Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

A ja wierzę , że tak się stanie bo teraz jest otoczona miłością i troskliwą opieką jakiej pewnie nigdy w życiu nie miała , i z czasem napewno to zrozumie i nauczy się na powrót ufać ludziom .

  • Replies 330
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Niestety, nie tak łatwo na powrót przekonać konia do człowieka kiedy przez całe swoje życie doznawał od niego tylko bólu i cierpienia. Koń to bardzo wrażliwe zwierzę.

Posted

Wiary w ludzi to ona juz pewnie niestety nie odzyska :( Najwazniejsze zeby pozwolila na wszystkie niezbedne zabiegi bez "straty w ludziach i sprzecie" jak napisala Biafra. Choc kowalowi z pewnoscia da popalic. ;)

Dobrze, ze ze zdrowkiem troszke lepiej. Trzymaj sie Malenka.
Biafra, dziekujemy...

Posted

masienka napisał(a):
Najwazniejsze zeby pozwolila na wszystkie niezbedne zabiegi bez "straty w ludziach i sprzecie" jak napisala Biafra. Choc kowalowi z pewnoscia da popalic. ;)


Tak, tak kowalowi... :cool1: Kowal zawsze mówi, " to wiesz, Ty mi ją przytrzymaj, a ja sobie będę robil " pytanie kto mnie przytrzyma. Muszę sobie jakąś zbroję skombinować :evil_lol:

Posted

Biafra napisał(a):
Tak, tak kowalowi... :cool1: Kowal zawsze mówi, " to wiesz, Ty mi ją przytrzymaj, a ja sobie będę robil " pytanie kto mnie przytrzyma. Muszę sobie jakąś zbroję skombinować :evil_lol:


:cool1: hmmm... wiesz... Kpdz-ci maja swietnego kowala:cool3:

Posted

Dzielnie się trzyma kochany Konik!!Oby jeszcze doszła do siebie po tym koszmarze...tylko to pewnie potrwa znacznie dłużej niż przybieranie na wadze.

Posted

masienka napisał(a):
:cool1: hmmm... wiesz... Kpdz-ci maja swietnego kowala:cool3:


Tak wiem, ale nie mają Neronka :evil_lol:
Mój kowal też jest świetny, ale jak mily konik wygryzl mu dziurę na plecach woli, żebym trzymala przynajmniej pysk :evil_lol:
A podejście ma super...tyle , że na Neronka nie ma podejścia, metody naturalne wymiękly :cool1:
Chyba go poslę do Stive'a do Australii do szkoly :cool1:

Posted

[quote name='Tweety']I znowu Biafra w akcji i znowu będzie drastycznie: Dzisiaj chcialabym Was bardzo, bardzo prosic o pomoc w imieniu troche wiekszego kota . Konia, a w zasadzie to co z niego zostalo...
W jej imieniu ogromnie prosze o pomoc.

Skatowany koń blaga o pomoc !!!
Chcemy ocalić Nurię, konia skatowanego przez swojego wlaściciela.
Nuria ma 12 lat, jest koniem lekkiej budowy, byla zmuszana biciem do bardzo cięzkiej pracy w polu.
Od dwóch lat dodatkowo wozila mleko z okolicznych wsi do mleczarni.

Zdjęcie Nurii :
znajdzcie natychmiast w internecie adres fuhdacji wykupujacej konie przeznaczone na rzez czy to nie jest"Tara" moze maja jakies srodki ,wiem ze policja zabiera zwierzeta maltretowane od włascicieli bez płacenia.:angryy:

Zostaliśmy zawiadomieni przez mieszkańców wsi, że wlaściciel znęca się nad koniem i na oczach przechodniów bije ją bez powodu gdy stoi pod mleczarnią .
Bije ja prętem , metalową rurą lub czymkolwiek co wpadnie mu w ręce.
Z rozwalonym lbem i ranami na calym ciele codziennie przejeżdża przez okoliczne wsie zbierając mleko.

