Amber Posted January 13, 2013 Author Posted January 13, 2013 Tak sobie myślę, może coś mu się stało w to ucho, naderwało czy coś? Bo są cięte dosyć wąsko. Ale kurczę, respect dla weta, bo wygląda na piękną robotę. Mina jest genialna. W ogóle to jest szczeniak po tej suce co ci się tak podoba ;) Quote
motyleqq Posted January 13, 2013 Posted January 13, 2013 Unbelievable napisał(a):że zostałam wywołana, to ja bym nie rzucała, chyba że na takim lekkim mrozie, moim sonicom na -20 nic się nie działo, a to trochę podobny materiał -20 to ten lekki mróz? :evil_lol: dobermanek cudny, szatanek mały :loveu: Quote
Unbelievable Posted January 13, 2013 Posted January 13, 2013 motyleqq napisał(a):-20 to ten lekki mróz? :evil_lol: dobermanek cudny, szatanek mały :loveu: wiesz, jak się mieszka na podlasiu.... :evil_lol: nie no, trochę nieskładnie napisałam wszystko w tamtym poście, ale nie mam siły myśleć :diabloti: Quote
Aleks89 Posted January 13, 2013 Posted January 13, 2013 Obłędnie wygląda taki mały dobuś:loveu: Ciekawe jak Luc wyglądałby bez ogonka:diabloti:Ładnie chyba so nie? Quote
motyleqq Posted January 13, 2013 Posted January 13, 2013 Aleks89 napisał(a): Ciekawe jak Luc wyglądałby bez ogonka:diabloti:Ładnie chyba so nie? ja to po każdym oberwaniu ogonem np po oczach to mówię, że utnę suce ogon :evil_lol: ile mniej bólu byłoby w moim życiu... Quote
Amber Posted January 13, 2013 Author Posted January 13, 2013 Problem z ogonem leży w jego osadzeniu. Jak jest nisko to wygląda ok. jak u ASTów czy ONków itp. Problem się zaczyna robić jak jest osadzony wysoko i się zakrzywia nad grzbietem, a nikt go nie uciął :p Dobki te kikuty miały super, bo sterczące do góry i podkreślające sylwetkę (tak samo uszy), a teraz to jakaś totalna katastrofa. Z jednego z najładniejszych psów zrobił się najbrzydszy. I niestety nie wyglądają one tak źle tylko na zdjęciach - na żywo te psy są jeszcze brzydsze, bo wszystko majta i powiewa, tragedia :diabloti: Quote
Aleks89 Posted January 14, 2013 Posted January 14, 2013 Teraz są szczęśliwiusiunie ,bo mają czym machać:loveu::evil_lol:Mnie to zawsze bawi ,że pieski bez ogonków są takie biedne ,bo muszą całą dupą machać.A kurna no Kaja ma ogon całkiem długi a prawie nim nie macha jak się cieszy to wywija dupą ,Lilka też ma ogon a jak zaciesza to wije się cała jak bokser ,albo dz...ka na rurze :evil_lol: Quote
nick_ Posted January 14, 2013 Posted January 14, 2013 Aleks89 napisał(a):Teraz są szczęśliwiusiunie ,bo mają czym machać:loveu::evil_lol:Mnie to zawsze bawi ,że pieski bez ogonków są takie biedne ,bo muszą całą dupą machać.A kurna no Kaja ma ogon całkiem długi a prawie nim nie macha jak się cieszy to wywija dupą ,Lilka też ma ogon a jak zaciesza to wije się cała jak bokser ,albo dz...ka na rurze :evil_lol: hahaha, Buldog mojej znajomej, nie ma nawet tego "kikuta buldożkowego" i nawet nie kręci tyłkiem.. nie wiadomo czy to się cieszy czy co robi.. :diabloti: Quote
nick_ Posted January 14, 2013 Posted January 14, 2013 pozwolę sobie bezczelnie wkleić fotki, ot buldoga, myslę, że Amberusia sie nie obrazi :D to jest pieseczek, który sra wszędzie, byle nie na sralniku :p Quote
Rinuś Posted January 14, 2013 Posted January 14, 2013 Mały dobeczek skopiowany przecudny :loveu::loveu: co do mojej sytuacji (sory, że znów u Ciebie :oops:) to pojawiły się nowe okoliczności na niekorzyść mojego TZ-ta więc jak zobaczyl spakowaną moją walizkę to chyba dotarło do głowy, że to już nie przelewki i oznajmił mi dzisiaj, że tak bardzo mnie kocha i zrozumiał właśnie, że musi mnie zaakceptować taką jaka jestem, wspierać w mojej pasji i że wrócimy do tematu drugiego psa... Quote
FredziaFredzia Posted January 14, 2013 Posted January 14, 2013 Mały dobek cudowny! Wygląda jak szatanisko małe. ;) Quote
