Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='mari23']pani dokarmiająca woła go Misiek i on już reaguje na to imię
jutro postaram się zrobić mu ładne zdjęcia do ogłoszeń - nad oszronionym brzegiem Odry będzie ładnie się prezentował czarny pies

do wydarzenia oczywiście weź te wcześniejsze zdjęcia, może kogoś wzruszy los tego poczciwego biedaka[/QUOTE]

W tej intencji przecież robimy wydarzenie :)
Mam nadzieję, że znajdzie się ktoś, kto zechce go adoptować...dać mu serce, dom i bezpieczeństwo...:)

Posted

mari23 napisał(a):
a domek w Lubinie na razie nie zdecydował chyba - kiedy dzwoniłam wczoraj, pani leżała z temperaturą, chora, więc poczekam i jutro zadzwonię zapytać o decyzję
własnie miałam pytać o decyzje ... ale w takim razie poczekam :)

Posted (edited)

Napisałam tekst do ogłoszeń Misia:


Czy sponiewierany pies ma jeszcze szansę na dobry dom?

Do wiejskiej zagrody, przybłąkał się poraniony, wychudzony, głodny pies. Na szyi miał ciasno zaśrubowany pas z kawałka plandeki. Wychudzone ciało pokrywały niezliczone ilości kleszczy. Mimo, że bardzo bał się ludzi, pokonał strach i przyszedł po ratunek. Dzięki temu przeżył. Pani weterynarz opatrzyła rany, odrobaczyła, zaszczepiła. Dostał nowe imię - Misio.
Misio nie może zostać w tym domu na zawsze. Szukamy mu nowego, odpowiedzialnego pana i mamy nadzieję, że ten sponiewierany pies kiedyś uwierzy, że człowiek nie zawsze znaczy ból, samotność i cierpienie i że miłość zaczyna się tam, gdzie kochamy kogoś bezinteresownie.
Misio jest łagodny w stosunku do ludzi i bardzo pragnie kontaktu z człowiekiem.
Wszelkie informacje pod podanym numerem telefonu.

504 252 274

Tablica
Gumtree
Morusek
Cwirek
Kokosy
Wszystkotujest
Alegratka
Adin

Edited by Havanka
Posted

Nikaragua napisał(a):
własnie miałam pytać o decyzje ... ale w takim razie poczekam :)


ja też czekałam..... chwile temu pani zadzwoniła - 3 dni się zastanawiali.....mając "rzut beretem" do Głogowa nie pojechali go jednak zobaczyć..... proszą, by szukać dalej....

Havanka napisał(a):
Napisałam tekst do ogłoszeń Misia:


Czy sponiewierany pies ma jeszcze szansę na dobry dom?

Do wiejskiej zagrody, przybłąkał się poraniony, wychudzony, głodny pies. Na szyi miał ciasno zaśrubowany pas z kawałka plandeki. Wychudzone ciało pokrywały niezliczone ilości kleszczy. Mimo, że bardzo bał się ludzi, pokonał strach i przyszedł po ratunek. Dzięki temu przeżył. Pani weterynarz opatrzyła rany, odrobaczyła, zaszczepiła. Dostał nowe imię - Misio.
Misio nie może zostać w tym domu na zawsze. Szukamy mu nowego, odpowiedzialnego pana i mamy nadzieję, że ten sponiewierany pies kiedyś uwierzy, że człowiek nie zawsze znaczy ból, samotność i cierpienie i że miłość zaczyna się tam, gdzie kochamy kogoś bezinteresownie.
Misio jest łagodny w stosunku do ludzi i bardzo pragnie kontaktu z człowiekiem.
Wszelkie informacje pod podanym numerem telefonu.

