Czekunia Posted January 18, 2013 Posted January 18, 2013 [quote name='Amber']Jari ma inaczej skonstruowany mózg, jego nie bawi samodzielna praca np. szukanie czegoś, tylko raczej samo, to, że ja też biorę w tym udział i wiem, że jakby coś wpadło w krzaki i on by tego nie znalazł, to by przyleciał do mnie i żądał aby coś z tym zrobiła no bo "jak to?". Natomiast jakbym rzuciła to jamnikowi, to chyba prędzej by mu wyrosły skrzydełka i róg jednorożca niż żeby przyleciał do mnie i prosił mnie o pomoc. Akurat dla nich samodzielna praca to największy fun jaki może być. Dlatego na polu Jari lata za frisbee, a jamnik 20 m dalej kopie samotnie dół. I wszyscy są zadowoleni ;).[/QUOTE] Jamniki to chyba ogólnie tak mają? Taki charakter? Pamiętam jak moja chrzestna miała jamniczkę, czarną podpalaną:loveu:, piękna była (odeszła jakieś 5 lat temu).. Dla niej tez najlepszym zajęciem było kopanie. Jak jechaliśmy na działkę, która otoczona była tylko polami, to Figa potrafiła na tych polach prześledzić cały dzień - wychodziła przed działkę i ryła, aż nie zniknęła w jamie:diabloti:. Oczywiście odciągnięcie jej, żeby chociaż coś zjadła, graniczyła cudem. Quote
Aleks89 Posted January 18, 2013 Posted January 18, 2013 Ja kiedyś zgubiłem piłkę nie chciało mi się już stać i czekać aż ją muły znajdą ,potem o tym zapomniałem i jakieś 2tyg później przechodziliśmy obok ścieżki Luc ogon w wir ,Kaja zaraz to samo rach ciach i piłka znaleziona:lol: Mój świętej pamięci jamnik z działki zrobił klepisko z dziurami na metr głębokimi ,tylko kopał ,szedł się napić ,schować pod kanape na 5min i dawaj i tak cały dzień drąc ryja oczywiście.Ale świetnie też aportował byleby aportem był flak z piłki od nogi/kosza. Quote
Amber Posted January 18, 2013 Author Posted January 18, 2013 Tak, jam(niki) mogą kopać cały czas i nigdy im się to nie znudzi. Kto ma jamniki i ogród powinien nawieźć sobie trochę ziemi albo chociaż przeznaczyć "kącik do kopania" gdzie jamnik będzie wiedział, że tam kopać może bez ograniczeń. Może uchroni to trochę inne części ogrodu. Najgorzej zabronić mu kopać w ogóle, wtedy będzie podkopywał wszystko jak leci, ale partiami niszcząc przy tym całą zieleń. Na pewno lepiej zezwolić mu to robić legalnie w jednym miejscu. Quote
Aleks89 Posted January 18, 2013 Posted January 18, 2013 I to nawet się da łatwo nauczyć ,bo jamnik kopie tam gdzie mu zrobisz palcem małą dziurkę i powiesz "szukaj" przynajmniej mój tak potrafił. NIGDY więcej JAMNIKA!!!!!!!!!!!!!!!! Quote
Rinuś Posted January 18, 2013 Posted January 18, 2013 taaaa Karat nam zawsze pole namiotowe rozkopywał i jak ktoś się uchlał to miał baaaardzo trudne dojście do namiotu :evil_lol: dziwi mnie, że ojciec mając tyle upadków przez te doły nigdy sobie nie złamał nogi :diabloti: Quote
Aleks89 Posted January 18, 2013 Posted January 18, 2013 Wstaw tu Kaśka swoje foto jak byłaś mała:evil_lol::lol:Taki mały hipopotam:roll: Quote
Rinuś Posted January 18, 2013 Posted January 18, 2013 haha nie mam :diabloti: bym musiała zeskanować a nie mam gdzie :evil_lol: nie taki hipopotam, przeceniasz mnie :eviltong: ale do malutkich miss nie należałam :evil_lol: Quote
Vectra Posted January 18, 2013 Posted January 18, 2013 miałaś racje , ta lala mniej bredzi i da się jej słuchać :diabloti: masz takich więcej ? Quote
