Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Lucilla,
Zajrzyj na strone fundacji Biafry. Ona z pewnoscia wie co robi ;)
A poza tym w wiekszosci takich miejsc gdzie sa konie w podobnym do Nurii stanie sa rowniez osobniki, ktore spia na lezaco. Chocby w tyskim KPdZ co ranek kilka zwierzat trzeba stawiac na nogi bo nie sa w stanie podniesc sie o wlasnych silach.

  • Replies 330
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Pozwólcie, że się wtrącę jestem miłośniczką koni i znam się na koniach i powiem tylko to że to normalne, że konie śpią w nocy leżąc. Więc spokojnie, oczywiście nie wiem w jakim stanie jest Nuria, ale to NORMALNE, że koń w nocy się kładzie. Więc proszę bez paniki. Jedyne co można by zrobić w tej sytuacji to dać jej dużo słomy by leżała na miękkim, ale z tego co pamiętam Nuria nie może jest zbyt dużo - pierwsza kolka i ona się pożegna z tym światem. A konie wyjadają słomę w nocy więc....
Myślę, że Biafra wie co robi.

Posted

Lucilla, co Ty piszesz? Przecież to normalne, że konie nocą śpią na leżąco.

Na stojąco śpią w nieznanym otoczeniu, np. przez kilka dni po przybyciu do nowej stajni. Tak robią też dzikie konie w czasie długotwałych zamieci śnieżnych czy w przypadku zagrożenia ze strony wilków.

Posted

Moje konisie śpią sobie w nocy na leżąco i nic złego z tego powodu, od lat, nie wynika. Niepokoją mnie te kopytka i brudna skóra (przy takiej małej odporności o choróbska skóry nie trudno). Trzymam kciuki za konisię. Za jej zdrowie i za to, aby uwierzyła, że kontakt z człowiekiem może być przyjemny.

Posted

Proszę, niech ktoś da znać co z konikiem, jak się czuje??? Już tak długo nikt tu nie zagląda. A może gdzie indziej są wiadomości tylko nie umiem ich znaleźć ?
Tak bym chciała odetchnąć, że już jej lepiej.

Posted

boże przeczytałam ten wątak i pierwsze słowa to no k........ mać jak tak można!!!!!!!!!!!! kocham konie i to okrucieństwo mnie przerosło!!!!!!!!! :(:(:( oby wszystko było dobrz, trzymam kciuki!!!!!!!!!!

Posted

słuchałam wczoraj w Trójce reportażu o Nurii i pomimo tego, że znam jej historię to i tak się popłakałam. Cieszę się, że moja ukochana Trójka zajęła się tą sprawą

Posted

No to piekne zamieszanie...

Nuria czuje się w miare dobrze. Na tyle na ile pozwala jej stan. Czyli wyglada dalej koszmarnie, ale nie jest apatyczna, osowiala czy panicznie wystraszona.
Przestala też kaszleć, chętnie spaceruje . Kiedys na pewno wróci do formy.
Odnośnie snu , to wyjaśniam co bylo wcześniej zacytowane...
Nuria spi na leżąco. To dobry objaw w jej przypadku, dlatego tak napisalam.
Początkowo po pierwsze bardzo sie bala wszystkiego więc stala w kącie odwrócona zadem do wejścia , drzemala plytko i zrywala sie przy najmniejszym dźwięku

Ponadto byla slaba, a slabe konie instyktownie sie nie kladą, ze strachu, ze się już nie podniosą...
Zgadzam się, ze czasem kladą sie bo nie mogą ustać i trzeba je podnosic na pasach i tu instynkt nie pomaga, ale nie o to chodzilo.

Nurii na szczęście nie trzeba podnosić, tylne nogi ma bardzo sztywne, ale pozwalają jej pewnie się poderwać i podnieść. Sztywnosć przeszkadza glównie w chodzeniu.

Odnosnie postępowania w jej sprawie, to bylam przesluchiwana przez miejscową Policje jako świadek w sprawie.Otrzymaliśmy status pokrzywdzonego, możemy reprezentować interesy Nurii w sądzie, wystąpić jako oskarżyciel posilkowy. Możemy sie także domagać kary pienieznej od bylego wlaściciela na pokrycie kosztów leczeni Nurii.
Nie wiem jeszcze kiedy sprawa trafi do sądu, na razie gromadzone są zeznania. sporo osób się zglosilo.

