mari23 Posted June 16 Author Posted June 16 Dnia 12.06.2026 o 13:06, Poker napisał: Może to jest zwłóknienie płuc? Przydałby się opis radiologia. Jest wynik z wymazu, niewiele wyjaśnia. Przy okazji jutrzejszej wizyty kontrolnej z maleńtaskiem zapytam wetkę o radiologa. Maluszek miał wczoraj kastrację i "przy okazji" dentystę, ma usunięte chore ząbki. Żle to wszystko zniósł, wczoraj nie chciał nawet pić, leżał tylko. Dzisiaj już troszeczkę lepiej, ale jeść nie chce, skusił się tylko na odrobinkę kociej saszetki i podreptał po ogrodzie. Zapisałam też na wizytę biedne dwa kotki z osiedla....ech, brak słów, tak to jest, jak "wszyscy" troszczą się o zwierzaki.... Woziłam je już do wetki, tam są 4 koty, mają ocieploną budkę i jedzenie ( czasem resztki z obiadu ) - i tylko tyle. Te dwa ciemniejsze w miarę dobrze, ale ta biała koteczka to dramat, wygląda to bardzo źle, kotek też nie najlepiej, ma wyciek z ucha i oczy też chore. Oboje zabieram jutro do wetki. 2 Quote
elik Posted June 17 Posted June 17 Dnia 16.06.2026 o 08:32, mari23 napisał: Zapisałam też na wizytę biedne dwa kotki z osiedla....ech, brak słów, tak to jest, jak "wszyscy" troszczą się o zwierzaki.... W jedną osobę nie do przerobienia 1 Quote
Gabi79 Posted June 18 Posted June 18 Mari, jesteś aniołem. Chętnie dołożę jakiś grosz na leczenie kotków. Podaj proszę namiary 3 Quote
Gabi79 Posted June 18 Posted June 18 Dnia 5.06.2026 o 13:20, mari23 napisał: Niestety znów pogorszenie kaszlu kiedy pogoda deszczowa za to psychicznie naprawdę coraz lepiej, ona wyraźnie podskakuje z radości na mój widok, cieszy się, gdy do niej idę. Obcych obszczekuje kaszląc przy tym mocniej, na szczęście nie ma zbyt często okazji , raczej ma spokój. Po niedzieli kontrolne badania i RTG. Trochę się boję, bo antybiotyk nie pomógł, Theospirex tylko troszeczkę... Śliczny i bardzo grzeczny, wesoły przylepka kochany, odpoczął już i nadal bardzo grzeczny, czyli to nie ze zmęczenia był spokojny, raczej z charakteru. Właściciel się nie znalazł i raczej się nie znajdzie. Za to piesio rewelacyjny (dzisiaj wizyta u wet), pięknie chodzi na smyczy, pociesznie drapie po każdym obsikaniu krzaczka, aż przy tym podskakuje a trawa spada mu na grzbiet obsikuje co parę kroków, ale koopy nie było od środy, ani w domu, ani na spacerku. Jakie cudeńko malutkie. Zakochałam się. Malutki i nie młody, w sam raz dla mnie 3 Quote
Gabi79 Posted June 18 Posted June 18 Dnia 18.06.2026 o 07:06, Gabi79 napisał: Jakie cudeńko malutkie. Zakochałam się. Malutki i nie młody, w sam raz dla mnie Marysiu, masz jakieś konkretne wymagania odnośnie DS dla maleńtasa? Czy miłość, opieka plus 2 koty i sunia do towarzystwa wystarczą? 3 Quote
Poker Posted June 18 Posted June 18 Dnia 18.06.2026 o 07:50, Gabi79 napisał: Marysiu, masz jakieś konkretne wymagania odnośnie DS dla maleńtasa? Czy miłość, opieka plus 2 koty i sunia do towarzystwa wystarczą? A jedzonko? Hihihi... 1 Quote
Gabi79 Posted June 18 Posted June 18 Dnia 18.06.2026 o 08:03, Poker napisał: A jedzonko? Hihihi... Jedzonko też 1 Quote
Poker Posted June 18 Posted June 18 W sobotę jedziemy z Wrocławia na Kraków A4. Możemy go zabrać. 1 Quote
Gabi79 Posted June 18 Posted June 18 Dnia 18.06.2026 o 08:58, Poker napisał: W sobotę jedziemy z Wrocławia na Kraków A4. Możemy go zabrać. O rany, było by super. Tylko nie wiem, czy piesio może już jechać bo w w pn. miał kastrację . Dam znać i bardzo dziękuję .Piszę " z doskoku", bo jestem w pracy. A Marysię bombarduję SMS-ami. Quote