Amber Posted January 18, 2013 Author Posted January 18, 2013 [quote name='Aleks89']I to nawet się da łatwo nauczyć ,bo jamnik kopie tam gdzie mu zrobisz palcem małą dziurkę i powiesz "szukaj" przynajmniej mój tak potrafił. NIGDY więcej JAMNIKA!!!!!!!!!!!!!!!![/QUOTE] Finka jest mistrzynią punktowego kopania, natomiast Cortina jest nieco bystrzejsza i jak stwierdzi, że miejsce które jej pokazujesz jest do dupy to pójdzie kopać tam gdzie ona uzna to za stosowne. No jamnik też nie jest za bardzo w moim guście, ale z drugiej strony jak się jakiś kiedyś przypałęta to nie wiem co zrobię ;) [quote name='Vectra']miałaś racje , ta lala mniej bredzi i da się jej słuchać :diabloti: masz takich więcej ?[/QUOTE] Nie, mam tylko ją ;). Nie wiem czy nie piszę tego w nie w porę ale rana na łapie się zaczęła w końcu porządnie goić. Może jeszcze tydzień i się zasklepi całkowicie. Co i tak daje ponad miesiąc babrania się :loveu: Quote
Amber Posted January 21, 2013 Author Posted January 21, 2013 Nikogo pewnie nie obchodzą stare fotki Finki, ale przegrzebałam internet i trochę znalazłam... Mam ich dużo więcej... Na dysku, który zdechł ponad rok temu :p Tak więc zapisałam i wklejam. Moja galeria to mi wolno :evil_lol: Najmniejsza dostępna Finka... Szczerze mówiąc nie mam pojęcia która to ona ;) Piękna i młoda... Ani jedno, ani drugie już się nie ostało... ;) Królewna "ojej już nie mogę, rozpływam się" Fina kończy w marcu 14 lat. To było jeszcze przed Cortiną, dużo przed Jarim... Tylko TŻ już był :diabloti: Musiałam mieć tu z 12 lat na tych fotkach... Skoro teraz mam 18 :evil_lol: Quote
omry Posted January 21, 2013 Posted January 21, 2013 A mi się podoba Fineczka :) Jak tam z nią ogólnie? Radzi sobie dziewczyna? Ten ciemniejszy to TŻta? Quote
Amber Posted January 22, 2013 Author Posted January 22, 2013 Tobie się podoba, bo jako nieliczna lubisz jamniki :lol: Finka jest ale trochę tak jakby jej nie było. Śpi całymi dniami, wstaje tylko na spacer i na żarcie. Myślę, że na wiosnę jednak trochę odżyje, jak ją znowu zacznę zabierać do TŻ na ogródek. Teraz tego nie robię, bo jest taka pogoda, że by jej spod śniegu nie było widać ;). Ten ciemniejszy to Baton, pies ojca TŻ. Też już staruszek. Quote
Vectra Posted January 22, 2013 Posted January 22, 2013 takie są najsłodsze :loveu: http://imageshack.us/a/img823/1066/finkaszczeniaczki3ut.jpg dawaj więcej takich wspominek , ja wielbię takie oglądać ;) Quote
Aleks89 Posted January 22, 2013 Posted January 22, 2013 http://imageshack.us/a/img823/1066/finkaszczeniaczki3ut.jpg Berlinki:diabloti: Quote
Tyna21 Posted January 22, 2013 Posted January 22, 2013 Słodka Finka :) Nie znam życia z jamnikami :D ale mi każdy piesek i kotek się podoba. Quote
