Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 330
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Nie było mnie cały dzień w domu , martwiłam się bardzo. Biafra , dziękuję Ci :loveu: Wpłacam jutro na Nurie ile mogę i modlę się , żeby Nurii sie udało , żeby na wiosne wybiegła radosna na łąkę , żeby zapomniała , żeby miała siły cwałować po zielonej trawie , żeby była szczęśliwa.

Posted

Nuria jest bezpieczna. Ale jej stan jest bardzo ciężki :placz:
Czeka nas dluga i cięzka droga aby ją ustabilizować i wyleczyć.

Ma masę obrażeń zewnętrznych i pewnie wiele, których przez skoltunioną sierść nie widać.
Jest niewydolna oddechowo :placz:
Kaszle platami flegmy, z nozdrzy plynie koszmarna wydzielina.
Ma duży brzuch, jest zarobaczona.
Wystające żebra i kości , zapadnięty zad, pasożyty zewnętrzne, wygnite kopyta, zniszczone zęby które utrudniają pobieranie pokarmu, sztywność stawów , popuchnięte poranione nogi, porusza sie bardzo niepewnie...lista jest dluga.

Na chwilę obecną dostaje antybiotyki, leki przeciwzapalne i przeciwbólowe, witaminy, mineraly, koncentraty.
Dostala też srodki na odrobaczenie.

Musimy ją jakoś ustabilizować, żeby można bylo ją znieczulić i wypilować zęby, zrobić zdjęcia RTG glowy, prawdopodobnie luk jarzmowy jest pęknięty, weterynarz podejrzewa tez obrzęk mózgu.
Galka oczna zostala, ale jest maleńka, mętna i pusta :-(
Nuria nie widzi z lewej strony. Prawdopodobnie tak juz zostanie.

Histerycznie reaguje na ludzki glos

Odkupiliśmy ją za 1500 zl. Dzisiaj przyjechali na oględziny weterynarze z Powiatowego Inspektoratu Weterynaryjnego.
Wójt prowadzi postepowanie administracyjne w sprawie znęcania sie nad zwierzętami.Policja prowadzi dochodzenie na podstawie zgloszenia.
Sprawa zostanie skierowana do sądu.
Gmina obiecala nam zwrot kwoty jaka musieliśmy wylozyć na zabezpieczenie Nurii czyli na wykup.
Wlasciciel zaplaci grzywnę na rzecz gminy. Dalsze jej leczenie i utrzymanie spoczywa na nas. Niestety koszty leczenia wielokrotnie przewyższą wartość konia. W tej chwili liczy sie tylko , zeby Nuria przeżyla.

Poniżej dzisiejsze zdjęcia








Posted

asiamm napisał(a):
A gdzie Nuria się teraz znajduje?


Jest pod opieką Fundacji "Zwierzę nie jest rzeczą"
Zostanie w schronisku do końca swych dni. Mam nadzieję, że jeszcze kiedyś będzie szczęśliwa i radosna.
Od dzisiaj jej jedyną pracą będzie koszenie pastwisk :loveu:
i tarzanie się w piasku.

Posted

i to jest właśnie ten promyk nadziei
że jednak prawo nie jest całkiem martwe
że wójt dostrzegł problem - co również jest w pewien sposób edukujące dla mieszkanców wsi (brawo dla wójta - gratulacje za postawę)
ze włąściciel zostanie ukarany, chocby grzywna..
a to moze juz mu dać do myslenia - nie zeby od razu pokochał zwierzeta
ale przynajmniej zastanowi sie nastepnym razem czy warto sie pastwic
(w resocjalizacje nie wierzę)
dobre i to na początek..

Nuria, kochanie, teraz bedzie juz tylko lepiej..

Posted

Chyba 12 , w którymś z postów wyczytałam , więc nie jest starym konikiem!
Boże drogi , żeby udało się tego dziada solidnie ukarać za wszystko zło które wyrządził :mad: . Wierzę , że jest jeszcze sprawiedliwość na świecie . Kochany koniku trzymaj się , musi być lepiej bo Biafra się nią zajęła! Oczywiście ja też coś wpłacę na Nurię .

Posted

Biafra napisał(a):
Jest pod opieką Fundacji "Zwierzę nie jest rzeczą"
Zostanie w schronisku do końca swych dni. Mam nadzieję, że jeszcze kiedyś będzie szczęśliwa i radosna.
Od dzisiaj jej jedyną pracą będzie koszenie pastwisk :loveu:
i tarzanie się w piasku.

Cudownie:loveu: Nie wiedziałam, że tak szybko ją tam zawieziecie. Jutro wpłacam 80zł na leczenie kobyłki.

Posted

a jakby tak napisac jakas petycje do ministra Ziobro i wszyscy bysmy sie podpisali? dolaczyc zdjecia najbardziej pokrzywdzonych zwierzat i wymoc jakies zmiany w prawie? pewnie bitwa z wiatrakami bedzie, ale mozna by sprobowac.

Posted

Bardzo się cieszę, że kobyłka już jest w dobrych rękach.
Mam nadzieję że wyzdrowieje, bo 12 letni koń przecież powinien być w sile wieku i tyle życia jeszcze przed nią... Teraz już tylko takiego prawdziwego końskiego - włóczenia się po łące, skubania trawki i słuchania świerszczy... To właśnie robią szczęśliwe konie.
Zdrowiej Nuria.
Biafra :lilangel: :Rose:

Posted

Dobry człowiek wysłał mi mail, bo nie trafiłam wcześniej na ten wątek - dzięki jeszcze raz. Jakieś grosiki poszły na konto. Najważniejsze, że konisia jest poza zasięgiem tego zwyrodnialca.

Posted

Plakać się chce :placz:

Nuria jest glodna, bardzo. Dostaje siano i garść musli 3 razy dziennie.
Rży za jedzeniem, wyżera slomę spod nóg, cokolwiek:-(
Więcej dostać nie może . Jedna kolka i zgon. Jedzenie by ją zabilo.

Drapie sie o co się da. Skóra ją swędzi, otrzepuje się wypadają male biale niewiadomo co :roll:
Nie dotykam jej bo sie nie da.
Kopie na oslep ze strachu i gryzie z powietrze.
Jest przerazona. Nie widzi na lewe oko i to jeszcze potęguje panikę.

Kaszle potwornie. koszmar jakiś :placz: :placz: :placz:

Potrzebny Shotapen, Sputolysina, Equipalazone, Biotyna, Catosal, witaminy i mineraly w każdej ilości.

Posted

Biafra jesteś aniołem... ja oszaleję - jak nie jakiś psiak , to znowu jakiś s****l konia katuje...
nie napisze co bym mu zrobiła bo mnie stąd wyrzucą... ale cierpiałby długo....
mam co prawda niespodziewane koszty (mój koń z ciężka kolką (i dlaczego??) od wczorajszej nocy w klinice)) ale na pewno coś na nią dorzucę ... wyślę wam jutro 100 - 200 zł...
trzymam za biedulkę kciuki.. mam serce w kawałkach.... :placz: a wy trzymajcie za mojego bo już 4 sondy miał, hektolitry kroplówek i dalej jest sytuacja patowa :-( :-( :-( :-(

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...