504 252 274

Tablica
Gumtree
Morusek
Cwirek
Kokosy
Wszystkotujest
Alegratka
Adin


Elu, Aniele mój kochany - dziękuję !!!!
Misio dostanie nową budę i zmieni miejsce pobytu - wtedy zrobię mu zdjęcia - tam, gdzie jest "tło" jest straszne.... także nad Odrą.... ech, ludzie :(

Byłam z Węgielkiem na badaniach - wyniki dobre a nawet bardzo dobre.... a bałam sie, że cos się dzieje - ilość wypijanej ( i wydalanej) wody mnie przeraziła

Posted

mari23 napisał(a):
ja też czekałam..... chwile temu pani zadzwoniła - 3 dni się zastanawiali.....mając "rzut beretem" do Głogowa nie pojechali go jednak zobaczyć..... proszą, by szukać dalej....
e to jacyś niepoważni, chcą żeby do domu im są dostarczyć czy co???

Posted

A było sprawdzone TSH u Węgielka? Duże pragnienie i siusianie u kota moze być z 3.powodów:niewydolność nerek, cukrzyca i nadczynność tarczycy. O tej ostatniej przyczynie nie każdy wet pamięta.

Posted (edited)

Nikaragua napisał(a):
e to jacyś niepoważni, chcą żeby do domu im są dostarczyć czy co???


dobrze, że jesteś..... oni pytają o psiaka o imieniu Sid ( albo podobne imię) z wrocławskiego schroniska, ktoś mi go "podrzucił" i nie pamiętam, gdzie szukać...

też się trochę zdenerwowałam, ale jako "okoliczność łagodzącą" traktuje fakt, że są zrozpaczeni i chcą tą straszna pustkę zapełnić identycznym psiakiem....

edytuję, bo chyba znalazł sie TEN WŁAŚNIE, podobny także z charakteru ( lękliwy) - Sid z Korabiewic



Poker - tarczycy wetka nie sprawdzała, jak robiłam badania tarczycowe Puszkowi, to krew kurierem gdzieś wysyłała, do stolicy chyba

Edited by mari23
Posted

jestem z dobrymi wieściami:

właśnie wróciłam od okulisty z Dropsikiem i Miłeczką
polecam wszystkim z okolic Wrocławia - przesympatycznie, profesjonalnie, nowoczesny sprzęt ( i tanio dla bezdomniaków - za 2 psy "skasowali" tyle, ile umówione było za jednego)

ale wracam do piesków :
1. Miłeczka - rzeczywiście ma dużą bliznę i wrzód chyba "międzyrogówkowy", jeśli dobrze pamiętam nazwę, jedynie z tego powodu na to oczko nie widzi, choć ma już początki zaćmy w obu oczkach (wiek),
dno oka, ciśnienie i wszystko inne jest ok,
wzroku na to oczko już nie odzyska, zbyt duże zmiany i zbyt dawne
postępowanie zaćmy u różnych psów ma tak różne tempo, że trudno przewidzieć, jak szybko będzie to szło u Miłeczki, na razie wszystko jest dobrze i nie wymaga leczenia okulistycznego

2. Dropsik - diagnoza: obustronne wypadnięcie soczewek, bardzo niskie ciśnienie w oczkach ( norma od 12 a on miał 7 i 8 w oczkach) co świadczy o stanie zapalnym
na 100% oczy go bolą, znosi to nie dając sygnałów o bólu, prawdopodobnie nauczył się żyć z nieustającym bólem oczek

w badaniu - reakcji na ostre światło, ruch (odruch grożenia) itp. żadnej,
w jednym oczku początki odklejenia siatkówki, co daje mniejsze szanse na odzyskanie wzroku po zabiegu, całkowity brak komory przedniej ( jeśli dobrze pamiętam nazwę medyczną) w obu oczkach właśnie z powodu tych wypadniętych soczewek ( to może być albo po chorobie, albo po urazie), za to nie ma jaskry, bo kanały nie są zatkane przez te soczewki

prawdopodobnie nie widzi od dawna, ale na USG oczy nie wyglądają bardzo źle, istnieje szansa na odzyskanie wzroku po usunięciu tych wypadniętych soczewek, wszystko zależy od tego, czy ciało szkliste nie oderwało się od siatkówki ( w jednym oczu niestety jest to widoczne, ale niewielkie)
trzeba mu zrobić badania ze szczególnym uwzględnieniem poziomu cukru - w oczkach są jakieś pęcherzyki wskazujące, że może mieć cukrzycę

to by był koniec tych dobrych wieści, zła jest taka, że u psa stokrotnie gorzej przebiega leczenie pooperacyjne, niż u ludzi ( dla ludzkiego oka taki zabieg to "drobiazg")
jednak warto - szanse na odzyskanie wzroku są naprawdę duże, poza tym - skończy się ten ciągły ból, który Dropsikowi nieustannie towarzyszy, bo ten stan jest naprawdę bolesny dla niego

