Jump to content
Dogomania

Kropka - kochana sunieczka :) Zostaje u nas na stałe :)


Recommended Posts

Posted

A może by tak ciocia Juldanowa na szydełku psinkowy sweterek zrobiła, coooo? Na pewno byłby piękny i ciepły:) Z takim talentem na pewno by sobie poradziła, a i może kolejny pomysł na bazarek by się stworzył...:):)

  • Replies 587
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Witajcie ciocie :)

Czy widziałyście może gdzieś bazarek z psimi sweterkami??

Bo niestety wszystkie kubraczki, co mamusia dla nas ma są yhm... za małe, oczywiście to wina mamusi, bo za małe ma w domu, wcale nie to że my dużo jemy, nie nie ;)
A wieczory są już zimne i na spacerkach dupcie marzną :oops::oops::oops:

Mamusia powiedziała, że jutro pójdzie ze mną do wujcia doktora i dostanę gik... szczepienie p-ko wściekliźnie i wirusówkom.
Boje się bardzo... czy to będzie bolało??
Mamusia mówiła, że nic nie poczuję, ale ja i tak się boję, bo ona pewnie tak tylko mówi, by mnie pocieszyć...

A przy okazji ciocie kochane - chciałam Was zaprosić na bazarek:

PSIO-KOCIE akcesoria na sterylizację i leczenie bezdomnych kotek - do 25.10.2011 ZAPRASZAMY!!!

[SIZE=2]A ciocia Pyrdka niech intensywnie myśli o takiej mikrosuni, która szuka DT - mamusia mówiła, że ciocia robiła jej zdjęcia w Opalenicy i miała wujka namawiać :eviltong::eviltong::eviltong:

Ciocia namawiaj, namawiaj :loveu::loveu::loveu:

pozdrawiam ciepło
[FONT=Comic Sans MS][SIZE=4]-KROPKA-
[/FONT]

Posted

Ciociu, ciociu to nie zapomnij o mnie i jak już bazarek będzie, to proszę wklej tutaj link do tego bazarku, bo mamusia ostatnio jest tak zabiegana, że może go nie zauważyć :)

Posted

[quote name='Akrum']Ciociu, ciociu to nie zapomnij o mnie i jak już bazarek będzie, to proszę wklej tutaj link do tego bazarku, bo mamusia ostatnio jest tak zabiegana, że może go nie zauważyć :)[/QUOTE]

Wkleję, jak ciotka sklerotyczka nie zapomni :D

Posted

Witajcie ciocie :)

Wczoraj byłam dzielna - potuptałam z mamusią i Pestką do wujcia doktora :)
Oczywiście początkowo wejść do gabinetu nie chciałam, ale jak zobaczyłam, że Pestka z podkulonym ogonem, ale jednak wchodzi, to ja nie chciałam być gorsza i pod przymusem też weszłam.
Wcisnęłam się w kąt i dygotałam...
Potem wujcio włożył sobie do uszu takie dziwne słuchawki, a drugą końcówką dotykał mnie i się przysłuchiwał i nasłuchiwał - może myślał, że tam jakąś serenadę grają??
Duże oczy zrobiłam, nadal jak osika dygotałam - ale wujcio fajny jest, więc po chwili już było po badaniach.
Jak zobaczyłam jak wyciąga strzykawkę z długą igłą, spojrzałam na mamuśkę, która mnie uspokoiła i powiedziała, że nie będzie bolało.
I wiecie co?? Mówiła prawdę :)
Wujcio doktorek najpierw rozmasował, potem nie wiem kiedy podał zastrzyk i znów pomasował - i po krzyku :)

To samo odbywało się jeśli chodzi o Pestkę :)

Po chwili już wychodziliśmy z gabinetu - szczęśliwe, zdrowe, zaszczepione :)

Wiecie - mamusia dawała mi 4 latka, ale wujcio doktorek powiedział, że na jego oko to ja młodsza jestem i wpisał mi 3 lata :)

Gdy wracaliśmy do domu, zaszliśmy jeszcze do domku do babci, jak zwykle bałam się wejść do bloku, ale na szczęście patrzymy, a babcia z rowerem wychodzi :) odprowadziła nas do domku, więc pokazałam jaka to ja odważna jestem i z daleka nawet do niej ogonkiem pokręciłam :)

