Tweety Posted November 13, 2006 Posted November 13, 2006 I znowu Biafra w akcji i znowu będzie drastycznie: Dzisiaj chcialabym Was bardzo, bardzo prosic o pomoc w imieniu troche wiekszego kota . Konia, a w zasadzie to co z niego zostalo... W jej imieniu ogromnie prosze o pomoc. Skatowany koń blaga o pomoc !!! Chcemy ocalić Nurię, konia skatowanego przez swojego wlaściciela. Nuria ma 12 lat, jest koniem lekkiej budowy, byla zmuszana biciem do bardzo cięzkiej pracy w polu. Od dwóch lat dodatkowo wozila mleko z okolicznych wsi do mleczarni. Zdjęcie Nurii : Zostaliśmy zawiadomieni przez mieszkańców wsi, że wlaściciel znęca się nad koniem i na oczach przechodniów bije ją bez powodu gdy stoi pod mleczarnią . Bije ja prętem , metalową rurą lub czymkolwiek co wpadnie mu w ręce. Z rozwalonym lbem i ranami na calym ciele codziennie przejeżdża przez okoliczne wsie zbierając mleko. Ludzie boją się tego czlowieka. Jest niebezpieczny, grozi innym, nie reaguje na prośby, ostrzeżenia. W ubieglym tygodniu, Nuria zostala tak pobita, ze już nie przyjechala z mlekiem. Ma zdeformowany opuchniety leb, wyplynęlo jej oko... Pewien Pan nie wytrzymal i zawiadomil telewizję. Na ich prośbę pojechaliśmy wspólnie zbadac sytuację. Koń jest w stanie makabrycznym. Jest bardzo wychudzony, kuleje, ma rozbity leb , krwawi z pyska, ma masę starych blizn i urazów, byla notorycznie bita, ma uszkodzone ucho, w wielu miejscach opuchnieta skóra odstaje od mięśni.Koń reaguje histerycznie na glos czlowieka, bardzo trudno jest się do niej zbliżyć. Ma duży, nienaturalny brzuch wskazujacy na silne zarobaczenie i potwornie kaszle ropną wydzieliną. Zostal zawiadomiony Powiatowy lekarz weterynarii, Gmina, Policja. Prowadzone jest dochodzenie w sprawie znecania sie nad zwierzętami, Gmina prowadzi postepowanie administracyjne z urzędu, Powiatowy lekarz nakazal odstawienie konia od pracy i leczenie. Rozmawialysmy z Wójtem na temat pomocy dla tego konia, powiedzial , że z calą stanowczością podejmie wszelkie kroki aby napiętnować ten incydent. To ewenement, bo gminy przeważnie nie chca zajmowac stanowiska w takich sprawach. Gmina nawet zaoferowala pomoc finansową gdybysmy przyjęli konia do schroniska. Niestety zanim wszystkie zaangazowane organy poinformują się na piśmie o podjetych decyzjach uplynie troche czasu. Niestety Nuria nie ma juz czasu, może nie wytrzymać. Stoi w kącie obory docisnieta do sciany przez krowę. Jej wlasciciel uważa , ze wystarczajacym lekarstwem jest czas. Nie dostaje żadnych leków. To bardzo dla niego wygodne, bo jak padnie, to już nie będzie czego oglądać. Zdecydowaliśmy sie Nurię odkupić, aby na koniec postępowania w swojej sprawie czekala w miejscu bezpiecznym, gdzie będzie miala zapewnioną opiekę weterynarza. To jedyna szansa by przeżyla. Prosimy Państwa o pomoc.O wsparcie finansowe dla niej , na wykup i leczenie. Jej wlaściciel wycenil ją na 1500 zl, tyle warta jest wedlug ceny rzeźnej. To cena za resztę mięsa, która nie jest porozbijana. Leczenie i rehabilitacja kilkakrotnie przekroczą tą kwotę , ale wiele razy ratowaliśmy konie z opresji i wierzymy , ze i tym razem się uda. Przypominamy, że darowizny na cele charytatywne można odliczyć od podstawy opodatkowania. Osoby fizyczne 6%, osoby prawne 10 %. Fundacja jest zarejestrowana w Krajowym Rejestrze Sądowym pod numerem 0000169668 Numer konta Fundacji "Zwierzę nie jest rzeczą" 58 1240 1170 1111 0000 2420 9674 z dopiskiem "Nuria" Prosimy także o przeslanie tego apelu do Państwa znajomych Quote
