Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Vectra napisał(a):
a ja Wam powiem , że staffiki idą w lepszym kierunku niż były w latach 90 :)

a dobermany to czasem ze skrajności w skrajność .... straszna była moda , na takie total sarenki , aż żal było patrzeć.
Ja jak szukałam dobka , to ciężko dość było znaleźć mocniejszego zwierza. Bo coś o wzroście 60 cm i wadze 20kg , to mnie nie interesowało ;)

Taaaa ze skrajności w skrajność...

Unbelievable napisał(a):

Byłaby fajna gdyby nie fatalna wada grzbietu ;)

Posted

JEZU pomocy! :shake: Psy mi powariowały... Wszystko było spoko, aż wyszłam z Jarim na ostatni spacer, wróciłam, wzięłam jamnice... I się zaczęło. Jari myśli, że Finka ma cieczkę! :mdleje: Zupełnie nie wiem o co biega... Ona wycięta 3 lata temu dobre, a on się do niej dobiera, kłapie paszczą, liże ją... Ona go bardzo kocha, więc się odgryza... No sajgon jakiś :angryy: I tylko do Finki, Cortinę olewa... O co kaman?! Zamknęłam go w pokoju, to siedzi i drze ryja... On zwariował czy z nią coś nie tak...?

Posted

Amber napisał(a):
Taaaa ze skrajności w skrajność...


Byłaby fajna gdyby nie fatalna wada grzbietu ;)


Grzbiecik jak ja to nazywam "fale dunaju":evil_lol:Ona i tak ma luz.Luc ma na lędźwiach taki kręgosłup ,że na plecach sie nie może położyć:lol:

Posted

Amber napisał(a):
JEZU pomocy! :shake: Psy mi powariowały... Wszystko było spoko, aż wyszłam z Jarim na ostatni spacer, wróciłam, wzięłam jamnice... I się zaczęło. Jari myśli, że Finka ma cieczkę! :mdleje: Zupełnie nie wiem o co biega... Ona wycięta 3 lata temu dobre, a on się do niej dobiera, kłapie paszczą, liże ją... Ona go bardzo kocha, więc się odgryza... No sajgon jakiś :angryy: I tylko do Finki, Cortinę olewa... O co kaman?! Zamknęłam go w pokoju, to siedzi i drze ryja... On zwariował czy z nią coś nie tak...?


A nie ma ona cieczki?Mimo sterylizacji(czasem spartolonej) suka może mieć cieczke.

Posted

No jak ją wycieli 3 lata temu to nie miała nic, zresztą teraz też nie ma. Sucha jest jak wiór, nic nie kapie... Ja pierdziele... :shake:

Posted

Nie no zajebiście jest, Jari mi leży pod drzwiami i piszczy... Mogłabym ją do TŻ zawieść ale tam też jest pies i jak ona ma faktycznie coś z tą cieczką to oni tam nie wyrobią :shake:

Posted

a moze jest chora...?? czy cos. nie wiem, ale on moze od niej czuc po prostu cos dziwnego, niekoniecznie cieczke.. rzeczywiscie dziwne.. dziwne..


A mnie sie stare dogi bardziej podobaly niz teraz. Jak jeszcze nie były krowami. Teraz niby fajniejsze takie wielkie ale ile można... jak za kolejne 30 lat bdą wyglądac?? I bulle stare też ładniejsze.
A naj naj naj to ONki :loveu:

mam gdzies stara ksiazke z rasami psow i lubie sobie czasami pooglądac i porównywac z tym co mamy teraz. Niektore rasy kiedys byly po prostu brzydkie, ale są tez takie które teraz są karykaturami

Posted

:o no to Ci współczuję, bo podejrzewam, że wiem co przechodzisz..

Hmm dziwne, ze tylko Finkę... a nie ma w okolicy jakaś suczka cieczki? i jemu sie popytoliło?

poważnie, czytałam, ze do suczki po sterylce schodziły się psy... bo w okolicy była cieczka :roll: .. może otarła się brzuchem czy coś?

no bo gdyby było coś nie tak, to wcześniej coś działoby się...



no właśnie.. a jak ONki wyglądały :-o:-o
najlepsze jest to, że każdy gdzieś słyszał, ze chcą znowu dążyć do prostych grzbietów.. ale na wystawach tego nie widać.. :shake::shake:

Posted

U nas w bloku nie ma żadnego psa teraz nawet... Jak na spacerze to daleko, na sralniku... Ale, że aż tak...? I tylko Finkę, a Cortinę by olewał...? On w ogóle mało seksualny był zawsze ;)

Finkę wykąpałam, popsikałam sprejem na cieczkę co mi jeszcze został, ale nic to nie dało :shake:

Posted

może mieć zapalenie np pęcherza , wtedy to taki jest efekt że pachnie suka jak przy cieczce.

Przerabiałam jak Klamka się podsikiwała .... Mieczysław szalał do niej okropnie.

