betty_labrador Posted December 24, 2012 Posted December 24, 2012 o jaka ma ładna czapeczke ! :D wesolych świąt :loveu: i zdrowych łapek ;) Quote
Amber Posted December 24, 2012 Author Posted December 24, 2012 Dziękujemy wszystkim za życzenia i oczywiście nawzajem ;) Łapa już dziś trochę lepiej, widać, że się zabliźnia na brzegach... Ale na środku cały czas krwiście... Quote
betty_labrador Posted December 24, 2012 Posted December 24, 2012 Amber napisał(a):Dziękujemy wszystkim za życzenia i oczywiście nawzajem ;) Łapa już dziś trochę lepiej, widać, że się zabliźnia na brzegach... Ale na środku cały czas krwiście... czyli na spacery tylko pewnie na smyczy i na krótko teraz? Quote
Amber Posted December 24, 2012 Author Posted December 24, 2012 Hehe z nim nie ma tak łatwo, no chyba, że się chce mieć psa łażącego po ścianach ;). Jest bandaż, na bandaż folia, na folię but i jakoś sobie dajemy radę. Całe szczęście to jest rozwalone na nadgarstku, a nie podeszwie, więc od samego biegania się nie babrze jakoś szczególnie. Choć faktycznie lepiej by było gdyby tylko leżał i pachniał, ale tak się nie da niestety :lol: Quote
betty_labrador Posted December 24, 2012 Posted December 24, 2012 rety pies bomba energetyczna :D zreszta sama widziałam :D aż chłopak musial na drzewo wskakiwac ;P (sam dostal takiej energii ze hej :D ) Quote
Amber Posted December 24, 2012 Author Posted December 24, 2012 TŻ i Jari są bardzo podobni do siebie umysłowo :evil_lol: Dlatego chcę sukę, która może będzie w końcu bardziej podobna do mnie (z drugiej strony może lepiej nie :diabloti:). W każdym razie doberman jak ładnie ktoś napisał w pewnej książce w opisie tej rasy jest "ucieleśnioną energią, która domaga się wyładowania" ;) i nie ma przebacz, trzeba ją jakoś spożytkować. Inaczej raz, że pies jest bardzo niespokojny w domu, łazi, jojczy, zrywa się na każdy szelest, zaczepia itp. to po wyjściu z klatki aż nim rzuca, mam wrażenie jakbym prowadziła dynamit na smyczy... Po wybieganiu natomiast wraca sobie spokojnie(j) ;) do domciu, a w domciu zasypia. Oczywiście są odstępstwa od reguły jak np. taki leniwiec Julek, albo suki, które w deszcz pazura nie zamoczą, ale mi się trafił typowy (a może nawet nad ;) ) przedstawiciel rasy tj zwarty i gotowy 24/h na dobę 7 dni w tyg, w 4 pory roku :lol: Jak jest ulewa albo śnieżyca to nawet fajniej się biega. Tylko upał go potrafi powalić, taki ponad 30 stopni... Ale wtedy się idzie nad wodę i jest jak nowy ;) Quote
betty_labrador Posted December 24, 2012 Posted December 24, 2012 To ci sie trafił niezły egzemplarz! ja bym wysiadła z taka energia. Musialabym prace rzucic :D Quote
Amber Posted December 24, 2012 Author Posted December 24, 2012 Chciałam to mam :evil_lol: A tak naprawdę to samo wybieganie nie jest tak absorbujące jakie się wydaje. W lecie to nawet sama przyjemność, a i zimą są sposoby. ;). Na pewno gorzej jest znosić skutki niewybiegania :diabloti: Quote
Unbelievable Posted December 24, 2012 Posted December 24, 2012 mój borderek przy -15 wymiękł i trząsł się jak galareta, nie było mowy o wybieganiu, więc miałam ciekawie, doprawdy ;) nie wiem ile razy dostałam tyłkiem w głowę przy ćwiczeniu podnoszenia tylnych łap do góry, bo robiła to z zajebistym impetem :grins::evil_lol: Quote
Amber Posted December 24, 2012 Author Posted December 24, 2012 Jari im jest zimniej tym szybciej biega, aż mu sople wiszą na kagańcu :evil_lol: Przy -15 robimy takie samo okrążenie nad Wisłą jak nie przy -15 :evil_lol: Z tym, że dla mnie to katorga, a jemu jest wszystko jedno ;) Quote
