Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Witam Wszystkich
Wczoraj odwiedziłam Tereskę oczywiście poznałam urocza sunieczkę :) o wspaniała pełna energii dziewczyna - Jest niesamowita Poniżej kilka fotek z cudow jakich dokonala Teresa :)















Mam tez film jak malutka bryka ale niestety nie potrafie go umieścić na dogo. Czy moze ktoś mi przeslać swojego maila wyśle filmik :)

  • Replies 736
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Mała jest przecudna i straszliwe żywe sreberko, nawet w dwójkę jest trudno ją jakoś ufocić, tymbardziej że każdy nowy w pomieszczeniu człowiek to cel niesamowitych pieszczot suni, nie da odpocząć ale to cieszy bo świadczy o zdrowiu odzyskanym!!!

Łapeczki jak widać pięknie zagojone a teraz pozostało ugładzać te ślady odpowiednią maścią i "przywoływać bliżej" już rosnącą sierść / Muszę jej zaaplikować przez te kilka dni porcyjki olejku z ogórecznika, który pomoże w dorastaniu i uszlachetnieniu tej sierści /Będzie super sunia, sprawna i wesoła/ Czuje się już pełnosprawnym członkiem sfory , i pełnoprawnym mieszkańcem domu, pierwsza reaguje na domofon, ma też stałe miejsce właśnie na kolanach u mnie w każdej wolnej chwili i konkuruje o nie pazurkami z moim jamniolem i Foksikiem dymińskim, no i oczywiście ma stałe zaanektowane bezdyskusyjnie miejsce na wersalce w nocy , pieszczocha nieziemska/ Ma apetyt jak należy, wszystkie nowości w swoim menu sprawdza pieczolowicie i jest ostrożna, ale jak się już przekona to wie jak trafić do kuchni po repetę/

Lisa jest mądrym psiakiem, na wszystkie psiaki reaguje przyjażnie, bo nie wymagają wiekszej ilości zabiegów dziennie, a te ona traktuje jako pieszczoty i jest wtedy zazdrosna, Poszczekuje i warczy srogo tylko na dużą sunie Szarunię bo ta jest po bardzo poważnej operacji i moje przy niej 3 krotne zabiegi każdego dnia są powodem do zazdrości,ale pomalu się przyzwyczaja/

Odczuła też bardzo smutne wydarzenie w domu, i wtedy cały wieczór i noc była spokojna, odszedł mi niestety bardzo chory psiak o którego walczyłam prawie 10 miesięcy, wiele chorób wyleczone, ale jedna okazala sie zabójcza, LISA zrozumiała naszą rozpacz i łzy i była niezwykle spokojna , niemal wylękniona/

Korespondentka będzie dzisiaj już napewno i zrobimy bez pośpiechu jakies portretowe fotki, mam nadzieję że jej psiak już ok , może nawet lepiej że dzis a nie wczoraj bo nie byłam w stanie wogóle myśleć i działać z rozpaczy po tym psiku, człowiek jednak ogromnie się przywiązuje nawet do tymczasków, zwłaszcza gdy wymagają takiego ogromnego nakładu pracy

Posted

Bardzo mi przykro z powodu psiaczka:(:(:(, czy to Promyczek?

Lizunia cudnie wygląda, juz prawie nie ma śladu, po tych straszliwych ranach:).
A mordeczka super sympatyczna:).

Posted

nie odszedł PROMYCZEK, ten starszy pan (odpukać w niemalowane) wszedł już w roczek chyba 18ty i ma się dobrze i oby jak najdłużej, odszedł młodszy ale też wiekowy Rodzyneczek który byl u mnie od około 10 miesięcy, odszedł z domku ale nie z serca i zapamiętam go jako najspokojniejszego , najpokorniej znoszącego niedole wszelkich chorób, których większosc opanować się udało, ale tej najzdradliwszej nie!!