Dropsik to cudowny, kochany pies - był bardzo, bardzo grzeczny, ani przy USG, ani przy innych badaniach nie szarpał się, dzielnie to znosił ( za to Miłeczkę trzeba było przytrzymać)

tak więc Dropsik jeszcze w tym tygodniu przejdzie badania krwi, a potem trzeba będzie podjąć próbę przywrócenia mu wzroku

panie zrobią zabieg najpierw jednego oczka, jeśli ciałko szkliste będzie w bardzo dobrym stanie ( nie odklejone od siatkówki) to gwarantują odzyskanie wzroku i zrobią oba oczka od razu ( taniej niż każde osobno i jedno cierpienie dla Dropsika)
cena zabiegu na oba oczka zależnie od użytych środków i stanu oczek może wynieść około 750 zł )

za wizytę ponad godzinę trwającą i bardzo dokładne zbadanie dwojga psiaków rachunek wynosi połowę tego, co uzgodniłam przez telefon, czyli 120 złotych !
jutro w pracy zeskanuję karty badań i wkleję tutaj na wątek

Posted

Właśnie wróciłam i od razu weszłam, żeby poczytać te, dające nadzieję wieści ! Teraz wiem, że warto próbować ! najbardziej żal Dropsika, kiedy będzie tak cierpiał po operacji. Czy środki p. bólowe nie pomogą złagodzić bólu? Dzielny te nasz Dropsik.
Cóż, trzeba pomyśleć nad bazarkiem na tą operację.

Posted

Cudne, nadziejne wieści! Ślepota nie jest wielkim problemem dla psiaka, ale jeśli można wzrok przywrócić - z pewnością warto. A już na pewno warto, żeby chwilę pocierpiał, ale pozbył się ciągłego dyskomfortu z bólem związanego. Trzymam kciuki!

Posted (edited)

[quote name='Anula']Mari a możesz podać dane adresowe do Lecznicy,chodzi mi o okulistykę z której jesteś tak zadowolona?

Lecznica nazywa się Viva i mieści się we Wrocławiu przy ul. Strachocińskiej 143, mają stronę internetową :
http://eyevet.pl/

podobno to uczennice doktora Garncarza, moje pieski przyjmowała pani Natalia


to skan karty Dropsika


a to Miłeczki

wzięłam aparat fotograficzny, ale zupełnie o tym zapomniałam w gabinecie, więc fotek nie ma

Edited by mari23
Posted

[quote name='malagos']Kurcze, takiej karty nawet ja u swej super okulistki nie mam :crazyeye: :crazyeye::multi:


naprawdę jestem pod wrażeniem, bardzo sie ciesze, że "dobre duszyczki" podpowiedziały mi tą własnie lecznicę :)


*********************************************
dzisiaj mija rok, jak za TM odszedł mój kochany Charliś





  • choć cichutki był, nieporadny - wielką pustkę po sobie zostawił :( :( :(

  • Posted (edited)

    [quote name='Figunia']Sliczny piesio ten Charli...
    Mari, dobrze wiem co czujesz.

    Choc przeciez Go nie znalam, to patrze na Niego i oczy mi sie poca...
    Pozdrawiam serdecznie!

    [quote name='Nutusia']Już ROK? Niewierygodne!!!!

    Charliś

  • został z nami..... kiedy tak patrzę na miniaturowy modrzew, pod którym leży Charlisio czasem mam wielką chęć...odkopać go, przytulić... i nie tylko jego....

    dobrze, że tyle spraw i obowiązków nie pozwala na rozmyślania, dla mnie doba jest conajmniej o kilka godzin za którka...