Unbelievable Posted December 24, 2012 Posted December 24, 2012 no brum też nie zwalnia, i generalnie po śniegu się zajebiście gania, ale ja nie mogę patrzeć jak ona się trzęsie :grins: z resztą właśnie filmik wrzuciłam, aż jej całe nogi latały ;) Quote
Amber Posted December 25, 2012 Author Posted December 25, 2012 Naprawiony Maszer. Chopo spada z głowy (ostatnio mnie prawie walną w twarz jak Jari się otrzepał, a on wystrzelił do góry :eviltong:) więc chyba będę musiała dokupić filc i go jakoś zamontować... :razz: Unbelievable napisał(a):no brum też nie zwalnia, i generalnie po śniegu się zajebiście gania, ale ja nie mogę patrzeć jak ona się trzęsie z resztą właśnie filmik wrzuciłam, aż jej całe nogi latały Jariemu to nogi tylko latają jak się bawi frisbee, ale to z innego powodu :eviltong: Quote
gops Posted December 25, 2012 Posted December 25, 2012 czemu mu nie zdjęłaś kolczatki do biegania? zmarznie Ci :evil_lol: joke. jak czytam opis Jariego co do spacerów to jakbym o moim młodym czytała . nie da się wytrzymać jak niewybiegany bo ciągle zaczepia. Quote
skrzeli Posted December 25, 2012 Posted December 25, 2012 Amber napisał(a):Naprawiony Maszer. Chopo spada z głowy (ostatnio mnie prawie walną w twarz jak Jari się otrzepał, a on wystrzelił do góry :eviltong:) więc chyba będę musiała dokupić filc i go jakoś zamontować... :razz: Ja bym zareklamowała, bo to wiesz jednak nietypowe ;/ Quote
Amber Posted December 25, 2012 Author Posted December 25, 2012 gops napisał(a):czemu mu nie zdjęłaś kolczatki do biegania? zmarznie Ci :evil_lol: joke. jak czytam opis Jariego co do spacerów to jakbym o moim młodym czytała . nie da się wytrzymać jak niewybiegany bo ciągle zaczepia. Bo to zdjęcia mojej matki, tak więc ona z nim była na spacerze. Ja zawsze zdejmuje kolce... skrzeli napisał(a):Ja bym zareklamowała, bo to wiesz jednak nietypowe ;/ Ale co mam reklamować? ;) Kaganiec jest OK, paski są sztywne bo są nowe, skóra jest skórą, a pies ma akurat taki, a nie inny kształt łba... Jak mówię, szkoda, że tej skóry nie podbili filcem, bo wtedy lepiej by się całość trzymała na łbie. Quote
skrzeli Posted December 25, 2012 Posted December 25, 2012 Może zmienili coś w produkcji - ja mam chopo i od początku skórka mięciutka i trzyma się rewelacyjnie, więc coś jednak jest nie tak z Twoją wersją. I wcale to nie musi być wina łba ;) Jak na moim niewymiarowym kundlu leży jak należy to u Ciebie powinno być tylko lepiej :) Quote
Amber Posted December 25, 2012 Author Posted December 25, 2012 Zrobiłam zdjęcia porównawcze obu kagańców, w budowie koszyka nie ma dużych różnic: Natomiast tak wygląda na psie. Jak widać w tym położeniu kaganiec jest w odpowiedniej odległości od nosa, ale pasek za uszami wisi i jak się wyjdzie na spacer to się nie utrzyma 5 min. nawet. Jak się ściśnie bardziej, to metal prawie, że dotyka nosa. Trzyma się lepiej, ale i tak spada... Nie ma dobrego wyjścia :roll: W Maszerze za to jest tak i jest idealnie :) Mogę go tylko spróbować ścisnąć bardziej na polikach :roll: Quote
gops Posted December 26, 2012 Posted December 26, 2012 spróbuj dorobić dziurke pomiędzy tą dziurką z której spada a tą za małą . miałam ten sam problem w chopo bez problemu dorobiłam szpikulcem dziurke i jest ok . Quote
Amber Posted December 26, 2012 Author Posted December 26, 2012 Jakos niespecjalnie chce mi sie majstrowac przy tym pasku, bo skora sie w koncu rozciagnie i obawiam sie ze z 3 dziur sie zrobi jedna wielka ;) Zrobilam dzis w koncu troche fotek, ale przez pogode sa koszmarnie brzydkie. Podciagnelam kolory, ale wyszlo jak zwykle :eviltong: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.