Dzisiaj była u mnie KORESPONDENTKA, zrobiłyśmy sesję zdjęciowa naszej gwiazdki i miała się okażję przekonać co to za ziółeczko, jest sporo zdjęć więc będzie z czego wybierać, czekajmy cierpliwie aż je opracuje/ Będą także zdjęcia z naszą kocią, sunia w zasadzie poprzestawała na obserwacji , nie wykazała agresji, powtórzę próbę za jakiś czas na dłużej, dla pewności/
Sunia jest w super stanie i może na tych zdjęciach z dobrego aparatu będzie widać przecudne kudełeczki, białe, rudawe i czarne otaczjące te mini pozostałości po rankach,

Będzie też może fotka z moim Promyczkiem no i dymińskiego Foksika/

Posted

No to zaczynamy :lol:, ponieważ zdjęć jest dużo, nie będę wszystkich wstawiała w pełnym rozmiarze, bo mnie zlinczują.



Powitało mnie stado radosnych psiaków. Tak radosnych i brykających, że zrobienie zdjęcia graniczyło z cudem. Non stop w ruchu. Jak Pani Teresa wyszła na chwilę z pokoju, to wszystkie rządkiem ustawiły się przy drzwiach i wpatrywały się w te drzwi, fajnie to wyglądało.
Nie widać po nich ogromu nieszczęść przez które przeszły.
Aż musiałam jeszcze raz spojrzeć na datę założenia wątku, bo myślałam, że coś mi się pomyliło - wątek założono 20 lutego, dzisiaj mamy 15 kwietnia. Sunia jest bardzo radosna, ufna, pełna energii, wszędzie jej pełno. Ma piękną błyszczącą sierść.Zdjęć początkowych nie będę przypominała, a te mówią same za siebie.
Co mnie tak zaskoczyło ? a to :


poniżej : tu jest maleńka ranka, bo sunia sobie coś tam rozerwała - miała założony kołnierz, ale do sesji zdjęciowej został zdjęty






Posted

Foksik - pamiętam tego psiaka jako kłębek strachu. Nie wierzył, że ręka, która się do niego zbliża chce go pogłaskać i przytulić, nie wierzył, że miska z jedzeniem, którą mu daję jest cała jego i że może jeść bez obaw, że ją ktoś zabierze. On wtedy chyba w nic nie wierzył.
Dzisiaj Foksik to nie Foksik. Nawet nie trzeba było go prosić, żeby przyszedł. Sam podsuwał się cały do miziania.








Promyczek, dziadek nad dziadki, co wcale nie przeszkodziło mu w tym, że jako pierwszy wlazł mi na kolana. Przeszkadzała mu lampa z aparatu, więc zdjęć w albumie tylko parę - wolałam go nie stresować.







Koza, teraz Szarunia - szkoda, że nie mam jej zdjęć sprzed "czasu Tereskowego"





Posted

Wspólczuję utraty Rodzyneczka.Sunia przecudna i wrażliwa,doskonale wyczuwa nastroje swojej pańci.Cała rodzinka śliczna i zadbana,mają szczęście,że trafiły w takie ręce.

Posted

Ogromne dzięki Ewuni za sesję i poświęcony czas, moze z tego da się zrobić jakieś ogłoszonka/ Jak widać Lizunia kotki Myszki nie atakuje, raczej w stosunku do niej zachowuje sie spokojnie i z zaciekawieniem, w stosunku do psów i suń jest idealna, ostatnio też i Szarunię zaakceptowała, rodzinka jest oczywiscie wieksza ale część musiałam ulokować w oddzielnych pokojach aby ta sesja jednak doszła do skutku, bo to rownież wielkie pieszczochy!! Ranka na wewnętrznej stronie udka już była pokryta takim zdrowym strupeczkiem, którego w zasadzie sie nie zdejmuje ale Lizunia widać była innego zdania i to "posprzatała," bo już chodzi bez kołnierza, ale nic nie szkodzi to zniknie bardzo szybko!!!

Posted

Liza ma zrobione allegro http://allegro.pl/liza-cudem-uratowana-sunia-z-wnykow-adoptuj-i1568873258.html
wykorzystałam opisy andzi69 i Pani Teresy z wątku Lizy, mam nadzieję ,że się nikt nie obrazi,że bez pytania ,ale czasu mało i przecież chodzi o dobro suni;)
kontakt jest niestety na andzię bo nie mogłam znaleźć namiarów na Panią Teresę
jak co to pisać na pw to zmienię lub dopiszę drugi :p
EDIT: ogłoszenia na małopolskę też zrobione:-)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...