Jump to content
Dogomania

Tiger

Members
  • Content Count

    2,107
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

10 Good

About Tiger

  • Rank
    Advanced Member

Contact Methods

  • AIM
    10323639

Converted

  • Location
    Lublin
  1. Też zostałam pominięta na liście deklaracji comiesięcznych - [B]20 zł[/B]
  2. [quote name='danavas'][B]ty dusje tu jakies historie dopisujesz,że ktoś się boi...weź siądź na tyłek i poczekaj chwilkę...po co robisz zamieszanie...napij się melisy[/B] i poczekaj do jutra a pewnie uzyskasz odpowiedzi na swoje pytania...[/QUOTE] dusje, umarłam :lol::lol::lol: A tak naprawdę ....:angryy: Rozmawiałam z PauliNka030894 dziś - telefonicznie i powiedziałam , że Misiek powinien pojechać do yumanji - hotelik sprawdzony, 50km od Łukowa - zabrałaby dziś psa - bezpłatnie - 75 zł byłoby w skarpecie Misia... Uznałam , że ustaliłyśmy to , że pies pojedzie do yumanji.... okazuje się, że decyzja została podjęta zupełnie inna .... Jestem przeciwna dawaniu psów do niesprawdzonych hotelików , zwłaszcza , że była alternatywa hoteliku u yumanji - również od dziś .... danavas - nie oburzaj się ..,. i tak jak napisała dusje , za krótko jesteś na dogo i nie wiesz jakie historie z hotelami i z dt sie tu zdarzały.... Proszę na PW dokładny adres "pana Henia". Tak jak pisałam wcześniej deklaruje comiesięcznie 20 zł na Miśka , być może uda mi się więcej , ale 20 zł daję na 100%. Proszę o nr konta do wpłaty .
  3. Tak jak napisałam wcześniej , pies jest w dt do końca tygodnia . Marta nie mieszka w miejscowości, gdzie Misio mieszka , tylko 250 km dalej , dlatego ciężko jej mówić konkretne rzeczy na temat psa , zrozumcie to ... Poza tym ma naprawdę ciężki okres w życiu. Założyła psu wątek , bo ktoś jej to podpowiedział , że dogomaniacy najbardziej i najwięcej pomagają .. A dogomaniacy , jak zwykle w pierwszej kolejności linczują człowieka ....:( Następnym razem Marta nie zareaguje w ogóle na podobną sytuację , bo po co ? Skoro tylko za to można oberwać ? [B] Błagam, skupmy się na psie . [/B] Na pewno trzeba mu zrobić ogłoszenia , ale dt to chyba najpilniejsza sprawa ..... Hotelik ewentualnie , sle czy będą deklaracje ? Ja deklaruję 20 zł miesięcznie - czy to na utrzymanie psa w dt , czy na hotelik. W najgorszym wypadku , jeśli pies znajdzie się w schronisku , bo nie będzie innego wyjścia , to też można go dalej ogłaszać przecież i szukać mu domu ...
  4. [quote name='PaulinKa030894']Cholera jasna wiedziałam,że coś tu ktoś kręci!! Nie rozumiem po co było zmyślać że pies ma DT i wstrzymywać mu poszukiwania innego DT, przecież za ten czas jak wiemy,że pies niby jest u "jej koleżanki" byśmy napewno znaleźli jakiś domek bądź deklaracje na hotelik. Owszem rozumiem martę że chce pomóc dla pieska ale teraz tak już namieszane tu jest że nie wiem co jest prawdą! PROSZĘ O PRAWDZIWĄ PRAWDĘ CO DZIEJE SIE Z PSEM![/QUOTE] Matko , jakie to ma znaczenie czy pies jest w DT , czy gdzie indziej .... Żyje, nic mu nie jest .... [B]Skupmy się na tym czy można mu znaleźć inne miejsce ...[/B] Bo naprawdę lepsze schronisko i dalsze szukanie mu domu , niż ten stryczek , który wciąż być może psu grozi ... Pies ma 5 lat wiec , nie jest stary , poza tym to ładny , miły pies - ma szansę na dom ... EDIT : Rozmawiałam z Martą - pies jest w dt , ale nie może pozostać w nim dłużej , bo rodzice koleżanki nie zgadzają się na drugiego psa na podwórku - jest za głośno, trzeba go karmić i sprzątać po nim itd ....nieważne... Mamy czas do soboty, niedzieli - najpóźniej :(
