omry Posted January 1, 2013 Posted January 1, 2013 Przed chwilą też byłam na spacerze z Kurą i z Jawą, JRT wujka i 10 metrów od nas fajerwerki w niebo puścili i tak przez minutę napieprzało. Jawa w szoku, chciała uciec, wujaszek ją siłą trzymał, Kura na szczęście nic, tylko Jawę pocieszała. Ja się wkurzyłam i pytam się, czy im się coś nie pomyliło, bo to chyba już po, to oczywiście nic, cisza :angryy: Quote
evel Posted January 1, 2013 Posted January 1, 2013 Sprzedać, ale za dobrą cenę, żeby na nowego starczyło :diabloti: Quote
Amber Posted January 1, 2013 Author Posted January 1, 2013 u nas na wiosce wala caly czas w dalszym ciagu , dobrze , ze Kot spi . Amber ja to juz nawet nie wiem jak mowic o takich oczywistosciach jak to , ze sie psa nie sprzedaje bo nie pasuje , no moze ktos tu wie jak to wyjasnic , bo ja nie wiem , zostalam wyslana do lekarza psychiatry za swoje poglady , wygloszone dosc wulgarnie , ale inaczej na takie tematy nie umiem , ale nadmienic musze , ze i tak sie powstrzymalam , bo slowo dupek dla okreslenia takiego czegos to chyba nawet ladnie w sumie , ale moze sie nie znam . Teraz bede Kota straszyc , ze jak cos to sprzedam , bo kiedys to straszylam ,z e asiadom oddam do budy , ale sie nie bal Dlatego się tutaj przeniosłam, a tam już mnie prawie nie ma, no bo ile można czytać żale pewnych osób, że się nie jeździ z psem na zawody, że kolejny pies został sprzedany (z uśmiechem na mordzie), albo jak dziś, co przelało czarę goryczy, skasować (nawet nie przenieść w inny wątek, ale wywalić!) posty, które nie pochwalają traktowania dobermana jak zabawkę, która jak się nie sprawdzi albo popsuje można oddać i dalej mieć czyste sumienie. To ja z tobą Rena chętnie pójdę do tego samego psychiatry zatem, bo mamy ten sam "problem" z głową :p [quote name='omry']Przed chwilą też byłam na spacerze z Kurą i z Jawą, JRT wujka i 10 metrów od nas fajerwerki w niebo puścili i tak przez minutę napieprzało. Jawa w szoku, chciała uciec, wujaszek ją siłą trzymał, Kura na szczęście nic, tylko Jawę pocieszała. Ja się wkurzyłam i pytam się, czy im się coś nie pomyliło, bo to chyba już po, to oczywiście nic, cisza :angryy: Ta, cisza jest boska, jakby do ich zwojów nie docierało, że komuś to przeszkadza :p [quote name='evel']Sprzedać, ale za dobrą cenę, żeby na nowego starczyło :diabloti: Otóż to :p Pffff jakbym ja miała sprzedać swoje 3 psy to i tak by mi nawet na jednego nowego by nie starczyło :evil_lol: Szczególnie do Finki musiałabym dopłacać :lol: Quote
RPG Posted January 1, 2013 Posted January 1, 2013 Do Jarka w skarpecie tez , moze najpierw wylecz i wtedy oglaszaj hahaha Kurde no ale to sa glupie zarty jednak , chyba przestane odwiedzac to forum , bo gratulowac nie lubie od dawna tego nie lubie a nic wiecej sie nie dzieje , dowiedziec czegos fajnego oprocz nowosci kto kogo sprzedaje a to nie na moje nerwy . Zapisz wizyte na nas dwie moze taniej psychiatra policzy ekhmmm Quote
