Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Dziękujemy wszystkim za życzenia i oczywiście nawzajem ;)

Łapa już dziś trochę lepiej, widać, że się zabliźnia na brzegach... Ale na środku cały czas krwiście...

Posted

Amber napisał(a):
Dziękujemy wszystkim za życzenia i oczywiście nawzajem ;)

Łapa już dziś trochę lepiej, widać, że się zabliźnia na brzegach... Ale na środku cały czas krwiście...


czyli na spacery tylko pewnie na smyczy i na krótko teraz?

Posted

Hehe z nim nie ma tak łatwo, no chyba, że się chce mieć psa łażącego po ścianach ;). Jest bandaż, na bandaż folia, na folię but i jakoś sobie dajemy radę. Całe szczęście to jest rozwalone na nadgarstku, a nie podeszwie, więc od samego biegania się nie babrze jakoś szczególnie. Choć faktycznie lepiej by było gdyby tylko leżał i pachniał, ale tak się nie da niestety :lol:

Posted

TŻ i Jari są bardzo podobni do siebie umysłowo :evil_lol: Dlatego chcę sukę, która może będzie w końcu bardziej podobna do mnie (z drugiej strony może lepiej nie :diabloti:). W każdym razie doberman jak ładnie ktoś napisał w pewnej książce w opisie tej rasy jest "ucieleśnioną energią, która domaga się wyładowania" ;) i nie ma przebacz, trzeba ją jakoś spożytkować. Inaczej raz, że pies jest bardzo niespokojny w domu, łazi, jojczy, zrywa się na każdy szelest, zaczepia itp. to po wyjściu z klatki aż nim rzuca, mam wrażenie jakbym prowadziła dynamit na smyczy... Po wybieganiu natomiast wraca sobie spokojnie(j) ;) do domciu, a w domciu zasypia.

Oczywiście są odstępstwa od reguły jak np. taki leniwiec Julek, albo suki, które w deszcz pazura nie zamoczą, ale mi się trafił typowy (a może nawet nad ;) ) przedstawiciel rasy tj zwarty i gotowy 24/h na dobę 7 dni w tyg, w 4 pory roku :lol: Jak jest ulewa albo śnieżyca to nawet fajniej się biega. Tylko upał go potrafi powalić, taki ponad 30 stopni... Ale wtedy się idzie nad wodę i jest jak nowy ;)

Posted

Chciałam to mam :evil_lol: A tak naprawdę to samo wybieganie nie jest tak absorbujące jakie się wydaje. W lecie to nawet sama przyjemność, a i zimą są sposoby. ;). Na pewno gorzej jest znosić skutki niewybiegania :diabloti:

Posted

mój borderek przy -15 wymiękł i trząsł się jak galareta, nie było mowy o wybieganiu, więc miałam ciekawie, doprawdy ;) nie wiem ile razy dostałam tyłkiem w głowę przy ćwiczeniu podnoszenia tylnych łap do góry, bo robiła to z zajebistym impetem :grins::evil_lol:

Posted

Jari im jest zimniej tym szybciej biega, aż mu sople wiszą na kagańcu :evil_lol: Przy -15 robimy takie samo okrążenie nad Wisłą jak nie przy -15 :evil_lol: Z tym, że dla mnie to katorga, a jemu jest wszystko jedno ;)









Posted

Naprawiony Maszer. Chopo spada z głowy (ostatnio mnie prawie walną w twarz jak Jari się otrzepał, a on wystrzelił do góry :eviltong:) więc chyba będę musiała dokupić filc i go jakoś zamontować... :razz:

Unbelievable napisał(a):
no brum też nie zwalnia, i generalnie po śniegu się zajebiście gania, ale ja nie mogę patrzeć jak ona się trzęsie z resztą właśnie filmik wrzuciłam, aż jej całe nogi latały

Jariemu to nogi tylko latają jak się bawi frisbee, ale to z innego powodu :eviltong:

Posted

czemu mu nie zdjęłaś kolczatki do biegania? zmarznie Ci :evil_lol:
joke.
jak czytam opis Jariego co do spacerów to jakbym o moim młodym czytała .
nie da się wytrzymać jak niewybiegany bo ciągle zaczepia.

Posted

Amber napisał(a):
Naprawiony Maszer. Chopo spada z głowy (ostatnio mnie prawie walną w twarz jak Jari się otrzepał, a on wystrzelił do góry :eviltong:) więc chyba będę musiała dokupić filc i go jakoś zamontować... :razz:

Ja bym zareklamowała, bo to wiesz jednak nietypowe ;/

Posted

gops napisał(a):
czemu mu nie zdjęłaś kolczatki do biegania? zmarznie Ci :evil_lol:
joke.
jak czytam opis Jariego co do spacerów to jakbym o moim młodym czytała .
nie da się wytrzymać jak niewybiegany bo ciągle zaczepia.

Bo to zdjęcia mojej matki, tak więc ona z nim była na spacerze. Ja zawsze zdejmuje kolce...

skrzeli napisał(a):
Ja bym zareklamowała, bo to wiesz jednak nietypowe ;/

Ale co mam reklamować? ;) Kaganiec jest OK, paski są sztywne bo są nowe, skóra jest skórą, a pies ma akurat taki, a nie inny kształt łba... Jak mówię, szkoda, że tej skóry nie podbili filcem, bo wtedy lepiej by się całość trzymała na łbie.

Posted

Może zmienili coś w produkcji - ja mam chopo i od początku skórka mięciutka i trzyma się rewelacyjnie, więc coś jednak jest nie tak z Twoją wersją.
I wcale to nie musi być wina łba ;)
Jak na moim niewymiarowym kundlu leży jak należy to u Ciebie powinno być tylko lepiej :)

Posted

Zrobiłam zdjęcia porównawcze obu kagańców, w budowie koszyka nie ma dużych różnic:






Natomiast tak wygląda na psie. Jak widać w tym położeniu kaganiec jest w odpowiedniej odległości od nosa, ale pasek za uszami wisi i jak się wyjdzie na spacer to się nie utrzyma 5 min. nawet. Jak się ściśnie bardziej, to metal prawie, że dotyka nosa. Trzyma się lepiej, ale i tak spada... Nie ma dobrego wyjścia :roll:



W Maszerze za to jest tak i jest idealnie :)



Mogę go tylko spróbować ścisnąć bardziej na polikach :roll:

Posted

spróbuj dorobić dziurke pomiędzy tą dziurką z której spada a tą za małą .
miałam ten sam problem w chopo bez problemu dorobiłam szpikulcem dziurke i jest ok .

Posted

Jakos niespecjalnie chce mi sie majstrowac przy tym pasku, bo skora sie w koncu rozciagnie i obawiam sie ze z 3 dziur sie zrobi jedna wielka ;)

Zrobilam dzis w koncu troche fotek, ale przez pogode sa koszmarnie brzydkie. Podciagnelam kolory, ale wyszlo jak zwykle :eviltong:







Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...