mari23 Posted June 18 Author Posted June 18 Dnia 18.06.2026 o 07:06, Gabi79 napisał: Jakie cudeńko malutkie. Zakochałam się. Malutki i nie młody, w sam raz dla mnie Cudeńko naprawdę, i potrafi wleźć do serca "od pierwszego wejrzenia" Dnia 18.06.2026 o 07:50, Gabi79 napisał: Marysiu, masz jakieś konkretne wymagania odnośnie DS dla maleńtasa? Czy miłość, opieka plus 2 koty i sunia do towarzystwa wystarczą? Wystarczy, to domek marzeń on przyjazny jest i do piesków, i do mojej kici, i do ludzi.... Misio znalazł cudowny domek w Kołobrzegu, Bonnie taki sam tu w Malczycach,u bardzo zwierzolubnych znajomych ( 8 miesięcy temu odeszła im sunia staruszka i wreszcie przestali płakać). A tu trzeci raz szczęście, spełnienie marzenia o cudownym domku.... i to nie sen, bo nie śpię 3 Quote
mari23 Posted June 18 Author Posted June 18 Dnia 18.06.2026 o 08:03, Poker napisał: A jedzonko? Hihihi... No tak....biedak będzie głodował, jedzonka nie oferują Quote
mari23 Posted June 18 Author Posted June 18 Dnia 18.06.2026 o 12:24, Poker napisał: To co z transportem ? Zamawiamy ! Ależ się maleńtaskowi pofarciło - mało że domek, to jeszcze transport Quote
Poker Posted June 18 Posted June 18 Jutro odbiorę maleńtasa od mari . Przenocuje u nas i w sobotę trafi w kochające rączki Gabi. Mam nadzieję, że Tyćka go nie pożre ma całe 5 zębów. Dwa cztero kilogramowe smrodki. 3 Quote
Gabi79 Posted June 18 Posted June 18 Dnia 18.06.2026 o 13:32, Poker napisał: Jutro odbiorę maleńtasa od mari . Przenocuje u nas i w sobotę trafi w kochające rączki Gabi. Mam nadzieję, że Tyćka go nie pożre ma całe 5 zębów. Dwa cztero kilogramowe smrodki. Super, bardzo dziękuję . Tak, jak napisałam na PW dam znać, gdzie najlepiej zjechać z trasy, muszę się zapytać kogoś kumatego w tym temacie Quote
elik Posted June 18 Posted June 18 Co za wspaniałości się tu dzieją Gabrysiu gratuluję super decyzji. Maluszek faktycznie chwyta za serce. Będziecie szczęśliwi. Quote
Gabi79 Posted June 18 Posted June 18 Dnia 18.06.2026 o 22:12, elik napisał: Co za wspaniałości się tu dzieją Gabrysiu gratuluję super decyzji. Maluszek faktycznie chwyta za serce. Będziecie szczęśliwi. Eluniu, dziękuję ,ja jak zwykle szybko podejmuję decyzję, weszłam na wątek i się zakochałam. Mam nadzieję, że moja gromadka dogada się od razu z malutkim. Quote
elik Posted June 18 Posted June 18 Dnia 18.06.2026 o 22:17, Gabi79 napisał: Eluniu, dziękuję ,ja jak zwykle szybko podejmuję decyzję, weszłam na wątek i się zakochałam. Mam nadzieję, że moja gromadka dogada się od razu z malutkim. Maluszek u mari zdał już egzamin z życia w gromadzie więc na pewno będzie dobrze Quote
Poker Posted June 18 Posted June 18 Jutro ok.12.30 odbieram maleńtasa od mari na trasie. Mam nadzieję, że moje stadko przyjmie malucha życzliwie. Tyćka jest o ok. 200 gr lżejsza , ale myśli że jest brytanem. 2 Quote
mari23 Posted June 19 Author Posted June 19 Dnia 18.06.2026 o 23:20, Poker napisał: Jutro ok.12.30 odbieram maleńtasa od mari na trasie. Mam nadzieję, że moje stadko przyjmie malucha życzliwie. Tyćka jest o ok. 200 gr lżejsza , ale myśli że jest brytanem. Malutki (na to wołanie reaguje natychmiast ;)) raczej nie myśli, że jest brytanem, nawet na widok mojej kici (chudziutkiej, stareńkiej, chorej syjamki) stanął jak wryty. Z Tachim kumple do zabawy, choć ten jeszcze 2 lat nie ma a maleńtas dziadzio ( już bez kilku zębów;)). Wczoraj chcąc uchronić maluszka przez zejściem ze schodów w kołnierzu podniosłam go niezdarnie i chyba kołnierz jakoś mu krtań ucisnął, bo zaczął kaszleć, jeszcze dzisiaj lekko pokasłuje. Ale wetka go osłuchiwała i nie mówiła o chorym serduszku, to chyba tylko uraz. Trochę szybka ta adopcja, nie zdążyłam kurdupelka porządnie zdiagnozować, zawsze psiaki mają tu u mnie "pełny serwis", zwłaszcza, że gmina płaci za bezdomniaka. Ma tylko czip, Simparicę trio, szczepienie na wirusówki, kastrację( i dentystę;)). Książeczka zdrowia gotowa. Nawet go wykąpać nie zdążyłam, bo znaleziony był mokry od deszczu i wetka kazała odczekać, miałam go po zdjęciu szwów "serwisować". Jakoś od początku przyjęłam, że starszak i u mnie już zostanie.... na samą myśl, że się dzisiaj mam z nim rozstać mokro mi się pod powiekami robi.... 3 Quote
