Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Tak sobie przypomniałam, że ja tak się wybrałam do Vectry, że już "nie ma co oglądać" bo się szczeniaki zdążyły porozjeżdżać w 4 strony świata :evil_lol: Mam zapłon trzeba przyznać.

Ale na wiosnę/lato się w końcu zbiorę :grins:

Mam btw nowego sąsiada na klatce. Czarnego kundla, który chce zeżreć moje jamnice ;) (Jariego pewnie też) i teraz non-stop drze ryja w mieszkaniu. Oczywiście nikomu to nie przeszkadza

Posted

Ja bardzo chętnie (bo mam najbliżej :diabloti:), ale to by się i tak trzeba było Vectry spytać (tak myślę, że by wypadało) :evil_lol:

Odebrałam frisbee z poczty (bo wczoraj jak listonosz przyszedł to spałam i mi się nie chciało mu otwierać :eviltong:, jednakże wysyłka błyskawiczna, polecam sklep :) ) i na razie rzucałam w domu ;) ale jeżeli w ogóle mi się udaje rzucić nim tak, że leci, a nie spada jak kamień to znaczy, że jest dobre :eviltong:

Posted

Vectra napisał(a):
to pytajcie , może się zgodzi :diabloti:

Jak się nie zgodzi to możecie zawsze wpaść na grilla do mojego TŻ. Nie takie rzeczy się tam działy :evil_lol:

evel napisał(a):
A które ostatecznie wzięłaś? :)

Hero SuperAero w ślicznym błękitnym kolorku :loveu:

Posted

Amberusia , ja jeszcze jakieś mioty planuje , więc jest szansa że dojedziesz :evil_lol:
Tylko jak jest ciepło i sucho , to tu jest dopiero jak w bajce ;) piękne tereny do spacerowania i rzeczka też jest.
W sumie to o tych spacerach , to miałam tylko sen :diabloti:

Posted

No właśnie tak ta pogoda mnie też zniechęciła, bo ja to bym se usiadła na tarasie, napiła się coli, zapaliła fajeczka, popatrzyła na trzódkę jak baraszkuje po ogrodzie, cykła fotki (wymagający ze mnie gość ;) ). A teraz zamiast tego najwyżej bym sobie twarz odmroziła :diabloti:

Vectra, a twoje psiaki nie lubią pływać?

Posted

Ale raczej jednak nie lubią pływać ... to tak jak w labradorach znajdziesz antywodne , tak w staffikach lubiące kąpiele ;)
No chyba że jest ześwirowany na jakimś tle ;) np piłeczka , to i przez ognisko przejdzie :evil_lol:

Posted

eee to Twoje to wszystkie ześwirowane są to nie ma się czym martwić :diabloti:
a jakby tak Franiowi jego ukochano boomerka wrzucić do wody ? :evil_lol: na takiej płyciźnie przekomicznie by to wyglądało :lol:

Posted

Vectra napisał(a):
Ale że tak same sobie wejdą do wody i pływają ?

No bo piszesz, że masz rzeczkę obok, a chyba tam ze staffiorami nie chodzisz?

Ja swoją rzeczkę użytkuje jak mogę, gdyby tylko trochę czystsza była to w ogóle była by bomba ;)

A Emilka widzę preferuje pływanie w stylu U-Boota :evil_lol:

Nie wytrzymałam i wypróbowałam frisbee... Lata jak złoto :) Nawet napełnione śniegiem :diabloti:

Posted (edited)

To że ja piszę uparcie i szczerze , że moje psy nie chodzą na spacer , nie oznacza że nie opuszczają podwórka. Nie nie chodzą 3 razy dziennie dookoła bloku by się wyszczać :diabloti: Nie muszą też iść ileś tam km czy jechać , by zobaczyć las.
Ale żeby zobaczyć kilka domów i ulicę , to muszą iść 3 km przez las :evil_lol:
Jak mam życzenie pochodzić z pieskami na smyczy , to jadę do miasta stołecznego. Tu gdzie mieszkam jest las , środek lasu. Jest zakaz puszczania psów luzem , bo jest sporo zwierzy dzikich.

No i warszawianie wpadają pieski wybiegać , Franek już stracił kła na kolczatce jednego takiego pieska.

Chyba zacznę opisywać ckliwe story , jak to bohatersko dymam do sklepu na butach , z ilomaś tam kundlami na sznurkach.
Do sklepu mam 4 km , w tym 3 km przez las. Bo ja mieszkam 3 km w głębi lasu.