  5. To nie jest stary post . Ja nawet nie wiedziałam, że pies ma wątek ..... Nie wiedziałam , że pies jest w dt Jakieś 3 tyg. temu Marta zadzwoniła do mnie z prośbą o pomoc w umieszczeniu psa w schronisku , bo grozi mu powieszenie ... Że b. długo szuka mu domu i nic i że boi się o psa ... W takiej syt. zgodziłam się pomóc , bo schronisko wydało mi się "lepszym złem" :( niż powieszenie psa. Marta miała kombinować transport . Dziś zadzwoniła do mnie m ze nie jest w stanie załatwić transportu, ale jest w stanie zapłacić za paliwo . Zgodziłam się pomóc .. I przypadkowo znalazłam ten wątek ...teraz ... Nie wściekajcie się na Martę . Ona chce pomóc psu ..... Zainteresowała sie i nie pozwoliła go unicestwić w okrutny sposób. To już bardzo dużo . Jeżeli ktoś może zaproponować Miśkowi DT to byłoby naprawdę super ... Jeszcze raz proszę nie obwiniajcie Marty , bo ktoś , kto w tym nie "siedzi" stale i od dawna, nie wie jakie są prawdziwe możliwości pomocy takiemu psu ... Nie powiedziała mi jednak dziś przez telefon , że pies jest w DT .... Proszę Was ...jeżeli macie gdzieś jakieś miejsce , czy możliwość przetrzymania Misia .......to odewwijcie się .....będziemy załatwiać transport .... Ja nie dam rady go przetrzymać , bo teraz mam 5 psów .... Jakby to była sunia , to na parę dni dałabym radę , ale pies niestety nie wchodzi w grę ...
  6. Pies ma trafić jeszcze w tym tygodniu do schroniska. :( Nie ma dla niego innej alternatywy, Marta długo szuka mu domu i nic ... Pies nie może dłużej zostać tam gdzie jest ... EDIT: Doczytałam , że był jakieś propozycje DT dla niego ....Proszę o napisanie czy to aktualne i na jakich zasadach ? Wg mnie szkoda go do schroniska :(
  7. Krótka fotorelacja z dzisiejszej akcji... Wczoraj dopiero nesca zadzwoniła do mnie i poinformowała mnie o tym psie ... Nie wiedziałam o nim wcześniej , bo na dogo już nie bywam ...:( Dziś więc pojechałyśmy z Moniką... Pies przebywał w miejscowości Siennica Różana 65 km od Lublina, wg relacji ludzi dokarmiających, od końca grudnia ... Wciąż w tym samym miejscu ... Nieopodal sklepu spożywczego Groszek i pizzerii , gdzie była dokarmiana ... Gdy dojechałyśmy na miejsce od razu ją dostrzegłyśmy - 100m od sklepu , na zamarzniętym stawie leżącą - odpoczywającą...:-o [URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=f8274f3e9a655b2c"][IMG]http://images43.fotosik.pl/632/f8274f3e9a655b2cm.jpg[/IMG][/URL] Gdy tylko zaczęłyśmy się nią interesować i powoli zmierzać w jej stronę - zaczęła uciekać z podkulonym ogonem ... Naszykowałysmy więc miskę z jedzeniem i dwoma tabletkami sedalinu.... Zjadła na szczęście, bo w misce były pachnące żołądki wołowe, które dość szybko ją zwabiły... No i zaczęła się pogoń ...Nie mogłyśmy jej zgubić , bo nigdy nie wiadomo kiedy i jak sedalin zadziała ..... [URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=6706d693cff7387a"][IMG]http://images39.fotosik.pl/626/6706d693cff7387am.jpg[/IMG][/URL] Godzinę nas zganiała za sobą , przez te stawy i pola ... Dwa razy ją zgubiłyśmy , ale na szczęście ona porusza się w obrębie ok. 1 km od sklepu Groszek ... Po 1,5 godz. zauważyłyśmy, że zaczyna się łamać..... - nogi zaczynają się plątać... W końcu się położyła pod drzewem, ale wciąż czujnie się rozglądała.. [URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=5d1a804c90c658aa"][IMG]http://images49.fotosik.pl/631/5d1a804c90c658aam.