    ściągałam fotki z telefonu, bo budę Misiową fotografowałam, oto ona - nowiutka, podwójna, ocieplona styropianem, zdejmowany dach, super buda:


    kochana Mruczka wpłaciła na budę dla Misia i.... mam "problem", bo budę Misio dostał od naszego Urzędu Gminy, wykonał ją ich pracownik, naprawdę świetnie się spisał.... wynegocjować się udało koszty leczenia, kastracji i budy, ale teraz już mamy sobie z Misiem radzić sami...
    wczoraj pojechałam pokazać, gdzie buda ma stać, zawiozę tam jeszcze podesty przed budę i pod budę ( to już mój mąż zrobi;))
    dzisiaj przewieziemy Misia do jego nowego "tymczasu"
    ______________

    a to inne fotki "przy okazji" ;)


    kochany Dropsio, choć ślepy, doskonale się orientuje gdzie można się zdrzemnąć i które z piesków nie ma nic przeciwko temu :) tu leży z Pusią - starusią ) on ślepy, ona głucha - dobrana para ;))


    Dropsik wie też doskonale, gdzie najwyżej i najbardziej miękko - na poduchach! ;)


    mokry Fifuś po kąpieli :) ( stare, bo psiak w DS szczęsliwy)


    i Tiarunia w objęciach Kasi - to wczorajsze zdjęcie

    te dwa "cienie" z tyłu to dwie wiercipięty - Majeczka i Miłeczka, dopiero teraz się dokladnie przyjrzałam...

    fotek psiaków z Kasia mam dużo, wszystkie jednak rozmazane, bo w ruchu, mój telefon to zwykla Nokia, więc zdjęcia byle jakie

  • Edited by mari23
    Posted

    Nutusia napisał(a):
    Piękne zdjęcia! A buda? Prawdziwy pałac - w dodatku w pięknym kolorze... nadziei :)


    dzisiaj Misio zamieszka w tym pałacu - warunki, w jakich jest teraz są "byle jakie", dla niego to będzie naprawdę wielka zmiana na lepsze.... a jakby tak domek znalazł....ech, marzenie....

    przez wczorajszą interwencję ( :( jeszcze mnie "trzyma" ) przeprowadzkę Misia trzeba było przełożyć

    Awit napisał(a):
    Ale Dropsik podobny do mojej Fredzi jak tak na boczku prawym leży:-)


    Dropsik kochany jest, taki słodziaczek-przytulaczek
    bardzo się cieszę, że odzyska wzrok i nie będzie żył w nieustającym bólu
    to cudowny psiak - maleńki z wielkim sercem

    Havanka pokochała go "od pierwszego wejrzenia" i gdyby nie jej Misiek - pewnie odebrałaby mi Dropsika ;)

    Posted

    Masz rację Marysiu, Dropsik już byłby u mnie, gdyby nie Misiek . Nie wiem, co jest w nim takiego, że tak bardzo skradł mi serce. Na pewno częściowo, to, że nie widzi, ale jest też wielką przylepką. Kiedy usiadłam na fotelu, wgramolił mi się na kolana, przytulił i zasnął. bardzo, bardzo go kocham. Ucieszyłam się z wieści o możliwości odzyskania wzroku. Już wkrótce planuję zrobić bazarek na operację oczek.

    Buda dla Misia, wygląda bardzo okazale i solidnie. Misio chyba po raz pierwszy będzie miał coś swojego ! Przy odrobinie szczęścia, może znajdzie swojego nowego pana;)? Czego życzę mu z całego serca !

    Posted

    [quote name='Ingrid44']Piekna buda dla Misia. Wreszcie Misio bedzie na swoim. Ciesze sie ze Dropsik bedzie mial operacje i odzyska troszke wzrok. Pewnie bedzie tym bardzo zdziwiony.

    Mam prosbe :
    Kochani, prosze codziennie klikać na Majka? :smile: http://www.karmimypsiaki.pl/pomagaj-codziennie Może uda się uzbierać na ten bilbord i psieczek znajdzie DS.
    Kliknięte i będziemy klikać codziennie !

    Join the conversation

    You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

    Guest
    Reply to this topic...

    ×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

      Only 75 emoji are allowed.

    ×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

    ×   Your previous content has been restored.   Clear editor

    ×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

    ×
    ×
    • Create New...