Jump to content
Dogomania

Zagłodzona sunia, Ma wspaniały domek u Morgan, Dziękujemy :))))))))


Recommended Posts

Posted

andzia69 napisał(a):
Zdjęcia jak zwykle boskie!!!!

A co do kleszcza - ja nigdy pęsętką nie wyrywam bo sie właśnie urywa!:eviltong: Biorę to paskudztwo w palce za odwłoczek, kręcę w kierunku lewym, miazdżę z satysfakcja i wrzucam do kibla!!!! Taka jestem morderczyni:evil_lol:

urwałaś mu odwłoczek a główka została w brwi (we brwi???) - chyba musisz pokazac wetowi moze wie jak wyjąć to co zostało - mojemu Frodowi tak kiedyś urwałam w pachwinie kleszcza i główka została - ale nic sie nie działo i zostawiłam


Nie nie - kleszcz siedzi w całości (głowa + odwłok), tylko już beznożny jest :evil_lol: . On jest ledwo wbity, więc jeszcze bardzo maciupki i samo złapanie go pęsetą sprawia mi duży problem. Poczekam chyba aż tyćko "urośnie", tak, żeby można go było pewnie chwycić. Właśnie sprawdzałam - nie urósł ani trochę. Może go lekko uszkodziłam i jest już martwy - nie wiem. W każdym razie oprócz nóg - jest w całości.

Posted

Dzisiaj byłyśmy z pancią i resztą rodzinki na działce. Niestety pancia jak zwykle była roztargniona i zapomniała sprawdzić baterię w aparacie. Zdążyła zrobić tylko kilka zdjęć, a byłam nastawiona na długie pozowanie. No co za niedobra pancia :mad:

Tutaj zapoznanie z terenem działki :lol:


A tutaj poznałam już cały teren i zaczęłam go pilnować - znalazłam dogodny punkt obserwacyjny i dzielnie obserwowalam wszystkie jego zakamarki i pilnowałam, żeby nikt obcy nie przeszedł niezauważony - szczekałam i alarmowałam moich ludzi o "obcych" w pobliżu!

Posted

Oczywiście robiłam sobie przerwy relaksacyjne w ramach których masowałam sobie grzbiet miękką trawką :razz:


W niektórych momentach masaż był bardzo intensywny :cool3:

Posted

Ale nie ma tego zlego, co by na dobre nie wyszło :lol: . Po szybkim podladowaniu baterii - żeby mnie udobruchać - zrobiła mi zdjęcie mnie padniętej po emocjach działkowych :multi:




Posted

A nieszczęsny klesz - ten, któremu nogi z d.py powyrywalam - odpadł sam. Chyba uszkodziłam mu przy okazji odwłok i wieczotem jak grzebnęłam Aście w tym miejscu - gnojek został mi na paznokciu - głowka wyszła cała, śladu nie ma! Pancia górą :multi:. Śmierć kleszczom :diabloti: :evil_lol: !!

Posted

Przedstawiam Wam Drogie Cioteczki Pomponellę - moją królicę. Ponieważ nie miala dzisiaj ochoty wychodzić z klatki - zdjecia są zrobione właśnie w klatce. Może następnym razem panna się zdecyduje, co oczywiście zostanie uwiecznione :lol:





Posted

[quote name='Morgan:-)']Asta doszla do wniosku, że nie ma sensu czekać dalej - wylożyła się przed TV w pozycji horyzontalnej....




cudo cudo! :loveu:

Posted

sugarr napisał(a):
A co to za bulwiak na nóżce?


No więc byłyśmy u weta. Pan wet oczyścił gruczoły okołoodbytowe (jak co miesiąc zresztą), bo młoda ma za wąskie kanały odprowadzające i trzeba to co jakiś czas robić ręcznie :shake:
Zaszczepiłam ją na wirusówki i oglądaliśmy tego bulwiaka. Pan powiedział, że przez ugryzienie w tym miejscu nastąpiło zmiażdżenie tkanki, która w tym miejscu jest niedokrwiona (czy jakoś tak - nie znam się na tym). Bulwiak jest nieszkodliwy dopóki nic się z nim nie dzieje. Gdyby coś się zaczęło zmieniać - mam się zgłosić do kontroli. Oprócz tego - kontrola bulwy co pół roku - w naszym przypadku to co miesiąc (podczas wspomnianych wyżej "prac ręcznych"). Z bulwiakiem nic się nie musi dziać, ale trza kontrol przeprowadzać. Myślę, że nie ma sensu tego wycinać w momencie, gdy ją to nie boli i nic się z tym nie dzieje. To tak jakby człowiek powycinał sobie wszystkie pieprzyki, bo ewentualnie mogą się w przyszłości przeksztalcić w rakowiny. No tak na to patrzę.
Pytalam o sterylki - okazało się, że tak jak w Tarnowie - 170 - 190zł. A moja koleżanka po prostu trafiła do gabinetu, w którym - z opinii weta u którego byłam - nie lubią się "babrać" i w związku z tym wystawili sobie kosmiczne ceny za sterylki (w porównaniu z innymi gabinetami wet w Cieszynie), coby mieć jak najmniej tego typu zabiegów.

