Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Ivka78 >> Bardzo dziekuję w imieniu Biafry za witaminki. Każdą wolną chwilę przeznaczamy z Biafrą na uaktualnianie działu podziękowań na stronie (troche się tego uzbieralo), pakowanie rzeczy z aukcji do wysyłki, oraz wystawianie nowych (trzeba robić zdjęcia i opisy). Nie mowię, że w ciągu dnia Biafra biega od zwierzaka do zwierzaka :painting:

  • Replies 330
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Dziekuję Wam bardzo za pamięć o Nurii !!!

Konik czuje się coraz lepiej .
Reaguje na imię i podchodzi...nie do wszystkich. Ale jest do opanowania.
Niczego juz nie demoluje.
Bierze jablka i marchewki z dloni. Daje sie poglaskać po glowie, ale traktuje to raczej na zasadzie przeczekania.

Bardzo lubi czesanie szczotką grzywy. Bardzo.
Czyszczenie reszty ją ciekawi i troche sie nastawia, dopóki sie nie dojdzie do lędźwi , bo potem od razu kopie.
Niestety w związku z tym zad i ogon ma dalej poklejony. :oops:

Ładnie daje przednie nogi. Jest rozkuta i dwukrotnie wystrugal ją kowal.
Tylne nogi dwa razy próbowaliśmy wyczyścić kopystką lapiąc je w locie i nawet się udalo . Niestety o struganiu tylnich nóg na razie mozna pomarzyć.
Ten odruch kopania jest jakby bezwarunkowy. :roll: Kiedyś robiliśmy jej szczególowe zdjęcia glowy, żeby zobaczyć jak te wszystkie urazy się goją i dostala wtedy leki zobojętniające w duzej dawce.
Łeb wisial, język omalo nie wypadl , ale kopala w powietrze dalej. Tak poprostu, bo slyszala obce glosy... Także uspokojenie jej na potrzeby kowala jest nierealne.

Ale Nuria jest bardzo mądra i bystra. Pomalu i zacznie sama dawać tylne nogi. Kiedyś myślalam, że nigdy nie zlapię jej w boksie bez problemu, az sama do mnie przyszla.
Ona musi pokonać swój strach i będzie dobrze.

Nie lubi koni. Woli chodzic sama. Chce mieć spokój.
Fatalne ma kopyta. To co miala przybite na ksztalt podków zostawilam sobie na pamiatkę.
Ma kompletnie odwarstwioną puszkę, a biala linia jest umowna.
W środku jedna cuchnaca maź.
Kaszle czasami troszeczkę i plynie jej brzydki śluz z wybitego oczka :-( .
Bardzo dlugo dostawala antybiotyki z powodu zapalenia pluc, więc oczko staram się leczyc raczej miejscowo, zeby nie obciążać jej dodatkowo.

cdn...

Posted

Biedna konisia , ale dobrze chociaż , że ma się ku lepszemu.
Cieszę się , że powoli zaczyna się przekonywać,że nie każdy człowiek to skończone bydlę...........
Tak foteczki by nas bardzo ucieszyły , ale to w miarę wolnego czasu oczywiście;)

Posted

asiamm napisał(a):
Biafra, a będą foteczki Nurii?
(trzymam kciuki za powrót do zdrowia Gniadego, musiał bardzo cierpieć :-( )


Będą...przysięgam ,ze jutro zrobię nowe.

Dziękuję za kciuki :calus: bardzo mu sa potrzebne. Jest strasznie umordowany, porozbijany, opuchnięty. Caly czas wierzę , że warto bylo go wieźć do kliniki.

Posted

Co do kopania tylnymi nogami to polecam sposób Monty Robertsa kto był na pokazie Montiego w Warszawie ten wie o czym mówię. Jeżeli Biafra nie byla to mogę go szczegółowo opisać. CZekam więc na sygnał na wątku.

