Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

o kurcze. No niektore piesy maja łapy delikatniejsze łapki. Tosia co roku na sniegu i mrozie ma kulki miedzy palcami. Najgorsze długie spacery. Kupiłam jej buciki-wprawdzie z chaby , troche przemakaja ale jak jej wygodnie- nie chce do domu wracac :lol: mnie to juz meczy -musi w nich wszystko w nich obwąchać :D a ja stoje i marzne.. :eviltong: ale poki co to spacery po wawie. w niedziele ten po lesie i bedzie śmigac :D

a te buty w linku maja niezłą cene ale widać że porządne :)

Posted

Z łapami to po części wina psa i pecha. On nie patrzy gdzie biegnie (dobrze, że ma kaganiec na łbie, bo już by nie miał oczu ;) ), a jak się skaleczy to nawet nie da po sobie poznać. Teraz jest śnieg więc przynajmniej widać jak się coś stanie. Jak jest mróz to każdy patyk tnie jak szkło, którego z resztą nad Wisłą też jest trochę.

Buty są super :). Ja mam takie z Trixie, ale to badziewie jest. Na spacerki na smyczy się nadają, ale są przemakalne i się luzują. Nawet nie ma co porównywać ich do tych z Ruff Weara z prawdziwą podeszwą. Może coś po nowym roku wpadnie do skarbonki ;)

Posted

Ja u siebie nie mam nigdzie szkieł całe szczęście i psy od kiedy tu mieszkamy łap nie cieły. Ale wystarczy ,że pojedziemy do Gliwic na weekend i Luc wraca z jakimś przecięciem...nawet jak pozostałe psy biegają za nim krok w krok to i tak rozj.... łape ma tylko on
A takich płytkich nacięć to ma z 50na każdej łapie moje trekingi mają mniej wzroków na podeszwie.

Posted

Bedny.. wygląda jakby z wojny wrócił :evil_lol:
moja też sobie wczoraj łapę rozcięła :cool3::roll:
widzę pokaleczone łapy to na dogo parami chodzą, poprzednio też 2 psy na raz w bandażach latały :eviltong:

P.S. Wiesz, że nie powinno się ran przemywać spirytusem?? :diabloti: od tego jest woda utleniona

Posted

Z tego co wiem to chyba tylko te z Ruff Wear'a się trzymają na łapie, resztę sobie można wsadzić ;)

Dopóki nie miałam Jariego nie wiedziałam, że łapy mogą się kaleczyć :lol:

P.S. Wiesz, że nie powinno się ran przemywać spirytusem?? :diabloti: od tego jest woda utleniona

A to bardzo ciekawe... Coś na poparcie swojej tezy zanim wyjdę z moją? ;)

Posted

właśnie też się ostatnio zdziwiłam, jak koleżanka po powrocie z kursu pierwszej pomocy mi to powiedziała, a teraz znów w szkole tak nas uczyli.
Spirytus oprócz zabijania bakterii również niszczy tkankę, tjb 'wypala ją' przez co pomimo tego, że jest czysta, gorzej się goi. No i zostają blizny. Woda utleniona tez ma działanie dezynfekujące, ale nie uszkadza tkanki w ranie. Spirytus jest dobry do przemywania okolic ran, albo urazów w których skóra jest cała

Posted

Tylko tak naprawdę ani jeden ani drugi środek nie jest dobry. Woda utleniona nie jest dostatecznie silnym środkiem odkażającym (o ile w ogóle jest), a stojąc otwarta dłuższy czas w ogóle się nie nadaje do niczego, stając się siedliskiem bakterii. Niektórzy twierdzą, że lepiej jest przemyć ranę wodą z kałuży niż utlenioną ;) Uszkadza ona tak samo tkanki wokół, powodując blizny. Robi dobre wrażenie bo się pieni i szczypie ale tak naprawdę nic nie daje.

Tak więc w przypadku ran na psie, wolę zastosować coś mocniejszego.

Posted

Ja stosuje na przecięcie psi język i jego ślinę ,a potem jak rana tego wymaga zawijam w skarpete ,żeby tego więcej nie mamlał ,a jak przecięcie nie jest głębokie to nie zakładam nic goi sie samo nie wiem nawet kiedy.Chodzi?Chodzi.Łapa nie odpada znaczy ,że jest ok. Krzyż na droge i pop....laj za piłką:diabloti: Ja tam w dzieciństwie sobie żadnego rozpierdzielonego kolana nie dałem umyć niczym poza wodą i żyje mam nawet 2rączki i dwie nóżki:diabloti:

Posted

Taaa... Też czasem nic nie robię, ale ten pypeć na nadgarstku przypomina wielką, czerwoną, spuchniętą, krwistą gulę i szczerze mówiąc nie wiem kiedy mu się to zechce zagoić. Teraz jest trochę lepiej, ale jeszcze długa droga przez nami.