motyleqq Posted January 14, 2013 Posted January 14, 2013 [quote name='Rinuś']Mały dobeczek skopiowany przecudny :loveu::loveu: co do mojej sytuacji (sory, że znów u Ciebie :oops:) to pojawiły się nowe okoliczności na niekorzyść mojego TZ-ta więc jak zobaczyl spakowaną moją walizkę to chyba dotarło do głowy, że to już nie przelewki i oznajmił mi dzisiaj, że tak bardzo mnie kocha i zrozumiał właśnie, że musi mnie zaakceptować taką jaka jestem, wspierać w mojej pasji i że wrócimy do tematu drugiego psa... ciekawe co to znaczy 'wrócimy do tematu'.... Quote
Rinuś Posted January 14, 2013 Posted January 14, 2013 hmmm może zrozumiał jakie to dla mnie ważne i stwierdził że wcale tak źle z drugim psem mu nie będzie...tym bardziej, że Brutus się zachowuje jakby go nie było czasem... Quote
Amber Posted January 14, 2013 Author Posted January 14, 2013 [quote name='Aleks89']Teraz są szczęśliwiusiunie ,bo mają czym machać:loveu::evil_lol:Mnie to zawsze bawi ,że pieski bez ogonków są takie biedne ,bo muszą całą dupą machać.A kurna no Kaja ma ogon całkiem długi a prawie nim nie macha jak się cieszy to wywija dupą ,Lilka też ma ogon a jak zaciesza to wije się cała jak bokser ,albo dz...ka na rurze :evil_lol: Jari nie macha dupą... Tylko merda kikutem ;) [quote name='nick_']hahaha, Buldog mojej znajomej, nie ma nawet tego "kikuta buldożkowego" i nawet nie kręci tyłkiem.. nie wiadomo czy to się cieszy czy co robi.. :diabloti: Nie obrażę się (zdjęć srających psów nigdy za wiele w tej galerii :loveu:) ale lepiej byś swojego dożka pokazał :diabloti: [quote name='Rinuś']Mały dobeczek skopiowany przecudny :loveu::loveu: co do mojej sytuacji (sory, że znów u Ciebie :oops:) to pojawiły się nowe okoliczności na niekorzyść mojego TZ-ta więc jak zobaczyl spakowaną moją walizkę to chyba dotarło do głowy, że to już nie przelewki i oznajmił mi dzisiaj, że tak bardzo mnie kocha i zrozumiał właśnie, że musi mnie zaakceptować taką jaka jestem, wspierać w mojej pasji i że wrócimy do tematu drugiego psa... Oooo przestraszył się :loveu: Faceci są zabawni :p No cóż, powodzenia ci życzę tak czy siak, jak wiadomo, życie nie jest łatwe i oczywiste ;) [quote name='FredziaFredzia']Mały dobek cudowny! Wygląda jak szatanisko małe. ;) W ogóle podobają mi się bardzo psy z tej hodowli... Może kiedyś...? :cool3: A tak poza tym to jestem biedna i chora... Mam zapalenie oka i ucha, latałam cały dzień po lekarzach. Najgorsze jest to, że nie wiem kompletnie skąd mi się to wzięło. Przepisali mi furę leków i mam nadzieję, że się będzie poprawiać... Zawsze w chorobie się pocieszam jednym - że to nie grypa żołądkowa :evil_lol: Choć ból przy mruganiu bywa wyczerpujący tak samo jak świdrowanie ucha w środku czaszki :eviltong: Quote
Aleks89 Posted January 14, 2013 Posted January 14, 2013 Właśnie mi się przypomniało ,że sąsiedzi moich dziadków mieli kiedyś dwa dobki ,ależ to były urocze pieski:diabloti:Darły ryj od 5rano do popołudnia ,rzucały się na wszystko i wszystkich,zwiewały siejąc terror i NIKOMU TO NIE PRZESZKADZAŁO:evil_lol: Quote
Amber Posted January 14, 2013 Author Posted January 14, 2013 Na pewno były szczęśliwe - robiły to co każdy doberman by robił, gdyby nie miał jakiś głupich zakazów ze strony właściciela :eviltong: Quote
Vectra Posted January 15, 2013 Posted January 15, 2013 Oddawanie do adopcji agresywnych psów , to nie jest nowość , jest to raczej norma niestety. Bo piesek pokocha właściciela i może go nie zeżre :diabloti: Ci ludzie co mają odemnie Rekinią Piratkę , adoptowali przed piratką bullka Czesława ... można o tym dużo poczytać w sieci ;) Pies był w kilku domach , miał książkowe CDA , w każdym domu mimo pracy , treningu , odpowiedniego prowadzenia ... skakał domownikowi do gardła. Miał taki fetysz jak się z nim wracało do domu ze spaceru , po włożeniu klucza do zamka w drzwiach ... bronił obejścia swego .. przed własnym opiekunem ;) Pies zamiast pod igłę , wracał do cioć , a adoptujący podpisywali