malagos Posted November 13, 2006 Posted November 13, 2006 Nie rozumiem, dlaczego koń nadal jest u właściciela- nie został odebrany? Wydawało mie się , ze w szczególnie drastycznych przypadkach następuje przyjecie zwierzęcia przez powiatowego lek. wet. i policję i zapewnienie innego miejsca przetrzymania, niż właściciel. Jaka gwarancja, ze koń nie dostanie w nocy czymś w łepetynę i "po prostu zdechnie" ? Quote
aisaK Posted November 13, 2006 Posted November 13, 2006 Ona tam nie może zostać!!! Czy nie da się coś zrobić??? Coś trzeba zrobić!!! Quote
Tweety Posted November 13, 2006 Author Posted November 13, 2006 tutaj jest wątek na miau http://forum.miau.pl/viewtopic.php?t=52287&highlight= dla leniwych wyjasnienie od Biafry:"Straż dla Zwierząt odmówila wyjazdu , bo uzasadnili, że takie sprawy są delikatne i na sile raczej zaszkodzić można... Pojechalam ja i Pani Magda z Telewizji Kraków. Bez zadnej asysty z sercem w gardle weszlyśmy na posesje, żeby zgodzil sie nam tego konia wogóle pokazać i przy okazji, żeby nas nie zatlukl. Konia można odebrać jeżeli wlaściciel się znęca. A to mozna wyjasnic w toku postepowania. Policja nie wejdzie komus zabrać konia, dlatego , że ja tak powiedzialam. Powiatowy przyznal , że koń ma obrażenia ale nie może powiedziec skąd bo przy tym nie byl. Wlasciciel ze stoickim spokojem mówi, ze kon wpadl na drzewo Dlatego wine trzeba udowodnic w toku postępowania. Który trwa. Bo zgodnie z prawem nawet morderca jest niewinny dopóki mu sie winy nie udowodni." Quote
asiamm Posted November 13, 2006 Posted November 13, 2006 Boże! Wpadł na drzewo?! Ale takie niestety mamy prawo. Trzeba ją wykupić zanim ten świr ją wykończy:-( i trzeba znaleźć dla niej gdzieś miejsce. Quote
BasiaD Posted November 13, 2006 Posted November 13, 2006 O Boże , co za bydlak! Podnoszę biedną klaczkę! Trzeba koniecznie ja odebrać i uratować! Quote
Neris Posted November 13, 2006 Posted November 13, 2006 Ja jestem w ogóle bez pieniędzy ale tu nie ma siły, jakieś 50 złotych muszę jutro wpłacić, pożyczę od sąsiada i oddam po 20 listopada. Wpłacamy na AFN? Czy ona przeżyje? Jak myślicie? Quote
asiamm Posted November 13, 2006 Posted November 13, 2006 Czy fundacja Zwierzę nie jest rzeczą zgodziła się ją do siebie zabrać? Quote
Neris Posted November 13, 2006 Posted November 13, 2006 Kurczę, wpłacę dzisiaj, nie wytrzymam. Skarpetkę zakładamy "klaczka Nuria"???? Może tak być? Quote
Milady Posted November 13, 2006 Posted November 13, 2006 :angryy: :angryy: :angryy: o matko! Nie rozumiem, skoro jest tylu świadków, to nalezy zabrać choćby do wyjasnieia sprawy konia, a nie bydlakowi płacić za to :angryy: :angryy: :angryy: Gdzie wpłacać? :angryy: :angryy: :angryy: I przez dwanaście lat patrzyli jak się drań nad tym biednym czworonogiem znęca :angryy: :angryy: :angryy: Quote