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=e1f473a6568b8a2c"][IMG]http://images45.fotosik.pl/633/e1f473a6568b8a2cm.jpg[/IMG][/URL] Wydawało nam się że zasnęła na dobre... Niestety podczas próby podejścia zerwała się i na chwiejnych nogach zaczęła uciekać :( Czuła jednak, że nie jest w stanie szybko i długo uciekać i schowała się w starej oborze , w podmurówce .... Otworek malutki , nie ma jak wejść ..... Ale dla Moniki to nie problem ... Wczołgała się ....po prostu .... [URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=f9d9382d9ff21e8c"][IMG]http://images46.fotosik.pl/594/f9d9382d9ff21e8cm.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=031cb67c62e67364"][IMG]http://images49.fotosik.pl/631/031cb67c62e67364m.jpg[/IMG][/URL] W środku wysokość ok. 50 cm ... i ciemno jak w d.... oraz maksymalnie wystraszony , warczący i atakujący pies .... Gdy się wczołgała do środka nakazała mi deskami zakryć dziurę wejściową, żeby odciąć suni możliwość ucieczki...Nie widziała w tym czasie w środku nic ... [URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=4d1124c3aec4cdf6"][IMG]http://images37.fotosik.pl/587/4d1124c3aec4cdf6m.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=33262c39e51ccf1b"][IMG]http://images49.fotosik.pl/631/33262c39e51ccf1bm.jpg[/IMG][/URL] Monika, podczas próby założenia psu smyczy , w pozycji leżącej została pogryziona przez sunię po rękach, ale dała radę .....Założyła jej bandaż na pyszczek , żeby w ogóle można ją było wyciągnąć... Tak to wyglądało: [URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=2d0f1b3d4253b769"][IMG]http://images38.fotosik.pl/624/2d0f1b3d4253b769m.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=61231ac171b731e2"][IMG]http://images37.fotosik.pl/587/61231ac171b731e2m.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=a4d018545966b6a6"][IMG]http://images39.fotosik.pl/626/a4d018545966b6a6m.jpg[/IMG][/URL] A tutaj już wyczołgiwanie się z psem ... [URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=3f57b9a75fa43122"][IMG]http://images45.fotosik.pl/634/3f57b9a75fa43122m.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=dd76b3d855791366"][IMG]http://images47.fotosik.pl/633/dd76b3d855791366m.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=87ac1a78ff133ef9"][IMG]http://images45.fotosik.pl/634/87ac1a78ff133ef9m.jpg[/IMG][/URL] I udało się .... [URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=fe645ae5211ff6b4"][IMG]http://images47.fotosik.pl/633/fe645ae5211ff6b4m.jpg[/IMG][/URL] A tutaj już w samochodzie ..... [URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=db7983d43780e199"][IMG]http://images35.fotosik.pl/448/db7983d43780e199m.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=0b62d3701dfa28e1"][IMG]http://images39.fotosik.pl/626/0b62d3701dfa28e1m.jpg[/IMG][/URL] Potem jej zdjęłyśmy bandaż z buzi i cała drogę, jechała spokojnie , tylko sapała z gorąca w rozgrzanym samochodzie ... W samochodzie też dopiero okazało się, że to jednak suczka , a nie piesek ... Bardzo jest wystraszona i nieufna .....:( Trzeba będzie poświęcić jej dużo czasu i pracy żeby odzyskała zaufanie do człowieka ... Czekamy na transport .....bo odległość ogromna ... [B]Postem tym składam ogromny hołd Monice za jej ogromne poświęcenie i pracę ...[/B] [SIZE=1]Dodam tylko,że w tej "podmurówce" były resztki obornika, w którym Monia usmarowała się cała...[/SIZE]
  8. Sunia z silnym lękiem separacyjnym!!!!!Potrzebna pomoc behawiorysty!!!!! Dorzucisz złotówkę??? Wspomożesz jakkolwiek???? Na dzień dzisiejszy w kasie Blanki jest okrągłe zero...............

