- 70 zł wpłata z bazarku od Marudy666 :multi::multi:

Wydaliśmy już 2264,05 zł
:-(:shake:

Potrzebujemy najpilniej opatrunków granuflex 15x15, podkładów, bandaży, gazy :modla::modla::modla::modla::modla::modla:



[SIZE=2]Środki na ratowanie Cezara będziemy zbierać na konto Fundacji SOS Bokserom:

nr konta: 06 1500 1012 1210 1015 2421 0000 (z dopiskiem dla Cezara)











Zdjęć nie widać bo pewnie Nutusiu skasowałaś z picassy album ze zdjęciami (chyba).:roll::roll::roll: Nie mam dostępu do konta,:cool3:, dostaję jedynie info do potweirdzenia wpłat, więc mam nadzieję że Germaine potwierdzi nam tutaj kto z dogo i ile wpłacił.

  • Replies 1.2k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Nie wiem, kochany Feliksiku. Wejdzie Paula, która wytropiła ten "przybytek" to coś więcej napisze... Teraz potrzebny byłby może na początek banerek, rozsyłanie wątku, bazarek i pewnikiem allegro cegiełkowe, bo na samą myśl o kosztach leczenia w oczach się mieni :(

Posted

Merys napisał(a):
Dziewczyny zgloscie, to do fundacji pro-zwierzecych. Istna masakra :(


Najpierw musimy zawalczyć o życie Cezara - potem pewnie przyjdzie czas na wzięcie za d..ę ludzi odpowiedzialnych za taki stan rzeczy...

Posted

Nutusia napisał(a):
Najpierw musimy zawalczyć o życie Cezara - potem pewnie przyjdzie czas na wzięcie za d..ę ludzi odpowiedzialnych za taki stan rzeczy...

Rozumiem, jak mozesz zaloz mu wydarzenie na fb, to sie go porozglasza.

Posted

Merys napisał(a):
Rozumiem, jak mozesz zaloz mu wydarzenie na fb, to sie go porozglasza.


Ja nie jestem na FB, ale myślę, że się ktoś zarejestrowany zgłosi do pomocy...

Posted

Nutusia napisał(a):
Ja nie jestem na FB, ale myślę, że się ktoś zarejestrowany zgłosi do pomocy...

SOS maja swoja grupe na FB, najlepiej ,zeby zalozyli wydarzenie, bo latwiej jest odpowiadac na pytania .
Jak sie nie uda to zobaczymy.....

Posted

Jestem... Dobrze, że udało nam się go wyciągnąć... Ale nadal jest są tam psy... Nie byłam tam, ale pani Ola(opiekunka naszego schroniska) była tam razem z panią Alą(prezes Stowarzyszenia Noe)... Niby było w miarę czysto. Woda była, ale jedzenia brak-podobno dostają jeść po południu. Ale jak kiedyś była tam jedna z naszych wolontariuszek i chciała im podarować karmę, to powiedzieli, że nie potrzebują... W ogóle paniom było się tam trudno dostać, bo facet, który tam pracuje powiedział, że mają sobie zaglądnąć przez okienko. Jest ok. 10 psów, w tym sunia ze szczeniczkiem(wychudzonym!:-() w typie wyżełka i owczarek belgijski. Wiem, że jest też jedna strachliwa sunia, która nie wychodzi z budy i jakiś starszy psiaczek... Ten owczarek np.biega sobie luzem po terenie "schroniska", ale nie wiem, czy reszta wychodzi chociażby na spacer. :( Pani Ola na pewno wyśle tam powiatowego lekarza weterynarii na kontrolę. Nie możemy tego tak tam zostawić!

Musimy walczyć o Cezarka. Rozsyłajcie proszę, gdzie się da. Ja zaraz też będę zapraszać.

Posted

Paula95 napisał(a):
Jestem... Dobrze, że udało nam się go wyciągnąć... Ale nadal jest są tam psy... Nie byłam tam, ale pani Ola(opiekunka naszego schroniska) była tam razem z panią Alą(prezes Stowarzyszenia Noe)... Niby było w miarę czysto. Woda była, ale jedzenia brak-podobno dostają jeść po południu. Ale jak kiedyś była tam jedna z naszych wolontariuszek i chciała im podarować karmę, to powiedzieli, że nie potrzebują... W ogóle paniom było się tam trudno dostać, bo facet, który tam pracuje powiedział, że mają sobie zaglądnąć przez okienko. Jest ok. 10 psów, w tym sunia ze szczeniczkiem(wychudzonym!:-() w typie wyżełka i owczarek belgijski. Wiem, że jest też jedna strachliwa sunia, która nie wychodzi z budy i jakiś starszy psiaczek... Ten owczarek np.biega sobie luzem po terenie "schroniska", ale nie wiem, czy reszta wychodzi chociażby na spacer. :( Pani Ola na pewno wyśle tam powiatowego lekarza weterynarii na kontrolę. Nie możemy tego tak tam zostawić!

Musimy walczyć o Cezarka. Rozsyłajcie proszę, gdzie się da. Ja zaraz też będę zapraszać.

Trzeba dokladnie okreslic potrzeby, na co i ile potrzeba pieniedzy, czy beda potrzebne dary rzeczowe itp.Tylko wtedy mozna zrobic porzadne wydarzenie na FB.Musza byc tez podane namiary do kontaktu .....

Posted

[quote name='Ellig']Trzeba dokladnie okreslic potrzeby, na co i ile potrzeba pieniedzy, czy beda potrzebne dary rzeczowe itp.

Najgorsze jest to, że oni nie chcą pomocy. Tak, jak pisałam chciano im podarować karmę, a oni stwierdzili, że nie potrzebują. Zaraz poszukam jakieś zdjęcia, jak wygląda to "schronisko":(

Tutaj są zdjęcia(tego hasiorka już nie ma u nich w schronie, ale jest u nas)

http://gostyn24.pl/Schronisko_bardzo_potrzebne_-,15537.html

Posted

Co za tragedia! Biedny piesek!:-(
Za głodzenie zwierzaka zrobiłabym to samo. :mad:
W tym "schronisku" chyba jakiś kretyn pracuje skoro zwierzęta głodują, a karmy przyjąć i tak nie chce. Ciężko będzie pomóc innym psom. Trzeba byłoby je szybko stamtąd zabrać. Zbiórki karmy na nic, bo i tak nie przyjmą, a jak już, to też nie ma pewności czy pies coś z tego dostanie?

Posted

[quote name='Paula95']Najgorsze jest to, że oni nie chcą pomocy. Tak, jak pisałam chciano im podarować karmę, a oni stwierdzili, że nie potrzebują. Zaraz poszukam jakieś zdjęcia, jak wygląda to "schronisko":(

Tutaj są zdjęcia(tego hasiorka już nie ma u nich w schronie, ale jest u nas)

http://gostyn24.pl/Schronisko_bardzo_potrzebne_-,15537.html
Rozumiem ale ja myslalam o bokserze z nowotworem lapy.........

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...