Ludzie boją się tego czlowieka. Jest niebezpieczny, grozi innym, nie reaguje na prośby, ostrzeżenia.
W ubieglym tygodniu, Nuria zostala tak pobita, ze już nie przyjechala z mlekiem. Ma zdeformowany opuchniety leb, wyplynęlo jej oko...
Pewien Pan nie wytrzymal i zawiadomil telewizję. Na ich prośbę pojechaliśmy wspólnie zbadac sytuację.

Koń jest w stanie makabrycznym. Jest bardzo wychudzony, kuleje, ma rozbity leb , krwawi z pyska, ma masę starych blizn i urazów, byla notorycznie bita, ma uszkodzone ucho, w wielu miejscach opuchnieta skóra odstaje od mięśni.Koń reaguje histerycznie na glos czlowieka, bardzo trudno jest się do niej zbliżyć. Ma duży, nienaturalny brzuch wskazujacy na silne zarobaczenie i potwornie kaszle ropną wydzieliną.

Zostal zawiadomiony Powiatowy lekarz weterynarii, Gmina, Policja.
Prowadzone jest dochodzenie w sprawie znecania sie nad zwierzętami, Gmina prowadzi postepowanie administracyjne z urzędu, Powiatowy lekarz nakazal odstawienie konia od pracy i leczenie.
Rozmawialysmy z Wójtem na temat pomocy dla tego konia, powiedzial , że z calą stanowczością podejmie wszelkie kroki aby napiętnować ten incydent.
To ewenement, bo gminy przeważnie nie chca zajmowac stanowiska w takich sprawach. Gmina nawet zaoferowala pomoc finansową gdybysmy przyjęli konia do schroniska.

Niestety zanim wszystkie zaangazowane organy poinformują się na piśmie o podjetych decyzjach uplynie troche czasu.
Niestety Nuria nie ma juz czasu, może nie wytrzymać. Stoi w kącie obory docisnieta do sciany przez krowę. Jej wlasciciel uważa , ze wystarczajacym lekarstwem jest czas. Nie dostaje żadnych leków.
To bardzo dla niego wygodne, bo jak padnie, to już nie będzie czego oglądać.

Zdecydowaliśmy sie Nurię odkupić, aby na koniec postępowania w swojej sprawie czekala w miejscu bezpiecznym, gdzie będzie miala zapewnioną opiekę weterynarza. To jedyna szansa by przeżyla.
Prosimy Państwa o pomoc.O wsparcie finansowe dla niej , na wykup i leczenie.
Jej wlaściciel wycenil ją na 1500 zl, tyle warta jest wedlug ceny rzeźnej. To cena za resztę mięsa, która nie jest porozbijana.

Leczenie i rehabilitacja kilkakrotnie przekroczą tą kwotę , ale wiele razy ratowaliśmy konie z opresji i wierzymy , ze i tym razem się uda.
Przypominamy, że darowizny na cele charytatywne można odliczyć od podstawy opodatkowania. Osoby fizyczne 6%, osoby prawne 10 %.
Fundacja jest zarejestrowana w Krajowym Rejestrze Sądowym pod numerem 0000169668

Numer konta Fundacji "Zwierzę nie jest rzeczą"
58 1240 1170 1111 0000 2420 9674 z dopiskiem "Nuria"

Prosimy także o przeslanie tego apelu do Państwa znajomych








ktos blokuje złosliwie odpowiedz, nie musi miec 10 znaków,znajdzcie organizacje wykupujaca konie na rzez ,cz nie nazywa sie TARA,wiem tez ze policja zabiera zwierzeta bez wykupu do lecznicy bez zgody własciciela:angryy:

Posted

Lucilla napisał(a):
ktos blokuje złosliwie odpowiedz, nie musi miec 10 znaków,znajdzcie organizacje wykupujaca konie na rzez ,cz nie nazywa sie TARA,wiem tez ze policja zabiera zwierzeta bez wykupu do lecznicy bez zgody własciciela:angryy:

Jaką odpowiedź , o co chodzi ? Tara miałaby wykupywać konie na rzeź ??? :crazyeye: Matko jedyna , przecież w innym wątku o klaczce imieniem LUCY zrzucaliśmy się właśnie dla przytuliska dla koni TARA na wykupywanie jej bo była przeznaczona na rzeź !

