ania z poznania Posted March 25, 2011 Posted March 25, 2011 Choleraa napisze piękny tekst dla Lizy, ale ma jeszcze przed nią dwa zgłoszenia, tak że dla Lizy tekst będzie za ok. 3dni. Quote
ewab Posted March 25, 2011 Posted March 25, 2011 ania z poznania napisał(a):Choleraa napisze piękny tekst dla Lizy, ale ma jeszcze przed nią dwa zgłoszenia, tak że dla Lizy tekst będzie za ok. 3dni. Czekamy cierpliwie:) Quote
Rumi. Posted March 25, 2011 Posted March 25, 2011 przepraszam za offa ale zaglądnijcie, hotelik domowy u Arktyki to zwykła obora, psy odwodnione, dramat! http://www.dogomania.pl/threads/204773-Domowy-hotel-w-oborze-DT-u-Arktyki Quote
savahna Posted March 26, 2011 Posted March 26, 2011 Zajrzałam po dłuzszym czasie. Brak słów...:lol::loveu: Mam nadzieje,że szybko znajdzie swojego człowieka...:p Quote
andzia69 Posted March 26, 2011 Author Posted March 26, 2011 Mała czuje się na tyle dobrze, ze burczy jak jej p. Teresa grzebie przy łapce:) chyab ma dosć tych wszystkich zabiegów:):) poza tym to super przytulaśna sunia, która ma mały motorek w 4 literach:) Quote
TERESA BORCZ Posted March 27, 2011 Posted March 27, 2011 Właśnie , ma motorek i to super nowoczesny, tak bardzo pragnie człowieka że bez przerwy biega za mną, nie usiedzi a ja nie bardzo chcę by za wiele się ruszała bo wtedy przy nadmiernych ruchach te ranki mają mniejsze szanse na szybsze zasklepienie, więc jestem przez to sporo dnia uziemiona, siedząc obok niej i głaskajac, bo wtedy jest spokojna/ Może nadmiar głasków zaspokoi choć częściowo jej dramatyczne na nie zapotrzebowanie/ Jest zainteresowane programem tv i tak sobie razem ogladądamy, ostatnio obszczekała jak należy reklamę Pedigree, nie darowała też planszy z MASTIFEM ale tam to już był głos więc obszczekanie bardziej zrozumiałe, jest śliczna bedę to sreberko póbowała jakos obfocić/ Quote
savahna Posted March 27, 2011 Posted March 27, 2011 To sobie czekamy na zdjecia. Jak dobrze,ze pod taką opiekę trafiła...:lol: Troche nadrobie zaległosci w ogłaszaniu i jak bedzie trzeba to moge ją pooglaszać. Quote
ewab Posted March 27, 2011 Posted March 27, 2011 I znowu serdecznie dziękuję:loveu::loveu::loveu: za wpłaty dla niuni: 17.03.2011 Bjuta - 10 zł 18.03.2011 Itske - 30 zł 18.03.2011 Magdalena W.Ś. - 50 zł 21.03.2011 Mikołaj K. - 10 zł Mam jeszcze jedną wpłatę ale muszę ją zidentyfikować. Quote
andzia69 Posted March 27, 2011 Author Posted March 27, 2011 dostałam zdjęcia od p. Teresy:) moze i z komórki...ale widać cud piękności ranki!:) Quote
choleraa Posted March 27, 2011 Posted March 27, 2011 Zęby.. wielkie metalowe zęby, inne niż wszystko co znam.. Boję się zębów, waże tylko 7 kilo i nie raz jakieś większe psisko kłapnęło mi przed nosem.. ale te zęby nie gryzły... one cięły, wbijały się w ciało i rozrywały je na kawałeczki, tępo trzymały, choć nie miały ochoty zabić.. Kły.. nie ostre- najbardziej tępe kły jakie widziałam... ale i najsilniejsze, które mnie trzymały.. Szamotałam się 3 dni, rwąc skórę, mięśnie, łamiąc kości, w błocie i zgniłych liściach, błagając w duchu, by bezlitosny metalowy potwór zlitował się nade mną- zabił, albo puścił.. Trzonowce... które do dziś czuje zaciśnięte na zakrwawionej łapie.. pomimo, że już jej nie mam.. Znaleziono mnie w lesie i natychmiast zaprowadzono do lecznicy.. Kiedy oczyszczono rany z piasku i liści, ludzie przestali mówić cokolwiek... W wielkiej ciszy i smutku przeprowadzono serię operacji, których ból był tak niewielki w porównaniu z uściskiem metalowej szczęki.. Wnyki- jedyne słowo, które wychodziło z ludzkich ust.. Wyglądali na smutnych i przerażonych.. ale ich twarz rozjaśniała się za każdym razem, gdy patrzyli w moje oczy- świecące, spokojne, pełne nadziei.. Dziękuję Wam ludzie, kocham Was i proszę... nigdy nie chodźcie w nocy do lasu- jest tam najstraszniejsze, bezduszne, najgorsze zwierzę na świecie, które schańbiło wszystkie inne zwierzęta- WNYKI.. Zazdroszczę, że ludzie są tacy dobrzy i wspaniali.. Uratowali mnie przed potworem z piekła.. Bo skąd mógłby pochodzić? Quote