papier , że oddają psa bo się znudził i cicho sza o agresji , bo już nikt go nie będzie chciał. Na szczęście w końcu go ktoś uśpił. I też ile było pierdalamento , że jak to takiego pieska cudnego , mądrego , źli ludzie ... Klamka w sumie też była w grupie ryzyka ;) w schronisku rozpoznana jako agresywny osobnik. Wzięłam ją z zastrzeżeniem , że jeden wyskok i łopatą w łeb i ogłoszę to publicznie :evil_lol: W sumie parcie na jej wyadoptowanie było tak ogromne , że gdybym zarządzała dożywotniej renty dla niej , to też pewno bym dostała :grins: Wyadoptowywanie psów przez niektóre jednostki , kojarzy mi sie z taką chamska akwizycją .. sprzedaży na ilość bez grama jakości. Omamianie ludzi , szantażem emocjonalnym i presją. Jest to obrzydliwe. I potem się dziwią , że ludzie nie chcą adoptować psów. Quote
RPG Posted January 15, 2013 Posted January 15, 2013 Mialam okazje przejechac sie do Olsztyna [ w sniezyce , jechalismy 8 godzin hcac uratowac jednego pieska ] , zeby adoptowac pieska , jeszcze zanim kupilismy Pablisia . Cudowny , kanapowy , slodki i kochany , biedny i porzucony . Juz zaplacilismy za adopcje , byl jakis rasowy poniekad . I chwile przed wyjsciem ze schroniska upierdzielil mnie w reke , zostal gdzie byl a dziewczynka , ktora sie nim zajmowala , cudowna nawiedzona wolonrtariuszka , pisujaca na dogomanii zreszta uwazala , ze to pogryzienie to moja wina , bo chcialam z nim wyjsc i pociagnelam za smycz . Co do sprzedazy wlasnego psa , to tak przy okazji dodam , ze moja dobermanka , dawno temu , miala niecaly rok kiedy potracil ja samochod . Do konca zycia byla kaleka , w sumie to dopiero teraz widze , ze moglam sie jej pozbyc , bo nie byla taka jak bym chciala .Widac ludzie bez ambicji psami nie handluja . Vectra , dzieki za mile spotkanie Quote
Vectra Posted January 15, 2013 Posted January 15, 2013 RPG napisał(a): Vectra , dzieki za mile spotkanie No czekam tego popołudnia do dziś :evil_lol: bo jakoś już nie zadyndałaś :razz: Quote
RPG Posted January 15, 2013 Posted January 15, 2013 Vectra napisał(a):No czekam tego popołudnia do dziś :evil_lol: bo jakoś już nie zadyndałaś :razz: Dzwonilam jak dojechalam na ulice , ale nie odbieralas Quote
Vectra Posted January 15, 2013 Posted January 15, 2013 RPG napisał(a):Dzwonilam jak dojechalam na ulice , ale nie odbieralas chyba kpisz sobie ze mnie w tym momencie ? Ja czekałam na Ciebie do 14. Telefon jak coś bywał zajęty , ale linia oczekiwała na Twoje połączenie. No to wyszło niefajnie ... Nie mam w zwyczaju kogoś oczekiwać umówionego i bawić się w nieodbieranie telefonu. Nie mam od Ciebie połączenia nieodebranego. Mam taki mądry telefon , że zapamiętuje i rejestruje takie rzeczy. Quote
Rinuś Posted January 15, 2013 Posted January 15, 2013 [quote name='Vectra'] Mam taki mądry telefon , że zapamiętuje i rejestruje takie rzeczy. skąd taki masZ? :diabloti: Quote
RPG Posted January 15, 2013 Posted January 15, 2013 Vectra napisał(a):chyba kpisz sobie ze mnie w tym momencie ? Ja czekałam na Ciebie do 14. Telefon jak coś bywał zajęty , ale linia oczekiwała na Twoje połączenie. No to wyszło niefajnie ... Nie mam w zwyczaju kogoś oczekiwać umówionego i bawić się w nieodbieranie telefonu. Nie mam od Ciebie połączenia nieodebranego. Mam taki mądry telefon , że zapamiętuje i rejestruje takie rzeczy. Chyba sie zepsulo to oczekiwanie[ owszem byl zajety , ale teraz kazdy telefon czuje jak ktos dzwoni w czasie rozmowy] , bo dzwonilam ze sto razy i w koncu odjechalam , ale naprawde nie widze problemu . Sama sie wpraszalam jak ta chamka:roll: Quote
Vectra Posted January 15, 2013 Posted January 15, 2013 Nie mam funkcji "powiadamiania w czasie rozmowy" moja centrala tego nie obsługuje :cool3: przydało by się , ale jak zajęty domowy , to jest komórka :grins: Skąd mam , a kupiłam sobie :eviltong: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.