Posted

anula1959 napisał(a):
Jaką odpowiedź , o co chodzi ? Tara miałaby wykupywać konie na rzeź ??? :crazyeye: Matko jedyna , przecież w innym wątku o klaczce imieniem LUCY zrzucaliśmy się właśnie dla przytuliska dla koni TARA na wykupywanie jej bo była przeznaczona na rzeź !


Tara wykupuje konie przeznaczone na rzeź, no ludzie... ratuje je

Posted

fona napisał(a):
Tara wykupuje konie przeznaczone na rzeź, no ludzie... ratuje je

Fona , przecież ja wiem , że TARA opiekuje sie końmi!
Może źle się wyraziłam chodziło mi o to , żeby wyrazić swoją wątpliwość w tej sprawie:oops: Przecież sama wpłacałam na LUCY.

  • 4 weeks later...
Posted

Hej ludziska to jest temacik Nurii a nie Tary....Biafra super że Nuria wraca do zdrowia że czuje się już lepiej...mi sie wydaje że ona odzyska zaufanie do ludzi tylko to będzie bardzo długa droga i nie łatwa...takim koniom jak wiadomo trzeba szczególnie poświęcać dużo czasu i przedewszystkim być cierpliwym-nawet jak kopnie czy ugryzie to nie reagować "agresją"...kiedy kupiłam swojego pierwszego konia(od handlarza oczywiście) to nie dawała do siebie wogóle podejść.Na kontakt z człowiekiem reagowała agresją-kopała,gryzła,nie dawała do siebie podejś,jedzenie dosłownie na kiju się jej podawało(tak na marginesie u tego handlarzyny stała w ciemnym boksie bez grama światła-nawet prześwitu między cegłami nie było)włożyłam w konia mnóstwo pracy ale udało się-trzy miesiące dzień w dzień po kilka wręcz godzin sterczałam przy jej boksie i próbowałam ją oswoić-i sukces-przekonała się że mozna znów zaufać ludziom...myślę że i Nuria w końcu się przekona tylko będzie to długo trwało...
Co do jej sztywności nóg to nie wiem czy dobrze napiszę ale może (o ile to możliwe przy jej stanie psychicznym)by zastosować jakieś wcierki rozgrzewające na nogi-może by to pomogło w jakimś stopniu...

Biafra napisz proszę co potrzebne jest dla konisi-może jakieś glinki na nogi czy jakieś wcierki-pisz-może uda mi się coś skombinować...

Pozdrawiam i czekam na wieści no i oczywiście na zdjęcia Nurii bo jestem strasznie ciekawa jak ona teraz wygląda :)

Posted

Ivka78 napisał(a):

Pozdrawiam i czekam na wieści no i oczywiście na zdjęcia Nurii bo jestem strasznie ciekawa jak ona teraz wygląda :)

Dołączam się do prośby , choć wiem , że Biafra ma zajęć bez liku , i to o wiele ważniejszych jak sądzę. No ale tak w chwli wolnej , nieśmiało prosimy o zdjęcia Nurci;) .

Posted

Witam :)
Zamówiłam dla Nurii witaminki a mianowicie Hippovit.Jak tylko przesyłka do mnie dojdzie to od razu prześlę je na adres fundacji:p

Jak wszystko dobrze pójdzie to dostanie jeszcze odemnie maść do kopyt,dziegieć i Magnezium forte :) Więc trzymajcie kciuczki by wszystko poszło po mojej myśli :)

Pozdrawiam :)

  • 2 weeks later...
Posted

Coś tu się bardzo cichutko zrobiło....Wysyłam dzis dla konisi witaminki...Biafra jak znajdziesz chwilkę czasu to napisz jak tam z nią sytuacja...

Pozdrawiam :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...