ania z poznania Posted March 28, 2011 Posted March 28, 2011 Choleroo, wielkie, wielkie dzięki :Rose:! Quote
Jasza Posted March 28, 2011 Posted March 28, 2011 A mi się znowu płakać chce jak to czytam.....:placz::placz::placz: Quote
TERESA BORCZ Posted March 28, 2011 Posted March 28, 2011 No dzieęki za wstawienie zdjęć, ja stale jestem zajęta łataniem takich bied i nie mam czasu się nauczyć, zrobiłam wczoraj bardzo dużo zdjęć co jest zajęciem niewyobrażalnie ekstremalnym przy żywotności sunieczki, ale co nieco się udało, mam sporo w drugim telefonie i nie poszły bo uruchamianie usługi pracochłonne ale spróbuję, tam jest sporo bez tego kołnierza, to jeszcze nam ozdobi wątek Najbardziej mnie cieszy że wyszły te fotki z kudełkami, bo jak wiecie one rosną tylko na zupełnie zdrowych fragmentach skóry, co znaczy że zbliżamy się do sukcesu!!!! Widać tylko ciemne, ale jest mnóstwo przepięknych delikatnych jasnych i takiego meszku , coraz bliżej rany!! NIE MA ŚLADU PO MARTWICY OD RANY KU STOPIE!!! Trudno opisać jak się cieszę zwłaszcza że sunia nie odczuwa bólu, w maści jest także składnik przeciwbólowy, sunia biega i skacza na wersalkę i z wersalki, poszczekuje na innych czworonożnych współmieszkańców, i ma cudowny apetyt, sierść się pięknie błyszczy a sunia ma cudowną zdolność doceniania świeżo wypranych i wyprasowanych legowisk i prześcieradełek , wspaniale się na nich rożciąga/ Muszę prasować by nie było za wiele bakterii , zostawiam te ranki zawsze odkryte, szybciej się goją/ Lizunia jest też takim domowym strażnikiem temperatury, jak jest tylko ciut za ciepło, przenosi się z legowiska na podłogę! Wzrusza to że jakoś mi wybacza wszystkie te tortury 3 razy dziennie,albo tak szybko zapomina bo przecudownie się przytula, i jak przerywam głaski wciska mi mordeczkę w dłonie z prośbą w oczach o jeszcze / Staram się robić wszystko bardzo delikatnie i pomalutku i jak widać to owocuje, postaram sie zrobić jakies zdjęcia takie portrecikowe bez kołnierza i wstawimy z czyjąś pomocą/ TEKST O WNYKACH BARDZO PIĘKNY!!1 Quote
edit Posted March 28, 2011 Posted March 28, 2011 Pani Tereso cudownie się Pani opiekuje Lizunią, bardzo się przejęłam losem tej psinki i kibicuję jej w walce o życie i powrót do zdrowia. Chętnie znowu wspomogę jakąś kwotą jej leczenie u Pani Teresy i mam pytanie czy jesli prześlę pieniążki na konto Świętokrzyskiego Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami „Zwierzak" to trafią one do Pani Teresy? Quote
savahna Posted March 28, 2011 Posted March 28, 2011 Ranki rzeczywiscie ładne, ale dopiero teraz widze, jakie duże ....:shake: Musiało strasznie wygladać, jak jeszcze sie paprały...:roll: Sunia w cudownych rekach. :loveu: A tak z ciekawosci zapytam, czy osoby które przywiozły Lize z Lisowa wiedzą co się z nia teraz dzieje,że wychodzi na prostą, czy nie mają kontaktu? W sumie gdyby sie nie zatrzymali, to trudno sobie wyobrazic nawet, co by się z psina działo...:razz: Quote
erka Posted March 28, 2011 Posted March 28, 2011 edit napisał(a):Pani Tereso cudownie się Pani opiekuje Lizunią, bardzo się przejęłam losem tej psinki i kibicuję jej w walce o życie i powrót do zdrowia. Chętnie znowu wspomogę jakąś kwotą jej leczenie u Pani Teresy i mam pytanie czy jesli prześlę pieniążki na konto Świętokrzyskiego Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami „Zwierzak" to trafią one do Pani Teresy? Lepiej by było wpłacić bezpośrednio do p.Teresy, bo ŚTOZ musi sie ze wszystkiego rozliczać fakturami, a trudno będzie p.Teresie zdobyc faktury na wszystkie wydatki. Ciesze sie ogromnie ,że Lizunia tak szybko dochodzi do zdrowia:):):). Quote
