masienka Posted December 10, 2006 Posted December 10, 2006 Lucilla, Zajrzyj na strone fundacji Biafry. Ona z pewnoscia wie co robi ;) A poza tym w wiekszosci takich miejsc gdzie sa konie w podobnym do Nurii stanie sa rowniez osobniki, ktore spia na lezaco. Chocby w tyskim KPdZ co ranek kilka zwierzat trzeba stawiac na nogi bo nie sa w stanie podniesc sie o wlasnych silach. Quote
Lipizzan Posted December 10, 2006 Posted December 10, 2006 Pozwólcie, że się wtrącę jestem miłośniczką koni i znam się na koniach i powiem tylko to że to normalne, że konie śpią w nocy leżąc. Więc spokojnie, oczywiście nie wiem w jakim stanie jest Nuria, ale to NORMALNE, że koń w nocy się kładzie. Więc proszę bez paniki. Jedyne co można by zrobić w tej sytuacji to dać jej dużo słomy by leżała na miękkim, ale z tego co pamiętam Nuria nie może jest zbyt dużo - pierwsza kolka i ona się pożegna z tym światem. A konie wyjadają słomę w nocy więc.... Myślę, że Biafra wie co robi. Quote
asiamm Posted December 10, 2006 Posted December 10, 2006 Lucilla, co Ty piszesz? Przecież to normalne, że konie nocą śpią na leżąco. Na stojąco śpią w nieznanym otoczeniu, np. przez kilka dni po przybyciu do nowej stajni. Tak robią też dzikie konie w czasie długotwałych zamieci śnieżnych czy w przypadku zagrożenia ze strony wilków. Quote
Pluciarz Posted December 11, 2006 Posted December 11, 2006 Moje konisie śpią sobie w nocy na leżąco i nic złego z tego powodu, od lat, nie wynika. Niepokoją mnie te kopytka i brudna skóra (przy takiej małej odporności o choróbska skóry nie trudno). Trzymam kciuki za konisię. Za jej zdrowie i za to, aby uwierzyła, że kontakt z człowiekiem może być przyjemny. Quote
Pluciarz Posted December 14, 2006 Posted December 14, 2006 Proszę, niech ktoś da znać co z konikiem, jak się czuje??? Już tak długo nikt tu nie zagląda. A może gdzie indziej są wiadomości tylko nie umiem ich znaleźć ? Tak bym chciała odetchnąć, że już jej lepiej. Quote
KasiaM Posted December 14, 2006 Posted December 14, 2006 boże przeczytałam ten wątak i pierwsze słowa to no k........ mać jak tak można!!!!!!!!!!!! kocham konie i to okrucieństwo mnie przerosło!!!!!!!!! :(:(:( oby wszystko było dobrz, trzymam kciuki!!!!!!!!!! Quote
tania Posted December 15, 2006 Posted December 15, 2006 słuchałam wczoraj w Trójce reportażu o Nurii i pomimo tego, że znam jej historię to i tak się popłakałam. Cieszę się, że moja ukochana Trójka zajęła się tą sprawą Quote
karcia Posted December 15, 2006 Posted December 15, 2006 no wlasnie tez sluchalam tej audycji:) bardzo dobrze; trzeba naglasniac; moze to cos pomoze Quote
Carmella Posted December 15, 2006 Posted December 15, 2006 Dla Biafry, dla Fundacji, dla koni aukcja allegro Nie jest to aukcja na zasadzie cegiełek, a po prostu licytacja kompletu. Zwyciezca przesyła pieniązki na konto Fundacji, a ja wysyłam mu wylicytowany komplecik. Quote
Biafra Posted December 20, 2006 Posted December 20, 2006 No to piekne zamieszanie... Nuria czuje się w miare dobrze. Na tyle na ile pozwala jej stan. Czyli wyglada dalej koszmarnie, ale nie jest apatyczna, osowiala czy panicznie wystraszona. Przestala też kaszleć, chętnie spaceruje . Kiedys na pewno wróci do formy. Odnośnie snu , to wyjaśniam co bylo wcześniej zacytowane... Nuria spi na leżąco. To dobry objaw w jej przypadku, dlatego tak napisalam. Początkowo po pierwsze bardzo sie bala wszystkiego więc stala w kącie odwrócona zadem do wejścia , drzemala plytko i zrywala sie przy najmniejszym dźwięku Ponadto byla slaba, a slabe konie instyktownie sie nie kladą, ze strachu, ze się już nie podniosą... Zgadzam się, ze czasem kladą sie bo nie mogą ustać i trzeba je podnosic na pasach i tu instynkt nie pomaga, ale nie o to chodzilo. Nurii na szczęście nie trzeba podnosić, tylne nogi ma bardzo sztywne, ale pozwalają jej pewnie się poderwać i podnieść. Sztywnosć przeszkadza glównie w chodzeniu. Odnosnie postępowania w jej sprawie, to bylam przesluchiwana przez miejscową Policje jako świadek w sprawie.Otrzymaliśmy status pokrzywdzonego, możemy reprezentować interesy Nurii w sądzie, wystąpić jako oskarżyciel posilkowy. Możemy sie także domagać kary pienieznej od bylego wlaściciela na pokrycie kosztów leczeni Nurii. Nie wiem jeszcze kiedy sprawa trafi do sądu, na razie gromadzone są zeznania. sporo osób się zglosilo. W trakcie postępowania wyszlo, ze wcześniej znecal się nad krową...ta niestety padla:shake: Niestety jeżeli wlaściciel przyzna sie do winy, ze sie znęcal to może dobrowolnie poddać sie karze , bo tutaj maksymalna kara to chyba do 3 lat...o ile sie nie mylę. Jeżeli dostanie wyrok to pewnie w zawieszeniu :shake: , pozostanie tylko latać i pilnować kiedy uderzy inne zwierzę, zeby mu odwieśili wykonanie kary. Z pewnością sprawa trochę potrwa. Dobrze, że Nuria jest z nami, bo raczej marne szanse , że u niego doczekalaby końca postępowania. Quote