    http://www.dogomania.pl/threads/192538-Sunia-z-silnym-l%C4%99kiem-separacyjnym!!!-Potrzeba-pomoc-behawiorysty!!!!-RADOM

  9. Witam nie wiem czy ktoś mnie tu jeszcze pamięta, bo odeszłam z dogo jakiś czas temu ... Chciałam tylko napisać , że Buźka będzie miała najleszy domek na świecie . Ewa - nowa pani Buźki to moja przyjaciółka i ręczę za nią i za całą rodzinkę . Będzie tam kochana i rozpieszczana , a koty nie dadzą się ganiać ... :evil_lol: Jedną z kotek Ewy przywlokłyśmy z 3 kociętami z nad morza - 700 km ....Mieszkała tam pod jednym z domków letniskowych z maluchami ... Cała czwórka była u mnie na tymczasie , w Lublinie... Maluchom znalazłam dom, mamusię wysterylizowałam, ale nikt jej nie pokochał pomimo wielu ogłoszeń... Chocco , bo tak ją nazwałam (od koloru sierści jaki miała, na skutek wygłodzenia - czarna kotka a była taka wypłowiała , że zrobiła się brązowa), ponieważ nie znalał domu , zamieszkała po prostu u Ewy :) Drugi z kotów Ewy przyjechał aż z Gór Sowich - też z jednego z naszych wyjazdów , a ja mam jego brata :) No i najstarszy rezydent - Kicior - mieszka z rodzinką Ewy już od 8 lat .... Aferka - 3-letnia sunia została skradziona w sierpniu z posesji domu :( Wciąz jest szukana , wszelkimi możliwymi sposobami .I wszyscy wierzymy, że się odnajdzie ... Żeby tylko Buźka zniosła dobrze psychicznie tę zamianę .....Trzymam mocno kciuki! I jeszcze raz zapewniam , że Buźka lepiej trafić nie mogła :) I jeszcze tylko małe sprostowanie : Dzieci są w wieku: 13 lat , 16lat , 18 lat i 20 lat :)
  10. SCHRONISKO

    Ciasne przepełnione boksy,

    Zewsząd słychać szczekanie i płacz.

    W jednym z boksów,

    Stoi stary pies.

    On także macha ogonem,

    Stara się jak potrafi,

    On także potrzebuje miłości,

    I czeka na cud,

    Który się nigdy nie zdarzy.

    Mijają lata oczekiwania

    Z pyszczkiem między prętami,

    Wpatrywania się z nadzieją

    W każdego kto przechodzi obok,

    Radosnego machania ogonem

    Gdy ktoś się zbliża

    I spuszczania głowy

    Gdy ten ktoś go mija i idzie dalej.

    Każdy dzień przynosi rozczarowanie, i ból.

    Ile jeszcze wytrzyma stare serce,

    Codziennych zrywów w nadziei,

    Ze może wreszcie...

    I upadków, że jednak nie...

    Ile jeszcze wytrzyma stare serce?

    Któregoś dnia to serce pęknie, a pies zamknie oczy i nie otworzy ich

    więcej... DAJ MU SZANSĘ !!!

    Dlatego pomóżcie mi, aby sunia nie musiała trafić w takie miejsce !!!

    Ja sama chętnie wzięłabym ją do siebie, bo jest naprawdę fantastyczna, ale nasza Saba niestety jej nie akceptuje.