Pies Wolny Posted March 28, 2011 Posted March 28, 2011 Jest super. Rany na tyle ładnie wyglądają, że można by chyba zaryzykować ich zamknięcie z pozostawieniem sączka. Dobra robota. Tereso jesteś Wielka - a ... już mówiłem to .... jeszcze raz :loveu::loveu::loveu: i buziaki. Quote
ewab Posted March 28, 2011 Posted March 28, 2011 Edit tak jak napisała erka, jeśli wpłacisz bezpośrednio na konto p. Teresy nie będzie musiała brać faktur. Savahna -Państwo, którzy przywieźli sukę, byli w Lisowie tylko przejazdem. To są kielczanie i leczą swojego osobistego zwierza w tej samej lecznicy, w której była Liza. Quote
TERESA BORCZ Posted March 29, 2011 Posted March 29, 2011 w tym Lisowie psiak był w lecznicy czy jest możliwe ze stamtąd pochodzi? może jej ktoś szuka? Przydałoby się zgłosić o wnykach w lasach do odpowiednich "czynników", może jakiegoś nadleśnictwa??? Savannah, rany były naprawdę bardzo duże i okropne, na wylot, teraz są malutkie i czyste, tak że już i dreny nie bedą potrzebne, nie da się opisać jak mnie to cieszy, sunia próbuje juz przewodzić calej mojej ferajnie, a dziś co najśmieszniejsze znalazłam ją w środku nocy na mojej kołdrze, nie dziw że nie mogłam się poruszyć! Jedzenie starannie wybiera, wszystko, łącznie ze smakołykami dokładnie i długo obwąchuje i smakuje zanim zabierze się do jedzenia, trochę mi to więc zajmuje czasu, ale czego sie nie robi dla takiego cuda? Tuż przy moim pseudo balkonie na podstawie do anteny satelitarnej cukrówki założyły , jak co roku, gniazdo i już są w nim jajeczka, sunia jest ogromnie zainteresowana tą rodzinką, najpierw ptaszki obszczekiwała, teraz już tylko obserwuje/ Nareszcie odkryłam czemu część zdjęć mi wychodziło w opcji video, i prawdopodobnie nie wszędzie da sie wstawić a część normalnie Zrobię jeszcze raz takie portretowe fotki bez kołnierza będzie więcej do podziwiania i może kogos o dobrym sercu zauroczy tak jak nas/ Już nareszcie powzięłam mocne postanowienie zakupu ekstra aparatu i nauczenia się tych ogłoszeń, to wiecej pomogę!! Quote
azalia Posted March 29, 2011 Posted March 29, 2011 To wielka radość,że sunieczka dochodzi do zdrówka,dzięki Twojej wielkiej,profesjonalnej trosce-Wielkie dziękiTereso ja jeszcze raz nieśmiałoCię poproszę,bo masz tak wielką wiedzę,czy znasz jakiś sposób na modzele u psa(walczę różnymi sposobami bez efektów)Pozdrawiam serdecznie i mizianko dla Lizuni! Quote
Agata P Posted March 29, 2011 Posted March 29, 2011 Tekścik do ogłoszeń gotowy-jest piękny taki wzruszający:-( Jak będą nowe zdjęcia to może,zacznę ją juz powoli oglaszać??? Lizunia mając taką cudowną opiekę tak szybciutko dochodzi do zdrowia:loveu: .Pani Tereso jest Pani cudotwórczynią:Rose: Quote
wilczek007 Posted April 4, 2011 Posted April 4, 2011 cioteczki pomóżcie, czy i gdzie Luiza miała jakis bazarek, jedna ciotka zakupiła tam rzeczy, podała swoje namiary i tel, ale wciaż nie ma internetu i chciała by sie zkimś skontaktowac w sprawie wpłat a nikt sie nie odzywa... :( Quote
divia_gg Posted April 4, 2011 Posted April 4, 2011 Juz wyjasnione. asinek podawala nr telefonu do siebie, a ja se zapomnilam o tym i pisalam do niej wiadomosci, a ona z netem nie za bardzo teraz. Ale mysle ze juz jasne wszystko. Juz mysle ogarnelam bazarek, wiec niebawem beda juz pewnie wszystkie kwoty. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.