Posted

Lipizzan napisał(a):
Co do kopania tylnymi nogami to polecam sposób Monty Robertsa kto był na pokazie Montiego w Warszawie ten wie o czym mówię. Jeżeli Biafra nie byla to mogę go szczegółowo opisać. CZekam więc na sygnał na wątku.


Wiem, co masz na myśli...
Ale niestety są konie, których nie da sie traktować szablonowo.
Nie wiem czy pamietasz, ze Nuria miala bardzo cięzkie obrażenia glowy, krwawila z nozdrzy miala zapuchnię oczy a w miejscu gdzie powinien być luk brwiowy na zdjęciu RTG jest kilka warstw nalanej kostniny...
Tzn, ze nie pękl raz, tylko w wyniku ciąglych uderzeń w to samo miejsce kość zaczęla przerastać. Tak jak nie leczone zlamanie, albo kość lamana wielkokrotnie.

To niestety mialo tez wplyw na mózg. Nuria nie zachowuje się naturalnie i NIE MA naturalnych odruchów.
Więc próbowanie metodami naturalnymi do pewnego momentu dają rezultat, ale nagle jest moment , ze jest nie tak . I to bardzo.
Nawet fizjologicznie, bo po podaniu srodków premedykujących, pewne odruchy nie ustępują.

Nie pomyśl sobie, że brzmię jak przeciwnik Monty Robertsa.
Metody naturalne uważam za jedyną forme pracy z końmi. Ale są też konie chore, bardzo i czasami bywa różnie.
U niej bardzo niepokojące jest to, ze kopie jak sie podchodzi z przodu :roll: ,
wali zadem w powietrze.
Albo przejdzie obok boksu ktoś kogo nie zna i robi to samo.

Poniżej obiecane zdjęcia.
Na glowie prawie nie ma juz śladów. Bardzo Wam dziękuję za maści na trudno gojace sie blizny :multi: . Efekty są piorunujące.
No i utyla nam troszkę.





Posted

To ona taka paskuda, że kopie? :diabloti: Oj..znam takie kwiateczki...oj znam... Opiekowałam sięjednym takim cukiereczkiem. Sama już nie zliczę ile razy leżałam pod nią z nadzieję, że mnie nie trafi.Jakoś się udawało.. A poprawy były własnie po Monthym. :loveu:

Posted

Hala napisał(a):
To ona taka paskuda, że kopie? :diabloti: Oj..znam takie kwiateczki...oj znam... Opiekowałam sięjednym takim cukiereczkiem. Sama już nie zliczę ile razy leżałam pod nią z nadzieję, że mnie nie trafi.Jakoś się udawało.. A poprawy były własnie po Monthym. :loveu:


Hala przepraszam bardzo ale czy czytałaś dokładnie co Biafra napisała i jaki jest stan zdrowia konia ??


Biafra dokonałas cudu Nuria wygląda o niebo lepiej a na kopyta biotyna będzie dobra...ale Ty napewno to wiesz :)
Czy doszły dla niej witaminy ?

Pozdrawiam :)

Posted

Biafra dokonałas cudu Nuria wygląda o niebo lepiej a na kopyta biotyna będzie dobra...ale Ty napewno to wiesz :)
Czy doszły dla niej witaminy ?

Pozdrawiam :)


Paczuszka jeszcze nie doszla. Może jutro...coś ta poczta ostatnio się nie śpieszy.

Przekazalam Nurii , że Wam się podoba. Poszla sobie do ulubionego kąta.
Chyba nie lubi jak do niej za dużo mówię :evil_lol:
Z witamin pewnie bardziej sie ucieszy. Bardzo lubi jeść . Najgorsze paskudztwa bez problemu wymiata ze zlobu. Wystarczy pomieszać z obrokiem.