Amber Posted January 1, 2013 Author Posted January 1, 2013 [quote name='RPG']Do Jarka w skarpecie tez , moze najpierw wylecz i wtedy oglaszaj hahaha Kurde no ale to sa glupie zarty jednak , chyba przestane odwiedzac to forum , bo gratulowac nie lubie od dawna tego nie lubie a nic wiecej sie nie dzieje , dowiedziec czegos fajnego oprocz nowosci kto kogo sprzedaje a to nie na moje nerwy . Zapisz wizyte na nas dwie moze taniej psychiatra policzy ekhmmm Może jakaś terapia grupowa? :lol: W sumie było by miło ;) Ja też pisanie pustego "gratuluje" nie lubię, no chyba, że faktycznie kogoś znam lub psa, wtedy to jest OK. A tak to się wytworzyło kółko wzajemnej adoracji, no bo przecież jak się dobierze kilka osób, które też posprzedawały "odpady" z hodowli lub z domu to się będą wspierać w swojej działalności :p Teraz zdałam sobie sprawę, że źle myślę... Bo po swojemu z tą sprzedażą. A przecież tak się nie robi! Cortinię ogłosiłabym jako championkę, doskonałą sukę, ze świetnymi popędami, charakterem, kochającą dzieci i psy. I nawet do budy się nada. A Jariego jako doskonałego reproduktora dającego duże mioty, z genialnym "drivem", zrównoważonego, idealnego do stróżowania i z żelaznym zdrowiem popartym książeczką zdrowia. Ha! I tysiączki mam już na koncie gwarantowane... :multi: Tylko z Finką nadal byłby problem... :hmmmm: :evil_lol: Quote
RPG Posted January 1, 2013 Posted January 1, 2013 Amber napisał(a):, zrównoważonego, to w razie jak sie kupiec trafi to daj cos na uspokojenie czy jak , nie mow tez sie sie uspokaja jak sie wybiega , bo w sumie po co lazic z psem na spacer dla wybiegania , jak mozna w chlewiku kojce porobic i sie nie slyszy jeczenia i narzekania na biedny psi los . No na grupowa by sie jeszcze kilka osob znalazalo , nie chcialy sie tam odzywac , bo w sumie czego to na pusto gadac , jak ludzie swoje wiedza i widza $ a nie zywe stworzenia . Quote
betty_labrador Posted January 1, 2013 Posted January 1, 2013 Wszystkiego najlepszego w nowym roku! jak łapy piesia? ;) na zdjecia i wena przyjdzie :D Quote
Amber Posted January 2, 2013 Author Posted January 2, 2013 Dzięki za życzenia :) O łapie pisałam kilka postów wyżej ;) Quote
Amber Posted January 2, 2013 Author Posted January 2, 2013 RPG napisał(a):to w razie jak sie kupiec trafi to daj cos na uspokojenie czy jak , nie mow tez sie sie uspokaja jak sie wybiega , bo w sumie po co lazic z psem na spacer dla wybiegania , jak mozna w chlewiku kojce porobic i sie nie slyszy jeczenia i narzekania na biedny psi los . No na grupowa by sie jeszcze kilka osob znalazalo , nie chcialy sie tam odzywac , bo w sumie czego to na pusto gadac , jak ludzie swoje wiedza i widza $ a nie zywe stworzenia . Nie no, jaja nieziemskie... Napisałam w nocy posta mniej więcej o treści, że teraz forum będzie służyć tylko do gratulacji i jęczenia o zawodach, skoro "zbędne" posty to te o tematyce moralności.... I już usunęli :diabloti: Mam na to wyje.... ale jak sobie pomyślę o morzu obłudy ludzi, którzy tam piszą to mnie trafia. Doberman jest szczególnie podatny na takie zachowania. Ludzie go biorą, bo jest piękny, ale potem to nie wystarcza jak wchodzi codzienna proza życia. To duży pies, nie zawsze akceptowany przez społeczeństwo, jak choruje to daje po kieszeni, sporo je i absorbuje czas. Jak ma świrki psychiczne, to też jest to dużo bardziej odczuwalne niż np. odpały jamnika ;) Nie ma zbyt dużej taryfy ulgowej, jeżeli chodzi o jego być albo nie być... Często są sprzedawane w wieku 2 czy 4 lat jak stara, zużyta zabawka. Bo się znudził, bo charakter nie ten (za łagodny ale też za agresywny), bo wyjazd, bo dziecko, bo przeprowadzka do bloku (każdorazowo mnie to zabija) itp. Każda okazja jest dobra do pozbycia się problemu. Rozumiem sytuacje gardłowe, jak chyba każdy z nas ale sprzedaż ponad 2 letniego psa bo jest za łagodny albo chęć kupna od razu na starcie multichampiona wszechświata, a jak się nie sprawdzi to kopa w dupę, mnie rozwalają doszczętnie. Takie osoby niech sobie lepiej kupią pluszaka, bo emocjonalnie są na poziomie płyty chodnikowej. Quote