aisaK Posted November 13, 2006 Posted November 13, 2006 Najgorsze, że s....jeszcze kase za to dostanie!!! A ludzie to potwory!!! Quote
halbina Posted November 13, 2006 Posted November 13, 2006 na razie podnosimy i rozsyłamy link! Wpłacamy najpóźniej w środę! Quote
wellington Posted November 13, 2006 Posted November 13, 2006 Tu strona fundacji : http://www.konie.sos.pl/ a tu konto fundacji "Zwierzę nie jest rzeczą" ul. Batalionu "Skała" AK 8/36 31-273 Kraków 58 1240 1170 1111 0000 2420 9674 Quote
zdrojka Posted November 13, 2006 Posted November 13, 2006 Bosssszzzze, koniku :placz: Hopaj! Obyś kiedyś sama mogła sobie hopać... Quote
aisaK Posted November 13, 2006 Posted November 13, 2006 Mam pytanie: czy mogę wkleić to info na inne forum, proszę o zgodę, żeby nie było takich nieporozumień i problemów jakie są teraz z GW?! Quote
Patia Posted November 13, 2006 Posted November 13, 2006 Tweety , czy ten konik stoi w okolicach Krakowa? Cały czas myślę o tej klaczce , czy on aby jej nie bije cały czas :-( A krowa , w jakim była stanie? Tak myślałam , zeby założyć pieniądze już jutro a potem dopiero zbierać ale nie wiem , raz tak ktos zrobił i potem były same problemy. Quote
Milady Posted November 13, 2006 Posted November 13, 2006 A ten ...ten ...:-x kretyn ma krowy? albo psy? Czy ma inne zwierzęta? Skoro znęca się nad koniem to i nad innymi zwierzakami! A ma dzieci??? Quote
Milady Posted November 13, 2006 Posted November 13, 2006 Popieram Patia. Ja myśle o tym samsym, ze teraz ją katuje, za to że PRZEZ NIĄ ma kłopoty :angryy: Quote
aisaK Posted November 13, 2006 Posted November 13, 2006 Patia, dobry pomysł, tylko skąd taka kasę wziąść? Quote
karusiap Posted November 13, 2006 Posted November 13, 2006 skad tyle kasy??czy wplacamy na fundacje podana wyzej??z jakim dopiskiem?? nastepny...."czlowiek"..ehh niegbym go dorwala Quote
Patia Posted November 13, 2006 Posted November 13, 2006 Ja moge założyć , nie mogę dać całej kwoty , niestety ale załozyć mogę. Strasznie się martwię o nią , nie ufam temu właścicielowi , on może chcieć się jej pozbyć , żeby nie było dowodów. Quote
asiamm Posted November 13, 2006 Posted November 13, 2006 karusiap napisał(a):skad tyle kasy??czy wplacamy na fundacje podana wyzej??z jakim dopiskiem?? nastepny...."czlowiek"..ehh niegbym go dorwala Numer konta Fundacji "Zwierzę nie jest rzeczą" 58 1240 1170 1111 0000 2420 9674 z dopiskiem "Nuria" Quote
karusiap Posted November 13, 2006 Posted November 13, 2006 ludzie Patia moze zalozyc...ale musimy jej oddac ..ja wystawilam odzywki na bazarku na rozne cele ale Nurii tez dam!!ile dam rade Quote
karusiap Posted November 13, 2006 Posted November 13, 2006 ale ja nie rozumiem..dlaczego po prostu nie odebrano mu tego konia..przeciez jak mu sie zaplaci to nastepny sk...skatuje zwierze zeby dostac kase... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.