Aleks89 Posted December 3, 2012 Posted December 3, 2012 Ja coś o kręgosłupie słyszałem ,ale to pewnie takie bajki jak i o czarnym podniebieniu.:evil_lol: Mój jamnik i tak miał łapy krzywe jak nie wiem co. Quote
Korenia Posted December 3, 2012 Posted December 3, 2012 Aleks89 napisał(a):Mi zawsze wmawiano ,że jamniczek nie może chodzić w szeleczkach:-(A w sklepie były takie śliczne niebieskie i tak bardzo chciałem dla swojego parówka takie ,a mama sie nie zgadzała:-( A mnie uczono zawsze, że pies o długim kręgosłupie nie powinien chodzić w obroży tylko w szelkach, bo mniej obciążają kręgosłup i są zdrowsze :evil_lol: Quote
Aleks89 Posted December 3, 2012 Posted December 3, 2012 Korenia chodź na gołe klaty:angryy:Podważyłaś moje zdanie:mad::lol: Quote
Amber Posted December 3, 2012 Author Posted December 3, 2012 O kręgosłupie to bzdura raczej, ale o tych łokciach to hodowca jakiś pisał, więc może jest w tym trochę prawdy. W każdym razie dotyczy to młodych psów, staremu szelki krzywdy nie powinny zrobić ;) Quote
Korenia Posted December 3, 2012 Posted December 3, 2012 Aleks89 napisał(a):Korenia chodź na gołe klaty:angryy:Podważyłaś moje zdanie:mad::lol: Dawaj :diabloti: Amber napisał(a):O kręgosłupie to bzdura raczej, ale o tych łokciach to hodowca jakiś pisał, więc może jest w tym trochę prawdy. W każdym razie dotyczy to młodych psów, staremu szelki krzywdy nie powinny zrobić ;) O tych łokciach to ja słyszałam, że u beagli się krzywią :diabloti: i u sznaucerów :diabloti: Quote
Aleks89 Posted December 3, 2012 Posted December 3, 2012 NIBY u wszystkich się krzywią ,ja tam w takie bajki nie wierzę.Znam kilka psiaków które od małego popylały w szelkach i są proste jak druty. Quote
Naklejka Posted December 3, 2012 Posted December 3, 2012 Mój popylał w szelkach od małego, bo uciekał z obroży, z szelek w sumie też :eviltong: Amber, jeszcze Ci poszukam starych zdjęć dobermanów, może coś jeszcze mam :lol: Quote
Amber Posted December 3, 2012 Author Posted December 3, 2012 Jari z guardów wychodził cały czas na treningach ;) Dzięki Naklejko :) Ja to w sumie mam mało książek o psach w domu, te co mam za to były zaczytywane przeze mnie w dzieciństwie... Quote
Rinuś Posted December 4, 2012 Posted December 4, 2012 Ja ostatnio przeczytałam pod zdjęciem Brutusa na fejsie, że obroża jest niebezpieczna dla dużych psów, tzn dla ich kości i stawów :diabloti::diabloti: Quote
WATACHA Posted December 4, 2012 Posted December 4, 2012 Rinuś napisał(a):Ja ostatnio przeczytałam pod zdjęciem Brutusa na fejsie, że obroża jest niebezpieczna dla dużych psów, tzn dla ich kości i stawów :diabloti::diabloti: Oooooooooo kurde dobrze, że napisałaś, może jeszcze nie jest za późno Quote
Rinuś Posted December 4, 2012 Posted December 4, 2012 WATACHA napisał(a):Oooooooooo kurde dobrze, że napisałaś, może jeszcze nie jest za późno Zmieniaj na szelki póki czas :diabloti::diabloti: Quote
WATACHA Posted December 4, 2012 Posted December 4, 2012 Rinuś napisał(a):Zmieniaj na szelki póki czas :diabloti::diabloti: Jeju, to może dlatego na spacerze on kręci tyłkiem, może go coś tam uciska?Dzięki Bogu mam szeleczki :) Quote
evel Posted December 4, 2012 Posted December 4, 2012 Rinuś napisał(a):Ja ostatnio przeczytałam pod zdjęciem Brutusa na fejsie, że obroża jest niebezpieczna dla dużych psów, tzn dla ich kości i stawów :diabloti::diabloti: No jeśli pies na obroży prze do przodu, charcze, prycha śliną, ryczy, skrzeczy, skwierczy i dyszy jak astmatyk, przy czym kaszle jak gruźlik i co jakiś czas ma odruch wymiotny, to można rzeczywiście wysnuć podobny wniosek ;) Ale dla normalnego psa ogarniającego chodzenie na smyczy to szczerze nie wiem, jaka jest różnica między szelkami a obrożą. Quote