W trakcie postępowania wyszlo, ze wcześniej znecal się nad krową...ta niestety padla:shake:

Niestety jeżeli wlaściciel przyzna sie do winy, ze sie znęcal to może dobrowolnie poddać sie karze , bo tutaj maksymalna kara to chyba do 3 lat...o ile sie nie mylę.
Jeżeli dostanie wyrok to pewnie w zawieszeniu :shake: , pozostanie tylko latać i pilnować kiedy uderzy inne zwierzę, zeby mu odwieśili wykonanie kary.
Z pewnością sprawa trochę potrwa.
Dobrze, że Nuria jest z nami, bo raczej marne szanse , że u niego doczekalaby końca postępowania.

Posted

Biafra ..............dzięki za wieści o Nurii!

Uważam , że są to wieści bardzo dobre......Nuria była już jedna nogą za TM...........Chyba kazy z nas może się przyznać , że myślał o najgorszym......

Kochana konisiu - teraz już będzie ci tylko lepiej .......

Trzymamy teraz kciuki podwójnie :
1. Za Nurię - żeby coraz szybciej wracała do zdrowia
2. Za wysoki wyrok dla tego kata.......:angryy:

Posted

:tree1:Boże jak sie ciesze, że Nuria powoli wraca do zdrowia i odzyskuje checi do życia.
:tree1:To jest dla mnie wspaniały prezent od Mikołaja :tree1:
:x-mas: :x-mas: :x-mas: :x-mas:

Posted

Magia Swiat,
niech przyniesie wszystkim potrzebujacym przyjaciolom Kuby dom, serce i spokoj






Choinko zielona
Pięknieś ustrojona!
W bombkach i łańcuchach,
W aniołkach... i duchach...
Kuba dziś patronem
Sierotek bezdomnych
Kuba dziś z legionem
Psów biednych i głodnych! /halbina

Posted

Cholera jasna!!!!Niech te wszystkie "wladze"wezma sie wreszcie do roboty!!!!Wygodniccy!!!!Przyjeli wersje ze kon wpadl na drzewo!!!!!O matko!!!A moze spadl z drzewa jak wchodzil po jablka????!!!!Ile takich biednych zwierzat jeszcze i ilu nieukaranych sk........ow???????:-( :-( :-(

Posted

a ja chciałam podziękować za sianko, które w imieniu koników przesłała mi fundacja:loveu: :loveu: :loveu: sianko zachowam na szczęście:lol:

  • 2 weeks later...
Posted

Dzisiaj Nurię odwiedzila nasza Pani Weterynarz ...i prawie jej nie poznala. Nuria wypiękniala na ciele, niestety z psychiką dalej kiepsko.
Popisala sie na calego

Najpierw nie dala sie zlapać w boksie, uciekala w kąt i odwracala zadem, aż w końcu dwoma strzalami z zadu rozwalila scianke dzialową.
Ale Pani doktor i tak ją pochwalila. Nuria utyla, nie widać jej tak bardzo żeber i kości biodrowych, kręgoslup trochę sie schowal.
Opuchlizny na ciele zagoily się , glowa sie troche zmniejszyla. Niestety jest zdeformowana i tak już pozostanie. W przyszlym tygodniu kontrolne zdjęcia czaszki.

Obrzęk powieki ustąpil i widać to co pozostalo po oku. Maleńka , mętna, nieruchoma galka. Wygląda strasznie
Nuria jeszcze sie nie przyzwyczaila,ze nie widzi i lewą stroną wciąz do czegoś dobija.
Nogi mniej popuchniete, ale dalej bardzo sztywno chodzi i z tym też prawdopodobnie juz nic się nie uda zrobić. Niedożywienie i ciężka praca zrobily swoje.

Przestala natomiast kaszleć. Ładnie oddycha, tylko dalej z nozrdzy plynie brzydka wydzielina.
Porasta tez ladną sierścią.

W przyszlym tygodniu kończy jej się kwarantanna, zostanie przewieziona do reszty koni. Czeka ja także kowal. Musimy jakos bez strat w ludziach i sprzęcie rozkuć ją ze starych podków i zabrać sie za wygnite kopyta.
Pomalu daje sie obslugiwać...największy problem jest ze zlapaniem jej w boksie i wyprowadzeniem z niego. Zawsze ucieka w kąt i odwraca się.

W dalszym ciągu bardzo potrzebne są witaminy i mikroelementy, biotyna w każdej ilości, jakieś preparaty poprawiające elastyczność stawów a także preparaty z magnezem wyciszające nerwy.

Aktualne zdjęcia niebawem

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...