Amber Posted January 22, 2013 Author Posted January 22, 2013 Fotek było by więcej, ale jak pisałam, dysk na którym miałam wszystkie zdjęcia od startu epoki aparatów cyfrowych się spalił i straciłam zbiory. Czego nie mogę przeboleć. A odzyskiwanie danych jest drogie. Bardzo drogie. I chyba za wcześnie pochwaliłam łapę, bo znowu się babrze, tj cały czas leci krew i chyba ropa. Jutro jadę do weta... :roll: Może trzeba jeszcze przedłużyć antybiotyk? Tak btw to myślałam, że ja mam świra na punkcie uważania jak idę z Jarim, ale babka od rodezjana dziś mnie powaliła. Zobaczyła nas z kilkudziesięciu metrów i jak zwykle stanęła w rozkroku na środku chodnika jakby słonia miała na smyczy i czeka... Zdążyłam dopalić fajka, wrzucić do do kosza, pies odlać się na muldę śniegu, przejść przez ulicę i tak mi się jej żal zrobiło, że skręciłam i poszłam na około, bo chyba by zawału biedaczka dostała jakbym miała się z nią minąć ;) No i jeszcze jedna sprawa, że ten pies nie nosi kagańca, więc w sumie wolałam nie ryzykować, choć nie widziałam za bardzo, żeby był jakoś mega agresywny. Nie tak jak dożek, którego całe szczęście już bardzo dawno nie widziałam w okolicy :diabloti: Quote
omry Posted January 22, 2013 Posted January 22, 2013 Ja od jakiegoś czasu mam takiego małego skurczysyńca, który wiecznie chodzi bez smyczy z facetem albo z babką. Faceta jako tako się słucha, ale i tak podbiega do Avril. Jak jest z babką, to normalnie atakuje. Za pierwszym razem zwróciłam uwagę na smycz, usłyszałam że to nie jej pies. Za drugim razem była jakaś masakra, musiałam manewrować kurą na smyczy, a ten pies biegał wokół mnie za kurą i normalnie ją gryzł! Babka nie potrafiła psa odwołać, biegała za nim, dopóki ja nie odepchnęłam go nogą w jej stronę. Znowu, już dosyć nieprzyjemnie, zwróciłam uwagę na smycz i znów usłyszałam, że to nie jej pies. Rzuciłam tylko, że gówno mnie to obchodzi i poszłam. Nie widziałam ich już od jakichś dwóch tygodni i bardzo dobrze.. Niech się modlą, by nigdy nie trafili na Iwana, bo on ma świra jeśli chodzi o jego dziewczyny.. Quote
Amber Posted January 22, 2013 Author Posted January 22, 2013 U mnie całe szczęście jest dość spokojnie pod tym względem. Teraz szczególnie zimą, jakby się niektóre pieski w ogóle zapadły pod ziemię ;) Quote
omry Posted January 22, 2013 Posted January 22, 2013 [quote name='Amber']U mnie całe szczęście jest dość spokojnie pod tym względem. Teraz szczególnie zimą, jakby się niektóre pieski w ogóle zapadły pod ziemię ;)[/QUOTE] Ooo, to też znam. Chociaż tym roku jakimś cudem sąsiedzi wychodzą ze swoim yorkiem. Nie wiem, co się odmieniło, bo jak do tej pory żadnej zimy nie wychodziła :evil_lol: Quote
Kaaasia Posted January 22, 2013 Posted January 22, 2013 [quote name='Amber']U mnie całe szczęście jest dość spokojnie pod tym względem. Teraz szczególnie zimą, jakby się niektóre pieski w ogóle zapadły pod ziemię ;)[/QUOTE] U mnie też mniej psów wychodzi i to mnie cieszy ;) A i tak miałam przyjemność spotkać ulubionego pana z mega spokojnym labkiem :diabloti: Quote
Amber Posted January 22, 2013 Author Posted January 22, 2013 Ale ja się serio zastanawiam gdzie się podziewają te psy przez zimę? Robią na balkonie? :razz: Quote
evel Posted January 22, 2013 Posted January 22, 2013 Sik, kup i do domu, bez przesady, zimno jest :diabloti: Quote
Kaaasia Posted January 22, 2013 Posted January 22, 2013 [quote name='Amber']Ale ja się serio zastanawiam gdzie się podziewają te psy przez zimę? Robią na balkonie? :razz:[/QUOTE] Znam przypadek gdzie pies całą zimę załatwia się na balkonie a właściciel nie sprząta :diabloti:. Podczas odwilży sąsiedzi są zachwyceni :evil_lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.