Tiger Posted December 20, 2006 Posted December 20, 2006 Biafra ..............dzięki za wieści o Nurii! Uważam , że są to wieści bardzo dobre......Nuria była już jedna nogą za TM...........Chyba kazy z nas może się przyznać , że myślał o najgorszym...... Kochana konisiu - teraz już będzie ci tylko lepiej ....... Trzymamy teraz kciuki podwójnie : 1. Za Nurię - żeby coraz szybciej wracała do zdrowia 2. Za wysoki wyrok dla tego kata.......:angryy: Quote
fona Posted December 21, 2006 Posted December 21, 2006 Dzieki Biafra za wiesci! Usciski dla Nurii i calej gromady! Quote
agula Posted December 22, 2006 Posted December 22, 2006 :tree1:Boże jak sie ciesze, że Nuria powoli wraca do zdrowia i odzyskuje checi do życia. :tree1:To jest dla mnie wspaniały prezent od Mikołaja :tree1: :x-mas: :x-mas: :x-mas: :x-mas: Quote
pixie Posted December 24, 2006 Posted December 24, 2006 Magia Swiat, niech przyniesie wszystkim potrzebujacym przyjaciolom Kuby dom, serce i spokoj Choinko zielona Pięknieś ustrojona! W bombkach i łańcuchach, W aniołkach... i duchach... Kuba dziś patronem Sierotek bezdomnych Kuba dziś z legionem Psów biednych i głodnych! /halbina Quote
ankarage Posted December 27, 2006 Posted December 27, 2006 Cholera jasna!!!!Niech te wszystkie "wladze"wezma sie wreszcie do roboty!!!!Wygodniccy!!!!Przyjeli wersje ze kon wpadl na drzewo!!!!!O matko!!!A moze spadl z drzewa jak wchodzil po jablka????!!!!Ile takich biednych zwierzat jeszcze i ilu nieukaranych sk........ow???????:-( :-( :-( Quote
ankarage Posted December 27, 2006 Posted December 27, 2006 Sorry strasznie sie wkurzylam jak to przeczytalam....dobrze ze tak sie skonczylo.... Quote
halbina Posted December 31, 2006 Posted December 31, 2006 Zielonych pastwisk i dużo sianka w stajni, obroku przepysznego i zdrowia dobrego życzymy na ten Nowy Rok! Quote
ewu Posted January 2, 2007 Posted January 2, 2007 a ja chciałam podziękować za sianko, które w imieniu koników przesłała mi fundacja:loveu: :loveu: :loveu: sianko zachowam na szczęście:lol: Quote
Biafra Posted January 10, 2007 Posted January 10, 2007 Dzisiaj Nurię odwiedzila nasza Pani Weterynarz ...i prawie jej nie poznala. Nuria wypiękniala na ciele, niestety z psychiką dalej kiepsko. Popisala sie na calego Najpierw nie dala sie zlapać w boksie, uciekala w kąt i odwracala zadem, aż w końcu dwoma strzalami z zadu rozwalila scianke dzialową. Ale Pani doktor i tak ją pochwalila. Nuria utyla, nie widać jej tak bardzo żeber i kości biodrowych, kręgoslup trochę sie schowal. Opuchlizny na ciele zagoily się , glowa sie troche zmniejszyla. Niestety jest zdeformowana i tak już pozostanie. W przyszlym tygodniu kontrolne zdjęcia czaszki. Obrzęk powieki ustąpil i widać to co pozostalo po oku. Maleńka , mętna, nieruchoma galka. Wygląda strasznie Nuria jeszcze sie nie przyzwyczaila,ze nie widzi i lewą stroną wciąz do czegoś dobija. Nogi mniej popuchniete, ale dalej bardzo sztywno chodzi i z tym też prawdopodobnie juz nic się nie uda zrobić. Niedożywienie i ciężka praca zrobily swoje. Przestala natomiast kaszleć. Ładnie oddycha, tylko dalej z nozrdzy plynie brzydka wydzielina. Porasta tez ladną sierścią. W przyszlym tygodniu kończy jej się kwarantanna, zostanie przewieziona do reszty koni. Czeka ja także kowal. Musimy jakos bez strat w ludziach i sprzęcie rozkuć ją ze starych podków i zabrać sie za wygnite kopyta. Pomalu daje sie obslugiwać...największy problem jest ze zlapaniem jej w boksie i wyprowadzeniem z niego. Zawsze ucieka w kąt i odwraca się. W dalszym ciągu bardzo potrzebne są witaminy i mikroelementy, biotyna w każdej ilości, jakieś preparaty poprawiające elastyczność stawów a także preparaty z magnezem wyciszające nerwy. Aktualne zdjęcia niebawem Quote
karusiap Posted January 10, 2007 Posted January 10, 2007 dziekujemy za relacje...koniczka pieknieje...ale ta jej biedna psychika,,,oby odzyskala wiare w ludzi... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.