Natomiast to na łapie muszę zaraz sprawdzić... Czasem bandażuje za krótko, a potem znów mam rzeźnię na podłodze, toteż muszę być cierpliwa ;).

Posted

Pechowiec z Jariego...
Jetsan sobie dwa razy łapę rozwalił, za pierwszym rozciął opuszek, za drugim kawałek sobie odciął, nic nie robiłam, samo się zagoiło ;) Chociaż krwi było mnóstwo...

Posted

Jari miał za to duże wejście na pierwszy raz. Odciął sobie pokaźny kawałek poduszki, że jak stał to się pod nim robiła kałuża krwi. Uszkodził też jakąś żyłę, bo sikało tak, że całe nogi miałam we wzorkach. Teraz to już lajtowo ;)

Btw niech mnie ktoś pocieszy... "Serialowcy" wiedzą o co chodzi... Oglądasz serial seriami i nagle dochodzisz do momentu w którym obejrzałaś już wszystko i teraz musisz czekać tydzień na kolejny odcinek... AAaaa :placz: Chociaż w sumie może to i lepiej... Po ostatnim maratonie jak wyszłam z psami to pulsowała mi głowa i zbierało mi się na wymioty... :evil_lol:

I nie. Zaczęcie oglądania innego serialu z 6-8 seriami nie jest wyjściem :diabloti:

Posted

Łączę się w bólu. Śmignęłam ostatnio 5 sezonów niezbyt wysokich lotów, acz wciągającego serialu ;) i zadowolona chciałam zacząć szósty a tu dupa, trzeba czekać do wakacji ;)

Posted

w między czasie zacznij oglądać inny serial który ma minimum 5 sezonów a TY nie wdiziałas ani jednego odcinka :diabloti:
ja polcam (nałogowo oglądam) : mentalista, kości, lie to me, dr.house, ncis te polecam .
właśnie jestem w momencie gdzie muszę po 2 tyg czekać na 3 seriale a 2 mi się już skończyły i więćej nie bęzie ehh(to jest dopiero tragedia!).

Posted

Ja się też wciągnęłam w serial, ale szybko się skończył.... i mózg roz*ebany :evil_lol: Ale przynajmniej nie nudziłam się w wakacje (potrafiłam obejrzeć 5 odcinków pod rząd), teraz sobie pooglądam jakieś seriale w TV, ale nic mnie aż tak nie wciągnęło, oglądam, bo nie mam co robić wieczorami :eviltong:

Posted

[quote name='evel']Łączę się w bólu. Śmignęłam ostatnio 5 sezonów niezbyt wysokich lotów, acz wciągającego serialu ;) i zadowolona chciałam zacząć szósty a tu dupa, trzeba czekać do wakacji ;)
Oooo to dobrze, bo ja mam chociaż kilka odcinków z 6 :evil_lol:


w między czasie zacznij oglądać inny serial który ma minimum 5 sezonów a TY nie wdiziałas ani jednego odcinka :diabloti:
ja polcam (nałogowo oglądam) : mentalista, kości, lie to me, dr.house, ncis te polecam .
właśnie jestem w momencie gdzie muszę po 2 tyg czekać na 3 seriale a 2 mi się już skończyły i więćej nie bęzie ehh(to jest dopiero tragedia!).

House'a widziałam całego, 8 sezonów chlip, szkoda, że to już koniec ;) Lie to me obejrzał TŻ, mnie natomiast nie porwał... Mentalista też. WIEM, że powinnam zacząć Breaking Bad ale się... boję :evil_lol: TŻ odkąd BB się skończyło do tej pory łazi i zrzędzi... Ludzie się powinni uczyć na błędach :lol:

A to co teraz kończę to The Big Bang Theory... Bardzo podstępny serial :evil_lol: Myślałam, że jestem uodporniona na niego, bo brat mi go pokazywał wcześniej, z TŻ obejrzałam kilka odcinków wspólnie i nic... Ale kilka dni temu TŻ poprosił żebym mu ściągnęła 6 sezon tego co jest no i ściągnęłam, potem chciałam zobaczyć czy napisy działają... No działały... Tak dobrze, że w jeden wieczór przerobiłam te odcinki 6 sezonu i połowę pierwszego :evil_lol: Serial jest niebezpieczny bardzo do oglądania seriami, bo odcinki są krótkie i masz wrażenie, że "jeszcze jeden" nie zaszkodzi. A potem wychodzisz na dwór i chcesz wymiotować pod drzewem :evil_lol: ... Bynajmniej nie "bazinga!" :shake: :lol:

Posted

[quote name='Amber']

A to co teraz kończę to The Big Bang Theory... [/QUOTE]

Uwielbiam! Ale dysk się zepsuł i serialu już nie mam... :-( a nie chce mi się go ściągać, bo prędkość internetu już nie ta...