Gabi79 Posted June 19 Posted June 19 Dnia 19.06.2026 o 07:47, mari23 napisał: Malutki (na to wołanie reaguje natychmiast ;)) raczej nie myśli, że jest brytanem, nawet na widok mojej kici (chudziutkiej, stareńkiej, chorej syjamki) stanął jak wryty. Z Tachim kumple do zabawy, choć ten jeszcze 2 lat nie ma a maleńtas dziadzio ( już bez kilku zębów;)). Wczoraj chcąc uchronić maluszka przez zejściem ze schodów w kołnierzu podniosłam go niezdarnie i chyba kołnierz jakoś mu krtań ucisnął, bo zaczął kaszleć, jeszcze dzisiaj lekko pokasłuje. Ale wetka go osłuchiwała i nie mówiła o chorym serduszku, to chyba tylko uraz. Trochę szybka ta adopcja, nie zdążyłam kurdupelka porządnie zdiagnozować, zawsze psiaki mają tu u mnie "pełny serwis", zwłaszcza, że gmina płaci za bezdomniaka. Ma tylko czip, Simparicę trio, szczepienie na wirusówki kastrację( i dentystę;)). Książeczka zdrowia gotowa. Nawet go wykąpać nie zdążyłam, bo znaleziony był mokry od deszczu i wetka kazała odczekać, miałam go po zdjęciu szwów "serwisować". Jakoś od początku przyjęłam, że starszak i u mnie już zostanie.... na samą myśl, że się już dzisiaj mam z nim rozstać mokro mi się pod powiekami robi.... A widzisz Marysiu, jakie niespodzianki życie przynosi. To wcale nie jest staruszek, jeśli faktycznie ma około 10 lat. Moja Kajunia ma około 15-u, a chwilami bryka, jak Tygrysek z Kubusia Puchatka. Quote
AlfaLS Posted June 19 Posted June 19 Dnia 18.06.2026 o 23:20, Poker napisał: Tyćka jest o ok. 200 gr lżejsza , ale myśli że jest brytanem. Moja Agusia to całe 1,9 kg żywej wagi a sieje postrach na całym osiedlu. Jej się wydaje, ze jest co najmniej jakimś owczarkiem czy innym rotwailerem :))). 1 Quote
mari23 Posted June 19 Author Posted June 19 Dnia 18.06.2026 o 23:20, Poker napisał: Jutro ok.12.30 odbieram maleńtasa od mari na trasie. Mam nadzieję, że moje stadko przyjmie malucha życzliwie. Tyćka jest o ok. 200 gr lżejsza , ale myśli że jest brytanem. Już przekazany, obiecywałam sobie, że nie będę płakać....ech.... Dnia 19.06.2026 o 13:41, AlfaLS napisał: Moja Agusia to całe 1,9 kg żywej wagi a sieje postrach na całym osiedlu. Jej się wydaje, ze jest co najmniej jakimś owczarkiem czy innym rotwailerem :))). Takie są najgroźniejsze wetka mówi, że w gabinecie jeszcze żaden onek jej nie ugryzł, a "cziłka" owszem i to niejedna Dnia 19.06.2026 o 07:52, Gabi79 napisał: A widzisz Marysiu, jakie niespodzianki życie przynosi. To wcale nie jest staruszek, jeśli faktycznie ma około 10 lat. Moja Kajunia ma około 15-u, a chwilami bryka, jak Tygrysek z Kubusia Puchatka. Jeszcze pytałam wetkę o wiek - może 9 - odpisała. Czyli nie jest staruszkiem, choć zęby miał w kiepskim stanie ( przy kastracji wyczyszczone). Jest dość wesoły i aktywny, więc chyba rzeczywiście nie jest "dziaduniem". Przylepka kochana z niego.... ciężko na sercu, choć jednocześnie radość, że tak mu się poszczęściło. Najgorsze są pożegnania przy adopcji - ja wiem, że on jedzie po szczęście, on nie...ogląda się niespokojnie i stresuje....tak jest przy każdej adopcji, przez te wszystkie lata tylko 2 razy "zdrajcy" z radością pomaszerowali z "obcymi". I nie płakałam wtedy... Quote
Poker Posted June 19 Posted June 19 Od ponad pół godziny jesteśmy w domu. Maluch w drodze był bardzo grzeczny. Nie musiałam pakować go do kontenerka. Z suniami i one z nim przywitali się przyjaźnie. Mały uznał, ze jest wśród dziewczyn i dzielnie posikał co najmniej w 5.miejscach. koo w domu też była poprawiona na ogródku. Pozwiedzał ogródek, podlał. Zjadł ładnie . Jest bardzo uroczy. Nazywałam go w drodze Pimpuś. 2 Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.