Posted

Paczuszkę wysłałam na adres fundacji oczywiście z dopiskiem że to dla Nurii.Wysłałam zwykłą pocztą może dlatego tyle czasu idzie.Biafra mam bardzo fajny i sprawdzony przezemnie osobiście "przepis" na dobre jedzonko dla chudych koników...po takim jedzeniu przytyje w mgnieniu oka.Jak będziesz chciała to Ci go podam-Nuria napewno będzie zachwycona takim żarełkiem.Co do jej kopania to chyba w tym wypadku należy uzbroić się w cierpliwość i nic na siłę i tak bardzo szybko nabiera zaufania do ludzi po takich przeżyciach...szkoda że mieszkam tak daleko bo chętnie bym ją odwiedziła...kto wie może jak do rodziny w góry będę jechała...

Pozdrawiam bardzo serdecznie całą waszą ekipę...i strasznie się cieszę że konisia wraca do zdrowia tak szybko :)

Posted

Ivka..zdecydowanie nie przeczytałam całego. Za co przepraszam z góry i naprawiam błąd.Jak przeczytam, to zaraz poprawię mojego posta, który jak domyslam się jest zupełnymn niewypałem . A historię Nurri znam w pewnym stponiu, spotkałam ją na allegro.

Posted

Hala napisał(a):
Ivka..zdecydowanie nie przeczytałam całego. Za co przepraszam z góry i naprawiam błąd.Jak przeczytam, to zaraz poprawię mojego posta, który jak domyslam się jest zupełnymn niewypałem . A historię Nurri znam w pewnym stponiu, spotkałam ją na allegro.


Każdemu może się zdarzyć ale moim skromnym zdaniem zanim się cos napisze to należy się w temacie zorientować :) Nuria bardzo dużo złego doznała od człowieka i jej zachowanie wcale mnie nie dziwi...to i tak cud że ona tak szybko zmienia swoje zachowanie w stosunku do człowieka...i tu należą się ogromne brawa dla Biafry i dla tych wszystkich którzy się nią opiekują...ktoś kto zna dobrze psychikę konia wie,że żeby do niego "dotrzeć" to jest to ogromnym wysiłkiem i wielką pracą...i chylę czoła przed ludźmi którzy tak jak Biafra tak łatwo się nie poddają...

Co do oczka konisi...znałam kiedyś klacz która tak samo jak ona oka nie miała ale radziła sobie świetnie bez niego...należało tylko od czasu do czasu porządnie jej oko przemyć-szczególnie latem kiedy jest sucho i się strasznie kurzy...nie wiem dokładnie jaki jest stan jej oka i czy nie ma tam zapalenia jakiegoś ale z czasem zwykły świetlik pomoże...

Pozdrawiam :)

Posted

agula napisał(a):


coraz ładniejsza ta nasza bida:loveu:


Zobaczycie, że jak zacznie się sezon pastwiskowy i wyjdzie na zieloną trawę to tak wypięknieje, ze juz nikt jej nie pozna.

Ivka, paczki jeszcze nie ma. Pozdrawiam Pocztę :angryy:

Posted

Biafra napisał(a):

Ivka, paczki jeszcze nie ma. Pozdrawiam Pocztę :angryy:


Kurcze co oni znów strajkują?? Biafra wysłałam zwykłą pocztą nie priorytetem może dlatego tak się to ciągnie jak flaki z olejem...ehhh to tylko w Polsce chyba tak jest...

Wielki buziol dla Nurii w chrapki :)

Posted

Nuria wyczyszczona CAŁA !!!!
Z zadem i ogonem :loveu:
Z kopytami :loveu:

To nie cud, tylko chwilowa przychylność. Nuria się grzeje, więc jest zachwycona wszystkimi zabiegami.
Obawiam się , ze jak ruja się skończy nie będzie tak cudownie

Ale na razie korzystam. Pięknie wygląda :loveu:
Zaszczepilam też ją na grypę i tęzec.
Poniżej aktualne zdjęcie

Ps. bardzo, bardzo Was proszę. Zajrzyjcie na wątek Gniadego:-( ,
nie ma wielu chętnych zeby mu pomóc, a sytuacja jest ciężka.
Bardzo na Was liczymy. Tzn ja i Gniady :modla:
http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=53161&highlight=gniady

a tutaj Nuria

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...