Posted

hałsa nie oglądnęłam całego, bo nie chciałam żeby się konczył :lol:
takze 2 ostatnie odcinki jeszcze przede mną :evil_lol:
teraz oglądam chirurgów i już się martwię, co to będzie jak się skończą ;P
wcześniej całych lostów obejrzałam - bardzo fajne, ale ostatni sezon z każdym odcinkiem robi się coraz to nudniejszy, więc kończąc lostów nie było mi jakoś szczególnie przykro.
Za to bardzo przeżywałam koniec Flash Forward - bardzo ciekawy, do ostatniego odcinka równie fajny jak na początku

Posted

[quote name='Naklejka']Uwielbiam! Ale dysk się zepsuł i serialu już nie mam... :-( a nie chce mi się go ściągać, bo prędkość internetu już nie ta...[/QUOTE]
Heh, ja mam aktualnie net tak szybki, że ściągam sezon w locie oglądając ostatni odcinek ;) I dzięki temu już nie muszę niczego zbierać - jak mnie najdzie ochota na film to pyk i już jest. I tak samo potem szybko z dysku wylatuje po obejrzeniu ;)

[quote name='Victoria']hałsa nie oglądnęłam całego, bo nie chciałam żeby się konczył :lol:
takze 2 ostatnie odcinki jeszcze przede mną :evil_lol:
teraz oglądam chirurgów i już się martwię, co to będzie jak się skończą ;P
wcześniej całych lostów obejrzałam - bardzo fajne, ale ostatni sezon z każdym odcinkiem robi się coraz to nudniejszy, więc kończąc lostów nie było mi jakoś szczególnie przykro.
Za to bardzo przeżywałam koniec Flash Forward - bardzo ciekawy, do ostatniego odcinka równie fajny jak na początku[/QUOTE]
Przyznam się, że Lostów nie dociągnęłam do końca. Poddałam się chyba przy końcu przedostatniego sezonu. Ilość absurdu i sztucznej tajemnicy zabiła ten serial. Za to pierwsze sezony super. Może jeszcze kiedyś do niego wrócę...

Posted

Bazinga! :grins::grins:
My maniaczyliśmy 'dr. Housa' i 'Pitbulla'. Teraz planuję właśnie 'Teorię wielkiego podrywu' i 'On, ona i dzieciaki', bo dawno już nie leciało na CC :)

Posted

Bazinga! :mdrmed: Zastanawiam się czy to dobrze czy źle, że lubię słuchać tego co ma do powiedzenia Sheldon z naukowego punktu widzenia :evil_lol: Najlepsze jest to, że to wszystko jest prawda i można się dużo nauczyć. Zupełnie nie wiem czemu oni zawsze źle reagują na jego przemowy :evil_lol:

A Pitbull jest zaje.... Niedawno skończyłam oglądać go po raz drugi. Szkoda, że tylko 3 sezony i tak mało odcinków.

Posted

[quote name='Amber']Bazinga! :mdrmed: Zastanawiam się czy to dobrze czy źle, że lubię słuchać tego co ma do powiedzenia Sheldon z naukowego punktu widzenia :evil_lol: Najlepsze jest to, że to wszystko jest prawda i można się dużo nauczyć. Zupełnie nie wiem czemu oni zawsze źle reagują na jego przemowy :evil_lol:

A Pitbull jest zaje.... Niedawno skończyłam oglądać go po raz drugi. Szkoda, że tylko 3 sezony i tak mało odcinków.[/QUOTE]

Bez kitu, ja też uwielbiam go słuchać :lol: Nawet lubię jego pukanie :evil_lol:
Pitbull niesamowity, fakt. Praktycznie nie robiliśmy przerw podczas oglądania wszystkich sezonów, bo się po prostu nie dało odejść :evil_lol:

Posted

[quote name='Amber']Bazinga! :mdrmed: Zastanawiam się czy to dobrze czy źle, że lubię słuchać tego co ma do powiedzenia Sheldon z naukowego punktu widzenia :evil_lol: Najlepsze jest to, że to wszystko jest prawda i można się dużo nauczyć. Zupełnie nie wiem czemu oni zawsze źle reagują na jego przemowy :evil_lol:[/QUOTE]

Czemu źle reagują? A weź pomyśl ile byś z takim pomieszkała sam na sam? :diabloti: Mi podoba się jeszcze 2 broke girls, ale od początku trzeba oglądać.

Posted

[quote name='FredziaFredzia']Czemu źle reagują? A weź pomyśl ile byś z takim pomieszkała sam na sam? :diabloti: Mi podoba się jeszcze 2 broke girls, ale od początku trzeba oglądać.[/QUOTE]

Też lubię :razz:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...