RPG Posted January 2, 2013 Posted January 2, 2013 Amber napisał(a):Nie no, jaja nieziemskie... Napisałam w nocy posta mniej więcej o treści, że teraz forum będzie służyć tylko do gratulacji i jęczenia o zawodach, skoro "zbędne" posty to te o tematyce moralności.... I już usunęli :diabloti: Ja dostalam ostrzezenie . Prawde jednak mowiac mam to w dupie , faktycznie za chamsko pisalam sobie , ale piana mi poszla , chyba po prostu za duzo tych sprzedazy i niepotrzebnych psow , a moderatorka co posprzatala sama sprzedala taka suke i kupila nowa , wiec co tu sie dziwic . Ja w swojej naiwnosci akurat o tej moderatorce mialam dobre zdanie jako hodowczyni , ale przy okazji wlasnie sie wydalo , ze sprzedaje co nie jest potrzebne . Grupa hodowcow od ktorych bym psa nie kupila i ktorych nie polecam goraco jak ktos pyta o szczenie Dobermana powiekszyla sie lekko . Zreszta i tak na tym forum nic nie a ostrzezenie niech sobie wsadza i wazelinuja kupcowi co to pewnie nie jednego Dobermana w zyciu bedzie mial , bo jako nowicjuszowi nikt nie sprzeda dobrego psa , zwlaszcza jak popatrzy na szczeniaki na sprzedaz z tej jego pozalsieboze hodowli , wstyd jak 150 jakie biedy , pozniej jak zaskoczy o co chodzi to kupi , ale jeszcze nie dokladnie to co chce , wiec sprzeda , za trzeciem razem sprzeda i pewnie mu sie odechce bo i tak nikt tym psem nie pokryje , bo kryja za granica i tyle . Sa bardzo fajne psy jak Presik , Vacik , juz repy i co ? Gucio. A moj Kot , pochwale sie mial propozycje randki , panna z daleka , no ale my nie repujemy :):) Quote
Vectra Posted January 3, 2013 Posted January 3, 2013 To na staffikowym forum jest lepiej. Bo tam hodowcy zupełnie się nie odzywają :evil_lol: tam tylko brylują żółtodzioby z wiedzą teoretyczną ;) Quote
Amber Posted January 3, 2013 Author Posted January 3, 2013 Dla mnie hodowla to czarna magia, ale wiem podstawy takie jak nie nastawianie się, że od razu kupi się mega championa za pierwszym razem i zawojuje świat. Tym bardziej jak się ma nieznane nazwisko w światku, zero osiągnięć, a tylko ambitne plany. Kupno psa, żeby został reproduktorem samo w sobie jest butne i mało realne. Tak jak piszesz, dobrych psów jest dużo, ale i moda na repy robi swoje. Są takie co nigdy niczego nie pokryją, a i takie co kryją w nadmiarze. Wiem tylko, że laik na pewno nie ma się co napalać na wielkie plany hodowlane, choćby z powodu braku doświadczenia. Pierwszy dobek i od razu światowej klasy rep. To się do Hollywood nadaje :lol: Skręca mnie jak czytam takie postanowienia. Oczywiście nie ma nic złego w ambicji, fajnie jest mieć dobrego psa i fajnie jest gdy coś wyjdzie, ale podstawą powinno być codziennie życie z psem, a nie tylko wymaganie nie wiadomo czego, a w razie porażki pozbycie się "problemu". Ja tylko czekam, aż wszyscy posprzedają stare psy, kupią nowe, założą im wątki i będą słodzić jakie śliczne szczeniaczki, ile radości wnoszą w życie i jak bardzo nie żałują, że pozbyli się staroci... Doberman to jest świętość i tak się powinno go traktować, kto tego nie rozumie niech się przerzuci na patyczaki... A moj Kot , pochwale sie mial propozycje randki , panna z daleka , no ale my nie repujemy :smile::smile: O, ale na pewno miło ci się zrobiło, że ktoś chciał mieć Kota za tatę :lol: Quote
