karusiap Posted November 14, 2006 Posted November 14, 2006 Nuria bedzie dobrze..tez sie doloze do leczenia Quote
Patia Posted November 14, 2006 Posted November 14, 2006 Nie było mnie cały dzień w domu , martwiłam się bardzo. Biafra , dziękuję Ci :loveu: Wpłacam jutro na Nurie ile mogę i modlę się , żeby Nurii sie udało , żeby na wiosne wybiegła radosna na łąkę , żeby zapomniała , żeby miała siły cwałować po zielonej trawie , żeby była szczęśliwa. Quote
halbina Posted November 14, 2006 Posted November 14, 2006 To już jakiś postęp w sprawie konika. Teraz trzeba zadbać o jego zdrowie :-( i sprawiedliwość! :mad: Quote
Biafra Posted November 14, 2006 Posted November 14, 2006 Nuria jest bezpieczna. Ale jej stan jest bardzo ciężki :placz: Czeka nas dluga i cięzka droga aby ją ustabilizować i wyleczyć. Ma masę obrażeń zewnętrznych i pewnie wiele, których przez skoltunioną sierść nie widać. Jest niewydolna oddechowo :placz: Kaszle platami flegmy, z nozdrzy plynie koszmarna wydzielina. Ma duży brzuch, jest zarobaczona. Wystające żebra i kości , zapadnięty zad, pasożyty zewnętrzne, wygnite kopyta, zniszczone zęby które utrudniają pobieranie pokarmu, sztywność stawów , popuchnięte poranione nogi, porusza sie bardzo niepewnie...lista jest dluga. Na chwilę obecną dostaje antybiotyki, leki przeciwzapalne i przeciwbólowe, witaminy, mineraly, koncentraty. Dostala też srodki na odrobaczenie. Musimy ją jakoś ustabilizować, żeby można bylo ją znieczulić i wypilować zęby, zrobić zdjęcia RTG glowy, prawdopodobnie luk jarzmowy jest pęknięty, weterynarz podejrzewa tez obrzęk mózgu. Galka oczna zostala, ale jest maleńka, mętna i pusta :-( Nuria nie widzi z lewej strony. Prawdopodobnie tak juz zostanie. Histerycznie reaguje na ludzki glos Odkupiliśmy ją za 1500 zl. Dzisiaj przyjechali na oględziny weterynarze z Powiatowego Inspektoratu Weterynaryjnego. Wójt prowadzi postepowanie administracyjne w sprawie znęcania sie nad zwierzętami.Policja prowadzi dochodzenie na podstawie zgloszenia. Sprawa zostanie skierowana do sądu. Gmina obiecala nam zwrot kwoty jaka musieliśmy wylozyć na zabezpieczenie Nurii czyli na wykup. Wlasciciel zaplaci grzywnę na rzecz gminy. Dalsze jej leczenie i utrzymanie spoczywa na nas. Niestety koszty leczenia wielokrotnie przewyższą wartość konia. W tej chwili liczy sie tylko , zeby Nuria przeżyla. Poniżej dzisiejsze zdjęcia Quote
Biafra Posted November 14, 2006 Posted November 14, 2006 asiamm napisał(a):A gdzie Nuria się teraz znajduje? Jest pod opieką Fundacji "Zwierzę nie jest rzeczą" Zostanie w schronisku do końca swych dni. Mam nadzieję, że jeszcze kiedyś będzie szczęśliwa i radosna. Od dzisiaj jej jedyną pracą będzie koszenie pastwisk :loveu: i tarzanie się w piasku. Quote
AniaB Posted November 14, 2006 Posted November 14, 2006 i to jest właśnie ten promyk nadziei że jednak prawo nie jest całkiem martwe że wójt dostrzegł problem - co również jest w pewien sposób edukujące dla mieszkanców wsi (brawo dla wójta - gratulacje za postawę) ze włąściciel zostanie ukarany, chocby grzywna.. a to moze juz mu dać do myslenia - nie zeby od razu pokochał zwierzeta ale przynajmniej zastanowi sie nastepnym razem czy warto sie pastwic (w resocjalizacje nie wierzę) dobre i to na początek.. Nuria, kochanie, teraz bedzie juz tylko lepiej.. Quote
karusiap Posted November 14, 2006 Posted November 14, 2006 jejku co ten konik przezyl:placz: a czy wiadomo ile ma lat?? Quote
anula1959 Posted November 14, 2006 Posted November 14, 2006 Chyba 12 , w którymś z postów wyczytałam , więc nie jest starym konikiem! Boże drogi , żeby udało się tego dziada solidnie ukarać za wszystko zło które wyrządził :mad: . Wierzę , że jest jeszcze sprawiedliwość na świecie . Kochany koniku trzymaj się , musi być lepiej bo Biafra się nią zajęła! Oczywiście ja też coś wpłacę na Nurię . Quote