Moje staffiki nie są zagorzałymi fanami kąpieli. Kano był ;) dlatego on poznał wszystkie rzeki i jeziora w PL :grins: ale on nie lubił aportować i nie wisiał mi w kieszeni. Do tego miałam go 4 lata jednego.

Jak się ma 1 czy 2 a nawet 3 psy , jest inaczej. Wtedy jest większa swoboda. Nie dam rady SAMA wziąć 8 psów na spacer i ich puścić luzem. W chwili gdyby jakiś kundel postanowił się z nimi zabawić ... nie miała bym gdzie ręki wsadzić.
A dużo szybciej i lepiej i milej i bezpieczniej , wyganiają się na podwórku. Z podkreśleniem BEZPIECZNIEJ i bez stresu.
Może gdybym miała działkę wielkości znaczka na listy i wyfitowany ogródek , sytuacja zmusiła by mnie by łazić z nimi by się wybiegały. A temu szukałam domu z ogromną działką taką by psy mogły ganiać do woli.

Jak mam kaprys , czas i ochotę , to sobie idziemy w plener ... ale to co mam o tym pisać i wtedy będzie cool ? że pieski chodzą na spacer ? :evil_lol: albo jak jeżdżę na rowerze z nimi ? też mam pisać ? idę na rower pieski pobiegają ?

Gdyby dogomania miała troszkę ciekawszą wyobraźnię i umiała tak oceniać czyjeś życie nie przez pryzmat swojego .... to by było pewno milej.

Dlatego zawsze zapraszam do mnie , jakoś póki co prawie żaden gość, nie wyraził chęci by iść na spacer. Raczej po wyjściu na podwórko z moimi psami , obejściu kilka razy działki ... chciał iść leżeć i odpoczywać. i marudził że go ręce i nogi bolą :evil_lol:

To uroczyście składam obietnicę , że jak sytuacja kiedyś mnie zmusi i zamieszkam w centrum wawy , na 6 piętrze. To moje psy nie będą ganiały już bez celu za boomerami po lesie , będą chodziły 4 razy dziennie na spacery i raz w tygodniu , no może dwa , pojadą pobiegać do lasu , poaportować.
Bo w mieście na co dzień , będzie to nie realne :grins: Póki co muszą mieć odwrotny cykl żywotu. Na razie muszą co dzień aportować , co dzień ganiać za boomerami , batem , po rampie i raz może dwa razy w tygodniu jadą co centrum zrobić siku na smyczy :evil_lol: Biedne te moje psy są :)

Edited by Vectra
Posted

no ja tam nie wiem jak można w takich warunkach psy trzymać :shake:
Chociaż i tak jesteś lepsza, bo ja jedną swoją sukę w budzie trzymam :diabloti:
Taka jestem wyrodna właścicielka, bo kto to widział kaukaza na podwórku i w budzie mieć...:evil_lol:

Posted

asiak_kasia napisał(a):
no ja tam nie wiem jak można w takich warunkach psy trzymać :shake:
Chociaż i tak jesteś lepsza, bo ja jedną swoją sukę w budzie trzymam :diabloti:
Taka jestem wyrodna właścicielka, bo kto to widział kaukaza na podwórku i w budzie mieć...:evil_lol:

Widać mało o mnie wiesz :cool3:
ja mam psa w budzie , którego porzuciłam 2 lata temu , by w lesie znęcać się nad resztą psów.
mało to , kojcowa cziłała środkowo azjatycka , nie ma prawa wstępu do domu :diabloti:
i też nie chodzi na spacery :evil_lol:

Posted

Vectra napisał(a):
Widać mało o mnie wiesz :cool3:
ja mam psa w budzie , którego porzuciłam 2 lata temu , by w lesie znęcać się nad resztą psów.
mało to , kojcowa cziłała środkowo azjatycka , nie ma prawa wstępu do domu :diabloti:
i też nie chodzi na spacery :evil_lol:


Jeruna jak możesz być tak okrutną :placz:I pewno też ma nużyce jak te wszystkie biedne Twoje psy:shake::lol:

Posted

Aleks89 napisał(a):
Jeruna jak możesz być tak okrutną :placz:I pewno też ma nużyce jak te wszystkie biedne Twoje psy:shake::lol:

I przepuklinę i genetyczną agresję i jest kundlem niepodobnym do niczego :p
i ma kopiowany ogon i wyrywane uszy :diabloti:

Posted

[quote name='Rinuś']I kota się pozbyłaś w dodatku :shake:
popełnił samobójstwo , rzucił się pod koła samochodu.
ale ciekawe czemu , on chodził na spacery :hmmmm: :diabloti:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...