RPG Posted January 3, 2013 Posted January 3, 2013 Amber napisał(a): O, ale na pewno miło ci się zrobiło, że ktoś chciał mieć Kota za tatę :lol: Milo jak najbardziej , ale Kota zmieniajacego pieluchy ciezko mi sobie wyobrazic :lol::lol: Rowniez bardzo lubie ludzi ambitnych , to oczywiste , ale zalozenie , ze sie opchnie jak cos bedzie nie halo jest dla mnie rownie obrzydliwe jak nie wiem nawet co . Ty maz mnie na sumieniu jakby co z tym frisbee , Kot dostaje piany ja samo slowo frisbee az sie boje pisac bo spi obok . Ciezko skonczyc zabawe , a jakos tak boje sie o to skaknie i stawy co sie chyba wiaze ze soba . Panikara ze mnie straszna jednak . Jak chora noga ? w skarpecie dalej ? Kupilam Kotu buty , te Trxie z przylepcem , zaluje , ze nie nakrecilam filmiku o tym jak pies pierwszy raz ma buty na nogach , myslalam , ze ekm zmocze ze smiechu :lol::lol: Jednak jak wyszedl w tym na podworko to chyba mu sie spodobalo , akurat bylo strasznie zimno i juz nie podnosil nozek do gory jak wczesniej . Na przyszla zime jednak wiem , ze trzeba kupic te co podalas w linku gdzies tutaj , bo sa na pewno lepsze . Quote
motyleqq Posted January 3, 2013 Posted January 3, 2013 tak w temacie hodowli i kupowania od razu super championów ;) w psach jest wszystko inaczej, ale akurat kotka pierwsza trafiła nam się super. już jest Inter Championem i wszystko jeszcze przed nią ;) tylko że to był ślepy traf. druga kotka jest raczej przeciętna, a zapłaciliśmy za nią więcej(choć to kwestia różnic rasowych bardziej). i tak, w pewnym sensie moja mama żałuje, że ją kupiła, ale to nie znaczy, że ją sprzeda by kupić lepszą :evil_lol: o takie pomyłki łatwo nawet jak ma się wiele lat doświadczenia, bo trudno przewidzieć co wyrośnie z małej, puchatej kulki. w naszej hodowli na samym początku mocno dostaliśmy po tyłkach ;) i takie rzeczy uczą pokory i dystansu do tego wszystkiego Quote
Czekunia Posted January 3, 2013 Posted January 3, 2013 W temacie Jarheadowej łapy: śledzę wątek na bieżąco, ale nie pamietam, czy ktoś polecał maść Betadine? Sajan przedwczoraj rozwalił sobie opuszkę, a ponieważ zaczął kuleć, myślałam, że może coś mu tam utknęło, jakieś szkło czy cuś... Poszliśmy do weta i dostaliśmy receptę na Betadine (maść) i zalecenie kupna octeniseptu (w sprayu). Efekty są rewelacyjne i rana szybko się zasklepia... Wiem, że to nie taka sama rana jak u Jariego, ale może akurat...? Quote
Amber Posted January 3, 2013 Author Posted January 3, 2013 [quote name='RPG']Milo jak najbardziej , ale Kota zmieniajacego pieluchy ciezko mi sobie wyobrazic :lol::lol: Rowniez bardzo lubie ludzi ambitnych , to oczywiste , ale zalozenie , ze sie opchnie jak cos bedzie nie halo jest dla mnie rownie obrzydliwe jak nie wiem nawet co . Ty maz mnie na sumieniu jakby co z tym frisbee , Kot dostaje piany ja samo slowo frisbee az sie boje pisac bo spi obok . Ciezko skonczyc zabawe , a jakos tak boje sie o to skaknie i stawy co sie chyba wiaze ze soba . Panikara ze mnie straszna jednak . Jak chora noga ? w skarpecie dalej ? Kupilam Kotu buty , te Trxie z przylepcem , zaluje , ze nie nakrecilam filmiku o tym jak pies pierwszy raz ma buty na nogach , myslalam , ze ekm zmocze ze smiechu :lol::lol: Jednak jak wyszedl w tym na podworko to chyba mu sie spodobalo , akurat bylo strasznie zimno i juz nie podnosil nozek do gory jak wczesniej . Na przyszla zime jednak wiem , ze trzeba kupic te co podalas w linku gdzies tutaj , bo sa na pewno lepsze . Jeżeli chodzi i frisbee to ja bym nie panikowała. Gdyby tak do tego podchodzić to każda aktywność z psem obciąża stawy. O ile pies jest młody i zdrowy to moim zdaniem trzeba mu dać pożyć... Szczególnie dobkom, które jak wiemy długiego życia nie mają. Na pewno ważne jest zachowanie odpowiedniej wagi psa. Do tego podłoże, miękkie, trawiaste, piasek itp. No i suplemantacja. Poza tym ja się z Jarim nie bawię w to codziennie, tylko TŻ raz na tydzień porzuca mu talerz. Teraz w ogóle mamy dłuższą przerwę. Ale na wiosnę na pewno częstotliwość zabawy wzrośnie. Dysk jest fajny bo łatwo męczy psa, a i pies musi trochę pogłówkować jeśli chce złapać talerz w locie. Co do butów to Jariemu całe szczęście nie robią różnicy, ale Trixie to spadający bubel... I moczy się łatwo. A na forum znowu dałam upust swoim emocjom, tym razem w innym temacie :diabloti: [quote name='motyleqq']tak w temacie hodowli i kupowania od razu super championów ;) w psach jest wszystko inaczej, ale akurat kotka pierwsza trafiła nam się super. już jest Inter Championem i wszystko jeszcze przed nią ;) tylko że to był ślepy traf. druga kotka jest raczej przeciętna, a zapłaciliśmy za nią więcej(choć to kwestia różnic rasowych bardziej). i tak, w pewnym sensie moja mama żałuje, że ją kupiła, ale to nie znaczy, że ją sprzeda by kupić lepszą :evil_lol: o takie pomyłki łatwo nawet jak ma się wiele lat doświadczenia, bo trudno przewidzieć co wyrośnie z małej, puchatej kulki. w naszej hodowli na samym początku mocno dostaliśmy po tyłkach ;) i takie rzeczy uczą pokory i dystansu do tego wszystkiego Na kotach się nie znam i nie poznam, ale nie jest trochę tak, że tam się ocenia tylko eksterier? W przypadku psów, a już szczególnie rasy pracującej jaką jest dobek, kryteria są nieco bardziej wyśrubowane. Gdyby liczył się tylko eksterier to normalnie mam świetnego repa w domu :lol: W temacie Jarheadowej łapy: śledzę wątek na bieżąco, ale nie pamietam, czy ktoś polecał maść Betadine? Sajan przedwczoraj rozwalił sobie opuszkę, a ponieważ zaczął kuleć, myślałam, że może coś mu tam utknęło, jakieś szkło czy cuś... Poszliśmy do weta i dostaliśmy receptę na Betadine (maść) i zalecenie kupna octeniseptu (w sprayu). Efekty są rewelacyjne i rana szybko się zasklepia... Wiem, że to nie taka sama rana jak u Jariego, ale może akurat...? Rana jest zakażona więc wszystkie te środki są bardziej wspomagające niż leczące. W pt może będzie wymaz i wtedy będzie można uderzyć, bo na razie to działanie po omacku. Na ranę stosuję Dermatol w zasypce. Oprócz Octeniseptu. Quote
RPG Posted January 3, 2013 Posted January 3, 2013 (edited) Amber napisał(a):Jeżeli chodzi i frisbee to ja bym nie panikowała. Gdyby tak do tego podchodzić to każda aktywność z psem obciąża stawy. O ile pies jest młody i zdrowy to moim zdaniem trzeba mu dać pożyć... . No wlasnie Kot ma juz 4 i pol roku :roll: Co dajesz na stawy ? Wlasnie mysle , ze zaczne gotowac kurzece nozki , Kot ot uwielbia i jakos mam przekonanie do tego . Uwazaj na forum milosnikow , bo tez ostrzezenie dostaniesz :lol:,ja pewnie drugie dostane bo doszczekalam za Toba . Ich to boli , ze ktos wydaje kase na treningi a nie startuje czy co ? Ja juz nie rozumiem .Treningi lubie bardzo ale na zawody w zyciu by mi sie nie chcialo jechac , czy to tak ciezko im zrozumiec czy nie widza sensu , zeby placic za trening a nie startowac . Edited January 3, 2013 by RPG Quote