Posted

Może wytniemy bulwiaka przy okazji sterylki - jak panna pod narkozą będzie.
Pan wet oglądał jej zęby - bo pytał o wiek, a ja powiedziałam że wet w Tarnowie dał jej 4 - 5 lat (ze względu na siwiznę na pysku). Cieszyński wet stwierdził, że siwizna może być następstwem przeżyć i warunków, w jakich była trzymana, a wg zębów, to młody pies - najwyżej dałby jej 3 lata - określił na ok 2. Ja też bym jej dala o wiele mniej ze względu na zachowanie - bryka jak wyrośnięty szczeniak i podczas zabawy podgryza moją rękę też jak wyrośnięty szczenior. I w ogóle zachowuje się czasami jak wariat a nie stateczna pani :cool3: . Pokazala ostatnio, że wie do czego służy apaszka na mojej głowie - upodobała sobie jej ściąganie i uciekanie z nią - czyli złap mnie i zabierz mi apaszkę, czego nigdy do tej pory nie robiła.

Posted

:multi:Świetnie, że piesek ma domek u Ciebie :loveu: I super, że blisko nas:multi::loveu: Super!:multi::loveu: Piesek piękny :loveu: A co do bulwy...to świetnie, że nic bardzo poważnego :multi:;)

Posted

andzia69 napisał(a):
wiesz morgan - u Zgredzia tyż coś takiego na łapie wyrosło, jadziem niedługo na kontrolę do wrocka to się spytam tych mądrych "dochtorów":lol:


Ale Andzia - u Asty tam był ewidentny ślad po ugryzieniu, pozatym pan Adam mówił, że jego rotka dopadła Astę i ją ugryzła. To była ranka, która się zagoiła i została łysa. Reszta - j.w. - jakieś zmiażdżenie tkanki. To jest ruchome, miękkie i absolutnie nie boli.

  • 5 weeks later...
Posted

Hello wszystkim! My już po przeprowadzce do Bielska i aklimatyzacji na nowym miejscu. :multi: :multi: :multi: . No i coby aklimatyzacja przebiegła pełną parą Asta dostała cieczkę - już drugi raz w tym roku, a mamy dopiero czerwiec :crazyeye: :mad: . Że niby cieczka 3-4 x w roku?? :shake: Siem chyba załamiem :placz: bo kapie z niej prawie jak z kranu i wszędzie w mieszkaniu mam czerwone kropki. Majtasy zdejmuje pod nieobecność panci, bo kto by to widział paradowanie w jakichś głupich majtkach gdy w domu nie ma nikogo. Po tej cieczce już obowiązkowo sterylka, bo szykowałam się na lipiec/sierpień - wg wszelkich wyliczeń i wróżb cieczka miała być w okolicy września.

  • 3 weeks later...
Posted

Katcherine napisał(a):
Gratulujemy przeprowadzki!!!!
Najlepsze zyczenia w nowym domku ;).

Oj - to macie obie urwanie glowy ;) z ta cieczka.


Byłam u weta z królicą :placz: (*) :placz: i przy okazji zapytałam o to Astowe cieczkowanie - końcem zimy cieczka, potem ciąża urojona :shake: , a teraz kolejna cieczka :shake: :shake:. Wet powiedział jedno - ciąć i się nie zastanawiać, bo być może zaczynają się u niej jakieś zawirowania hormonalne, a w takich przypadkach wiadomo - raki, zapalenia, ropomacicza itp mogą się ni stąd ni z owąd przyplątać. No więc czekam aż panna przestanie kapać - już na szczęście jej przechodzi i umawiamy sie na zabieg.

  • 2 months later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...