asiamm Posted November 14, 2006 Posted November 14, 2006 Biafra napisał(a):Jest pod opieką Fundacji "Zwierzę nie jest rzeczą" Zostanie w schronisku do końca swych dni. Mam nadzieję, że jeszcze kiedyś będzie szczęśliwa i radosna. Od dzisiaj jej jedyną pracą będzie koszenie pastwisk :loveu: i tarzanie się w piasku. Cudownie:loveu: Nie wiedziałam, że tak szybko ją tam zawieziecie. Jutro wpłacam 80zł na leczenie kobyłki. Quote
anielica Posted November 14, 2006 Posted November 14, 2006 Ja wysłałam mailem adres aukcji na allegro do wszystkich znajomych - zwierzolubów... Nuria, trzymaj sie koniku! Quote
asiamm Posted November 15, 2006 Posted November 15, 2006 80 zł na Nurię (na AFN) przesłane. Zdrowiej mała! Quote
tania Posted November 15, 2006 Posted November 15, 2006 Koniczka potrzebuje pieniędzy, kamień spadł mi z serca na wiadomość, że jest już bezpieczna.. Trzymaj się mała i bądź dzielna Quote
daga_27 Posted November 15, 2006 Posted November 15, 2006 a jakby tak napisac jakas petycje do ministra Ziobro i wszyscy bysmy sie podpisali? dolaczyc zdjecia najbardziej pokrzywdzonych zwierzat i wymoc jakies zmiany w prawie? pewnie bitwa z wiatrakami bedzie, ale mozna by sprobowac. Quote
AnetaW Posted November 15, 2006 Posted November 15, 2006 Bardzo się cieszę, że kobyłka już jest w dobrych rękach. Mam nadzieję że wyzdrowieje, bo 12 letni koń przecież powinien być w sile wieku i tyle życia jeszcze przed nią... Teraz już tylko takiego prawdziwego końskiego - włóczenia się po łące, skubania trawki i słuchania świerszczy... To właśnie robią szczęśliwe konie. Zdrowiej Nuria. Biafra :lilangel: :Rose: Quote
agula Posted November 15, 2006 Posted November 15, 2006 Boże:angryy: :angryy: :angryy: dopiero dzisiaj tutej weszłam:angryy: :angryy: Quote
tomcug Posted November 15, 2006 Posted November 15, 2006 No ja też, zobaczył też konika mój syn - strasznie płacze...:placz: Quote
karusiap Posted November 15, 2006 Posted November 15, 2006 biedny synek..pewnie nawet nie myslal ze ludzie to takie bydlaki Quote
Wiedźma Posted November 15, 2006 Posted November 15, 2006 Dobry człowiek wysłał mi mail, bo nie trafiłam wcześniej na ten wątek - dzięki jeszcze raz. Jakieś grosiki poszły na konto. Najważniejsze, że konisia jest poza zasięgiem tego zwyrodnialca. Quote
Biafra Posted November 15, 2006 Posted November 15, 2006 Plakać się chce :placz: Nuria jest glodna, bardzo. Dostaje siano i garść musli 3 razy dziennie. Rży za jedzeniem, wyżera slomę spod nóg, cokolwiek:-( Więcej dostać nie może . Jedna kolka i zgon. Jedzenie by ją zabilo. Drapie sie o co się da. Skóra ją swędzi, otrzepuje się wypadają male biale niewiadomo co :roll: Nie dotykam jej bo sie nie da. Kopie na oslep ze strachu i gryzie z powietrze. Jest przerazona. Nie widzi na lewe oko i to jeszcze potęguje panikę. Kaszle potwornie. koszmar jakiś :placz: :placz: :placz: Potrzebny Shotapen, Sputolysina, Equipalazone, Biotyna, Catosal, witaminy i mineraly w każdej ilości. Quote
aisaK Posted November 15, 2006 Posted November 15, 2006 Nuria nie rozumie jeszcze ile dla niej robicie, ale przywyczaji się, kochane jesteście...Trzymam kciuki za nią... Quote
Aggie Posted November 15, 2006 Posted November 15, 2006 Biafra jesteś aniołem... ja oszaleję - jak nie jakiś psiak , to znowu jakiś s****l konia katuje... nie napisze co bym mu zrobiła bo mnie stąd wyrzucą... ale cierpiałby długo.... mam co prawda niespodziewane koszty (mój koń z ciężka kolką (i dlaczego??) od wczorajszej nocy w klinice)) ale na pewno coś na nią dorzucę ... wyślę wam jutro 100 - 200 zł... trzymam za biedulkę kciuki.. mam serce w kawałkach.... :placz: a wy trzymajcie za mojego bo już 4 sondy miał, hektolitry kroplówek i dalej jest sytuacja patowa :-( :-( :-( :-( Quote
Milady Posted November 15, 2006 Posted November 15, 2006 Ponawiam pytanie co z krową/ami i czy facet, który miał Nurię ma i inne zwierzęta??? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.