motyleqq Posted January 3, 2013 Posted January 3, 2013 Amber napisał(a): Na kotach się nie znam i nie poznam, ale nie jest trochę tak, że tam się ocenia tylko eksterier? W przypadku psów, a już szczególnie rasy pracującej jaką jest dobek, kryteria są nieco bardziej wyśrubowane. Gdyby liczył się tylko eksterier to normalnie mam świetnego repa w domu :lol: i tak i nie. generalnie tak, ale ocenia się też zainteresowanie kota zabawką i ekspresję w oczach :cool3: wiele kotów jest na lekach uspokajających. natomiast w to, że liczy się u psów charakter trudno jest uwierzyć, np patrząc na psa którego ostatnio pokazałaś, co się rzucił na sędziego ;) zbyt wiele się mówi o kiepskich charakterach, by wierzyć, że są oceniane. Quote
Korenia Posted January 3, 2013 Posted January 3, 2013 motyleqq napisał(a):i tak i nie. generalnie tak, ale ocenia się też zainteresowanie kota zabawką i ekspresję w oczach :cool3: wiele kotów jest na lekach uspokajających. natomiast w to, że liczy się u psów charakter trudno jest uwierzyć, np patrząc na psa którego ostatnio pokazałaś, co się rzucił na sędziego ;) zbyt wiele się mówi o kiepskich charakterach, by wierzyć, że są oceniane. Ale psy typu dobreman itd muszą przejść testy psychiczne ;) tak już poza wystawą ;) Quote
motyleqq Posted January 3, 2013 Posted January 3, 2013 Korenia napisał(a):Ale psy typu dobreman itd muszą przejść testy psychiczne ;) tak już poza wystawą ;) więc być może te testy są niemiarodajne. nie znam się na tym. ale jeśli pies rzucający się na człowieka jest repem, to coś jest nie tak Quote
Unbelievable Posted January 3, 2013 Posted January 3, 2013 ale testy psychiczne stwierdzają tylko czy pies jest agresywny, czy nie ma odpałów, a nie czy ma właściwy charakter ;) a ludzie rozmnażają strachliwe terriery, czy psy pasterskie bez instynktu, spójrzmy na collie chociażby :grins: tak, one kiedyś też zaganiały owieczki :) Quote
Amber Posted January 3, 2013 Author Posted January 3, 2013 RPG napisał(a):No wlasnie Kot ma juz 4 i pol roku :roll: Co dajesz na stawy ? Wlasnie mysle , ze zaczne gotowac kurzece nozki , Kot ot uwielbia i jakos mam przekonanie do tego . Uwazaj na forum milosnikow , bo tez ostrzezenie dostaniesz :lol:,ja pewnie drugie dostane bo doszczekalam za Toba . Ich to boli , ze ktos wydaje kase na treningi a nie startuje czy co ? Ja juz nie rozumiem .Treningi lubie bardzo ale na zawody w zyciu by mi sie nie chcialo jechac , czy to tak ciezko im zrozumiec czy nie widza sensu , zeby placic za trening a nie startowac . Jari będzie w marciu kończył trzy... Nie wiem ile Kot teraz waży ale dobrze by było, żeby to było koło 40 kg. Galareta jest OK. Ja podaję taki mix tych wszystkich preparatów glukozaminowo-chondroitynowych-kolagenowych, bo sama je biorę na swoje kolana, więc nie kupuje dodatkowo psich. Bierzemy je sobie wspólnie. A co do towarzystwa na forum to bardzo dobrze im napisałaś... Szczerze to żenujące jest dla mnie takie wtrącanie się do cudzego życia. Jamniki jako rasa polująca również uczestniczy w odpowiednich konkursach, ale nigdy nie słyszałam na forach opinii, że ten kto nie startuje albo nic nie robi w tym kierunku jest gorszy, psuje rasę i przyczynia się do degeneracji. Masakra i zwykłe buractwo. motyleqq napisał(a):więc być może te testy są niemiarodajne. nie znam się na tym. ale jeśli pies rzucający się na człowieka jest repem, to coś jest nie tak Ale bycie repem nie gwarantuje, że pies cokolwiek pokryje. Jari też może miec papier, a raczej nikt w zyciu nie chciałby mieć szczeniaka po nim :eviltong: Quote