    Dziękuję za wszelką okazaną pomoc i serce :smile:

    Więcej info o niej:

    http://www.dogomania.pl/forum/f28/lu...48/index2.html

    lub (jeśli tamto nie przekieruje):

    LUBLIN Pilnie Potrzebna POMOC dla bezdomnej suni na jej utrzymanie!!!ZAJRZYJ TUTAJ!!!

  11. Doruniu [*]:placz: Przez ostatni okres swojego życia byłaś bardzo , bardzo szczęśliwa ... Spotkałaś na swojej drodze dwie wspaniałe osoby , które BARDZO Cię kochały.....Monikę i Gabi ..... Śpij, kochana staruszko ! Nigdy Cię nie zapomnę .... Wiecie, że ona była u Gabi równo rok ? Zamieszkała u Gabi 5 grudnia 2007 .....
  12. Barry - ZIMOWY .jak zwykle piękny ... U mnie tak samo zimowo ..... Footra mi chorują ,a najgorsze jest brak diagnozy od półtora miesiąca:( dlatgo teraz rzadko zaglądam na dogo , za co bardzo przepraszam .....
  13. [quote name='evl']przyszło dość sporo osób. umowy będą z osobami pełnoletnimi na okres co najmniej 3 miesięcy, bo koszt takich umów pokrywa miasto. na początek planują ok.10 osób na psiarni + 2 do zwierząt egzotycznych (węże, gekony :loveu:, legwan :loveu:, skorpiony i cośtam), później, jeśli wszystko będzie OK będą tą liczbę starali się powiększyć. będzie szkolenie i wstępna rozmowa z p. dyrektor schroniska. wreszcie wygląda na to, że będzie to miało ręce i nogi! :multi:[/quote] 10 osób na psiarni ? Przecież to śmieszne .... Zebrałam w lutym prawie 70 osób .... Codziennie ktoś był dzięki temu i codziennie psy wychodziły na spacery ... 10 osób .... ech ..... Mam nadzieję , że liczba ta szybko się powiekszy i że zadanirem wolotariuszy będzie przede wszystkim wyprowadzanie psów na spacer , a nie myci okien w gabinecie u pani dr .. Psy wariują wtych betonowych klatkach . Schronisko jest bardzo nowoczesne , ale boksy są makabryczne ..$ ściany z betonu i jedne wąziutki , i bardzo drobno zakratowane drzwi ....psy po całych dniach gapia się na siebie , bo nic innego nie widzą .To powoduje , że jest dużo zgryzień w schronisku . Gdy wychodziły regularnie na spacery , widać było dużą zmianę na lepsze w ich zachowaniu ... Trzymma mocno kciuki , żeby wolontariusze mogli naprawę opiekować się psami i mieli jakąkolwiek swobodę w poruszaniu się po schronisku ...
  14. [quote name='majku33krakow']a widziałas pieska w tym domu czy tylko rozmawiałas z ta pania i ci mowiła?:angryy:[/quote] Jeśli mam być szczera , to mnie też to wcale nie uspokaja ... Pierwotna wesja była taka , że pani ogłaszająca psa martwi się, bo pies zniknął..... I z Waszych postów rozumiem , że pani ogłaszjąca TYLKO rozmawiała z poprzednimi włąścicielami i to od nich ma informację USTNĄ o "cudownym domku" w tejże leśniczówce .... Tak naprawdę los psa , dalej nie jest znany :( Bo po pierwsze : Włąsciciele mogli najzwyczajniej w świecie wywieźć psa do lasu i przywiązać do drzewa , a pani dopytującej się natarczywie o to GDZIE jest pies , naopowadiać bajek o wspaniałym domku ...... Po drugie: Pani ogłaszjaca psa , mogła przeraqzić się zbytniego zainteresowania ze strony dogomaniaczek tym psem i żeby mieć po prostu spokój , powiedziałą , że pies jest bezpieczny we wspaniałym domku ... Ja doamgałaby, się szczegółów ..... Chyba nie sądzicie , że kotś przyzna się do tego , że wywiół psa do lasu i przywiązał do drzew....lub też potraktował go siekierą ...
×
×
  • Create New...