motyleqq Posted December 4, 2012 Posted December 4, 2012 evel napisał(a):No jeśli pies na obroży prze do przodu, charcze, prycha śliną, ryczy, skrzeczy, skwierczy i dyszy jak astmatyk, przy czym kaszle jak gruźlik i co jakiś czas ma odruch wymiotny, to można rzeczywiście wysnuć podobny wniosek ;) Ale dla normalnego psa ogarniającego chodzenie na smyczy to szczerze nie wiem, jaka jest różnica między szelkami a obrożą. ale to co opisujesz nie ma chyba związku z tym, czy pies jest duży, czy mały, bo i taki i taki może się tak zachowywać na smyczy ;) Quote
Rinuś Posted December 4, 2012 Posted December 4, 2012 evel napisał(a):No jeśli pies na obroży prze do przodu, charcze, prycha śliną, ryczy, skrzeczy, skwierczy i dyszy jak astmatyk, przy czym kaszle jak gruźlik i co jakiś czas ma odruch wymiotny, to można rzeczywiście wysnuć podobny wniosek ;) Ale dla normalnego psa ogarniającego chodzenie na smyczy to szczerze nie wiem, jaka jest różnica między szelkami a obrożą. To jedno, ale zdjęcie było psa w obroży bez smyczy podpiętej i wtedy też mu szkodziła :diabloti::diabloti: Quote
evel Posted December 4, 2012 Posted December 4, 2012 Tak. Podejrzewam jednak, że to wyszło na fali ogólnego hejtowania na obroże (na rzecz szeleczek, oczywiście). Ciekawe, co piszą pod zdjęciami psów w kolcach (kij, że dobrze używanych w konkretnym celu) i dławików :evil_lol: Quote
motyleqq Posted December 4, 2012 Posted December 4, 2012 evel napisał(a):Tak. Podejrzewam jednak, że to wyszło na fali ogólnego hejtowania na obroże (na rzecz szeleczek, oczywiście). Ciekawe, co piszą pod zdjęciami psów w kolcach (kij, że dobrze używanych w konkretnym celu) i dławików :evil_lol: coś Ty, pieski w ogóle powinny chodzić bez niczego, nieważne gdzie :cool3: szeleczki robią krzywicę, obroże problemy z kręgosłupem, dławik dusi, a po kolcach są wielkie dziury :cool3: Quote
Vectra Posted December 4, 2012 Posted December 4, 2012 motyleqq napisał(a): a po kolcach są wielkie dziury :cool3: na karku :grins: latała taka fotka na FB ... właśnie "promująca" zło kolczatki. Pies w kolczatce , kolczatka i na koniec fota psa z dziurami na karku , po kolczatce. Urzekła mnie ta historia , a najbardziej żałosne wpisy pod zdjęciem :evil_lol: Quote
motyleqq Posted December 4, 2012 Posted December 4, 2012 Vectra napisał(a):na karku :grins: latała taka fotka na FB ... właśnie "promująca" zło kolczatki. Pies w kolczatce , kolczatka i na koniec fota psa z dziurami na karku , po kolczatce. Urzekła mnie ta historia , a najbardziej żałosne wpisy pod zdjęciem :evil_lol: no właśnie o tą fotkę mi chodzi :evil_lol: Quote
Amber Posted December 4, 2012 Author Posted December 4, 2012 Jak dobrze, ze nie mam FB. Jak na dogo jest miliard oszołomów, to co dopiero na takim spędzie różnych osób, które w większości nie mają o psach zielonego pojęcia ;) Quote
Vectra Posted December 4, 2012 Posted December 4, 2012 Amber napisał(a):Jak dobrze, ze nie mam FB. Jak na dogo jest miliard oszołomów, to co dopiero na takim spędzie różnych osób, które w większości nie mają o psach zielonego pojęcia ;) a na FB to te same jednostki co na dogo :evil_lol: Quote
Amber Posted December 4, 2012 Author Posted December 4, 2012 To przynajmniej nie muszę czytać tych głupot x2 albo w innej wersji :lol: I tu mi cale szczescie nie przychodzi (jeszcze ;) ) nikt i nie pisze pod zdjeciem jaki moj piesek jest nieszczęśliwy w kolczatce ;) Quote
Rinuś Posted December 4, 2012 Posted December 4, 2012 Amber napisał(a): I tu mi cale szczescie nie przychodzi (jeszcze ;) ) nikt i nie pisze pod zdjeciem jaki moj piesek jest nieszczęśliwy w kolczatce ;) ja mogę Ci napisać, że brzydko wygląda :diabloti: chociaż fakt, że nie widziałam go jeszcze w kolcach nigdzie :cool3: za to ja się przyznaję, że właścicieli labków nakierowuje na zamianę kolców na zwykłą obrożę :diabloti: Quote
Amber Posted December 4, 2012 Author Posted December 4, 2012 Wygląda paskudnie i jest wyskubany od nich, ale niestety siła wyższa. Nie chce wylądować w szpitalu bo w necie ktos pisze, ze kolce sa be ;) Quote
Vectra Posted December 4, 2012 Posted December 4, 2012 i ten kaganiec , o biedny ten dobermanek oj biedny :placz: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.