RPG Posted January 3, 2013 Posted January 3, 2013 Amber napisał(a):Jari będzie w marciu kończył trzy... Nie wiem ile Kot teraz waży ale dobrze by było, żeby to było koło 40 kg. Tak pewnie nie mniej ale i nie wiecej duzo wazy , odchudzilam Go z lekka bo wazyl duzo , ale wyglada jak byczek , tyle , ze sam miesien . To Jareczek juz dorosly sie powoli robi , choc patrzac na Kota i znajac Jarka to nie wroze jakiejs zmiany , takim debilem jak jest to przestanie moze byc w czasie pozniej starosci i mam nadzieje , ze tak bedzie :lol: Wiesz ja to w ogole nie rozumiem co kogo obchodzi na forum milosnikow rasy co ja z psem robie a czego nie . To nie forum psiego sportu .Zreszta nie jedna tak" ichnia " suka hodowlana nie miala tyle treningu co moje psy , a z dwoma jezdzilam na treningi 2 razy w tyg przez ponad 2 lata . Nie zmusza mnie to do tego , zeby gdzies startowac i tyle .Psy mialy fun ja tez sie wytarzalam w blocie i wszyscy zadowolenio , ale takiemu niby hodowcy nie oplaca sie inwestowac w psa jak nie jest hodowlany bo szkoda kasy chyba , no nie wiem nie widze innego tlumaczenia :roll: No ale jak pisza o mnie na forum glupia baba ze mnie to pewnie nie nadazam z mysleniem :lol: Takie durne kwoki jak my mozemy im zyczyc udanego handlu niepotrzebnymi psami i tyle Quote
Vectra Posted January 3, 2013 Posted January 3, 2013 Korenia napisał(a):Ale psy typu dobreman itd muszą przejść testy psychiczne ;) tak już poza wystawą ;) przeanalizuj cały proces testów psychicznych , a dowiesz się jaka to jest hipokryzja :evil_lol: zanim pies idzie na egzamin , znaczy test psychiczny - chodzi na szkolenie przygotowawcze do tego. Jak zdała celująco taki test , nieżyjąca azjatka mojego kolegi , to ja w te testy nie wierzę zupełnie.Z Michałem do tej pory mamy z tego polewkę ;) Abstrahując od uczuciowości tej suki do świata , ale testy tego typu dla azjaty , są sprzeczne z naturą tego psa. A CAO przechodzą je celująco.:evil_lol: I dalej będę się upierać przy tym , że zdobywanie uprawnień hodowlanych na wystawach , jest tak samo zacne jak zdawanie testów psychicznych. Dlatego wielbię kryć "za płotem u sąsiada" bo wtedy mam przyjemność poznać repa osobiście w normalnych , codziennych warunkach. Bo same jego puchary i medale , to trochę za mało. Quote
motyleqq Posted January 3, 2013 Posted January 3, 2013 Unbelievable napisał(a):ale testy psychiczne stwierdzają tylko czy pies jest agresywny, czy nie ma odpałów, a nie czy ma właściwy charakter ;) a ludzie rozmnażają strachliwe terriery, czy psy pasterskie bez instynktu, spójrzmy na collie chociażby :grins: tak, one kiedyś też zaganiały owieczki :) aha, więc ten dobek wcale nie był agresywny i nie miał odpałów? ;) skoro taki pies pozytywnie przechodzi test, to z testem jest coś nie tak. Amber napisał(a): Ale bycie repem nie gwarantuje, że pies cokolwiek pokryje. Jari też może miec papier, a raczej nikt w zyciu nie chciałby mieć szczeniaka po nim :eviltong: no wiesz, Ty otwarcie piszesz o tym, jaki jest Jari. nie wydaje mi się, by każdy tak robił. no chyba, że nikt nie kryje agresywnymi, niezrównoważonymi psami? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.