Klamka miała sterylkę 5 lat temu ;)

Posted (edited)

Tylko, że Finka nie podsikuje... Nawet podkładów już nie kładę, wytrzymuje normalnie z siusianiem do spaceru. Ma 3 dziennie i nie moczy w przerwach ani w nocy... :shake:

Edit: Się mój pies uspokoił, wypuściłam go, trochę pomolestował Finkę, ale wrócił, trochę pomarudził i się w końcu położył i przestał jęczeć... Tak więc wytłumaczeniem jest chyba cieczka gdzieś na osiedlu... Obstawiam naszą kochaną kundelkę Megi, bo to jedyna suka w pobliżu... 2 klatki dalej. I teraz sobie przypomniałam, że gdzieś na jej wysokości Jari spuścił łeb i rył kagańcem po asfalcie, czego nigdy nie robi... Aż go w łeb stuknęłam, co odwala... :p Chyba mi piesek w końcu dojrzał... Zobaczymy jak będzie jutro, bo jeżeli tak samo jak dziś, to nie ma przebacz, będzie gruz żarł, a na kastrację go wyślę :evil_lol: Na razie zaprzestanę chodzenia pod tamtą klatkę i na sralnik, bo wiem, że ona tam spaceruje i będę dawać w drugą mańkę nad Wisłę tylko.

Jeszcze a propos kagańców, to kupiłam w końcu CHOPO i faktycznie paski, skórzane, grube... ale co z tego, jak psu spada kaganiec z łba? :razz: Tak to się trzyma, ale po prostu paski są za grube i się nie układają tak dobrze. Matka moja zdolna krawcowa ;) zszyła mi Maszera i teraz już sama nie wiem co zakładać? U CHOPO paski się powinny wyrobić chyba z czasem?

Aaaaaa... I usunęli photobloga http://www.photoblog.pl/amber07/127399607 :evil_lol: Przez przypadek zajrzałam, bo szczerze to już o tym zapomniałam... Co ja się z tymi kretynami miałam to tylko moje... Jutro wstawię wam fotkę jaką im przesłałam w celu sprawdzenia swojej tożsamości :evil_lol:

Edited by Amber
Posted (edited)

paski w chopo się wyrobią, moje sa już jak szmatki przez używanie ale nadal dobre tylko wyrobione .
co do cieczki coś Jari długo dojżewał :lol: może to i dobrze.
mój miesiąc temu zczaił że sąsiadki suka ma cieczke i było po spacerach :roll: i w tamtym momencie pierwszy raz pomyślałam o założeniu kolczatki (tak ciągał w tamtą strone).

edit: przypomniało mi sie jak moja suka miała zatkane gruczoły to psy za nia latały jak w cieczce .
może i Finka ma zatkane i wydziela zapach .

Edited by gops
Posted

W sumie to ja mam Maszera, a CHOPO w drodze jest... ale ja mam oba z cienkimi paskami..
Ostatnio była promocja na kagańce, na te modele starsze... i nie wiem czy jeszcze jej nie ma....


U mojego wuja, z którym dzieli nas tylko płot suczka miała kiedyś cieczkę.. Ciap zareagował pt. o jej czuję cieczkę, ale nie było żadnych akcji.. ale jak Sonia miała to :mdleje: dlatego jak na razie to zraziłam się do suczek :evil_lol::evil_lol:

Posted

Dziś jest tak samo jak wczoraj tj lata do Finki, trochę ją potrąca nosem, ona się wydrze, on popiszczy ale jest względny spokój... Na spacerze jest niespokojny, w domu też... Kij wie co to :shake: Zobaczymy jak będzie dalej ;)

Co do pasków to w takim razie będę musiała się zaprzeć i wychodzić w CHOPO tylko... Ale naprawdę jest to wnerwiające, bo wczoraj mu spadł jak się pochylił powąchać trawę :lol:

Posted

A może trzeba ciaśniej zapiąć? Albo dziurkę dorobić? Paski w chopo się bardzo wyrabiają z czasem, u nas z 4. dziurki teraz doszło do tego, że zapinamy na 2. :lol: Ale poza tym kaganiec na 5 z plusem.

Posted

Nie, właśnie z regulacją też jest dziko, bo różnica między 2 dziurami wygląda tak, że na jednej jest za luźno, a na drugiej trochę za ciasno i kaganiec wchodzi na oczy z lekka i przyciska się do nosa. Ale myślę, że się ta dziura z czasem wyrobi i będzie idealnie.

Mi się niestety średnio podoba jeszcze ten czerwony filc na nosie... Nie lubię tego koloru ;)

Posted

Czerwony jest banalny ;)

Doszły dziś (w końcu) szeleczki dla jamnic z trixie. Są śliczne, kolorki ładniejsze niż na zdjęciach :loveu: Niestety są z dwóch serii, niebieskie z nowszej, a zielone ze starszej i te zielone mają trochę krótszy pasek na plecach przez co się tak ładnie nie układają... A może to i wina psa, bo Cortina wygląda w nich jak batyskaf :evil_lol:

Foty cyknę jutro jak będzie jasno, bo teraz i tak by wyszły żółte i brzydkie...

Posted

Mi zawsze wmawiano ,że jamniczek nie może chodzić w szeleczkach:-(A w sklepie były takie śliczne niebieskie i tak bardzo chciałem dla swojego parówka takie ,a mama sie nie zgadzała:-(

Boż jaka ze mnie melepeta.Zaszkliłem sobie oczy na wspomnienie po psie którego nie ma już 9lat...

Posted

Podobno szelki krzywią łokcie u jamników w fazie wzrostu. Ja tam w ogóle nie jestem fanką szelek, na codzienne spacery to trochę przerost formy nad treścią. Ale Finka po 13,5 roku się doczekała pierwszych w życiu (i pewnie ostatnich :eviltong:)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...