Na podwórku już czekał na nas Borek, witania się nie było końca, tak się cieszył, że wróciłyśmy z Pestką do domu :)
Potem godzinka biegania, bawienia, przeciągania sznurka :)

Potem dostałyśmy suchej karmy i poszłam na małą drzemkę :)

A jeszcze Wam powiem, że wczoraj tatuś był zły na Borka :shake: bo w nocy Borek yhm ugryzł tatusia na dodatek w twarz...
Borek śpi zawsze na podusi między głową mamusi a tatusia, a że tatuś się rozpycha, to położył głowę na Borka, a ten czarny diabeł zamiast tylko warknąć, to od razu dziab zębami :)
Spuchnięty policzek tatuś wczoraj miał, ale dzisiaj rano już było lepiej :multi:

Takiego to wariatuńcia za braciszka mam :)

I niby taki cwany,odważny i w ogóle obrońca domu, a na spacerki w przy-ciasnawym sweterku już chodzi, bo mu dupcia i plecki marzną :) A wczoraj w połowie wieczornego spacerku deszcz nas zastała, to ja i Pestka odważnie do domu szłyśmy, a Borek już w połowie drogi coraz wolniej i wolniej ciapciał tymi krótkimi łapinkami swoimi :) deszcze się bał :evil_lol::evil_lol::evil_lol:
niedługo dojdzie do tego, że będzie trzeba dla niego platformę na kółkach ciągnąć i jak się zmęczy, to usiądzie oczywiście na miękkich podusiach i pojedzie :eviltong::eviltong::eviltong:

pozdrawiam Was serdecznie

-KROPKA-

  • 2 weeks later...
Posted

Kropeczko , ja tylko melduję , że rzadko piszę , ale zawsze czytam z przyjemnością Twoje opisy i czekam z niecierpliwością na następne :) . Szepnij mamusi , żeby pomyślała , żeby to co tu piszesz zebrać w mały zbiorek i spróbować sprzedać na bazarku . Ja bym kupiła oczywiście , koniecznie z Twoim podpisem :) . Ciekawe co inne cioteczki na to ?

Posted

Witajcie ciocie kochane :)

Ciociu piesiu - mamusia mówiła, że u Ciebie w domku teraz dużo stworków jest, więc domyślam się, że mało czasu masz - ale cieszę się, że mimo wszystko przychodzisz i zaglądasz na mój wątek :)

A u nas w domu kicha...
Nie ma spacerków z mamusią :shake:, nie ma zabaw z mamusią :shake:, ale za to jest duuużo leżenia na tapczanie z mamusią i tulenia i drapkania za uszkami :loveu::loveu::loveu:
I dzielnie mamusi towarzyszymy w tych "ciężkich" teraz dniach, buziaki rozdajemy na złagodzenie bólu, Borek to nawet o dziwo nie szczeka gdy mamusia o kulach idzie - dzielny chłopak :) no i ja też się nie boję - mamusia się obawiała, że jak zobaczę kule, to zaczne uciekać, ale ja wiem, że to dla dobra mamusi i dlatego postanowiłam być odważna i się nie bać :evil_lol::loveu::evil_lol:

Mimo iż energia mnie roznosi, chciałabym jak dawniej bawić się godzinami na dworze i biegać za piłeczkami, które mamusia rzucała, to wytrwale czekam, bo powiem Wam, że z tatusiem bawić się nie chcę i nie umiem... trochę z Borkiem pobiegam, trochę Pestkę pozaczepiam :) i czekam, aż znów wrócą dobre czasy spacerków i wspólnych zabaw :)

Ale naskarżyć Wam jeszcze muszę na naszego kocurrra Bambo, znaczy Murzynka na którego wszyscy wołają Mały :) Bo on jest już prawie rok po kastracji i od jakiegoś miesiąca zaczął nam znaczyć w domku i wujcio doktorek powiedział, że mamy pecha, bo mały procent kocurków po kastracji znaczy teren i właśnie nam się taki trzpiot mały trafił :evil_lol::evil_lol::evil_lol:

A Za to Węgielek znów wrócił kilka dni temu pogryziony przez innego kocura, znów się biły i znów biedak w łapkę został ugryziony i drapnięty koło oka i spuchło mu i wyglądał jak kot - chińczyk ze skośnym okiem :evil_lol::evil_lol::evil_lol:

A dzisiaj późnym wieczorem przyjeżdża do nas ONkowata staaara sunia
http://www.dogomania.pl/threads/216604-Stara-chora-ONkowata-sunia-b%C5%82aga-o-pomoc-i-dom.
, która o 2 giej w nocy wyrusza z wujkiem w drogę do Warszawy do BDT i mamusia się cieszy bardzo, że się udało wszystko załatwić :)

To ja już ciocie kończę i mam nadzieję, że niedługo tu wrócę i znów będę szczęśliwa z długich spacerków :)

pozdrawiam Was wszystkich serdecznie

[FONT=Palatino Linotype]-KROPKA-[/FONT]

Posted

Kropeńko Ty jesteś bardzo dzielna. U Ciebie w domku cały czas się coś dzieje. Jak ty to wszystko wytrzymujesz? Jesteś dzielna tak jak Twoja mamusia. Całuski dla Was moje dzielne kobietki:loveu:

  • 3 weeks later...
Posted

Witajcie ciocie kochane :)

Przepraszam, że ostatnio tak mało się tu udzielam, ale mam dużo pracy :)
Przede wszystkim, muszę przytulać się całymi dniami do mamusi, pilnować ją by za dużo nie chodziła (bo potem narzeka, że boli :evil_lol::evil_lol:), muszę rozrywać takie sznurki, mamusia non stop nowe takie śliczne kolorowe wkłada do naszego koszyczka z zabawkami, no więc muszę na bieżąco się nimi zajmować i rozkładać na części pierwsze.
Czasami dochodzi jeszcze obowiązek nasiusiania na dywan :roll::evil_lol:, z Borka muszę czasami do zabawy zachęcić, a potem gonitwy po domu lub po podwórku, w trawniku trzeba dziury kopać, Pestkę trzeba troszkę pozaczepiać, smakołyki zjadać, dziury w narzucie na łóżko porobić, książkę mamusi pogryźć - oj dużo tej pracy mam, dużo :loveu::loveu:

Ale co Wam powiem to Wam powiem - cieszę się, że mamusia całymi dniami z nami teraz w domku jest, tak uwielbiam się do niej przytulać, gdy wiedziałam że mocno ją boli, to przychodziłam, popiszczałam troszkę, przytuliłam się do jej szyjki i pocieszałam - taka jestem kochana :)
Brakuje mi teraz długich spacerków, do lasu bym pojechała, ale co zrobić - trzeba czekać :)

A w ogóle to chciałam Wam powiedzieć, że odkryłam w sobie zdolności kaskaderskie :multi:
Z tyłu domu mamy nowe schody, ale jeszcze balustrady nie ma, więc po co schodzić schodami jak już piłka na ogród poleciała - lepiej zeskoczyć z samej góry :)
A jak wskoczę do mamusi na fotel przy komputerze, to po co normalnie zeskoczyć, gdzie jest nisko - lepiej wdrapać się na ramie do mamusi i skoczyć z najwyższego punktu :loveu:

Ciocie kochane, powiem Wam jeszcze w tajemnicy, że ostatnio miałam zatarg z Borkiem, ale mam usprawiedliwienie, bo widziałam że już nie je więc poszłam do jego miski i chciałam zjeść co zostawił, a ten jak na mnie ruszył, no i musiałam się bronić i mamusia na nas hukneła głośno, ale przez chwilę najeżeni chodziliśmy :)
A potem mi się spodobało pokazywanie kto w domu rządzi i gdy siedziałam sobie na łóżku, Pestka przyszła i wskoczyła, więc ja dzielna Kropeczka chciałam mieć duże łózko tylko dla siebie, najezyłam się, pokazałam wszystkie ząbki i ruszyłam na Pestkę :lol:, ale niestety ona nie da sobą pomiatać, więc szybko przywróciła mnie do pionu i pokazała, że to ona w domu rządzi, nawet mamusia nie musiała wkraczać do akcji, bo ja szybko zrozumiałam że jak Pestka mnie powaliła i łapą przydusiła do łóżka, to z nią nie wygram :oops::oops::oops:
Teraz już wiem, że z Pestką lepiej nie zadzierać :roll:

Co Wam jeszcze powiem - to ostatnio Borek pokazuje rogi, ugryzł moją babcie, która przyszła w odwiedziny do nas, w nos, drugą babcie chciał ugryźć w główkę - nie wiem co sie z chłopakiem dzieje - on też w żuciu pewnie dużo przeszedł tak jak ja - więc co się chłopakowi dziwić - aczkolwiek mamusia go straszy, że go zawiezie na szkolenie i potem bedzie chodził jak w zegarku :)

Jeszcze Wam powiem drogie ciocie moje, że jeszcze do babci, która z nami mieszka się nie przekonałam, mogę przebywać z nią w jednym pokoju, ale pogłaskać się nie dam, nie podejdę... do tatusia - śpie z nim, ale często przed nim nadal uciekam, na dworze go oszczekam, a w domu - gdy siedzi to do niego podejdę, przytulę się, ale gdy stoi to uciekam i się chowam :oops::oops::oops:
Nie potrafię im zaufać, ale to wybaczalne prawda?? Nie miałam łatwego życia wcześniej, chcę o tym zapomnieć, ale nie potrafię.
Mam swoje lęki i najbezpieczniej czuje się z mamusią, ufam jej całkowicie i kocham całym serduszkiem :loveu::loveu::loveu:

No nic ciocie kochane, kończę już te moje wypociny :)
Niedługo pora spać :)

A tu zdjęcie, żebyście pamiętały jak wyglądam :)


pozdrawiam ciepło

[FONT=Comic Sans MS]-KROPECZKA-[/FONT]

Posted

A ciocia Pyrdka to mnie ostatnio widziała - śliczna jestem prawda?? :loveu::loveu::loveu:

A ja cioci Julcie za to miałam przyjemność pooglądać - przez płot, ukrywając się za nogami mamusi, ale z Julką telepatycznie porozmawiałam :multi::multi:

-KROPKA-

Posted

Ale dziewczynka ma przeżyć co niemiara. Bardzo inteligentna z niej bestyjka :loveu:. Mogłaby już przestać się usprawiedliwiać swoimi przejściami i zaufać tatusiowi i babci. Ale ona chyba tak specjalnie ,żeby mamusia się litowała nad nią i nie chciała jej oddać do obcych.Spryciara.

Posted

Ciocie kochane spieszę donieść, że dzisiaj mamusia zabrała mnie na przejażdżkę :)
Podjechała ciocia Pyrdka autkiem i pojechaliśmy :) Ciocia Pyrdka może powiedzieć, jak się zachowywałam, jak dygotałam i płakałam, ze stresu zrobiłam cioci do autka siusiu :oops::oops::oops:

Potem przesiadłyśmy się do innego autka i z nowymi ludźmi pojechaliśmy oglądać budowę hoteliku, tam biegałam sobie luzem po duuuużym terenie, ale wpatrzona byłam non stop w mamusie, do nikogo nie podeszłam, bałam się... :oops::oops::oops:

Ciocia Pyrdka powiedziała, że klopsik ze mnie jest :oops:
hihi mamusia zagroziła, że niedługo zgłosi mnie na wątek "parówek" :)
Ale to przez to drogie ciocie, że już od kilku tygodni na spacerki nie chodzimy, dzisiaj pierwszy raz opuściłam domek po długiej przerwie - mam nadzieję, że już niedługo znów ruszymy na długie spacerki :)

pozdrawiam Was ciocie kochane :)

Ciociu Poker - cały czas trzymam wszystkie łapki za zdrówko Twojego kocurka :loveu:

[FONT=Comic Sans MS]-KROPCIA-[/FONT]

Posted

Kropka jest prześliczna. Futerko bialutkie jak śnieg.:lol: W Akrum, wpatrzona jak w obrazek:lol: Widać jak obie dziewczyny się kochają. Miło patrzeć, aż ciepło robi się na serduchu.

  • 3 weeks later...
Posted

A co tu tak cicho ,że aż w uszach dzwoni?
Kropciu ,zaglądam na wątki rzadziej , bo nasz kicia bardzo chory i Braszka miała wczoraj sterylkę .Na szczęście z kicią sytuacja opanowana i jest z nami.
Co u Ciebie słychać? Szukasz domku czy zapuściłaś tutaj korzenie?

  • 2 weeks later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...